Widok

Położna - Zaspa !!!

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny pomóżcie- jestem w 37tc, miałam położną z polecenia na Zaspie, jednak w moim terminie ma oblężenie w pracy i poza i niestety nie może mi towarzyszyć. Jeśli któraś z Was miała wykupioną położną na Zaspie i spisała się na medal dajcie znać. Mam takiego stresa że szok !!!
Mój mail m.kwasnik@onet.eu
Z góry dzięki !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem że o tym już na forum było, ale jeśli któraś z Was ma godną polecenia położną proszę o namiary na maila .
Plisss
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam zamówiona polozna jestem w 38 tygodniu ale wiem ze tez jest duze zaintersowanie.napisz mi na maila kogo miałas czarnula25@wp.pl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poszedł mail :)
Ktoś ma jeszcze panią godną polecenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a do kogo miałaś namiar?
ja mam numer do Pani Beaty , jeszcze nie dzwoniłam ale teraz się przestraszyłam, że to może o nia chodzić i już mnie nie przyjmie? :(
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie nie do Pani Beaty :) możesz być spokojna, ale teraz już wiem- lepiej nie czekać i dzwonić dużo wcześniej, bo jest mega wysyp i jest problem z terminami. Radzę zadzwonić i się umówić - będziesz miała spokojną głowę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny,
ja mam jeszcze trochę czasu, ale też proszę o prezsłanie namiarów na sprawdzone położne na Zaspie na adres roksana74@wp.pl
Pozdarwiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, czy mogłabyś mi tez przesłać na maila namiary na położną na Zaspie? Mam termin na czerwiec, ale wolę wcześniej kogoś zarezerwować. Oto mail: mufkaa@gazeta.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam a ile taka połozna mniej wiecej kosztuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uważam,że taka moda na wypożyczenie za kasę położnej nie jest dobre,dlatego że to ich praca,za to im płacą i dobra opieka nad dzieckiem i matki leży w ich zas...obowiązku,a jak sie nauczą za dodatkową kasę być miłe i pomocne to bez wykupu zaczną,jak nie już zaczęły olewać.Wystarczy pokazać pieniądz i tak przyzwyczajać,ja uważam że robicie krzywdę tym których nie stać na to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z Toba Ania27.
Położne same sobie zawód wybrały,wiec dlaczego placic im jeszcze za to,zeby byly w miarę wporządku wobec pacjentek.Ludzie sami ucza ich brania kasy(i innych łapówek)a potem te pacjentki,ktore łapówek nie dają,tylko na tym cierpią musząc znosic niemiłe(lekko mówiąc)zachowania co niektórych poloznych.
A tak apropo...to jesli chodzi o porodówkę to nie spotkalam sie ani oosbiscie ani nie slyszalam o innych szpitalach,zeby polozne podczas porodu byly jakies niemiłe i malo pomocne.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z justi30 i ania27
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lekarze biorą, położne biorą.. tak jest, było i będzie.
A punkt widzenia i potrzeba każdej kobiety jest inna.
W większości kobiet decyduje się na położną nie kierując się fanaberią lecz mają ku temu swoje powody ( mniej lub bardziej poważne).
Wolna wola. Jedna nie da, dziesięć da..
takie życie..
Dla mnie położna, była od początku ciąży oczywistością, ale już porody w prywatnych klinikach (np. SwissMed) to już dla mnie fanaberia, a dla innnych norma i oczywistość...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Biorą...bo dają.To jest świadoma łapówka,która nie jest zgodna z prawem.Jeśli chodzi o prywatne porody za grubą kasę,też uważam za przesadę,ale jak ludzie mają grubą kasę to dlaczego nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodziłam na zaspie, nie miałam "swojej" położnej, a trafiłam na cudowna kobietę. Dziś nawet nie wiem jak się nazywa, a szkoda, bo może mogłabym polecić.
image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie będę płacić za to, żeby położna była miła i pomocna - niech któraś by spróbowała nie być... Na szczęście większość położnych w gdańskich szpitalach jest chwalona przez pacjentki, więc nie mam obaw z tym związanych.

