Widok

Poród Swissmed 2

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zakładam nowy wątek. Link do poprzedniego:

http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-t112206,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nadal jest aparat zepsuty???
rozmawialam tydzien temu z polozna i nic o tym nie wspomniala.. mowila ze sluch odrazu badaja na miejscu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak ja rodziłam to też niby aparat miał działac, ale ostatniego dnia przyszla neonatolog i oznajmiła mi o ostanie faktycznym, ale wiesz...ja uważam że to nie powinno zniechęcac do porodu w swissie, ja nie byłam naswet w stanie sobie wyobrazic co to znaczy dobre, pożądne warunki, naprawde dziewczyny nie zastanawiajcie sie , a to badanie słuchu to zrobicie dziecku po powrocie do domu, ja na szósta dobę czułam sie na tyle aby podjechac do szpitala z dzieckiem na to badanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję za tak ważne informacje:)
ja generalnie jestem zdecydowana, chociaż wszyscy poza moim mężem krytukują dosadnie tą decyzję, co czasem nieźle daje mi w kość...
zastanawia mnie jak wyglądały Wasze skierowania na cc - jedno już mam i lekarz w nim napisał, że poród naturalni niewskazany - czy to wystarczy?
wiecie co mnie najbardziej przeraża - nie boję sie bólu, ale mam jak ja to mówię zapędy klaustrofobiczne; kiedyś podczas rezonansu dostałam takiego ataku paniki, że wyciągnęłam sobie podłączony kontrast i uciekłam z tej rury ... czasem wystarczy, że zatnie mi się zamek w kurtce i mam taką świadomość, że nie mogę jej odpiąć, zaczyna brakowac mi tchu...
ogólnie jestem panikarą (ostatnio odjechałam prawie w SR - państwowy szpital w moim mieście - tak na mnie podziałała specyfika tego miejsca;/) i boję się, że jak po cc nie będe mogła ruszać nogami to dostanę takiego napadu strachu, paniki, zwłaszcza jeśli nie czuje się nic przez 5 godzin... jak Wy to odbierałyście?
czyli spory komfort daje też fakt, że nie trzeba brać całej walizy ze sobą, bo wszystko zapewniają, zwłascza jak się człowiek pakuje na ostatnia chwilę:)
echh, wiecie co kocham tego mojego szkrabka bardzo i wiem, że mój stres się mu udziela, ale czasem zaczynam się już tak bać, że jest to poza mną...
liczę na to, że właśnie swiss sprawi, że strach związany z całokształtem minie
ogólnie miałam kiepskie doświadczenia z państwową służbą zdrowia i do okazów końskiego zdrowia tez nie należę i chociaż mam ok. 50 km do swissu dotrę tam, chociaż bym się miała czołgać:)
czy któraś z Was ma może termin na pierwszą połowę lipca?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szymelek a skad jestes? ja tez mam 50 km do swissu ale termin mam dopiero na koniec lipca/poczatek sierpnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
jestem z Tczewa, termin mam niby na 14 lipca, ale to pierwszy dzidziuś, a podobno to oznacza, że może się przesunąć na później w zależności od woli mojego skarba:)
chociaż pewnie to nie dotyczy cesarek:)
te 50 km to ja tak mam spod domu pod szpital:)
a Ty?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ps. jak zrobić taki fajny suwaczek?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem z Pelplina wiec mam ciutek dalej :)

suwaczek najlepiej ze strony http://www.babyboom.pl tam masz zakładke suwaczki i wybierz sobie ciażowy i krok po kroku tam jest oipisane co i jak.

