Widok
Położna - Zaspa !!!
Dziewczyny pomóżcie- jestem w 37tc, miałam położną z polecenia na Zaspie, jednak w moim terminie ma oblężenie w pracy i poza i niestety nie może mi towarzyszyć. Jeśli któraś z Was miała wykupioną położną na Zaspie i spisała się na medal dajcie znać. Mam takiego stresa że szok !!!
Mój mail m.kwasnik@onet.eu
Z góry dzięki !!!!
Mój mail m.kwasnik@onet.eu
Z góry dzięki !!!!
Ja uważam,że taka moda na wypożyczenie za kasę położnej nie jest dobre,dlatego że to ich praca,za to im płacą i dobra opieka nad dzieckiem i matki leży w ich zas...obowiązku,a jak sie nauczą za dodatkową kasę być miłe i pomocne to bez wykupu zaczną,jak nie już zaczęły olewać.Wystarczy pokazać pieniądz i tak przyzwyczajać,ja uważam że robicie krzywdę tym których nie stać na to.
zgadzam sie z Toba Ania27.
Położne same sobie zawód wybrały,wiec dlaczego placic im jeszcze za to,zeby byly w miarę wporządku wobec pacjentek.Ludzie sami ucza ich brania kasy(i innych łapówek)a potem te pacjentki,ktore łapówek nie dają,tylko na tym cierpią musząc znosic niemiłe(lekko mówiąc)zachowania co niektórych poloznych.
A tak apropo...to jesli chodzi o porodówkę to nie spotkalam sie ani oosbiscie ani nie slyszalam o innych szpitalach,zeby polozne podczas porodu byly jakies niemiłe i malo pomocne.
Położne same sobie zawód wybrały,wiec dlaczego placic im jeszcze za to,zeby byly w miarę wporządku wobec pacjentek.Ludzie sami ucza ich brania kasy(i innych łapówek)a potem te pacjentki,ktore łapówek nie dają,tylko na tym cierpią musząc znosic niemiłe(lekko mówiąc)zachowania co niektórych poloznych.
A tak apropo...to jesli chodzi o porodówkę to nie spotkalam sie ani oosbiscie ani nie slyszalam o innych szpitalach,zeby polozne podczas porodu byly jakies niemiłe i malo pomocne.
Lekarze biorą, położne biorą.. tak jest, było i będzie.
A punkt widzenia i potrzeba każdej kobiety jest inna.
W większości kobiet decyduje się na położną nie kierując się fanaberią lecz mają ku temu swoje powody ( mniej lub bardziej poważne).
Wolna wola. Jedna nie da, dziesięć da..
takie życie..
Dla mnie położna, była od początku ciąży oczywistością, ale już porody w prywatnych klinikach (np. SwissMed) to już dla mnie fanaberia, a dla innnych norma i oczywistość...
A punkt widzenia i potrzeba każdej kobiety jest inna.
W większości kobiet decyduje się na położną nie kierując się fanaberią lecz mają ku temu swoje powody ( mniej lub bardziej poważne).
Wolna wola. Jedna nie da, dziesięć da..
takie życie..
Dla mnie położna, była od początku ciąży oczywistością, ale już porody w prywatnych klinikach (np. SwissMed) to już dla mnie fanaberia, a dla innnych norma i oczywistość...
Nie będę płacić za to, żeby położna była miła i pomocna - niech któraś by spróbowała nie być... Na szczęście większość położnych w gdańskich szpitalach jest chwalona przez pacjentki, więc nie mam obaw z tym związanych.
Będę płacić za to, żeby położna była z nami cały czas. Teraz na Zaspie dziennie rodzi ponad 20 kobiet, a szpital przygotowany jest na 7... Choćby te położne święte były, to najzwyczajniej w świecie - nie dadzą rady siedzieć każdej pacjentce między nogami i dopilnować, żebyśmy rodziły jak najszybciej i najlepiej.
Tokio, już się umówiłam z "naszą" położną :) Spotykam się z nią w sobotę.
Będę płacić za to, żeby położna była z nami cały czas. Teraz na Zaspie dziennie rodzi ponad 20 kobiet, a szpital przygotowany jest na 7... Choćby te położne święte były, to najzwyczajniej w świecie - nie dadzą rady siedzieć każdej pacjentce między nogami i dopilnować, żebyśmy rodziły jak najszybciej i najlepiej.
Tokio, już się umówiłam z "naszą" położną :) Spotykam się z nią w sobotę.
Dokładnie Agatha nie płaci się za to żeby miła była tylko żeby była cały czas z rodzącą. Nie uważam tego za coś złego zwłaszcza, że płaci się położnej za to że przyszła dodatkowo i poświęciła swój czas wolny.
