Widok
hehe magda ja miałam te same obawy przedwczoraj:)jak zdecydowalismy ze chyba odpuscimy sobie własna połozna:)...ale jesli odejda wody to bedziesz wiedziała,jak beda skórcze co 3-4 minuty też:)bo to bolesne:)i zawsze mozesz pojechac troszke wczesniej najwyzej cie odesla:)na poprzednim wykładzie na SR lekarz gin-połoznik (swoja droga z*******y facet,cała sama cały wykład boki zrywała;) )mówił,że na siłe Cie tam trzymac nie bada jak rowniez bez potzreby,no i przy pierwszym dziecku nie zdarzaja sie akcje w stylu"urodziła w tramwaju,na ulicy czy w drodze"...dasz rade:)jakby co weź numer do swojego lekarza i dzown jak bedziesz miała watpliwosci i swoimi słowani opisuj co czujesz:)ale ten gin.mówił ze nie sposob przeoczyć poczatkowej fazy:)
Hehe przeoczyć to sie pewnie nie da, tylko czy nie popatrzą na mnie jak na wariatkę jak już przyjadę do szpitala a przede mna będzie jeszcze kilkanaście godzin stękania;) Zastanawiam się czy nie zrobić tak jak moja koleżanka - dostała w nocy bóli i pojechała najpierw na pogotowie, powiedzieli jej, ze spokojnie może przeczekać w domu do rana i dopiero stawic sie na porodówce.
magda nie popatrzą:)powiedza najwyzje ze masz przyjechac później:)tak na dobra sprawe to nasze pierwsze dzieciaczki wiec skad mamy dokładnie wiedziec:)?panie połozne sa na prawde super(przynajmniej na zaspie)wątpie aby robiły problemy lub źle podchodziły do twojego przedwczesnego przyjazdu-no chyba ze bedziesz starała sie byc "madrzejsza "od nich:)bo o takich opowiadały tez np laska przyjechała ze juz rodzi bo ma skurcze (2 na godzine)powiedziały zeby przyjechała później a ona ze nie zostanie bo ona wie lepiej ze to juz:)czekała 4 godziny skurcze przeszły-urodziła po tygodniu:)trzeba miec zaufanie do szpitala w ktorym sie rodzi i tyle:)nie wiem czy pogotowie to dobre miejsce-ten połoznik na wykładzie powiedział ze czesto sanoitariusze czy inni lekarze niz połoznicy panikuja jak ciezarna zaczyna rodzic:)bo nie wiedza dokładnie co robic,jakie sa fazy itp:)wiec lepije od razu pod opieke fachowców sie oddac:)to jest oczywiscie moje zdanie:)
Ja już się nie mogę doczekać! Czuję się coraz "gorzej" - chodzi gł o to, ze nie moge spać, siedzieć i mam ciągłą zgagę, a do tego 24godziny na dobę jestem spuchnięta (ręce mam jak balony, twarz tez, a jak chodzę to czuję się jakbym miała poduszki przywiązane do nóg;)
Słyszałyście cos o tym, ze mąż moze dostać 2 tygodnie opieki nad Wami po porodzie? Podobno gonekolog musi mu wystawic cos w rodzaju zaswiadczenia/zwolnienia...
Słyszałyście cos o tym, ze mąż moze dostać 2 tygodnie opieki nad Wami po porodzie? Podobno gonekolog musi mu wystawic cos w rodzaju zaswiadczenia/zwolnienia...
Magda nie słyszałam o czymś takim,ale to żeby nie zeszło z Twojego macierzyńskiego. Mi też ciężko,ale ja chciałabym,żeby jeszcze posiedziały w środku. Tzn to takie dziwne uczucie,bo chcę mieć je tu,bo się doczekać nie mogę,a z drugiej strony mają być jak największe. Ja sama nie wiem o co mi chodzi. Ostatnio gdzieś wyczytałam,że jak zacznie Ci się już dobrze oddychać,tzn,ze brzuch się obniżył i niedługo dzidzia się może urodzić
Ja nie pracuję więc mi to nie grozi;) A zamiast wykorzystywac urlop, moze uda się załatwic dla męża opiekę;) Chielibyśmy żeby po porodziemógł być razem z nami w domu chociaż przez tydzien.
Ciąża powoli dobiega końca - zleciało bardzo szybko... Może dlatego, ze nie mialam praktycznie zadnych dolegliwości - dopiero teraz mnie dopada;)
Ciąża powoli dobiega końca - zleciało bardzo szybko... Może dlatego, ze nie mialam praktycznie zadnych dolegliwości - dopiero teraz mnie dopada;)
hej ja od 2 dni przesypiam noce i zasypiam bez problemu,puchne mocno ale pod koniec dnia bardziej-moze dlatego ze spie z nogami u góry(wysoko na duuzej poduszce),chodze zas jak Sw.Mikołaj hehe jakbym mogła to bym się "pokulała";P...jesli chodzi o wyprawkę i przygotowanie do szpitala to jak u was?ja juz chyba wszytsko mam sama nie wiem czego mi brakuje juz sie zgubiłam...
Mała przedporodowa panika u nas:)ja nie mam torby spakowanej,a powinnam:)ale może jak nie spakuję to nie urodzę tak szybko:)kulam się chyba jeszcze bardziej niż Ty Monia:)w pon do lekarza idę to się dowiem jakie duże dzieciaczki są:)Mąż mi zabrania łazić i jeszcze mojej mamie nagadał,że łażę:)spisek jakiś. Magda na pewno są 2 dni urlopu okolicznościowego,ale jak z tygodniem to nie wiem
To fakt brzucho się napina bardziej wieczorkiem. Monia nie wkurzaj się przyjdzie paczka,nie ma co się denerwować. Wiecie co fajnego zaobserwowałąm?Dzieciaczki szaleją w brzuchu,brzuch jest zakryty i caly aż chodzi,a jak podciągam koszulkę do góry to przestają,chyba jest odrobina prawdy w tym,ze one widzą światło przez powłoki brzuszne:)Ciekawe czy Wasze dzidźki też tak robią:)