Widok
Zobaczę co powie jeszcze 3 lekarz, jakoś po moich doświadczeniach nie mogę opierać się na opini jednego nawet dwóch, dmucham na zimne- może udam się do dr. śliwińskiego albo skwerensa, słyszałam jeszcze o chmielewskim, moja torbiel chyba az tak duża nie jest ma jakieś 2.37x2.08, a o dziecku myślę choć boję sie bardzo, no i doktor mówi że już w sumie zblizałby sie bezpieczny termin żeby zajść...
dziękuję Gabi, ja szczęśliwego rozwiązania życzę.
dziękuję Gabi, ja szczęśliwego rozwiązania życzę.
Gabi wiesz każdy zabieg w ciązy niesie za soba jakies ryzyko, ja ta torbiel tez miałam przed ciąża, przez ciaze mi nie znikneła i została, a teraz przed kolejna chca coś z nią zrobić. Jakiegos zagrożenia wielkiego raczej nie ma skoro dają czas zeby ja poobserwować-przed okresem się zwiększa, po zmniejsza- informują po prostu jakie sa możliwości w przypadku jej usunięcia lub pozostawienia(np. skręt jajowodu).
teraz laparoskopowo usuwają nawet torbiel 10cm. Moja ciotka miała robione 2 miesiące temu.
ja mam kuzynkę, kóra właśnie pospieszyła się z usunięciem torbieli no i niestety przez zabieg nie może zajśc w ciąże i to już z 5, czy 6 rok leci.. Ale tak jak pisałam to kwestia indywidualna, są różne torbiele i różne przypadki
ja mam kuzynkę, kóra właśnie pospieszyła się z usunięciem torbieli no i niestety przez zabieg nie może zajśc w ciąże i to już z 5, czy 6 rok leci.. Ale tak jak pisałam to kwestia indywidualna, są różne torbiele i różne przypadki
No to i ja się wrące:)
Ja miałam torbiel na jajniku około 5 cm. Leczyłam się u dr Śliwińskiego. Hormony u mnie nie zadziałały i musiałam mieć zabieg. W lipcu w zeszłym roku miałam laparoskopie - Śliwiński pracuje, a przynajmniej w tedy pracował, na oddziale ginekologi onkologicznej w Redłowie. I on mi robił zabieg. Pewnie że przyjemnie nie było ale dzięki szybkiemu zabiegowi i temu że torbiel nie urosła większa nie wycieli mi jajnika. I w październiku zaszłam w ciąże!!!
Moim zdaniem nie ma na co czekać trzeba działać. Lepiej mieć małą torbiel i robioną laparoskopie niż pozwolić jej urosnąć powyżej 5 cm - wtedy nie robią laparo - i mieć operacje z wycinaniem jajnika!!
Ja miałam torbiel na jajniku około 5 cm. Leczyłam się u dr Śliwińskiego. Hormony u mnie nie zadziałały i musiałam mieć zabieg. W lipcu w zeszłym roku miałam laparoskopie - Śliwiński pracuje, a przynajmniej w tedy pracował, na oddziale ginekologi onkologicznej w Redłowie. I on mi robił zabieg. Pewnie że przyjemnie nie było ale dzięki szybkiemu zabiegowi i temu że torbiel nie urosła większa nie wycieli mi jajnika. I w październiku zaszłam w ciąże!!!
Moim zdaniem nie ma na co czekać trzeba działać. Lepiej mieć małą torbiel i robioną laparoskopie niż pozwolić jej urosnąć powyżej 5 cm - wtedy nie robią laparo - i mieć operacje z wycinaniem jajnika!!