Będę płacić za to, żeby położna była z nami cały czas. Teraz na Zaspie dziennie rodzi ponad 20 kobiet, a szpital przygotowany jest na 7... Choćby te położne święte były, to najzwyczajniej w świecie - nie dadzą rady siedzieć każdej pacjentce między nogami i dopilnować, żebyśmy rodziły jak najszybciej i najlepiej.



Tokio, już się umówiłam z "naszą" położną :) Spotykam się z nią w sobotę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie Agatha nie płaci się za to żeby miła była tylko żeby była cały czas z rodzącą. Nie uważam tego za coś złego zwłaszcza, że płaci się położnej za to że przyszła dodatkowo i poświęciła swój czas wolny.
Ja zawsze będę polecać panią Alę, naprawdę super kobieta i myślę, że dzięki niej mój poród trwał tak krótko i nie jest dla mnie traumą :) :)
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jeszcze nie dzwoniłam, ale chyba juz czas, okaże się jeszcze że bede rodzić normalnie i nie będę miała z kim :) ?

a do tego co napisałas wyżej dorzucę jeszcze, że położnej płaci się także za to, że przyjedzie w swoim wolnym czasie, o każdej porze dnia i nocy ... a płacenei za jej pomoc jest spłycane tylko do tego, że się uśmiechnie 2 razy szerzej jak dostanie 300zł
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodziłam na zaspie 3 lata temu nie płaciłam za połozną, nie płaciłam nawet za poród rodzinny, opiekę miałam super w ostatniej fazie porodu miałam przy sobie chyba 3 połozne, bardzo dobrze wykonujące swoją pracę także nie rozumiem idei "wykupywania" połoznej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie zauważyłaś, że teraz jest tak jakby ociupinkę więcej rodzących, niż trzy lata temu? Nie rzuciło Ci się w oczy stado brzuchatych babek w centrum handlowym? :D

Ech, chciałabym rodzić trzy lata temu... Teraz nie mam nawet pewności, czy uda mi się dostać na Zaspę. Może się okazać, że z braku miejsc zostanę odesłana do innego szpitala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodziłam ponad rok temu również nie miałam opłaconej położnej, nie płaciliśmy za poród rodzinny a opieka rewelacja!!! dodam że leżałam na porodówce dwa razy i łącznie trafiłam na 3 zmiany i nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa na opiekę
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak już jest, że wszyscy jak ich zapytasz to hołdują wziosłym ideom, nie płacić za coś co się należy, nie uprawiać prywaty i być ponadto dla dobra ogółu, tylko, że w konfrontacji z własnymi potrzebami i obawą te wszystkie sprawiedliwości mamy w głęboko w dupie...
dobro ogółu w konfrontacji z naszym prywatnym dobrem zaskakująco traci na wartości :)
to tak jak z rasizmem, jak zapytasz u cioci na imieninach kto jest rasistą to każdy będzie sapał z oburzenia, że nigdy w życiu, ale niech potem nie daj boże córa przedstawi nigeryjczyka za męża to wtedy szybko się okazuje, że tolerują ależ oczywiście, że tolerują inne rasy ... byle u obcych ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co ma "sprawiedliwość" i "dobro ogółu" do wykupienia prywatnej położnej? To jakieś emeryckie bajdurzenie, zaraz na PIS zejdziemy.

Fakty są takie, że:

- położne w naszych szpitalach są bardzo dobre i miłe, patrz posty dziewczyn, które już rodziły bez swojej położnej
- jest ich zdecydowanie za mało, bo kilka lat temu zmniejszono liczbę miejsc na porodówkach, a teraz znów mamy mnóstwo rodzących
- gdy jedne pacjentki mają prywatne położne, to reszta ma wtedy lepszą opiekę położnych "państwowych", więc wszystkie korzystamy

Faktem jest tylko, że proceder powinien być jeszcze bardziej oficjalny, a za usługę powinnam dostać fakturę. Ale czy za prywatne wizyty u położnika dostałam rachunek? A gdybym chodziła na NFZ zgodnie z limitami, to raczej już bym nie miała kogo rodzić.