Ja zawsze będę polecać panią Alę, naprawdę super kobieta i myślę, że dzięki niej mój poród trwał tak krótko i nie jest dla mnie traumą :) :)
Ja zawsze będę polecać panią Alę, naprawdę super kobieta i myślę, że dzięki niej mój poród trwał tak krótko i nie jest dla mnie traumą :) :)
ja jeszcze nie dzwoniłam, ale chyba juz czas, okaże się jeszcze że bede rodzić normalnie i nie będę miała z kim :) ?
a do tego co napisałas wyżej dorzucę jeszcze, że położnej płaci się także za to, że przyjedzie w swoim wolnym czasie, o każdej porze dnia i nocy ... a płacenei za jej pomoc jest spłycane tylko do tego, że się uśmiechnie 2 razy szerzej jak dostanie 300zł
a do tego co napisałas wyżej dorzucę jeszcze, że położnej płaci się także za to, że przyjedzie w swoim wolnym czasie, o każdej porze dnia i nocy ... a płacenei za jej pomoc jest spłycane tylko do tego, że się uśmiechnie 2 razy szerzej jak dostanie 300zł
papilio1@op.pl
A nie zauważyłaś, że teraz jest tak jakby ociupinkę więcej rodzących, niż trzy lata temu? Nie rzuciło Ci się w oczy stado brzuchatych babek w centrum handlowym? :D
Ech, chciałabym rodzić trzy lata temu... Teraz nie mam nawet pewności, czy uda mi się dostać na Zaspę. Może się okazać, że z braku miejsc zostanę odesłana do innego szpitala.
Ech, chciałabym rodzić trzy lata temu... Teraz nie mam nawet pewności, czy uda mi się dostać na Zaspę. Może się okazać, że z braku miejsc zostanę odesłana do innego szpitala.
tak już jest, że wszyscy jak ich zapytasz to hołdują wziosłym ideom, nie płacić za coś co się należy, nie uprawiać prywaty i być ponadto dla dobra ogółu, tylko, że w konfrontacji z własnymi potrzebami i obawą te wszystkie sprawiedliwości mamy w głęboko w dupie...
dobro ogółu w konfrontacji z naszym prywatnym dobrem zaskakująco traci na wartości :)
to tak jak z rasizmem, jak zapytasz u cioci na imieninach kto jest rasistą to każdy będzie sapał z oburzenia, że nigdy w życiu, ale niech potem nie daj boże córa przedstawi nigeryjczyka za męża to wtedy szybko się okazuje, że tolerują ależ oczywiście, że tolerują inne rasy ... byle u obcych ;)
dobro ogółu w konfrontacji z naszym prywatnym dobrem zaskakująco traci na wartości :)
to tak jak z rasizmem, jak zapytasz u cioci na imieninach kto jest rasistą to każdy będzie sapał z oburzenia, że nigdy w życiu, ale niech potem nie daj boże córa przedstawi nigeryjczyka za męża to wtedy szybko się okazuje, że tolerują ależ oczywiście, że tolerują inne rasy ... byle u obcych ;)
A co ma "sprawiedliwość" i "dobro ogółu" do wykupienia prywatnej położnej? To jakieś emeryckie bajdurzenie, zaraz na PIS zejdziemy.
Fakty są takie, że:
- położne w naszych szpitalach są bardzo dobre i miłe, patrz posty dziewczyn, które już rodziły bez swojej położnej
- jest ich zdecydowanie za mało, bo kilka lat temu zmniejszono liczbę miejsc na porodówkach, a teraz znów mamy mnóstwo rodzących
- gdy jedne pacjentki mają prywatne położne, to reszta ma wtedy lepszą opiekę położnych "państwowych", więc wszystkie korzystamy
Faktem jest tylko, że proceder powinien być jeszcze bardziej oficjalny, a za usługę powinnam dostać fakturę. Ale czy za prywatne wizyty u położnika dostałam rachunek? A gdybym chodziła na NFZ zgodnie z limitami, to raczej już bym nie miała kogo rodzić.
P.S. Przełamywanie stereotypów, w tym rasowych uprzedzeń odbywa się dokładnie odwrotnie, niż to opisujesz.
Fakty są takie, że:
- położne w naszych szpitalach są bardzo dobre i miłe, patrz posty dziewczyn, które już rodziły bez swojej położnej
- jest ich zdecydowanie za mało, bo kilka lat temu zmniejszono liczbę miejsc na porodówkach, a teraz znów mamy mnóstwo rodzących
- gdy jedne pacjentki mają prywatne położne, to reszta ma wtedy lepszą opiekę położnych "państwowych", więc wszystkie korzystamy
Faktem jest tylko, że proceder powinien być jeszcze bardziej oficjalny, a za usługę powinnam dostać fakturę. Ale czy za prywatne wizyty u położnika dostałam rachunek? A gdybym chodziła na NFZ zgodnie z limitami, to raczej już bym nie miała kogo rodzić.
