Widok
oj Monia. Ty kociaro!!! Nie skoczę na Ciebie,bo tez mam debilnych sąsiadów (ta alkoholiczkę z dołu, w 44 m -2 pokoje) oni trzymają wilczura!!! starego, śmierdzącego wielkiego psa,wiosną i latem otwierają jemu okienko, wykładają kocyk i ten kundel kładzie łaskawie dwie swoje łapy i wygląda przez okno,a jak zobaczy innego psa, zaczyna sie rzucać i szczekać, całe osiedle go słyszy.Jak okno otwierają, to ja swoje muszę niestety zamknąć, bo smród jest przeraźliwy.
Uwielbiam psy,ale tego nienawidzę, nawet tej wiosny przy małym dziecku zamierzam go oblać wrzątkiem jeśli wystawi on ten swój łeb i zacznie walić w parapet łapami i znów sie rzucać. Niech mi tylko małą obudzi, to natychmiast wezwę Straż Miejską.
My tez zamierzamy w przyszłości kupić psa, ale małego jacka terriera, ewentualnie shitzu.
A my dziś z Iza sie spotkamy u Pana doktora.
Uwielbiam psy,ale tego nienawidzę, nawet tej wiosny przy małym dziecku zamierzam go oblać wrzątkiem jeśli wystawi on ten swój łeb i zacznie walić w parapet łapami i znów sie rzucać. Niech mi tylko małą obudzi, to natychmiast wezwę Straż Miejską.
My tez zamierzamy w przyszłości kupić psa, ale małego jacka terriera, ewentualnie shitzu.
A my dziś z Iza sie spotkamy u Pana doktora.
nie no ja nie lubie piesków ale wrzątek nie!!!!!!!:)mozesz go oblac zimna wodą:)no u nas wbloku trzyma babka takiego psa ogroomnego nie wiem jaka to rasa jak kon mały wyglada i starsznie mi go szkoda...ludzie sa strasznie nieodpowiedzialni....a jesli chodzi o ruchy ja juz pisąłam poprzednio,że u mnie juz dawno takie przesuwanie pod skóra brzuszka jest i przeciaganie:)ale nic nie bolące:)...dzis kupujemy mały stolik do jadalni:)a o 17 na SR:)spotkanie z ginekologiem dziś...a rozmawiałam natemat tych fotelików z moim Tomkiem i powiedział ze babeczka na SR rzeczywiscie mowiła ze tylko w fotelikach wypuszczaja,bo nawet jak taksówka jedziesz to musisz w foteliku miec dzidzię,bo gondola nie jest przystosowana do jazdy samochodem...wiec warto nawet zwykły fotelik kupic,jakis tańszy,bo w koncu jka nie daj Boze cos sie bedzie działo to nawet osoby bez samochodu jak beda musiały jechac do lekarza to zazwyczaj taksówka(np szczepienia,wizyty,kontrolne,nagłe wypadki(nie tak straszne zeby karetka przyjezdzała od razu itp nie kazdy ma lekarza tak blisko aby dojśc pieszo lub dojechac autobusem/kolejka/tramwajem)..kurka sama nie wiem,my mamy foteli juz kupiony...Maja najlepije bedzie jak sie zpytasz lekarza/połoznych z Wejherowa...a dziewczyny na Zaspie na cwiczeniach SR dopytajcie...jak bede miała mozliwosc to postaram sie babki z wykładów zapytac
hej
jestem po wizycie, Anulka cały czas wzorowo ułożona główką do dołu,waży 1400 g,więc już jest nieźle, doktor powiedział, że będzie więcej niż 3,5kg w terminie porodu. Spytałam doktora,czy przypadkiem nic tam malej nie wyrosło pomiędzy nóżkami i dziś potwierdził, że na pewno we mnie mieszka dziewczynka:))) Tak więc wszystko jest ok, a luźna rozmowa z Izą przed wizytą (miałyśmy okazję się poznać w poczekalni) sprawiło, że nawet ciśnienie nie było złe 137/ 90 super!!Od połowy stycznia mam przychodzić co 2 tygodnie....a po raz kolejny na zdjęciu usg wyświetliła się data porodu na 13 lutego....już nie 15.02
a co do fotelika,wyjadę z małą w gondoli powiem im,że wracam skm-ką, bo ja tego nie potrzebuję. Bo nawet jak mała będzie chora, to zawołam lekarza do domu, a nigdzie nie będę ciągać Ani.Szczepienia,to pojedzie w wózku bo do przychodni mam ok. 3 minut piechotą - tylko przejść na drugą stronę. Ale wnerwia mnie to, aczkolwiek w styczniu zamierzam pojechać tam na porodówkę i się zapytam, czy są jakieś wymogi odnośnie powrotu do domu?