P.S. Przełamywanie stereotypów, w tym rasowych uprzedzeń odbywa się dokładnie odwrotnie, niż to opisujesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja sis miała położną Alicje Grzesiak- z czystym sumieniem poleca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sprawiedliwość względem matek których nie stać żeby zapłacić, i nie wmówisz mi, że położna nie będzie się bardziej poświęcała dla tych które jej zapłaciły kosztem innych, bo nie zawsze specjalnie przyjeżdża do porodu poświęcając swój wolny czas ! Sama piszesz, że jest ich tyle mniej ! więc to chyba oczywiste, że jeżeli ta jedna z siedmiu położnych siedzi przy tobie za kasę 10h to nie zostaje jej wiele czasu na te "nieopłacone"

co do rasowych uprzedzeń to bardzo często jest tak jak opisałam bo znam takie przypadki z własnego doświadczenia, owszem potem akceptują takie związki bo... nie mają wyjścia i najczęściej robią dobrą mine do złej gry

Agatha wkurzasz się bo to ty jesteś najlepszym przykładem tego co opisałam, Twój wiecznie moralizatorski ton, przywoływanie wszystkich do porządku itd, ale jak chodzi o Twoją ciąże i Twoje dziecko to morale masz gdzieś, płacisz i tyle ! Byle miec dobrze i zamiast się do tego przyznać to oczywiście tworzysz sobie nowe zasady i reguły, byleby wytłumaczyć swoje postępowanie ( a to właśnie jest dopiero typowe dla PiS-u ) jest cwaniak i manipulator pierwszej wody
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Położna przyjeżdża specjalnie dla mnie, więc reszta dziewczyn nic nie traci, a wręcz przeciwnie - zyskuje.

Masz opinie dziewczyn - nikt nie zauważył gorszej opieki, położne bez dodatkowych opłat zachowują się bardzo fajnie.

Przywołaj mój "moralizatorski ton" odnośnie płacenia za to, co chcemy uzyskać. Przykładzik jakiś poproszę. Od lat leczę się prywatnie, bo tak wolę i piszę o tym od lat. Na NFZ nie ma wielkiej szansy robić tego dobrze (większość lekarzy, do których chodzę nawet nie przyjmuja na NFZ), a z moich składek moga sobie korzystać inni. Gdzie widzisz niemoralne zachowanie? Może równie niemoralne było kupienie całkiem nowej wyprawki dla dziecka, podczas gdy wiele osób kupuje rzeczy z drugiej ręki?

Przestań mi wmawiać, że postępuję niemoralnie, bo nie popieram socjalistycznej urawniłowki. Każdy decyduje sam, na co chce wydać pieniądze.

Na temat stereotypów to moze jakąś książkę lub choćby artykuł przeczytaj. To, że akurat w Twoim otoczeniu coś takiego się wydarzyło, nie oznacza jeszcze, że to prawidłowość. W mojej rodzinie jest akurat odwrotnie. O czymś świadczy pojedynczy przypadek? Tylko o pojedynczych osobach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja myślę, że zu duzo tu emocji doszło do głosu. Bo idąc tropem, że Ci co płacą zabierają coś tym, których na to nie stać i przezwyczajają do tego to należy też potępiać tych, którzy chodząc do lekarza prywatnie. Przecież to ich zawód i powinni każdego przyjąć i tak samo traktować. A tak często lekarz pracuje prywatnie i na NFZ i przezwyczjaony do tych, c płacą powinien być niemiły dla tych grugich itd. itp. I tak w każdej dziedzinie życia. Tak jak dziewczyny piszą nie płaci się za uśmiech tylko, żeby dana położna opiekowała się tylko nami, przeważnie w jej wolny dzień. Dużo tutaj jet dziewczyn, które nie płąciły, a miały dobrą opiekę. Właściwie wszystkie. Więc ta teoria jednak nie za bardzo się sprawdza, że już się im "nie za kasę" nie che...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha ty tylko cały czas odsyłasz wszystkich do książek i statystyk a ja żyję na tym świecie 27 lat i moje doświdczenia znaczą dla mnie dużo więcej niż najnowsze publikacje "wielkich " ludzi

ja mam takie doświadczenia ty masz inne więc czemu tak usilnie negujesz moje ?