P.S. Przełamywanie stereotypów, w tym rasowych uprzedzeń odbywa się dokładnie odwrotnie, niż to opisujesz.
sprawiedliwość względem matek których nie stać żeby zapłacić, i nie wmówisz mi, że położna nie będzie się bardziej poświęcała dla tych które jej zapłaciły kosztem innych, bo nie zawsze specjalnie przyjeżdża do porodu poświęcając swój wolny czas ! Sama piszesz, że jest ich tyle mniej ! więc to chyba oczywiste, że jeżeli ta jedna z siedmiu położnych siedzi przy tobie za kasę 10h to nie zostaje jej wiele czasu na te "nieopłacone"
co do rasowych uprzedzeń to bardzo często jest tak jak opisałam bo znam takie przypadki z własnego doświadczenia, owszem potem akceptują takie związki bo... nie mają wyjścia i najczęściej robią dobrą mine do złej gry
Agatha wkurzasz się bo to ty jesteś najlepszym przykładem tego co opisałam, Twój wiecznie moralizatorski ton, przywoływanie wszystkich do porządku itd, ale jak chodzi o Twoją ciąże i Twoje dziecko to morale masz gdzieś, płacisz i tyle ! Byle miec dobrze i zamiast się do tego przyznać to oczywiście tworzysz sobie nowe zasady i reguły, byleby wytłumaczyć swoje postępowanie ( a to właśnie jest dopiero typowe dla PiS-u ) jest cwaniak i manipulator pierwszej wody
co do rasowych uprzedzeń to bardzo często jest tak jak opisałam bo znam takie przypadki z własnego doświadczenia, owszem potem akceptują takie związki bo... nie mają wyjścia i najczęściej robią dobrą mine do złej gry
Agatha wkurzasz się bo to ty jesteś najlepszym przykładem tego co opisałam, Twój wiecznie moralizatorski ton, przywoływanie wszystkich do porządku itd, ale jak chodzi o Twoją ciąże i Twoje dziecko to morale masz gdzieś, płacisz i tyle ! Byle miec dobrze i zamiast się do tego przyznać to oczywiście tworzysz sobie nowe zasady i reguły, byleby wytłumaczyć swoje postępowanie ( a to właśnie jest dopiero typowe dla PiS-u ) jest cwaniak i manipulator pierwszej wody
Położna przyjeżdża specjalnie dla mnie, więc reszta dziewczyn nic nie traci, a wręcz przeciwnie - zyskuje.
Masz opinie dziewczyn - nikt nie zauważył gorszej opieki, położne bez dodatkowych opłat zachowują się bardzo fajnie.
Przywołaj mój "moralizatorski ton" odnośnie płacenia za to, co chcemy uzyskać. Przykładzik jakiś poproszę. Od lat leczę się prywatnie, bo tak wolę i piszę o tym od lat. Na NFZ nie ma wielkiej szansy robić tego dobrze (większość lekarzy, do których chodzę nawet nie przyjmuja na NFZ), a z moich składek moga sobie korzystać inni. Gdzie widzisz niemoralne zachowanie? Może równie niemoralne było kupienie całkiem nowej wyprawki dla dziecka, podczas gdy wiele osób kupuje rzeczy z drugiej ręki?
Przestań mi wmawiać, że postępuję niemoralnie, bo nie popieram socjalistycznej urawniłowki. Każdy decyduje sam, na co chce wydać pieniądze.
Na temat stereotypów to moze jakąś książkę lub choćby artykuł przeczytaj. To, że akurat w Twoim otoczeniu coś takiego się wydarzyło, nie oznacza jeszcze, że to prawidłowość. W mojej rodzinie jest akurat odwrotnie. O czymś świadczy pojedynczy przypadek? Tylko o pojedynczych osobach.
Masz opinie dziewczyn - nikt nie zauważył gorszej opieki, położne bez dodatkowych opłat zachowują się bardzo fajnie.
Przywołaj mój "moralizatorski ton" odnośnie płacenia za to, co chcemy uzyskać. Przykładzik jakiś poproszę. Od lat leczę się prywatnie, bo tak wolę i piszę o tym od lat. Na NFZ nie ma wielkiej szansy robić tego dobrze (większość lekarzy, do których chodzę nawet nie przyjmuja na NFZ), a z moich składek moga sobie korzystać inni. Gdzie widzisz niemoralne zachowanie? Może równie niemoralne było kupienie całkiem nowej wyprawki dla dziecka, podczas gdy wiele osób kupuje rzeczy z drugiej ręki?