jestem po wizycie, Anulka cały czas wzorowo ułożona główką do dołu,waży 1400 g,więc już jest nieźle, doktor powiedział, że będzie więcej niż 3,5kg w terminie porodu. Spytałam doktora,czy przypadkiem nic tam malej nie wyrosło pomiędzy nóżkami i dziś potwierdził, że na pewno we mnie mieszka dziewczynka:))) Tak więc wszystko jest ok, a luźna rozmowa z Izą przed wizytą (miałyśmy okazję się poznać w poczekalni) sprawiło, że nawet ciśnienie nie było złe 137/ 90 super!!Od połowy stycznia mam przychodzić co 2 tygodnie....a po raz kolejny na zdjęciu usg wyświetliła się data porodu na 13 lutego....już nie 15.02
a co do fotelika,wyjadę z małą w gondoli powiem im,że wracam skm-ką, bo ja tego nie potrzebuję. Bo nawet jak mała będzie chora, to zawołam lekarza do domu, a nigdzie nie będę ciągać Ani.Szczepienia,to pojedzie w wózku bo do przychodni mam ok. 3 minut piechotą - tylko przejść na drugą stronę. Ale wnerwia mnie to, aczkolwiek w styczniu zamierzam pojechać tam na porodówkę i się zapytam, czy są jakieś wymogi odnośnie powrotu do domu?
no to super ze z mała wszytsko ok:)ciekawe jak tam u mojej córeczki:)?jutro ie dowiem..kurde wkurzyałam sie dzis bo robimy w tym roku wigilie dla rodziców i krzesła ktore wybralismy beda po nowym roku;((((i gdzie ja teraz posadze gosci i sama siade:(????wiecie gdzie mozna kupic dosc tanie i fajne krzesła typu ikeikowego?
no ja już też po wizycie i dopiero wrociliśmy do domku. Trzeba było jeszcze zdać relację teściowej i odwiedzić babcię w Sopocie:))
Moja malutka ma 1 kg i 15 g:), siedziała sobie po turecku i tarła rączką oczka. Bardzo się cieszę ,ze mogłam poznać osobiście Maję tylko szkoda, że tylko w poczekalni i pozniej musielismy się szybciutko zmywać do teściowej. Jak będziesz jeszcze chiała kiedyś się wybrać do Auchan do Rumi to daj znać, może razem wybierzemy się na zakupy, fajnie mi się z Tobą gadało :)). Chyba też jesteś gadułą jak ja :))
Moja malutka ma 1 kg i 15 g:), siedziała sobie po turecku i tarła rączką oczka. Bardzo się cieszę ,ze mogłam poznać osobiście Maję tylko szkoda, że tylko w poczekalni i pozniej musielismy się szybciutko zmywać do teściowej. Jak będziesz jeszcze chiała kiedyś się wybrać do Auchan do Rumi to daj znać, może razem wybierzemy się na zakupy, fajnie mi się z Tobą gadało :)). Chyba też jesteś gadułą jak ja :))
Oj straszna ze mnie gaduła:))) Jak będe sie wybierała do Auchana to oczywiście dam Ci znać, to sie spotkamy. Z wielką chęcią:)))
Nasza malutka spała podczas usg,ale dostaliśmy zdjęcie buźki wraz ze wszystkimi wymiarami ciałka.