pozwolę sobie się wtrąćić ;-)
"nie mama", jeśli masz w planach ciąże to proponuje nie podejmować pochopnie decyzji o usunięciu torbieli. Taki zabieg może powodować zrosty, a jeśli w czasie operacji uznają, że rzeba coś dodatkowo usunąć, to po prostu to zrobią.. Ja się zawzięłam i przez 2 lata po prostu ją obserwowałam, chodziłam na usg co 3 miesiące, no i w końcu udało się zajśc w ciąże, mimo tego, że jajnik po stronie torbieli nie dawał sobie rady. Gdy zmiana jest na jajniku, to po pierwszy trymestrze hormony powodują, że zaczyna się wchłaniać i problem z głowy. Z moją jest troszkę inaczej bo jest umiejscowiona za jajnikiem i niestety nie znika, ale jest szansa, że pęknie podczas porodu. Wszystkie przypadki są innem, bo różne są torbiele, ta kórą ja mam czasami się powiększała, czasami malała, obecnie ma 6,5cm x 3,5cm. Radzę zasięgnąć opini dobrego lekarza, zanim pójdzie się na zabieg. Mi wcześniejsi dawali skierowanie do szpitala i twierdzili, że bez usunięcia to w ogóle nie mam szans na ciąże, a potem to się zobaczy.. Podjęłam bardzo dobrą decyzję.
"nie mama", jeśli masz w planach ciąże to proponuje nie podejmować pochopnie decyzji o usunięciu torbieli. Taki zabieg może powodować zrosty, a jeśli w czasie operacji uznają, że rzeba coś dodatkowo usunąć, to po prostu to zrobią.. Ja się zawzięłam i przez 2 lata po prostu ją obserwowałam, chodziłam na usg co 3 miesiące, no i w końcu udało się zajśc w ciąże, mimo tego, że jajnik po stronie torbieli nie dawał sobie rady. Gdy zmiana jest na jajniku, to po pierwszy trymestrze hormony powodują, że zaczyna się wchłaniać i problem z głowy. Z moją jest troszkę inaczej bo jest umiejscowiona za jajnikiem i niestety nie znika, ale jest szansa, że pęknie podczas porodu. Wszystkie przypadki są innem, bo różne są torbiele, ta kórą ja mam czasami się powiększała, czasami malała, obecnie ma 6,5cm x 3,5cm. Radzę zasięgnąć opini dobrego lekarza, zanim pójdzie się na zabieg. Mi wcześniejsi dawali skierowanie do szpitala i twierdzili, że bez usunięcia to w ogóle nie mam szans na ciąże, a potem to się zobaczy.. Podjęłam bardzo dobrą decyzję.
"nie mama", "Karolinka29" ma rację - w Gamecie są bardzo dobrzy specjaliści (nie chodzilam do żadnego z nich,bo nie mialam takiej potrzeby,ale faktycznie mają bardzo dobre opinie).
Ja przed operacją torbieli chodziłam do dr.,który już niestey nie żyje od zeszłego roku i do dr. Stasiak na NFZ w Gdyni. Oboje wykryli u mnie torbiele.Najpierw przez 3 miesiące musialam brać tabl. anty,żeby się wchłonęły,ale niestety nie pomogło i cały czas się powiększały.Dostałam skierowanie do szpitala,ale wszędzie były już pozajmowane terminy na najbliższe miesiące,a ja nie mogłam czekać tak długo.
Ja przed operacją torbieli chodziłam do dr.,który już niestey nie żyje od zeszłego roku i do dr. Stasiak na NFZ w Gdyni. Oboje wykryli u mnie torbiele.Najpierw przez 3 miesiące musialam brać tabl. anty,żeby się wchłonęły,ale niestety nie pomogło i cały czas się powiększały.Dostałam skierowanie do szpitala,ale wszędzie były już pozajmowane terminy na najbliższe miesiące,a ja nie mogłam czekać tak długo.
Dziękuję "Siwa34"-No tak ja zostałam z pustymi rękoma i problemem w postaci torbieli, a lekarka tylko stwierdziła że takie rzeczy się zdarzają.
Nie wiem do jakiego lekarza iść(może możesz kogoś polecić). Byłam już u 2 i jeden mówi żeby przyjść za miesiac(bo to według niego torbiel endometrialna)drugi że za 3 że to torbiel krwotoczna. I jak tu być madrą...? Nie wiedziąłam że takie kolejki są na zabieg...nie jesetem z trójmiasta, ale z tego jak rozmawaili ze mną Ci doktorzy to myślałam że wszystko rozgrywa się w przeciągu miesiaca.