Przestań mi wmawiać, że postępuję niemoralnie, bo nie popieram socjalistycznej urawniłowki. Każdy decyduje sam, na co chce wydać pieniądze.
Na temat stereotypów to moze jakąś książkę lub choćby artykuł przeczytaj. To, że akurat w Twoim otoczeniu coś takiego się wydarzyło, nie oznacza jeszcze, że to prawidłowość. W mojej rodzinie jest akurat odwrotnie. O czymś świadczy pojedynczy przypadek? Tylko o pojedynczych osobach.
Ja myślę, że zu duzo tu emocji doszło do głosu. Bo idąc tropem, że Ci co płacą zabierają coś tym, których na to nie stać i przezwyczajają do tego to należy też potępiać tych, którzy chodząc do lekarza prywatnie. Przecież to ich zawód i powinni każdego przyjąć i tak samo traktować. A tak często lekarz pracuje prywatnie i na NFZ i przezwyczjaony do tych, c płacą powinien być niemiły dla tych grugich itd. itp. I tak w każdej dziedzinie życia. Tak jak dziewczyny piszą nie płaci się za uśmiech tylko, żeby dana położna opiekowała się tylko nami, przeważnie w jej wolny dzień. Dużo tutaj jet dziewczyn, które nie płąciły, a miały dobrą opiekę. Właściwie wszystkie. Więc ta teoria jednak nie za bardzo się sprawdza, że już się im "nie za kasę" nie che...
Agatha ty tylko cały czas odsyłasz wszystkich do książek i statystyk a ja żyję na tym świecie 27 lat i moje doświdczenia znaczą dla mnie dużo więcej niż najnowsze publikacje "wielkich " ludzi
ja mam takie doświadczenia ty masz inne więc czemu tak usilnie negujesz moje ?
Co do Twoich wiecznych próśb o przykładziki, dowody i przywoływania to naprawdę wystarczy mi to, że ja wiem, że tak jest i nie widzę powodu, dla którego miałabym Ci to udowadniać, jaka jesteś chyba sama wiesz najlepiej :)
ja uważam że, ludzie bardzo często akceptuja coś ale pod warunkiem, że to nie dotyczy ich samych, to jest prawda stara jak świat, jest to ludzkie i naturalne, więc nie rozumiem co jest kontrowersyjnego w tym poglądzie żeby go tak bojkotować ???
każdy ma swoja moralność- na moją składa się wiele rzeczy w tym, nie opłacanie dodatkowej położnej w państwowym szpitalu, więc w moim mniemaniu Twoje zachowanie jest dla mnie niemoralne-koniec, kropka :)
ja mam takie doświadczenia ty masz inne więc czemu tak usilnie negujesz moje ?
Co do Twoich wiecznych próśb o przykładziki, dowody i przywoływania to naprawdę wystarczy mi to, że ja wiem, że tak jest i nie widzę powodu, dla którego miałabym Ci to udowadniać, jaka jesteś chyba sama wiesz najlepiej :)
ja uważam że, ludzie bardzo często akceptuja coś ale pod warunkiem, że to nie dotyczy ich samych, to jest prawda stara jak świat, jest to ludzkie i naturalne, więc nie rozumiem co jest kontrowersyjnego w tym poglądzie żeby go tak bojkotować ???
każdy ma swoja moralność- na moją składa się wiele rzeczy w tym, nie opłacanie dodatkowej położnej w państwowym szpitalu, więc w moim mniemaniu Twoje zachowanie jest dla mnie niemoralne-koniec, kropka :)
zastanawia mnie tylko jedna rzecz jeśli przy porodzie jest opłacona połozna która nie ma w tym czasie dyżuru i coś pójdzie nie tak, jakieś komplikacje, powikłania, lub nie daj bóg śmierć rodzącej lub dziecka to kto za to odpowiada? lekarz czy połozna którzy maja w tym dniu dyżur czy położna której pacjentka płaci i przychodzi sobie na oddział, czy taka połozna ma w ogóle prawo przebywać na oddziale jeśli nie ma dyzuru?