Asia co do ułożenia, to nasza Ania już w 25 tc była prawidłowo ułożona,nie wiem od czego to zależy, ale ona jeszcze może sie odwrócić i leżeć nieprawidłowo.ale może niech tak zostanie jak jest.
Nasza malutka spała podczas usg,ale dostaliśmy zdjęcie buźki wraz ze wszystkimi wymiarami ciałka.
Asia co do ułożenia, to nasza Ania już w 25 tc była prawidłowo ułożona,nie wiem od czego to zależy, ale ona jeszcze może sie odwrócić i leżeć nieprawidłowo.ale może niech tak zostanie jak jest.
super iza:)...kurde fajnie ze sie poznałyscie..ja cały czas mysle jakby to zrobic zeby Was zmobilizowac do spotkania ale jak sobie o terminie pomysle,to albo juz aleksad bedzie z dzieciaczkami,albo "tykajace bąmbki" by sie spotkały;)i sobie tak pomyslałam ze moze jakos w kwietniu:)jesli bysmy wszystkie dały rade do tej pory kontakt utrzymywac:)...szczerze mowiac to nie jestem zwolenniczka takich spotkań ,ale tym razem uwazam ze tyle młodych mam w jednym miejscu;) to fajna sprawa,mozna zawsze podzielic sie doswiadczeniami i pogadac sobie ot tak:)co wy na to?...chcac nie chcac jakoś tak sie juz przyzwyczaiłam do Was;)i sentymentalnie podchodze czesto do tych naszych forumkowych rozmów...
Monia.za naszym spotkaniem jestem jak najbardziej na TAK. na weselniku również odbywały się spotkania, ale nigdy nie brałam w nich udziału....bo również uważałam je za zbędne,a teraz z Wami, jakoś chętnie bym się spotkała.
a dziś idę na chwilę do pracy....zanieść kolejne zwolnienie (ha ha)a potem do hurtowni po pieluchy flanelowe i aby zamówić łóżeczko.
a dziś idę na chwilę do pracy....zanieść kolejne zwolnienie (ha ha)a potem do hurtowni po pieluchy flanelowe i aby zamówić łóżeczko.
hej:)ja tez dzis wstałam po 6,mąż mnie obudził tym razem;)ręce mi drętwieja i czesto w nocy wyciagam proste przed siebie(mamy bardzo szerokie łóżko wiec go nawet nie dotykam jak sie zwinie na swojej stronie),ale dzis było ok i nie musiłam ich wyciagac-a on ze nie mogł spac bo ja do niego raczek nie wyciagałam w nocy;)...no wariat...cos się romantyczny ten mój małżonek pod koniec ciąży robi;).....ja kupiłam flanelki juz dawno na allegro-takie zwykłe jakich pełno,ale teraz mi odbiło i kupiłam takie sliczne nietypowe (3 szt-25 zł-motherhood,ale sa tak sliczne ze sie opanowac nie mogłam;) )....kurcze ja licze ze nam sie uda z tym spotkaniem ,oby tylko checi były:)no i kontakt nam sie nie urwał:)to forum czasami to na prawde skarbnica wiedzy-kto lepiej doradzi jak nie młode mamy?
Jak dla mnie to forum i nasz watek jest o wiele ciekawszy,na weselnik mało co wchodzę, tam jest dla mnie nudno,być może dla organizatorek wesela i owszem, ale nie dla ciężarówek....
Moja mała sie przeciąga, bo widzę jak mi brzuchol faluje.....a na spotkanko to pewnie wiosna się umówimy na spacerek z maluchami, siądziemy np. w 5 na ławce i wszystkie wyjmiemy swoje maluchy i zaczniemy karmić piersią....byłoby wesoło, tylko fotkę pstryknąć....
