Widok

Poród Swissmed 2

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zakładam nowy wątek. Link do poprzedniego:

http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-t112206,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha super!:) Gratuluję serdecznie, pozdrowienia dla Ciebie i Twojego Wojtusia :) ja jeszcze z brzuszkiem, wczoraj w nocy mieliśmy fałszywy alarm. Myślałam, że sączą mi się wody. Nie czekaliśmy długo pojechaliśmy o 2 w nocy do szpitala. Zrobili mi ktg, badanie i okazało się, że to czop odchodzi:) Nie było żadnych problemów. Super opieka :) uspokoili nas :) W piątek mam następną wizytę kontrolną. Jak Mała się nie ruszy na ten świat, to pewnie też czeka mnie wywołanie:) Pozdrawiam wszystkie Mamuśki :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajnie wiedzieć na co zwracać uwagę... :) jadę na kwalifikację w ten piątek, termin z usg na 13lipca a z okresu na 17lipca...głupio pytać ale to rzecz naturalna... co z lewatywą?jak myślicie? ogólnie zdania są podzielone, ale czy was rodzące w swiss namawiali do tego? jestem już cała zestresowana... na co zwrócić uwagę na tych kwalifikacjach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha gratulacje i dużo zdrowia :) !
Relacja bardzo pomocna, już sobie zrobiłam mini listę i fajnie, że napisałaś też o minusach (które w gruncie rzeczy są do przejścia :) ).
Teraz już nie mogę się doczekać kwalifikacji i niech się dzieje co chce :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha wszystkiego dobrego dla Was i Maluszka :) :) super, ze napisalas swoją relacje :) :) teraz wiadomo na co zwrocic uwage...dzieki i powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielonakoniczynko: dokładnie taj jak piszesz - twarde stawianie na swoim; z Mężem przed porodem zrobiliśmy listę rzeczy jakie chcemy/nie chcemy i zarówno ja jak i on tego pilnowaliśmy :)
Swissmed jak kazdy szpital ma pewne swoje schematy postępowania i jeśli czegoś nie powiemy, że nie chemy to oni to zrobią bo tak się u nich robi;
Na szczęście informowano nas na bierząco co chcą w danej chwili zrobić i był czas na reakcję - chociaż mąż tuż po porodzie odczytał naszą "listę żądań" na głos wszystkim w pokoju :) Waże aby w tych pierwszych chwilach po porodzie to właśnie partner kontrolował co się dzieje bo my jesteśmy zbyt zmęczone :)
Powodzenia brzuchatki - życzę udanych porodów :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha, gratuluję Wojtusia! I dzięki za ten dokładny post, bardzo to wszystko pocieszające, a z drugiej strony coraz bardziej widoczne jest na co zwracać szczególną uwagę: czyli poradnia laktacyjna i twarde stawianie na swoim jeśli chodzi o karmienie malucha. Zdrówka Wam życzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny :) wreszcie mam chwilkę aby zdać relację z porodu :) Wojtuś urodził się w tą sobotę - pojechaliśmy tam na test z oksytocyny bo był po terminie i prawdę mówiąc myślałam że jeszcze wróce do domu a tu taka niespodzianka :)

Miałam przyjemność współpracować z Panią położną Joanną (cudowna kobieta) i dr Karasiem;
Opieka w trakcie całego porodu rewelacyjna - korzystałam z wanny z hydromasażem, mogłam chodzić (nawet z kroplówką i ktg), korzystać z drabinek, worka itd.
Warunki na sali porodowej bardzo komfortowe - spokojnie, cichutko, Pani Asia lub lekarz raz na jakiś czas zaglądali, pytali się jak się czuję itd.
Jak odeszły mi wody to przygotowano mi ciepła kąpiel - polecam, pół godzine relaksu (a i skurcze mniej bolesne);
Do porodu nie brałam oprócz klapek i ręcznika nic więcej - korzystałam z ich koszulek, podkładów na łóżko i ginekologicznych (to jak wody mi ciekły);
W trakcie samego porodu był obecny cały czas lekarz ale praktycznie prowadziła go Pani Asia - dzięki niej nie nacinali mnie - jej rady/polecenia i masaż krocza pomogły (mam tylko jeden szew zewnętrzny - taki kosmetyczny);
Nastawiała się na rodzenie w pozycji jak najbardziej pionowej ale ponieważ u mnie akcja potoczyła się bardzo szybko (w przeciągu 10 min z rozwarcia na 2 palce skoczyło na pełne) to nie było na to czasu i rodziłam ostatecznie w pozycji pół siedzącej; Ale wcześniej rozmawiałam z położną na ten temat i nie byłoby problemu aby inaczej poprowadzić akcję;
Co do znieczulenia no to też nie zdążyłam, ale dla osób które są bardzo wrażliwe na ból bym polecała;
BARDZO WAŻNE to słuchać poleceń położnej w trakcie - organizm odmawia na posłuszeństwa i nie myślimy zbyt trzeźwo - bardzo chce się przeć (nawet jak nie ma skurczu) a nie wolno ... Pani Asia genialnie mnie pokierowała - mówiła bardzo jasno (głośno) co mam robić w danej chwili, jak oddychać itd;