Co do Twoich wiecznych próśb o przykładziki, dowody i przywoływania to naprawdę wystarczy mi to, że ja wiem, że tak jest i nie widzę powodu, dla którego miałabym Ci to udowadniać, jaka jesteś chyba sama wiesz najlepiej :)

ja uważam że, ludzie bardzo często akceptuja coś ale pod warunkiem, że to nie dotyczy ich samych, to jest prawda stara jak świat, jest to ludzkie i naturalne, więc nie rozumiem co jest kontrowersyjnego w tym poglądzie żeby go tak bojkotować ???

każdy ma swoja moralność- na moją składa się wiele rzeczy w tym, nie opłacanie dodatkowej położnej w państwowym szpitalu, więc w moim mniemaniu Twoje zachowanie jest dla mnie niemoralne-koniec, kropka :)



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zastanawia mnie tylko jedna rzecz jeśli przy porodzie jest opłacona połozna która nie ma w tym czasie dyżuru i coś pójdzie nie tak, jakieś komplikacje, powikłania, lub nie daj bóg śmierć rodzącej lub dziecka to kto za to odpowiada? lekarz czy połozna którzy maja w tym dniu dyżur czy położna której pacjentka płaci i przychodzi sobie na oddział, czy taka połozna ma w ogóle prawo przebywać na oddziale jeśli nie ma dyzuru?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lariso, cały czas proszę Cię o przykłady, ponieważ masz tendencję do życia w świedzie własnych wyobrażeń, najczęsciej sprzecznych z faktami, obserwacjami innych i nawet licznymi i bardzo popularnymi badaniami naukowymi. Mam nadzieję, że np. setna prośba o poparcie Twoich wymysłów faktami sprowadzi Cię do rzeczywistości. Pierwszych kilka próśb o przykłady nie daje efektów, to oczywiste...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
*świecie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ewqa - dokładnie wyjęłaś mi to z ust
co jeśli uprę się na położną, która będzie świeżo po dyżurze
czy będziecie ją budzić po ciężkiej nocy jak zaczną Wam się bóle?
poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?

co do płacenia za spełnienie obowiązku, za który dostaje się normalną pensję - jest na to chyba jakaś określona nazwa :/
url=http://www.maluchy.pl]image[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha i sama doszłaś do istoty rzeczy,

tak jak napisałaś żyję w świecie własnych wyobrażeń, obserwacji i poglądów i to chyba zupełnie naturalne, sami Tworzymy sobie swój świat i swoją osobowość, podejmujemy decyzje dzięki trudnemu do przecenienia doświadczeniu ... myślę, że to jest bardziej prawidłowe niż życie podporządkowane badaniom, dowodom, publikacjom uczonych,liczbom i faktom, może jesteś typem naukowca i to Cię przekonuje ale mnie nie, nigdy nie napisałam, że coś o czym pisze jest 100% prawdziwe, to są moje przemyślenia i tyle, co Ci w tym przeszkadza ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha i sama doszłaś do istoty rzeczy,

tak jak napisałaś żyję w świecie własnych wyobrażeń, obserwacji i poglądów i to chyba zupełnie naturalne, sami Tworzymy sobie swój świat i swoją osobowość, podejmujemy decyzje dzięki trudnemu do przecenienia doświadczeniu ... myślę, że to jest bardziej prawidłowe niż życie podporządkowane badaniom, dowodom, publikacjom uczonych,liczbom i faktom, może jesteś typem naukowca i to Cię przekonuje ale mnie nie, nigdy nie napisałam, że coś o czym pisze jest 100% prawdziwe, to są moje przemyślenia i tyle, co Ci w tym przeszkadza ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj coś narozrabiałam i poszło dwa razy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

1.co jeśli uprę się na położną, która będzie świeżo po dyżurze

Przyjedzie, właśnie za to jej się płaci.

2. czy będziecie ją budzić po ciężkiej nocy jak zaczną Wam się bóle?

Mamy do niej dzwonić o kazdej porze dnia i nocy, za to właśnie jej płacimy.

3. poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?

Jest dozwolone, jakoś szpital sobie z tym radzi, nawet lekarz połoznik w szkole rodzenia o tym mówi.

co do płacenia za spełnienie obowiązku, za który dostaje się normalną pensję - jest na to chyba jakaś określona nazwa :/

Patrz na punkty 1,2,3 które sama wymieniłaś. Naprawdę położna za to otrzymuje normalną pensję?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lariso, nie przeszkadza, ale osobami, których własny świat jest kompletnie sprzeczny z obserwacjami innych bardzo lubię się zajmować :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha przypominam, że ty sie mną nie zajmujesz i na szczęście nigdy nie będziesz miała okazji ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie mów "nigdy" :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"3. poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?