Lariso, cały czas proszę Cię o przykłady, ponieważ masz tendencję do życia w świedzie własnych wyobrażeń, najczęsciej sprzecznych z faktami, obserwacjami innych i nawet licznymi i bardzo popularnymi badaniami naukowymi. Mam nadzieję, że np. setna prośba o poparcie Twoich wymysłów faktami sprowadzi Cię do rzeczywistości. Pierwszych kilka próśb o przykłady nie daje efektów, to oczywiste...
ewqa - dokładnie wyjęłaś mi to z ust
co jeśli uprę się na położną, która będzie świeżo po dyżurze
czy będziecie ją budzić po ciężkiej nocy jak zaczną Wam się bóle?
poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?
co do płacenia za spełnienie obowiązku, za który dostaje się normalną pensję - jest na to chyba jakaś określona nazwa :/
co jeśli uprę się na położną, która będzie świeżo po dyżurze
czy będziecie ją budzić po ciężkiej nocy jak zaczną Wam się bóle?
poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?
co do płacenia za spełnienie obowiązku, za który dostaje się normalną pensję - jest na to chyba jakaś określona nazwa :/
url=http://www.maluchy.pl]
[/url]
[/url]
Agatha i sama doszłaś do istoty rzeczy,
tak jak napisałaś żyję w świecie własnych wyobrażeń, obserwacji i poglądów i to chyba zupełnie naturalne, sami Tworzymy sobie swój świat i swoją osobowość, podejmujemy decyzje dzięki trudnemu do przecenienia doświadczeniu ... myślę, że to jest bardziej prawidłowe niż życie podporządkowane badaniom, dowodom, publikacjom uczonych,liczbom i faktom, może jesteś typem naukowca i to Cię przekonuje ale mnie nie, nigdy nie napisałam, że coś o czym pisze jest 100% prawdziwe, to są moje przemyślenia i tyle, co Ci w tym przeszkadza ?
tak jak napisałaś żyję w świecie własnych wyobrażeń, obserwacji i poglądów i to chyba zupełnie naturalne, sami Tworzymy sobie swój świat i swoją osobowość, podejmujemy decyzje dzięki trudnemu do przecenienia doświadczeniu ... myślę, że to jest bardziej prawidłowe niż życie podporządkowane badaniom, dowodom, publikacjom uczonych,liczbom i faktom, może jesteś typem naukowca i to Cię przekonuje ale mnie nie, nigdy nie napisałam, że coś o czym pisze jest 100% prawdziwe, to są moje przemyślenia i tyle, co Ci w tym przeszkadza ?
Agatha i sama doszłaś do istoty rzeczy,
tak jak napisałaś żyję w świecie własnych wyobrażeń, obserwacji i poglądów i to chyba zupełnie naturalne, sami Tworzymy sobie swój świat i swoją osobowość, podejmujemy decyzje dzięki trudnemu do przecenienia doświadczeniu ... myślę, że to jest bardziej prawidłowe niż życie podporządkowane badaniom, dowodom, publikacjom uczonych,liczbom i faktom, może jesteś typem naukowca i to Cię przekonuje ale mnie nie, nigdy nie napisałam, że coś o czym pisze jest 100% prawdziwe, to są moje przemyślenia i tyle, co Ci w tym przeszkadza ?
tak jak napisałaś żyję w świecie własnych wyobrażeń, obserwacji i poglądów i to chyba zupełnie naturalne, sami Tworzymy sobie swój świat i swoją osobowość, podejmujemy decyzje dzięki trudnemu do przecenienia doświadczeniu ... myślę, że to jest bardziej prawidłowe niż życie podporządkowane badaniom, dowodom, publikacjom uczonych,liczbom i faktom, może jesteś typem naukowca i to Cię przekonuje ale mnie nie, nigdy nie napisałam, że coś o czym pisze jest 100% prawdziwe, to są moje przemyślenia i tyle, co Ci w tym przeszkadza ?
1.co jeśli uprę się na położną, która będzie świeżo po dyżurze
Przyjedzie, właśnie za to jej się płaci.
2. czy będziecie ją budzić po ciężkiej nocy jak zaczną Wam się bóle?
Mamy do niej dzwonić o kazdej porze dnia i nocy, za to właśnie jej płacimy.
3. poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?
Jest dozwolone, jakoś szpital sobie z tym radzi, nawet lekarz połoznik w szkole rodzenia o tym mówi.
co do płacenia za spełnienie obowiązku, za który dostaje się normalną pensję - jest na to chyba jakaś określona nazwa :/
Patrz na punkty 1,2,3 które sama wymieniłaś. Naprawdę położna za to otrzymuje normalną pensję?
"3. poza tym czy dozwolone jest przebywanie na oddziale położnych, których nie ma w grafiku?
Jest dozwolone, jakoś szpital sobie z tym radzi, nawet lekarz połoznik w szkole rodzenia o tym mówi."
a gdzie to jest zapisane że jest dozwolone? masz jakiś zapis ustawę na to? własnie nie jest to nigdzie uregulowane, skoro płacisz takiej połoznej to niech przyjmuje we własnej postawionej sali porodowej lub w twoim domu i korzysta z własnego sprzętu a nie z państwowego
a sprawa komplikacji, lub śmierci matki czy dziecka takie rzeczy też sie przecież zdarzają i co w tedy ? kto za to odpowiada połozna która przychodzi bo jej sie płaci, czy lekarz i połozna która jest w danym dniu w grafiku?