Ja na razie lecę do pracy ze zwolnieniem i na pogaduchy. do zobaczenia popołudniu
Moja mała sie przeciąga, bo widzę jak mi brzuchol faluje.....a na spotkanko to pewnie wiosna się umówimy na spacerek z maluchami, siądziemy np. w 5 na ławce i wszystkie wyjmiemy swoje maluchy i zaczniemy karmić piersią....byłoby wesoło, tylko fotkę pstryknąć....
Ja na razie lecę do pracy ze zwolnieniem i na pogaduchy. do zobaczenia popołudniu
Cześć dziewczyny. Cieszę się,że z Waszymi maluszkami wszystko ok:)Moje nieźle dokazują,ja dziś 9 m-c zaczęłam a mój cudowny żonek wszystkim dookoła gada,że ja niedlugo urodzę na pewno. MA w pracy firmową imprezę 15 grudnia i chciałby,żebym w tym dniu nie rodziła. Przywieźli nam wczoraj łóżeczka i mężuś będzie składał. Monia czy Ty masz jakieś rozstępy na brzuchu?JA też jestem za spotkaniem,ale nie da rady w tym roku,wiosna chyba najodpowiedniejsza będzie:)Tylko super to będzie,Wy sobie wyjmiecie jedną pierś do karmienia a ja będę musiała 2 wyjąć:)hahaha.Pozdrawiam
hej ja własnie weszłam do domku....kurcze juz mnie mecza spacerki,brzuszek sie dziwnie napina...kupiłam mamie ramkę i kremik pod choinkę,sobie zestwaik do szpitala:płyn ziaji do higieny intymnej z kora debu(znajmoa polecała wiec sporobuje juz dzis zebym uczulenia nie dostała) i fuj zestaw Enema juz jak na obrazki patrze to mi niedobrze sie robi bleee....
aleksad nie mam na razie rozstepów i mam nadzieje ich nie miec hcoc czasami wieczorkiem brzuszke jest taki hmm troszke jakby siny,ale nie mocno,jakby juz skóra byla na maxa napieta a to jescze około półtora miesiaca!smaruje cały czas mustelka;)w nadzieji ze pomoze jakby co;)
aleksad nie mam na razie rozstepów i mam nadzieje ich nie miec hcoc czasami wieczorkiem brzuszke jest taki hmm troszke jakby siny,ale nie mocno,jakby juz skóra byla na maxa napieta a to jescze około półtora miesiaca!smaruje cały czas mustelka;)w nadzieji ze pomoze jakby co;)
hej
Ja też wróciłam,jak poszłam do firmy,to się zagadałam z ludźmi i wyszłam o 15, a weszłam po 10,więc jak widać ze mnie jest niezła gaduła. Nie dziwcie się w samym biurze pracuje u nas ok.70 osób,więc jak zobaczyła mnie jedna osoba, to od razu rozchodziły się wieści dalej i przychodzili kolejni. Ogólnie było sympatycznie.....aż miło ich odwiedzać.
Alekasd.się uśmiałam, jak przeczytałam, że Ty wyciągniesz dwie piersi na wspólnym wiosennym spacerze. Fotki muszą być obowiązkowe, ale dla nas nie na forum!
Monia co to jest ta enema?
Ja też wróciłam,jak poszłam do firmy,to się zagadałam z ludźmi i wyszłam o 15, a weszłam po 10,więc jak widać ze mnie jest niezła gaduła. Nie dziwcie się w samym biurze pracuje u nas ok.70 osób,więc jak zobaczyła mnie jedna osoba, to od razu rozchodziły się wieści dalej i przychodzili kolejni. Ogólnie było sympatycznie.....aż miło ich odwiedzać.
Alekasd.się uśmiałam, jak przeczytałam, że Ty wyciągniesz dwie piersi na wspólnym wiosennym spacerze. Fotki muszą być obowiązkowe, ale dla nas nie na forum!
