Widok
Jeżeli ktoś przegląda wątki dotyczące porodu w swissmedzie (tak jak ja to robiłam jeszcze kilka miesiący temu) i ma wątpliwości czy wydać taką kwotę to ja utwierdzam w decyzji, że tak, warto. Dwa miesiące temu miałam przyjemność tam rodzić i widzę różnicę kosmiczną pomiędzy porodem i wszystkim co jest z tym związane w szpitalach "państwowych" a swissmedem. Urodziłam przez cięcie cesarskie (moje drugie). Sam poród, potem kontakt z dzieckiem, możliwość przebywania ze mną męża i ogólnie mój stan zdrowia po, to niebo a ziemia porównując mój poprzedni poród. Mogę również podkreślić pełen profesjonalizm lekarzy, super obsługę położnych (poza jedną - straszna sztywniara ;). Warunki rewalacyjne - własny pokój z łazienką, toaletą, tv, internetem i łóżkiem na pilota ( bardzo przydatny bajer, szczególnie po cięciu). Do tego dobre jedzenie, cisza, spokój, wszyscy mówią do Ciebie np: pani aniu, a nie : zrobiła, poszła, umyła...Podsumowując, klimat jak w szwajcarskim sanatorium (chciaż nigdy nie byłam ani w szwajcarskim ani w sanatorium;). Naprawdę polecam!
Jeżeli któraś z Was zastanawia się nad porodem w Swissmedzie i ma wątpliwości, czy warto wydać tyle pieniędzy to ja potwierdzam,że warto. Rodziłam tam 2 miesiące temu przez cięcie cesarskie. Było to moje drugie cięcie i mam porównanie tej samej operacji kilka lat temu w szpitalu wojewódzkim. Niebo a ziemia, jeżeli chodzi o samopoczucie i stan mojego zdrowia po cięciu w wojewódzkim a swissmedzie. Co do warunków to jest reweracyjnie. Miałam własny pokój z łazienką, toaletą, tv, internetem (jeżeli komuś to potrzebne :) i łóżkiem na pilota - a to myślę w przypadku cesarki się przydaje. Siostry super (może poza jedną)ale potraktowałam ją jak z przymróżeniem oka (sztywniara z niej straszna była :) Atmosfera wręcz rodzinna, spokój, cisza, jakby się wyjechało do szwajcarskiej kliniki :). Kompetencja lekarzy - pełen profesjonalizm. Jeszcza raz polecam!
Proszę, oto link do "Poród Swissmed 2"
http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-2-t158592,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-2-t158592,1,16.html
Po cięciu cesarskim do domu wychodzi się na 4 dobę i uważam ze warto wydac te pieniądze. Opieka i warunki są nienaganne. Łóżko jest sterowane pilotem a uwierz ze po cc jest to bardzo ważne, bo przyjecie pozycji siedzącej o własnych siłacjh jest bardzo trudne a tam pozycje siedzaca ustawiasz sobie :-) łóżko obniżasz sobie aby łatwiej wstac,. do tego sreodki przecibólowe bez ograniczen, lekarze i położne mówią aby nie czekac na duży bol tylko od razu dzwonic i one przyniosą środki :-) jeśli masz te pieniądze nie zastanawiaj sie :-) i jeszcze jedno - twoje dzieciątko bedzie tam traktowane wyjątkowo a nie hurtowo, jeżeli trzeba za to płacic no trudno, ważne że mimo wszystko można sobie i dziecku zapewnic godny standard :-)
droga kkaju,
ja miałam cc w swissmedzie dwa miesiące temu, po ok 2 tygodniach w ogóle nie czułam że robiłam a co do cewnika to zakładają go jak juz jestes znieczuona wiec nic nie boli, na chwilę przed cc podłączają kroplówkę i podają w dól kręgosłupa znieczulenie - ale to tez nie boli , także głowa do góry :-) jak bys miała jescze jakies pytania to pisz śmiało, moze byc tez na gg 5787941
ja miałam cc w swissmedzie dwa miesiące temu, po ok 2 tygodniach w ogóle nie czułam że robiłam a co do cewnika to zakładają go jak juz jestes znieczuona wiec nic nie boli, na chwilę przed cc podłączają kroplówkę i podają w dól kręgosłupa znieczulenie - ale to tez nie boli , także głowa do góry :-) jak bys miała jescze jakies pytania to pisz śmiało, moze byc tez na gg 5787941
Cesarkę poprzednią miałam po 30 godz porodu naturalnego, i stąd ta trauma. Patrząc na to wszystko dzisiaj na spokojnie, to mogłabym to wszystko przejść jeszcze raz ale pod warunkiem że lekarze i położne traktowały mnie normalnie, a nie jak wtedy, bo ból i wszystko inne da się znieść, to w końcu poród... Ale braku szacunku, pogardy, lekceważenia, i ogólnego traktowania jak by mnie tam nie było o leżał jakiś manekin- niestety nie.
Z cesarką to było tak ,że przyszłam powiedziałam że na kwalifikację do porodu, położna mnie zaprowadziła na ktg, spytała która to ciąża, jak się czuję itd, i jak usłyszała że pierwszy poród był przez cięcie to sama powiedziała że teraz pewnie też cięcie będzie tak? No i tak zostało, nie musiałam prosić czy tłumaczyć. A konsultację przeprowadził mi lekarz taki dość młody, wysoki, dowcipny, uśmiechnięty... Tylko tak strasznie szybko mówi że nie zrozumiałam jak się nazywa:D Mam gdzieś w karcie jego pieczątkę jak sprawdzę to napiszę:)
Z cesarką to było tak ,że przyszłam powiedziałam że na kwalifikację do porodu, położna mnie zaprowadziła na ktg, spytała która to ciąża, jak się czuję itd, i jak usłyszała że pierwszy poród był przez cięcie to sama powiedziała że teraz pewnie też cięcie będzie tak? No i tak zostało, nie musiałam prosić czy tłumaczyć. A konsultację przeprowadził mi lekarz taki dość młody, wysoki, dowcipny, uśmiechnięty... Tylko tak strasznie szybko mówi że nie zrozumiałam jak się nazywa:D Mam gdzieś w karcie jego pieczątkę jak sprawdzę to napiszę:)
Kamyk1 całkiem możliwe że się spotkamy :) - a z tym terminem to i tak nigdy nie wiadomo i przesunięcie +/- 2 tygodnie to norma :) mam tylko nadzieję że jak już to bedzie troche wczesniej a nie później;
A tak przy okazji to babka ze szkoly rodzenia gdzie chodzę bardzo uczulała aby zaznaczyć że nie życzymy sobie odśluzowywania bo pomimo iż mówią że nie robią to zdaża się że jednak ... warto na poczatku zaznaczyć takie rzeczy - ponieważ to prywatny szpital to raczej posłuchają :)
A tak przy okazji to babka ze szkoly rodzenia gdzie chodzę bardzo uczulała aby zaznaczyć że nie życzymy sobie odśluzowywania bo pomimo iż mówią że nie robią to zdaża się że jednak ... warto na poczatku zaznaczyć takie rzeczy - ponieważ to prywatny szpital to raczej posłuchają :)