Jest dozwolone, jakoś szpital sobie z tym radzi, nawet lekarz połoznik w szkole rodzenia o tym mówi."
a gdzie to jest zapisane że jest dozwolone? masz jakiś zapis ustawę na to? własnie nie jest to nigdzie uregulowane, skoro płacisz takiej połoznej to niech przyjmuje we własnej postawionej sali porodowej lub w twoim domu i korzysta z własnego sprzętu a nie z państwowego
a sprawa komplikacji, lub śmierci matki czy dziecka takie rzeczy też sie przecież zdarzają i co w tedy ? kto za to odpowiada połozna która przychodzi bo jej sie płaci, czy lekarz i połozna która jest w danym dniu w grafiku?
Nie placilam za polozna, nie mialam nawet takiego zamiaru- a ta, ktora akurat mialam byla niezastapiona. Jesli sie boicie, macie obawy bo
cos sie wydarzylo" w mojej rodzinie nie tak-płaćcie a moze bedziecie mialy lepiej anizeli np ja, która w zyciu bym nie oplacila kogos, kto i tak dostaje pensje za swoj zawod. jakos ufam ludziom, ze ni emaja zlych zamiarów.
Ale nie uwazam, za glupie, ze ktoras chce wykupic polozna.!
cos sie wydarzylo" w mojej rodzinie nie tak-płaćcie a moze bedziecie mialy lepiej anizeli np ja, która w zyciu bym nie oplacila kogos, kto i tak dostaje pensje za swoj zawod. jakos ufam ludziom, ze ni emaja zlych zamiarów.
Ale nie uwazam, za glupie, ze ktoras chce wykupic polozna.!
A skoro co niektore ciezarokwi boja sie ze akrat w danym szpitalu nie beda mogly rodzic, to czemu nie oplaca sobie pywatnego szpitala, gdzie beda nad nimi skakac i beda z nimi calyczs?/nie rzoumie, chodzi o wieksza ilosc kasy czy jak??
Zaplac za prywatnyszpital i nawet 3 poozne beda z wami przy porodzie, zadna nowosc, wszytsko dla ludzi!
Zaplac za prywatnyszpital i nawet 3 poozne beda z wami przy porodzie, zadna nowosc, wszytsko dla ludzi!
Bo połozna kosztuje 500 złotych, a szpital prywatny 5 tysięcy. To pierwsza różnica. Druga to taka, że bezpieczniej się czuję w szpitalu na Zaspie niż małym, prywatnym Swissmedzie.
Szpital na Zaspie bardzo mi odpowiada, lubię tamtejszych lekarzy i położne. Rodzenie tam z prywatną położną to dokładnie to czego chcę.
Szpital na Zaspie bardzo mi odpowiada, lubię tamtejszych lekarzy i położne. Rodzenie tam z prywatną położną to dokładnie to czego chcę.
Tak, dziwna baba. Siostra przez to byla starsznie zeschizowana, zdenerwowana , nadmienie, ze rodzila w wojewodzkim!
Przy 2 dziecku nawet nie chciala slyszec o poloznej, trauma!
ja raczej z tych co ida " na żywioł", nie zastanawialam sie zbytnio jak porod bedzie przebiegał, wiedzialam jedno-nie ja pierwsza i nie ostatnia!..I dzieki takiemu mysleniu - tak sadzę- jakos poszlo sprawnie!
Przy 2 dziecku nawet nie chciala slyszec o poloznej, trauma!
ja raczej z tych co ida " na żywioł", nie zastanawialam sie zbytnio jak porod bedzie przebiegał, wiedzialam jedno-nie ja pierwsza i nie ostatnia!..I dzieki takiemu mysleniu - tak sadzę- jakos poszlo sprawnie!
Agatha, to jak w takim raziem technicznie od początku do końca wygląda procedura "wykupienia położnej"? Wyobrażałam to sobie tak : dzwonisz do takiej Pani, informujesz o swoich potrzebach i płacisz, aby mieć pewność, że czy dzień czy noc, będzie zawsze w gotowości na Twoje wezwanie gdy zaczniesz rodzić. I nagle okazuje się, że rodzisz, dzwonisz do opłaconej położnej a ona akurat jest na dyżurze. I co wtedy???