a do jakiego lekarza chodzisz ? tez ze swissu? ja chodze do Gościniaka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawie rzut beretem;)
echh, ja to z tymi moimi lekarzami mialam przeboje
najpierw chodziłam prywatnie w Tczewie, potem ze względów finansowych niestety jeździlam na NFZ do Gdanska - do ponoć polecanego wszem i wobec lekarza, który przez 3 miesiące nawet Usg mi nie zrobił, nie wspominam o takich sprawach jak badanie gin. przy nadżerce, czy zwykłe pomiary wagi i ciśnienia, aha no i 4 godziny czekania w kolejce
więc znów chodze prywatnie w Tczewie, mam lekarza na miejscu i blisko i na telefon, wcześnie miałam pierwsze skurcze, więc było to dla mnie b. ważne
co jak co, ale niestety państwowa służba zdrowia pada na twarz, na łeb, na szyję i na wszystko razem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny. urodziłam 05.05 synka Maksymilianka, wszystko było ładnie ustalone, wszystko poszło ładnie pięknie, niestety pół godziny po urodzeniu malutki zaczął ciężko oddychać, lekarka szybko podjęła decyzję o przeniesieniu go na kliniczną, tam leży na intensywnej terapii noworodków, nic nie wskazywało na to a okazało się że podczas porodu nie otworzyło mu się coś w serduszku i funkcjonuje jakby był cały czas w brzuszku. Także to prawda że w razie czego przenoszą maluszki do innego szpitala, ale ja jestem za to wdzięczna że tak szybko zareagowali i wykryli tą chorobę, bo choćby pół godz później już nie nadawałby się do transportu. dzisiaj wychodzę na życzenie i muszę zobaczyć synka, nawet go jeszcze nie widziałam, nie przytuliłam... Ale powiem Wam że nie żałuję swissa, bo w innym szpitalu też bym nie mogła z synkiem leżeć na sali. A tutaj po porodzie leżałam z jedną dziewczyną, a jak tylko mi maluszka zabrali to dali mi osobną salę bym nie musiała patrzeć na tamto dziecko obok... także podejście ludzkie. Lekarze, pielęgniarki wszystko naprawdę super. Jeśli ja tak piszę a pobyt tutaj dość traumatyczny się dla mnie okazał, bo w ogóle nie brałam pod uwagę jakiejkolwiek choroby maleństwa, ale pomimo tego jeśli mam pozytywne wrażenia to uwierzcie że tak jest tutaj. Nic nie zabierajcie ze sobą, wszystko jest, weźcie tylko klapki i szlafrok, jakieś swoje kosmetyki, nawet koszule są takie jednorazowe na życzenie, dla dziecka wszystko jest. Piszę chaotycznie pewnie, ale to z przejęcia, bo za kilka godzinek zobaczę moje maleństwo, co prawda nie mogę go dotykać bo leży w inkubatorze ale zawsze będę blisko... Trzymajcie za nas kciuki. Dziękujemy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana Nataluś
Trzeba się cieszyć, że trafiłaś do Swissu, gdzie sa naprawdę kompetentni lekarze, którzy tak szybko i sprawnie zareagowali - w takich sytuacjach liczą minuty. Dlatego, dzięki szybkiej interwencji NAPEWNO będzie wszystko ok.
Nie mniej jednak trzymam gorąco kciuki za Twoje maleństwo. Trzymaj sie dzielnie, napewno będzie wszystko dobrze. Uściski i buziaki dla Was.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Natalus przede wszystkim gratuluje synka :) :) Trzymaj sie dzielnie i mysl pozytywnie, napewno wszystko bedzie z Maluszkiem dobrze. Bardzo Ci wspolczuje, ze musisz przez to przechodzic, ale bardzo dobrze, ze od razu to wykryto i zawieziono malego na kliniczna. Tam tez jest napewno pod bardzo dobra opieka lekarzy. Zycze Wam z calego serca wszystkiego dobrego i trzymam za Maluszka kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzymam kciuki!!badz silna i dzielna!!jak wczoraj czytalam o Twoich przezyciach to mialam dreszcze,ja rodze tez w Swissmedzie i nasz synuś bedzie miał na imię jak Twoj.zaraz wlasnie wybieram sie na ktg do swiss.Pozdrawiam Cie serdecznie!!Zycze Waszej trojce duzo,duzo zdrowka!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Natalus, wczoraj bylam w swissie na usg i myslalam ze wlasnie sobie lezysz ze swoim maluszkiem pietro nizej... tak mi przykro ze tak sie to ulozylo. Mozesz powiedziec jaki lekarz robil cc? trzymam mocno kciuki za ciebie a przede wszystkim za synka. Daj znac jak sie czuje dzis.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nataluś, gratuluję dzieciątka, wszystko na pewno będzie dobrze!! zobaczysz :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo Ci współczuję takich przeżyc mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze, dużo siły Ci życzę i zdrowia dla Twojego maluszka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nataluś, trzymam za Was kciuki! Współczuję, że sprawy tak sie potoczyły ale mam nadzieję że maluch zrozumie że to już druga strona brzuszka i niebawem będziecie już w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nataluś rodzilas przez CC?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Natalus.
wlasnie przeczytalam Twojego posta,na pewno z dzidziusiem bedzie wszystko dobrze!!!Zobaczysz!Pozdrawiam Was cieplutko!

Ja jestem bardzo zadowolona z cc w Swissmed,zero bólu-ten porod to byl pikus,wyszlam wypoczęta i zrelaksowana.Naprawde polecam i nie zaluje ani złotówki,gdyby miało sie pojawic drugie Dziecię to tylko tam.No i u mnie,nie robili żadnych problemow z cc na życzenie.Pszyszłam,powiedziałam,że chcę i miałam.
Pozdrawiam wszystkie Mamy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodzilam w swissmedzie 6 maja.Mialam cc.Wszystko bardzo profesjonalnie-operowal mnie dr Wojcik.Genialny lekarz,ktory prowadzil moja cala ciaze.Caly personel b.pomocny,dzidzius i ja jestesmy pod swietna opieka.Do domku wracamy w niedziele.Nastepny porod na pewno w Swissmedzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratuluję Demi :-) niech sie dzieciątko zdrowo chowa :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

do góry