Jest dozwolone, jakoś szpital sobie z tym radzi, nawet lekarz połoznik w szkole rodzenia o tym mówi."

a gdzie to jest zapisane że jest dozwolone? masz jakiś zapis ustawę na to? własnie nie jest to nigdzie uregulowane, skoro płacisz takiej połoznej to niech przyjmuje we własnej postawionej sali porodowej lub w twoim domu i korzysta z własnego sprzętu a nie z państwowego

a sprawa komplikacji, lub śmierci matki czy dziecka takie rzeczy też sie przecież zdarzają i co w tedy ? kto za to odpowiada połozna która przychodzi bo jej sie płaci, czy lekarz i połozna która jest w danym dniu w grafiku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może wyrwane z kontekstu, ale gdzies wcześneij wspomniano o rachunku od położnika ...

ja mam za każda wizytę rachunek za wizytę i poszczególne badania, na zyczenie a nie z incjatywy lekarza, ale bez problemu co miesiac mi wypisuje :)
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja chciałabym rodzić na zaspie i też raczej będę chciala położną tylko zastanawaim się nad jednym...co w przypadku kiedy nie będzie miejsc i będą chcieli mnie odesłać do innego szpitala?
imageimage
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewqa, ja nie potrzebuję ustawy, to sprawa szpitala, niech oni się martwią. Szczerze mówiąc, nie znam żadnych ustaw, nawet ustawy na mocy której będę w ogóle przyjęta na porodówkę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jolga, na to nie mamy wpływu. Położnej płacimy po porodzie, a w przypadku nieprzyjęcia do szpitala po prostu nie korzystamy z jej usług...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam nadzieję, że żadnej sie to nie przytrafi;))
imageimage
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Ewqa, ja nie potrzebuję ustawy, to sprawa szpitala, niech oni się martwią"
wiesz Agatho gdyby coś poszło nie tak podczas Twojego porodu to nie wiem czy ty byś nie miała powodów do zmartwień a nie tylko szpital
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co w sytuacji, gdy opłacona przez Was położna w trakcie waszego porodu będzie miała akurat dyżur?? Wtedy to już chyba nie jest w porządku wobec innych rodzących, że będziecie sobie rościć wyłączne prawo do tej pani za to że dostała od Was pieniądze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piernik, jeśli połozna będzie miała akurat dyżur, to ani jej nie płacimy, ani "nie rościmy sobie do niej praw". Na dyżurze są trzy położne, do kazdego cc idą dwie. Cc na Zaspie jest ok. 30%. Jak sobie wyobrażasz mozliwość, że jedna z trzech położnych jest "wykupiona"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewqa, zmartwienie będzie moje, ale związane z "pójściem nie tak" niezależnie od tego, czy połozna byłaby opłacona, czy nie. Pod względem formalnym w każdej sytuacji odpowiada szpital.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie placilam za polozna, nie mialam nawet takiego zamiaru- a ta, ktora akurat mialam byla niezastapiona. Jesli sie boicie, macie obawy bo
cos sie wydarzylo" w mojej rodzinie nie tak-płaćcie a moze bedziecie mialy lepiej anizeli np ja, która w zyciu bym nie oplacila kogos, kto i tak dostaje pensje za swoj zawod. jakos ufam ludziom, ze ni emaja zlych zamiarów.
Ale nie uwazam, za glupie, ze ktoras chce wykupic polozna.!
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A skoro co niektore ciezarokwi boja sie ze akrat w danym szpitalu nie beda mogly rodzic, to czemu nie oplaca sobie pywatnego szpitala, gdzie beda nad nimi skakac i beda z nimi calyczs?/nie rzoumie, chodzi o wieksza ilosc kasy czy jak??
Zaplac za prywatnyszpital i nawet 3 poozne beda z wami przy porodzie, zadna nowosc, wszytsko dla ludzi!
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo połozna kosztuje 500 złotych, a szpital prywatny 5 tysięcy. To pierwsza różnica. Druga to taka, że bezpieczniej się czuję w szpitalu na Zaspie niż małym, prywatnym Swissmedzie.