Nie wiem do jakiego lekarza iść(może możesz kogoś polecić). Byłam już u 2 i jeden mówi żeby przyjść za miesiac(bo to według niego torbiel endometrialna)drugi że za 3 że to torbiel krwotoczna. I jak tu być madrą...? Nie wiedziąłam że takie kolejki są na zabieg...nie jesetem z trójmiasta, ale z tego jak rozmawaili ze mną Ci doktorzy to myślałam że wszystko rozgrywa się w przeciągu miesiaca.
BARDZO MI PRZYKRO "nie mama" Z POWODU DZIECIĄTKA.
NIE WIŃ SIEBIE O NIC - TO WINA LEKARZY!
Ja też miałam torbiel na jajniku (a nawet 2 torbiele) i usuwali mi go w szpitalu miejskim w Gdyni (nawet mi to odpowiadalo,bo sama jestem z Gdyni).
A ,że liczył się dla mnie czas,to zdecydowałam się na Gdynię,ponieważ tu był najszybszy termin i w przeciągu miesiąca zostałam przyjęta na oddział.W innych szpitalach w całym 3-mieście musiałabym czekać pół roku,albo więcej.
NIE WIŃ SIEBIE O NIC - TO WINA LEKARZY!
Ja też miałam torbiel na jajniku (a nawet 2 torbiele) i usuwali mi go w szpitalu miejskim w Gdyni (nawet mi to odpowiadalo,bo sama jestem z Gdyni).
A ,że liczył się dla mnie czas,to zdecydowałam się na Gdynię,ponieważ tu był najszybszy termin i w przeciągu miesiąca zostałam przyjęta na oddział.W innych szpitalach w całym 3-mieście musiałabym czekać pół roku,albo więcej.
Hej dziewczyny! Czy możecie polecić jakiegoś ginekologa ze szpitala z Zaspy, żeby miała tez prywatny gabinet?
Jestem po 30, w zeszłym roku zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko, ciąze przeżyłam okropnie-nudności, wymioty ale dziecko rozwijało się prawidłowo. Cieszyliśmy się że zostaniemy rodzicami. Poród miałam wywoływany 7 dni po terminie, bo z rozwarciem chodziła od 2 tygodni a skórczy nie miałam. Co tydzień w 9 miesiącu badała mnie moja doktor, zeby rozkrecić akcję porodowa. Niestety rozkreciła ją dopiero kroplówka, przebito mi pęcherz, zielone wody ale i tak kazali mi rodzić sn. Dziecko urodziło się w zamartwicy i po miesiącu zmarło. Też sobie w brodę pluję że wczesniej nie zdecydowałam się na dziecko. A mnie czeka prawdopodobnie zabieg usuniecia torbiela z jajnika jeśli w najblizszych miesiącach się nie wchłonie. Możecie kogoś polecić
Jestem po 30, w zeszłym roku zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko, ciąze przeżyłam okropnie-nudności, wymioty ale dziecko rozwijało się prawidłowo. Cieszyliśmy się że zostaniemy rodzicami. Poród miałam wywoływany 7 dni po terminie, bo z rozwarciem chodziła od 2 tygodni a skórczy nie miałam. Co tydzień w 9 miesiącu badała mnie moja doktor, zeby rozkrecić akcję porodowa. Niestety rozkreciła ją dopiero kroplówka, przebito mi pęcherz, zielone wody ale i tak kazali mi rodzić sn. Dziecko urodziło się w zamartwicy i po miesiącu zmarło. Też sobie w brodę pluję że wczesniej nie zdecydowałam się na dziecko. A mnie czeka prawdopodobnie zabieg usuniecia torbiela z jajnika jeśli w najblizszych miesiącach się nie wchłonie. Możecie kogoś polecić