Widok
dzieki dziewczyny za wsparcie, no i chyba pojde prywatnie..a potem zrobie badania choc moj gin mowla,ze na usg juz bedzie duzo widac no i oczywiscie psychicznie mam zmienic tok myslenia bo blokuje wszystko..ja tez tak mam..ze ok dostalam @ to dostalam..i nic..jest ok..a jak zbliza sie termin kolejnej @ to schizuje..ale koniec basta..ide na usg i co potem sie okaze..teraz trzeba sie cieszyc mezulkiem..
choc nadal nie mam @..
chcialam miec dla niego prezent na urodziny w sb a tu porazka no ale bywa..moze bedzie inna okazja:P
nasze dzieciatko sie nie spieszy..czeka na lepsza chwile..wiec i my czekamy:-)
choc nadal nie mam @..
chcialam miec dla niego prezent na urodziny w sb a tu porazka no ale bywa..moze bedzie inna okazja:P
nasze dzieciatko sie nie spieszy..czeka na lepsza chwile..wiec i my czekamy:-)
monika z tym prawkiem to dobre porównanie, bo miałam tak samo. czekałam, aż mnie wywołają chyba z 2 godz i byłam tak wściekła, że jak mnie wywołali to myślałam tylko, żeby już było po wszystkim, bo chce do domu. heh i zdałam. więc ten stres czy się już uda napewno też tworzy w nas jakąś blokadę. ja próbuję wyluzowac, ale kiedy już zbliżają się dni płodne, to jakoś nie potrafię zapomniec...jak przechodzę koło sklepów, a na wystawach widzę dziecięce ciuszki to mnie to strasznie rozczula...
stokrotka nie załamuj się - uszy do góry...:) Ja też dostałam okres a już myśłałam... więm że to żadne pocieszenie ale przyjdzie nasz czas :):):) napewno nam się uda. Ja też byłam u gin we wtorek i powiedziała mi że oprócz wyników - które zresztą mam ok to zmienić trzeba nastawienie... poprostu o tym nie myśleć i sie nie nastawiać bo stres może mieć wpływ na brak rezultatów w tym wypadku.
Kolejny cykl starań przed nami i trzeba być dobrej myśłi ja skończyłam przeliczać obliczać i szaleć z testami bo to nie warto tak się dołować , jak ma się udać to się uda. Ostatnio zaczełam porównywać już tą moją psychozę ze zdaniem prawa jazdy. Wiem że to głupie porównanie, ale było tak samo jak się stresowałam i myślałam to egzamin oblany, jak przestałam się przejmować i szłam z podejściem co będzie to będzie to zdałam, więc od tego miesiąca totalny luz...
Kolejny cykl starań przed nami i trzeba być dobrej myśłi ja skończyłam przeliczać obliczać i szaleć z testami bo to nie warto tak się dołować , jak ma się udać to się uda. Ostatnio zaczełam porównywać już tą moją psychozę ze zdaniem prawa jazdy. Wiem że to głupie porównanie, ale było tak samo jak się stresowałam i myślałam to egzamin oblany, jak przestałam się przejmować i szłam z podejściem co będzie to będzie to zdałam, więc od tego miesiąca totalny luz...
no i jestem po..i jestem wkurzona i zalamana..lekarz mnie zbadal (chyba tak jak zawsze) wzial wymaz do cytologii i dal skieorwanie na usg dopochwowe..mam je 7 listopada dopiero..wiec w ciazy nie jestem:( a to ze mam nieregularne cykle to taki moj urok bo tylko co 4 kobieta ma jak w zegarku :/ wrr...chyba musze zmienic lekarza..
no i mam nadal łykac kwas foliowy
no i mam nadal łykac kwas foliowy
Stokrotka co ma być to będzie-myśl pozytywnie i mów sobie tak jak Ja,gdy zbliża się czas okresu trzymaj sie maleństwo,trzymaj :-))) To Mi bardzo pomaga!!!Może test nie wykrył,bo jak to pierwsza ciąża to podobno ciężko widoczna jest ta 2 kreska.Oby się udało :-))) Trzymam kciuki za dobrą wiadomość popołudniu :-)))
pyszotka - niestety,ale mam nieregularne..choc te 40 dni to pierwszy raz chyba taki dlugi cykl..
boje sie wizyty, choc juz nie moge sie jej doczekac - jesli wiesz co mam na mysli..z jednej str chce juz byc po wizycie,a z drugiej boje sie uslyszec,ze niestety,ale nie bedzie pani mamusia w najblizszym czasie..
boje sie wizyty, choc juz nie moge sie jej doczekac - jesli wiesz co mam na mysli..z jednej str chce juz byc po wizycie,a z drugiej boje sie uslyszec,ze niestety,ale nie bedzie pani mamusia w najblizszym czasie..