Szpital na Zaspie bardzo mi odpowiada, lubię tamtejszych lekarzy i położne. Rodzenie tam z prywatną położną to dokładnie to czego chcę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MOja sis miala "wykupiona poozna"-jak to brzmi w ogole strasznie- i nie przyszla bo akurat nie miala dyzuru:)-szla z nadzieja , ze kobieta bedzie kolo niej a tam jakas inna "pani". !
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To na jakąś dziwną babę trafiła...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, dziwna baba. Siostra przez to byla starsznie zeschizowana, zdenerwowana , nadmienie, ze rodzila w wojewodzkim!
Przy 2 dziecku nawet nie chciala slyszec o poloznej, trauma!
ja raczej z tych co ida " na żywioł", nie zastanawialam sie zbytnio jak porod bedzie przebiegał, wiedzialam jedno-nie ja pierwsza i nie ostatnia!..I dzieki takiemu mysleniu - tak sadzę- jakos poszlo sprawnie!
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja staram się znaleźć złoty środek :) wystraszona nie jestem, ale jak mogę sobie coś ułatwić, to ułatwiam. Zwłaszcza, jeśli nie kosztuje to majątku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumie:)W pełni!
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, to jak w takim raziem technicznie od początku do końca wygląda procedura "wykupienia położnej"? Wyobrażałam to sobie tak : dzwonisz do takiej Pani, informujesz o swoich potrzebach i płacisz, aby mieć pewność, że czy dzień czy noc, będzie zawsze w gotowości na Twoje wezwanie gdy zaczniesz rodzić. I nagle okazuje się, że rodzisz, dzwonisz do opłaconej położnej a ona akurat jest na dyżurze. I co wtedy???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Umawiasz się z nią, że dzwonisz jak się "zacznie". Jeśli akurat nie ma dyżuru, to jedzie do szpitala i jest z Tobą cały czas i jeszcze min. 2h po porodzie. Płacisz jej na koniec. Jeśli akurat ma dyżur, to masz pecha...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czyli mozna miec pecha:) jak loteria...
Wolalabym sie juz nie nastawiac , ze edzie ze mna:(..i pozniej sie przykro rozczarowac:0
Wole - i tak tez zrobilam- sie mile zaskoczyc!
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie uważam żeby wykupienie połoznej było ułatwieniem a w czym ona może Ci bardziej pomóc niż połozna z dyżuru przecież czy to za 500zł czy 100tysięcy nikt za Ciebie tego dziecka nie urodzi
córcia nr1
image