Po urodzeniu od razu dostałam Małego na brzuszek ale chcieli mi go po 5 min zabrać do mycia - powiedziałam ze jeszcze nie iddam i tyle --> spoko, zabrali go dopiero jak mnie mieli przewozić na salę poporodową i nie myli tak jak sobie życzyłam;
Na salę poporodową przewożą od razu po kontroli łożyska, szyciu itd (nie leży się na porodowej jakoś specjalnie długo);

Dostałam pokój dwuosobow ale do wypisu byłam w nim sama - warunki bytowe super; Rzeczy dla kobiety i kosmetyki dla maluszka oraz ubranka są w pokoju przygotowane i się samemu bierze;
Jedzonko też bardzo smaczne ale ja musiałam jeszcze dojadać bo byłam bardzo wygłodzona po porodzie - jak jechałam na test to miałam być bez śniadania i w sumie zjadłam tylko lekką zupę w połowie porodu;

Opieka po porodzie - bardzo przyjemna, pielęgniarki były na każde zawołanie czy to w nocy czy w dzień; nie krępowałam się korzystać z ich pomocy czy wzywać jak tylko coś mnie zaniepokoiło;
Codziennie rano lekarz do mnie zglądał na kontrolę oraz Maluszek był badany (pediatra też każdego dnia przychodził z informacjami);

No a teraz małe minusy -jeśli mam być kompletnie szczera:
1. chyba największą wadą była poradnia laktacyjna - po pordzie nie było nikogo kto by zwrócił uwagę, że źle przystawiam dziecko; dopiero w dniu wypisu pojawiła się SUPER położna p. Edyta, która wytłumaczyła mi co robię źle i jak to naprawić - dzięki niej wreszcie bez stresu dla dziecka i mnie udało mi się karmić !
Uważam że taka pomoc powinna być dostepna od samego początku ...
2. Niektóre położne/pielęgniarki namawiajądość szybko na dokarmienie dziecka (zamiast pomóc karmić piersią) lub na podanie smoczka - ja jasno powtarzałam że sobie tego nie życzę i udało się uniknąć - zakładam jednak że gdybym nic nie powiedziała to Mały by został dokarmiony lub dostałby smoczek;
3. Małym minusem była niemiła pani pediatra ale za to bardzo kompetentna więc się zeruje :)
Podsumowująć: był to najlepszy wybór jak dla mnie co do szpitala i gdybym miała teraz decydować to znowu wybrałabym Swissmed :)
Istotne jest to, że wasze zdanie się liczy i wystarczy jasno powiedzieć co sobie życzycie a co nie:)