Ja rodziłam rok temu na zaspie, długo się zastanawiałam nad położną ale w końcu wzięłam i teraz a w sumie juz po porodzie wiem, ze bylo warto. Porod nie postepowal wiec zdecydowano sie na oxycotyne, gdyz wody juz dawno odeszly, zazwyczaj poolna podlancza kroplowke i idzie do innej pacjentki, ale ze mialam swoja to byla przy mnie. Kilka minut po podaniu oxy malemu zaczelo blyskawicznie spadac tętno, wiec odazu zakrecono kroplówke dostalam tlen telefon po lekarza i cesarka, gdyby nie moja polozna nie wiem co by bylo z moim synkiem, zanim mąż by znalazl polozna a ta by wykonala procedure którą opisalam powyzej, teraz wiem, ze te kilka stówek to niema co zalowac i przy drugim porodzie napewno nie bede sie tak wahać jak przed pierwszym porodem czy oplacic swoja polozna.
pozdrawiam i zycze udanych rozwiazan:)
pozdrawiam i zycze udanych rozwiazan:)
czytam ten watek ale w konc się zakręciłam, to ile kosztuje położna konkretnie na Zaspie? wszystkie kosztują tyle samo czy każda ustala to sama? i czy podpisuje się z nią jakąś umowę? czy ona np. trzma miejsce jeśli zadzwonie że rodzę a w szpitalu jest tłum rodzących?? dzięki z góry za informację :)
Ja rodziłam w październiku ze swoją " wynajętą położną".Dwa dni leżałam na patologi gdzie zdecydowano na wywołanie we worek.w pon wieczorem dzwonie do swojej położnej, która zaczyna dyżur o 19.00 - bada mnie , daje coś na skrócenie szyjki i ja wracam na patologie a za dwie godziny już zaczyna się coś dziać wiec zabiera mnie na porodówke, gdzie leże aż do rana - całą noc była ze mną,badała mnie ,monitorowała,rozmawiała i odpowiadała na wszystkie pytania.Rano kończy dyżur podaje oksytocyne i się zaczyna i tak jest ze mną do rozwiązania,potem pomaga przyłożyć małego do piersi i odwiedza mnie kilka razy podczas jak leże w szpitalu.Ja zdecydowałam sie ponieważ bardzo bałam się porodu.tego że nie dam sobie rady a ona mi bardzo pomogła. jak bede rodzić drugi raz napewno też do niej zadzwonie.płaciłam 500zł
Wybierajac połozna do porodu...ona poświęca Ci swój wolny czas i swoją dyspozycyjność tak jak piszesz "w każdej porze dnia i nocy".To nie sa wtedy jej godziny pracy tylko wolny czas....
Chciałabyś,żeby ktos w wolnym czasie dzwonił do Ciebie,odrywał Cie od rodziny,czasem od stołu w święta??Zastanów się co piszesz-za to chyba można zarobic dodatkowe pieniądze,prawda??
Wiem,że wywołam burzę tym postem.
Sama chciałam mieć położną tylko dla siebie do porodu ale z racji tego,że miałam termin na 25 grudnia to w rozmowie z położną ona sobie zastrzegła,że ma wolne świeta pierwszy raz od 3 lat,ma małe dzieci i jeśli w święta zadzwonię ,że poród sie zaczyna ona po prostu nie przyjedzie do mnie bo ważniejsza jest dla niej rodzina....czasem zrozumcie to dziewczyny-ja sie nie obraziłam.Na szczęście urodziłyśmy razem przed swiętami,"moja "połozna była akurat na swoim dyżurze i powiedziała ze o kasie nie ma mowy bo teraz jest w pracy i ma dyżur,nie przyjechała w czasie wolnym i nasza umowa kasowa nas nie dotyczy.....
Bo to jej godziny pracy.Wrażenia super,zajmowała sie mną super,tak jak pacjentką obok-bo miała nas dwie pod opieką....
Myslę,że to uczciwe podejście ale pewnie nie każda taka jest...
Nazwisk i imion nie wymieniam bo uważam,że nie jest to najlepszy pomysł.Jedno jest pewne...TO BYŁA KOBIETA-ANIOŁ :)))
Chciałabyś,żeby ktos w wolnym czasie dzwonił do Ciebie,odrywał Cie od rodziny,czasem od stołu w święta??Zastanów się co piszesz-za to chyba można zarobic dodatkowe pieniądze,prawda??
Wiem,że wywołam burzę tym postem.