córcia nr2
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli nie można się zabezpieczyć w 100 procentach, chyba, że umówi się z wszystkimi położnymi w danym szpitalu. To mnie utwierdza w bezsensowności tej procedury (oczywiście jeśli chodzi o mnie)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja miałam opłaconą położną i nie żałuję, była ze mną cały czas wiedziałam jakie leki mi podaje, na bieżąco informowała co się dzieje., poród trwał tylko 3 godz. i duża w tym jej zasługa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam rok temu na zaspie, długo się zastanawiałam nad położną ale w końcu wzięłam i teraz a w sumie juz po porodzie wiem, ze bylo warto. Porod nie postepowal wiec zdecydowano sie na oxycotyne, gdyz wody juz dawno odeszly, zazwyczaj poolna podlancza kroplowke i idzie do innej pacjentki, ale ze mialam swoja to byla przy mnie. Kilka minut po podaniu oxy malemu zaczelo blyskawicznie spadac tętno, wiec odazu zakrecono kroplówke dostalam tlen telefon po lekarza i cesarka, gdyby nie moja polozna nie wiem co by bylo z moim synkiem, zanim mąż by znalazl polozna a ta by wykonala procedure którą opisalam powyzej, teraz wiem, ze te kilka stówek to niema co zalowac i przy drugim porodzie napewno nie bede sie tak wahać jak przed pierwszym porodem czy oplacic swoja polozna.
pozdrawiam i zycze udanych rozwiazan:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
proszę o namiary na położna za zaspie, czuje sie troche bezradna i zgubiona, od niedawna mieszkam w Gdańsku i całkowicie nie wiem do kogo sie zwrócić dianadrouze@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytam ten watek ale w konc się zakręciłam, to ile kosztuje położna konkretnie na Zaspie? wszystkie kosztują tyle samo czy każda ustala to sama? i czy podpisuje się z nią jakąś umowę? czy ona np. trzma miejsce jeśli zadzwonie że rodzę a w szpitalu jest tłum rodzących?? dzięki z góry za informację :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam w październiku ze swoją " wynajętą położną".Dwa dni leżałam na patologi gdzie zdecydowano na wywołanie we worek.w pon wieczorem dzwonie do swojej położnej, która zaczyna dyżur o 19.00 - bada mnie , daje coś na skrócenie szyjki i ja wracam na patologie a za dwie godziny już zaczyna się coś dziać wiec zabiera mnie na porodówke, gdzie leże aż do rana - całą noc była ze mną,badała mnie ,monitorowała,rozmawiała i odpowiadała na wszystkie pytania.Rano kończy dyżur podaje oksytocyne i się zaczyna i tak jest ze mną do rozwiązania,potem pomaga przyłożyć małego do piersi i odwiedza mnie kilka razy podczas jak leże w szpitalu.Ja zdecydowałam sie ponieważ bardzo bałam się porodu.tego że nie dam sobie rady a ona mi bardzo pomogła. jak bede rodzić drugi raz napewno też do niej zadzwonie.płaciłam 500zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli nie wykupię położnej, to inne/inna poświęcając mi mniej czasu spowoduje, że będę rodzić dłużej?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie? to się już jakaś paranoja robi. Że jak nie zapłacę za położną to mi dziecka do piersi nie przystawią?
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie paranoja ... nie wiem skąd wy bierzecie te wnioski, że jak ktos będzie miał swoją DODATKOWĄ osobe do pomocy, to że inne na tym ucierpią?...
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chodzi mi o to, że opłacona położna nie robi niczego ponad to, co każda położna na dyżurze czynić powinna. Skoro ktoś wymienia takie oczywistości jak przystawianie dziecka do piersi? Część kobiet boi się czytając takie teksty, że zostaną pozostawione samym sobie na tych porodówkach. A tak nie jest.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wybierajac połozna do porodu...ona poświęca Ci swój wolny czas i swoją dyspozycyjność tak jak piszesz "w każdej porze dnia i nocy".To nie sa wtedy jej godziny pracy tylko wolny czas....
Chciałabyś,żeby ktos w wolnym czasie dzwonił do Ciebie,odrywał Cie od rodziny,czasem od stołu w święta??Zastanów się co piszesz-za to chyba można zarobic dodatkowe pieniądze,prawda??
Wiem,że wywołam burzę tym postem.
Sama chciałam mieć położną tylko dla siebie do porodu ale z racji tego,że miałam termin na 25 grudnia to w rozmowie z położną ona sobie zastrzegła,że ma wolne świeta pierwszy raz od 3 lat,ma małe dzieci i jeśli w święta zadzwonię ,że poród sie zaczyna ona po prostu nie przyjedzie do mnie bo ważniejsza jest dla niej rodzina....czasem zrozumcie to dziewczyny-ja sie nie obraziłam.Na szczęście urodziłyśmy razem przed swiętami,"moja "połozna była akurat na swoim dyżurze i powiedziała ze o kasie nie ma mowy bo teraz jest w pracy i ma dyżur,nie przyjechała w czasie wolnym i nasza umowa kasowa nas nie dotyczy.....
Bo to jej godziny pracy.Wrażenia super,zajmowała sie mną super,tak jak pacjentką obok-bo miała nas dwie pod opieką....
Myslę,że to uczciwe podejście ale pewnie nie każda taka jest...
Nazwisk i imion nie wymieniam bo uważam,że nie jest to najlepszy pomysł.Jedno jest pewne...TO BYŁA KOBIETA-ANIOŁ :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha - nie dzwoniłam do "naszej" położnej, mam cesarkę ...
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piernik, a jednak mozna sie zabezpieczyc w 100 procentach. Ja mialam wynajeta polozna na Zaspie czego nie zaluje wcale, bo naprawde czulam sie pewnie i bezpiecznie. Polozna od razu postawila sprawe jasno, jesli bedzie miala dyzur lub jesli akurat moj porod wypadnie w czasie weekendu to bedzie ze mna rodzic jej kolezanka. Dlatego nie rozumiem gadania ze zabiera sie cos tym ktore nie placa, bo to wyglada wrecz przeciwnie. Kiedy ja rodze z wynajeta polozna ta na dyzurze nie musi dzielic czasu pomiedzy mnie i inna rodzaca, a naprawde porodow na Zaspie jest bardzo duzo..
image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lariso-nie ma co dyskutowac a Aghatą...
Myśl po swojemu i rób po swojemu:D. Niektórzy tak mają,ze chcą wszystkich umoralniać i nie wiedziec czemu wydaje im się,ze wiedzą jaka jesteś,co myslisz,jak myślisz...itp.
pozdrawiam:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a ile kosztuje taka położna na zaspie ? nie miałam tam wykupionej położnej i trafiłam na super babeczkę :) a pytam z ciekawości bo może teraz sobie wykupię ...mam jeszcze triche czasu ;)
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Płaciłam 500. I nie żałuję. Położna zadbała nawet o to, żeby zostawiono dla mnie obiad, podgrzala go i przyniosła, potem spradziła, czy dobrze byłam zszyta i jak się goję, potem też wpadała i sprawdzała, czy wszystko u mnie ok. Niby to drobiazgi, ale bardzo były ważne dla mojego samopoczucia.