Wiem, że trochę chaotyczny jest ten opis ale jeśli macie pytania to śmiało - jak tylko Mały mi pozwoli to będę odpisywać;
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ola to chyba nie ten wątek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w jakich proporcjach miesza się spirytus z wodą do dezynfekcji pępuszka? a co z szczoteczką do włosów, nożyczkami itp czym je dezynfekować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ile wasze dzidzie ważyły w 35 tyg ?bo mój 2700kg... ciekawe czy to dużo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha - po suwaczku wywnioskowałam, że już jesteś szczęśliwą Mamą:) serdecznie gratuluje!:) jak będziesz miała chwile to napisz coś o całym Twoim pobycie w szpitalu. Ja dzisiaj mam termin, a dzidzia się nie wybiera. :) Dzisiaj idę na ktg i porozmawiam z lekarzem. Chyba też mnie czeka wywołanie. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na relacje :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szymelek, ja mam autem 5 minut do swissu, mieszkam bardzo niedaleko. Rozumiem, że z Tczewa jest kawałek, ale jak wynika z forum dużo dziewczyn dojeżdża na poród i dają radę:) więc się nie stresuj, zwłaszcza, że na cc będziesz jechać. A swoją drogą, wybierasz się tam jeszcze? Na ktg na przykład? Bo mnie zapraszali, żeby przyjeżdżać raz w tygodniu, plus gdy coś nas zaniepokoi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak się siedzi to rana troche może szczypie najgorzej sie podnieśc bo przeciez brzuch jest rozcięty a najbardzie pracują mieśnie brzucha w sumie przy każdej czynności sa używane, niesttey wszytsko musisz robic wolniej bez szarpniec ale ja polecam od razu wstać i dużo chodzic jest lepiej niż lezeć cały czas, ja spacerowałam po korytarzu na drugi dzien juz wyprostowana moze nie chodem modelki ale tez nie jak jakas zgarbiona staruszka
z karmieniem nie mialam problemów karmiłam na siedząco
ale możesz podnosić głowe normalnie !!!nie musisz lezec 24 godz, po kilku godz mowia zeby wstac, cc mialam o 23, po nocy juz normalnie chodziłam
od razu wyjęto mi cewnik tzn rano poszłąm się wykąpac z pomocą męza i korzystalam z toalety sama , pierwsze wstanie z łożka nie było przyjemne, wstawalam przez parę minut, na raty pomagal mi maz potem juz bylo lepiej
po cc dieta jest tylko jeden dzien kleik i woda i sucharki bylam mega glodna pozniej zaczynasz jesc normalnie, do wypróznienia polecam czopek coby za bardzo nie nadwyręzać brzucha :))
odchody poporodowe to chyba indywidualna sprawa chyba po cc nie jest ich wiecej niz po sn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zielonakoniczynko, a Ty skąd będziesz jechała do Swissu? jesteś z bliska czy z daleka? ja z Tczewa się wybieram, niby rzut beretem, ale przy aktualnych remontach istna mordęga;/
chociaż czytałam, że niektóre forumki to aż z Torunia się wybierają!
dziewczyny, a jak sobie radziłyście z karmieniem po cc?
zwłaszcza na poczatku, kiedy nie można nawet podnosić głowy?
bo rozumiem, że jak już się usiądzie to jakoś idzie - czy rana bardzzo przeszkadza?
czy cewnik bardzo przeszkadza i jak sobie poradziłyscie z taka dietą po zabiegu?
brałyście rzeczy dla maluszka czy tylko dla siebie?
i czy ciężko sobie po cc poradzić z tym co leci z naszej "niewymownej"? bo jeśli to są takie ilości jak przy okresie to ja musiałam co godzinę do kibelka latać;/
echh
pozdrawiam Was raz jeszcze:)
buziaki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
dziękuję za dobre słowa - takie zawsze podnoszą na duchu:)
fajnie iść do szpitala ze świadomością, że lekarze, którzy będa się nami zajmowali są wykwalifikowani, a do tego ludzccy i normalni co jest niestety rzadkością
macie rację, pewnie dam sobie radę, ale moje pytania wynikają raczej ze stresu ze zbliżającego się terminu:) zawsze to lekki stresik:)
co do ortopedy - to nie miałam przyjemności z żadnym ze swissu, ale powiem Ci szczerze, że mimo, iż mam wskazania do cc także ze względów ortopedycznych to trafiałam na samych konowłaów, którzy nie widzieli w tym żadnego problemu, jeden nawet stwierdził, że ot dadzą mi przy porodzie leki przeciwbólowe w kroplówce i nie będę nic czuła (przy dysplazji biodra, chondromalacji rzepek i problemach z kręgosłupem) ... żenada, nei mialam juz siły lazić po lekarzach, bo u mnie w mieście dobrych lekarzy nie ma
ale fakt faktem, dobry specjalista nie oleje sprawy tylko wystawi Ci takie zaświadczenie:)
pozdrawiam Was cieplutko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny mam pytanie, mam zamiar udac sie w najblizszym czasie do ortopedy w swissie po zaswiadczenie o wskazaniu do cc. Jak myslicie ktory bedzie najlepszy? to znaczy, ktory wystawi mi takie zaswiadczenie bez problemu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja z pelplina :) to niedaleko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak karolla, jestem ze Starogardu Gd. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia T. a Ty jestes ze starogardu????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szymelek - wpisz sobie w wyszukiwarkę dr Adam Szulc swissmed lub praktyka prywatna, wyskoczy ci kilka informacji na jego temat, wraz ze zdjęciem :-) Pewnie okaże się że już miałaś z nim kontakt. Jeśli chodzi o samo szycie tzn bliznę to mój gin w starogardzie powedział że to dzieło planstyczne, że miałam jakieś miedzyskórne szwy i jak się teraz okazuje rzeczywiście mam cieniutką linię po cięciu :-). Natomiast jeśli chodzi o wstawanie to w szpitalu łóżko jest na pilot co jest bardzo pomocne a w domu z kolei przez pierwsze dni mąż pomagał mi sie podnosic, po tygodniu od CC radziłam sobie sama :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

do góry