Monia co to jest ta enema?
polecam Zaspę jutro napisze wiecej:)....
po badaniu jestem i ....mała mała wazy 2600:)pan doktor powiedział"ciąża donoszona" yeah!teraz niech juz wychodzi kiedy chce:)choc moze poczekac jak dla mnie do tego 17 stycznia:)...wszytsko u niej dobrze,rozwija sie prawidłowo,płynu owodniowego tyle ile powinno byc ,głowka na dole(i raczej sie juz nie przekreci),wierci sie jeszcze choc ma mało miejsca:)ale jestem szczesliwa:).....kochana ta moja kruszynka:)...ehh sie rozpływam normalnie ze szczescia:)
po badaniu jestem i ....mała mała wazy 2600:)pan doktor powiedział"ciąża donoszona" yeah!teraz niech juz wychodzi kiedy chce:)choc moze poczekac jak dla mnie do tego 17 stycznia:)...wszytsko u niej dobrze,rozwija sie prawidłowo,płynu owodniowego tyle ile powinno byc ,głowka na dole(i raczej sie juz nie przekreci),wierci sie jeszcze choc ma mało miejsca:)ale jestem szczesliwa:).....kochana ta moja kruszynka:)...ehh sie rozpływam normalnie ze szczescia:)
a ja już stukam.....czyżbym była wyspana?
Monia. super wiadomości,myślę że za miesiąc też mi tak doktorek powie, skoro teraz maleńka ważyła 1400g, to pewnie jak pójdę 3 stycznia to też mi tak powie....mam taką nadzieję.
No już niedługo będziemy wklejać fotki naszych maleństw! i chyba aleksad zacznie!
Moja mała już się przebudziła, a ja dziś jadę w końcu do tej hurtowni, bo wczoraj nie zdążyłam! eeeej dziewczyny obudźcie się już i piszcie wówczas jest ciekawiej!
Monia. super wiadomości,myślę że za miesiąc też mi tak doktorek powie, skoro teraz maleńka ważyła 1400g, to pewnie jak pójdę 3 stycznia to też mi tak powie....mam taką nadzieję.
No już niedługo będziemy wklejać fotki naszych maleństw! i chyba aleksad zacznie!
Moja mała już się przebudziła, a ja dziś jadę w końcu do tej hurtowni, bo wczoraj nie zdążyłam! eeeej dziewczyny obudźcie się już i piszcie wówczas jest ciekawiej!
hej:)mąż mnie obudził po 7:)cała noc spałam:)to chyba z radosci:)..a teraz znowu głupiutkie pytanie dotyczace prania-dziś zaczynam:)...jakich programów uzywałyscie do prania-delikatnych w 40-30 stopniach czy 60 i intensywnych,czy moze wygotowywałyscie ciuszki(no moze nie wszystkie bo wiekszosc max w 60 mozna ,ale np pieluszki?)...w ogole co ma tak na dobra sprawee na celu pranie ciuszków nowych odkurzenie ich czy odkażenie?
ale sie wkurzyłam!własnie wrociłam z zakupów i kurde nikt absolutnie nikt miejsca w kolejkach nie ustepuje i to jeszce takie wymodelowane 40-tki głownie Cie lustruja a potem głowa w inna strone i jeszcze sobie pomarudza np w miesnym,ze tego nie, a to takie stare wyglada,a to moze da pani tamto itp itd!no taka wsciekła byłam ze szok,pierwszy raz mi zabrakło sił w kolejce az musiałm sie podtrzymywac bo mi słabo sie zrobiło tylko zła jestem na siebie ze sił nie miałam zeby sie kłocic lub przynajmniej uwage zwrocic!oj co to za kraj!