W czasie porodu moja położna była rewelacyjna, przynosiła mi materac, piłkę, pokazywała różne ćwiczenia, nawet robiła herbatę,... Czułam, że ktoś bardzo o mnie dba i pilnuje najdrobniejszych szczegółów - mój poród, choć niełatwy dla mnie, głównie dzięki takiej opiece wspominam jako coś pięknego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Jósti", zapraszam Cię do wpisywania się w każdym wątku, w którym kiedykolwiek wdawałam się w dyskusje. W końcu jesteś najlepszym, żywym dowodem, że zawsze mam rację :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Położne na zaspie mogą przychodzić do porodu w momencie gdy nie mają dyżuru ale słyszałam, że położne ze szpitala Wojewódzkiego nie mogą - jak nie ma ich w grafiku na dyżurze to nie mogą być przy porodzie. Prawdopodobnie dlatego, że jak by cos się działo złego przy porodzie i np. cały zespół medyczny obecny przy porodzie jest odpowiedzialny za kobiete i dziecko - a tu nagle jakaś położna której nie ma w grafiku - "a co Pani tu robi? - Pani nie miała prawa przebywac podczas porodu" i do kogo tu pretensje - kogo winić - szpital miał na porodówce personel którego nie miało być??
A domyslam się, że położne wykupione biorą kase na lewo i nie podpisują z rodzącą umowy a tymbardziej dodatkowej umowy ze szpitalem.
Uważam ,ze wykupienie położnej to czysta paranoja, szpital to nie hotel, trzeba urodzić i tyle takie życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez tak uwazam Asiulka :))) dla mnie to niepotrzebny wydatek oplacanie poloznej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aleksandra, nowy dzidziuś w drodze??? Gratuluję!

P.S. I fajne, że przynajmniej w niektórych szpitalach jeszcze jest wybór - te które nie widzą potrzeby rodzenia z dodatkową opieką - nic nie płacą, ale te które mają taką potrzebę - mogą umawiać się z położną. Szkoda, że nie można robić tego całkowicie oficjalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziekuje :))) a wracajac do tematu poloznej to i tak kazdy wybiera tak jak uwaza za sluszne :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jak to jest z tą Zaspą? Jak się zarezerwuje jedynkę po porodzie, to może tam być mąż, czy nie? Znalazłam tylko sprzeczne informacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (66 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

Poszukiwany fizjoterapeuta uroginekologiczny (21 odpowiedzi)

Jak w temacie, szukam dobrego fizjoterapeuty uroginekologicznego, zajmującego się m.in...

Dr Monika Zielińska CDIT Sopot - proszę o opinie. (40 odpowiedzi)

Bardzo proszę o wszelkie opinie dotyczące współpracy z tą panią jak również o terapii z dzieckiem...

do góry