Sama chciałam mieć położną tylko dla siebie do porodu ale z racji tego,że miałam termin na 25 grudnia to w rozmowie z położną ona sobie zastrzegła,że ma wolne świeta pierwszy raz od 3 lat,ma małe dzieci i jeśli w święta zadzwonię ,że poród sie zaczyna ona po prostu nie przyjedzie do mnie bo ważniejsza jest dla niej rodzina....czasem zrozumcie to dziewczyny-ja sie nie obraziłam.Na szczęście urodziłyśmy razem przed swiętami,"moja "połozna była akurat na swoim dyżurze i powiedziała ze o kasie nie ma mowy bo teraz jest w pracy i ma dyżur,nie przyjechała w czasie wolnym i nasza umowa kasowa nas nie dotyczy.....
Bo to jej godziny pracy.Wrażenia super,zajmowała sie mną super,tak jak pacjentką obok-bo miała nas dwie pod opieką....
Myslę,że to uczciwe podejście ale pewnie nie każda taka jest...
Nazwisk i imion nie wymieniam bo uważam,że nie jest to najlepszy pomysł.Jedno jest pewne...TO BYŁA KOBIETA-ANIOŁ :)))
Piernik, a jednak mozna sie zabezpieczyc w 100 procentach. Ja mialam wynajeta polozna na Zaspie czego nie zaluje wcale, bo naprawde czulam sie pewnie i bezpiecznie. Polozna od razu postawila sprawe jasno, jesli bedzie miala dyzur lub jesli akurat moj porod wypadnie w czasie weekendu to bedzie ze mna rodzic jej kolezanka. Dlatego nie rozumiem gadania ze zabiera sie cos tym ktore nie placa, bo to wyglada wrecz przeciwnie. Kiedy ja rodze z wynajeta polozna ta na dyzurze nie musi dzielic czasu pomiedzy mnie i inna rodzaca, a naprawde porodow na Zaspie jest bardzo duzo..
Płaciłam 500. I nie żałuję. Położna zadbała nawet o to, żeby zostawiono dla mnie obiad, podgrzala go i przyniosła, potem spradziła, czy dobrze byłam zszyta i jak się goję, potem też wpadała i sprawdzała, czy wszystko u mnie ok. Niby to drobiazgi, ale bardzo były ważne dla mojego samopoczucia.
W czasie porodu moja położna była rewelacyjna, przynosiła mi materac, piłkę, pokazywała różne ćwiczenia, nawet robiła herbatę,... Czułam, że ktoś bardzo o mnie dba i pilnuje najdrobniejszych szczegółów - mój poród, choć niełatwy dla mnie, głównie dzięki takiej opiece wspominam jako coś pięknego.
W czasie porodu moja położna była rewelacyjna, przynosiła mi materac, piłkę, pokazywała różne ćwiczenia, nawet robiła herbatę,... Czułam, że ktoś bardzo o mnie dba i pilnuje najdrobniejszych szczegółów - mój poród, choć niełatwy dla mnie, głównie dzięki takiej opiece wspominam jako coś pięknego.
Położne na zaspie mogą przychodzić do porodu w momencie gdy nie mają dyżuru ale słyszałam, że położne ze szpitala Wojewódzkiego nie mogą - jak nie ma ich w grafiku na dyżurze to nie mogą być przy porodzie. Prawdopodobnie dlatego, że jak by cos się działo złego przy porodzie i np. cały zespół medyczny obecny przy porodzie jest odpowiedzialny za kobiete i dziecko - a tu nagle jakaś położna której nie ma w grafiku - "a co Pani tu robi? - Pani nie miała prawa przebywac podczas porodu" i do kogo tu pretensje - kogo winić - szpital miał na porodówce personel którego nie miało być??
A domyslam się, że położne wykupione biorą kase na lewo i nie podpisują z rodzącą umowy a tymbardziej dodatkowej umowy ze szpitalem.
Uważam ,ze wykupienie położnej to czysta paranoja, szpital to nie hotel, trzeba urodzić i tyle takie życie.
A domyslam się, że położne wykupione biorą kase na lewo i nie podpisują z rodzącą umowy a tymbardziej dodatkowej umowy ze szpitalem.
Uważam ,ze wykupienie położnej to czysta paranoja, szpital to nie hotel, trzeba urodzić i tyle takie życie.
Aleksandra, nowy dzidziuś w drodze??? Gratuluję!
P.S. I fajne, że przynajmniej w niektórych szpitalach jeszcze jest wybór - te które nie widzą potrzeby rodzenia z dodatkową opieką - nic nie płacą, ale te które mają taką potrzebę - mogą umawiać się z położną. Szkoda, że nie można robić tego całkowicie oficjalnie.
P.S. I fajne, że przynajmniej w niektórych szpitalach jeszcze jest wybór - te które nie widzą potrzeby rodzenia z dodatkową opieką - nic nie płacą, ale te które mają taką potrzebę - mogą umawiać się z położną. Szkoda, że nie można robić tego całkowicie oficjalnie.












