Widok
hm no nier wiem od czego to zalezy ale ja na prawde bardzo czesto spotykałam sie z zyczliwościa ludzi. Szczerze mowiac to w momencie jk juz było widac moj okazały brzuch to mi sie nie zdarzyło zeby mi Ktos NIE ustąpił miejsca:) NO chyba ze miałam jakis wyjatkowo duzy brzuch albo tak słabo wygladałam HEHE chociaz nie sądze bo tak jka juz wspominałam w koncówce ciaży czułam sie znacznie lepiej niz na poczatku kiedy to nie dało sie wyrwać miejsca na Brzuch :)
dobra Dziewczyny - dzisiaj pierwszy raz skorzystałam z kasy uprzywilejowanej :)
byliśmy na zakupach w Auchanie... Ludzi full :)
podeszłam do kasy z pierwszeństwem - stanęłam pomiędzy 1 a 2 klientką(była długa, zawinięta kolejka) - po czym spojrzałam się na Panią stojącą za mną i powiedziałam tonem nie znoszącym sprzeciwu "przepraszam ale chciałam skorzystać z pierwszeństwa" po czym wskazałam na znak wiszący nad kasą :)
Pani może nie była zachwycona(reszta klientów pewnie też) - ale nic nie sapnęła ;) a ja tak na to czekałam... żeby wygłosić wykład ;)
w kasjerka była dla mnie przesympatyczna i przeuprzejma :)
byliśmy na zakupach w Auchanie... Ludzi full :)
podeszłam do kasy z pierwszeństwem - stanęłam pomiędzy 1 a 2 klientką(była długa, zawinięta kolejka) - po czym spojrzałam się na Panią stojącą za mną i powiedziałam tonem nie znoszącym sprzeciwu "przepraszam ale chciałam skorzystać z pierwszeństwa" po czym wskazałam na znak wiszący nad kasą :)
Pani może nie była zachwycona(reszta klientów pewnie też) - ale nic nie sapnęła ;) a ja tak na to czekałam... żeby wygłosić wykład ;)
w kasjerka była dla mnie przesympatyczna i przeuprzejma :)
Korzystając z okazji chciałabym uczulić Was na jeden problem: Proszę, zwracajcie uwagę na to, czy z wózkiem, a tym bardziej z kilkuletnim dzieckiem idziecie po chodniku, czy po ścieżce rowerowej. Naturalnie nie każdy tak robi (idzie centralnie środkiem ścieżki), ale osobiście spotykam się z tym dość często. Tak, ja wiem, że po (zazwyczaj) gładszej od chodnika ścieżce kółeczka wózka jedwabiście się toczą ;) A już kilkulatek poruszający się wokół-mamy-z-grubsza-r******i-Browna stwarza niebezpieczeństwo przede wszystkim dla siebie.
(proszę, nie piszcie teraz pięćdziesięciu postów o rowerzystach jeżdżących po chodnikach ;))
(proszę, nie piszcie teraz pięćdziesięciu postów o rowerzystach jeżdżących po chodnikach ;))
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
kolega w zeszlym roku mial wypadek na deptaku bo wpadlo mu 3 letnie dziecko pod kola roweru i mial polamane nadgarstki i caly poobijany. wina byla oczywiscie rodzicow bo nie uplinowali malucha i wbiegla mu prosto pod kola na sciezke a co bylo najwiekszym chamstwem? wzieli malego pod pache i uciekli a kolega stracil przytomnosc bo trzasnal w lawke rowerem tak zeby na malucha nie najechac...czasem niestety mozna zaobserwowac ze rodzice nie zwracaja uwagi na swoje pociechy i zagadani, nie zdaja sobie sprawy, ze maluch w kazdej chwili moze wbiec komus po kola...a potem wina rowerzysty(?)
Rolkarz rolkarzowi nierówny. Owszem, jeżdżą tak, że zajmują całą szerokość ścieżki, nawet nie wiem czy da się na rolkach jeździć inaczej..Wszystko jest jednak kwestią kultury osobistej. Wczoraj chyba pierwszy raz, kiedy biegałam na Marynarki Polskiej wybrałam ścieżkę rowerową, nie ścieżkę dla pieszych. Raz, że ludzie wyprowadzają tam psy, a dla psa biegacz to niezła pokusa, żeby chapnąć, dwa, że chwilę wcześniej jakiś dureń stwierdził, że będzie zabawnie, jeśli zastąpi biegającej dziewczynie drogę i nie będzie chciał jej przepuścić. Ścieżka rowerowa wydała się bezpieczniejsza. Taki rolkarz jadący całą szerokością ścieżki widząc mnie z naprzeciwka jednak potrafił jechać tak, żeby się podzielić ścieżką i nie stwarzać zagrożenia. Prawda taka, że buce zdarzają się wszędzie - i śród mamuś z wózkami, i wśród rolkarzy... Wystarczy odrobina dobrych chęci i nie ma problemów.
Ścieżki rowerowe rzeczywiście nie są dla rolkarzy - ALE: zauważcie dziewczyny, że w naszym pięknym kraju nie ma tras dla rolkarzy :( wszędzie kostka brukowa, piaszczyste alejki albo nierówny beton, po których się po prostu nie da jeździć. Dlatego rolkarze korzystają ze ścieżek rowerowych, na których zazwyczaj jest w miarę gładka powierzchnia. No i nie oszukujmy się - już lepiej żeby na tej ścieżce rowerowej znalazł się rolkarz, niż jakiś zabłąkany spacerowicz czy nieupilnowane dziecko ;)