Widok
a jak to sobie wyobrazasz ze np przed klasfikacja zacznie Ci sie porod i pojedziesz na porodowke do swiss medu ? marne szanse jak dla mnie bliskie zeru - bo jezeli porod zacznie sie przed 37TC to znaczy ze dziecko bedzie wczesniakiem - co oznacza wzmozona opieke nad nim czyli ryzyko ze swiss med zaraz po porodzie bedzie musial przewiesc nororodka np na zaspe - swiss med omija jak moze przypadkow ciaz w ktorych cos jest nie tak, bo im sie to nie oplaca. Cena za porod to 5,5tys niezaleznie jak dlugo zostaniesz w szpitalu i niezaleznie jaki porod bedziesz miala - ale zalezy im zeby wszytsko przebieglo latwo i sprawnie zeby po 3 dniach wypisac kobiete z dzieckiem do domu - to swietna klinika jezeli chodzi o porody bez problemow bo inne przypadki nie sa tak przyjmowane, ja znam sporo przypadkow kiedy wlasnie ciaze ktore nie przebiegaly "gladko" nie zostaly przyjete na oddzial
Dziewczyny,
dziś byłam ponownie na wizycie kontrolnej czyli KTG. Ponieważ w nocy miałam skurcze - lekarz na wszelki wypadek wolał to sprawdzić - i byłam także badana. Okazuje się że to przepowiadające jednakże zostałam wpisana do magicznego kalendarza na 14 kwietnia - i od dziś odliczam :)
Fakt faktem że nie przyjmują zagrożonych ciąż - i to wydaje się być odpowiedzialne bowiem nikt później nie chciałby przechodzić wszelkich nieprzyjemności z tym związanych. Poza tym również w tej sprawie wcześniej rozmawiałam z moim lekarzem prowadzącym i wspólnie ustaliliśmy że gdyby coś się działo zanim przeszłam kwalifikację - mam jechać na Zaspę bo tylko tam radzą sobie z poważnymi problemami. Dziś już wiemy że jest wszystko ok - niemniej jednak lekarze wcale nie kwapią się do przeprowadzania CC przed 38/39 tygodniem - bowiem każdy dzień dzidziusia w brzuszku jest dla niego bardzo cenny. No chyba że dzidziuś sam się pcha na świat - to inna sprawa.
dziś byłam ponownie na wizycie kontrolnej czyli KTG. Ponieważ w nocy miałam skurcze - lekarz na wszelki wypadek wolał to sprawdzić - i byłam także badana. Okazuje się że to przepowiadające jednakże zostałam wpisana do magicznego kalendarza na 14 kwietnia - i od dziś odliczam :)
Fakt faktem że nie przyjmują zagrożonych ciąż - i to wydaje się być odpowiedzialne bowiem nikt później nie chciałby przechodzić wszelkich nieprzyjemności z tym związanych. Poza tym również w tej sprawie wcześniej rozmawiałam z moim lekarzem prowadzącym i wspólnie ustaliliśmy że gdyby coś się działo zanim przeszłam kwalifikację - mam jechać na Zaspę bo tylko tam radzą sobie z poważnymi problemami. Dziś już wiemy że jest wszystko ok - niemniej jednak lekarze wcale nie kwapią się do przeprowadzania CC przed 38/39 tygodniem - bowiem każdy dzień dzidziusia w brzuszku jest dla niego bardzo cenny. No chyba że dzidziuś sam się pcha na świat - to inna sprawa.
Monika- czyli pierwszy raz na kwalifikacje bylas na poczatku 36 tygodnia tak? chcesz rodzic sn w swiss?
Fajnie ze szczepionka jest super ;) inkuobatory tez sa - przynajmniej jak bylam na ogladaniu to widzialam i polozna podekreslala ze jak cos sie dzieje to nigdzie nie jada tylko wszystko odbywa sie u nich.
Fajnie ze szczepionka jest super ;) inkuobatory tez sa - przynajmniej jak bylam na ogladaniu to widzialam i polozna podekreslala ze jak cos sie dzieje to nigdzie nie jada tylko wszystko odbywa sie u nich.
Kamyk1 ja byłam w 35/36 tygodniu na kwalifikacji. Jednakże już na wizycie w 34 tygodniu otrzymałam informację iż w razie gdyby coś się działo mam tam jechać - w takich sytuacjach lekarze porozumiewają się pomiędzy sobą w przypadku stałych pacjentek i bezproblemowych ciąż.
Rodzę przez CC - skierowanie od ortopedy i neurochirurga.
Rodzę przez CC - skierowanie od ortopedy i neurochirurga.
Wiecie co, ja tam nie rodziłam ale zastanawialam się mocno nad porodem właśnie tam. Jednak się nie zdecydowałam. Już wyjaśniam czemu. Otóź urodziła tam dziewczyna z mojej rodziny i ona była bardzo a nawet BARDZO zadowolona. Ale mnie zraził fakt, że sale poporodowe są 2-osobowe a nie ma limitu odwiedzin. Kurcze, jak się płaci 5 czy 6 tysięcy, to powinni zapewnić salę na wyłączność pacjentki. No bo jak tu mówić o poszanowaniu intymności, kiedy trzeba dziecko karmić, zmienić podkład (bo krwi trochę jest po porodzie) w obecności gości sąsiadki, którzy mogą siedzieć na okrągło. Mąż dziewczyny, która mi o tym opowiadala, siedział do nocy aż ok północy przyszła polożna i delikatnie zasugerowała, że może już pojedzie do domu (byli spoza Tczewa więc jak już przyjechał to siedział), bo i żonie, i pani z sąsiedniego łóżka przyda się odpoczynek. Mnie to odrzuciło. W końcu cena za poród jest spora i nawet jeśli reszta jest super, to ja nie chciałabym być zaraz po porodzie narażona na obecność czyjegoś męża w pokoju. Ja pamiętam, że po każdym porodzie nie dało rady być szczelnie zakrytą i wszelkich czynności związane z... kawałkiem golizny nazwijmy to :-) dokonac w łaziencie. I co innego, jak za towarzystwo mamy drugą świerzą mamę a co innego jak jej męża :-). Myślę, że jeśli komuś to nie przeszkadza, to swissmed będzie świetną alternatywą. Ale jak ktoś nie życzy sobie obecności obcego męża, to chyba nie. Bo jaką gwarancję będziemy mieli, że akurat będziemy w sali same lub że trafimy na wyjątkowo delikatną i wyrozumiałą współpacjentkę, która nie pozwoli gościom długo siedzieć.
masz rację to nie tak powinno być przy takiej cenie...można liczyć że akurat pokój będzie pusty , no ale nadzieja matką głupich jak mawiają :)
tylko i tak lepsze to niż np na kliniczej gdzie sale są wieloosobowe i również masz gości swoich "koleżanek" non stop... Zaspa miała fajnie jak była epidemia grypy bo wtedy nikogo nie wpuszczali na sale poporodowe w ramach odwiedzin no ale już "epidemia" przeszła ...
tylko i tak lepsze to niż np na kliniczej gdzie sale są wieloosobowe i również masz gości swoich "koleżanek" non stop... Zaspa miała fajnie jak była epidemia grypy bo wtedy nikogo nie wpuszczali na sale poporodowe w ramach odwiedzin no ale już "epidemia" przeszła ...