cześć dziewczyny:)A mnie do Akpolu wywiało dziś:)i kupiłam ochraniacze na łóżeczka dla dzieci:)Cieszę się,ze Monia Twoja dzidzia donoszona już,ale niech sobie jeszcze posiedzi tak jak i moje:)mi też nikt miejsca nie ustępuje.Raz w Carrefour jakaś babką powiedziała (ale stała na końcu kolejki),żę mam przejść na początek. Troszkę przebojów miałam,ale stanęłąm na początku. Jest mi ciężko z brzuszkim,bo strasznie się napina i nie mogę za dużo chodzić,bo się męczę.Męczę się nawet jak siedzę:)chyba ma przemęczony organizm,bo mikrew z nosa leci. NIe pamiętam czy już pisałam,mój mąż prorok przepowiada,ze ja przed świętami albo na święta urodzę:)hahah
zobaczymy czy sie sprawdzi moj prorok sobie zyczy na 17 stycznia;)...wierze aleksad ze Ci ciezko,mi juz jest ciezko po sklapach łazic a w ogole w kolejce stać,gdzie ja mam 1 dzidzie i tydzien mniej od Ciebie...ale musze kurcze porobic te zakupy bo mąż pracuje,a przeciez mojej babci o to nie bede prosiła,zreszta nie usiadziałabym w domu;)..a ja dzis w mama i ja kupiłam kółko do siedzenia 27 zł wiec spoko cena nie jest to 50 jak myslałam,kupiłam tez majtki jednorazowe-nie wiem czy sie przydadza ale koszt tez niewielki wiec nawet jesli nie bede uzywała to trudno....u mnie tez brzuszesz sie napina,jak chodze a jak siedze to mała mi sie prezy i pod żebra nózki wkłada i takie duszace uczucie(nie jest to ból ale nic przyjemnego)...teraz czekam na wyniki badania bakteriologicznego-czy wy tez miałyscie juz przeprowadzane?
a mnie dziś pani ok.50 poprosiła o ustąpienie jej miejsca bo jest zmęczona, gdy odmówiłam, to Pani była mocno oburzona i z fochem powiedziała "no i co że w ciąży"....straszne!!!!! totalna znieczulica!
dziś kupiłam podkłady poporodowe, majty jednorazowe z siateczki oraz pieluchy flanelowe kolorowe szt. 10. za tydzień jedziemy po łóżeczko dla Anulki do hurtowni na Jana z Kolna, a w styczniu kupujemy w końcu wózek. Zostało mi odwiedzić aptekę i będzie już wszystko, tylko kieszeń dziwnie pusta.
dziś kupiłam podkłady poporodowe, majty jednorazowe z siateczki oraz pieluchy flanelowe kolorowe szt. 10. za tydzień jedziemy po łóżeczko dla Anulki do hurtowni na Jana z Kolna, a w styczniu kupujemy w końcu wózek. Zostało mi odwiedzić aptekę i będzie już wszystko, tylko kieszeń dziwnie pusta.
ja też dziś kupiłam podklady poporodowe a jednorazowe majtki też już mam,nie mam jeszcze wkładek laktacyjnych i nie wiem co ze stanikiem dla karmiącej.Gdzieś czytałam opinię,że lepiej ten stanik po porodzie kupić. Łożeczka już stoją,wózio w drodze,materacyk też zamówiony i kocyki .Pieluchy kupione,laktator też, nie mam zestawu do lewatywy,ale to wszystko w aptece można dostać:)teraz tylko na sygnał czekać i do dzieła:)
no chyba to nie możliwe:)może gdybym miała 2 serduszka w brzuszku to pewnie bardziej prawdopodobne:)...choc fajnie by było:)..no ty już pewnie pakowac powoli sie bedziesz co:)?torbe bezpiecznie około3-4 tygodni wczesniej spakowac:)tak mowili na SR:)bo nigdy nic nie wiadomo:)najwazniejsze ze nasze maluchy maja sie dobrze i pewnie sa juz gotowe:)
monia. ja mam je w zwykłych sitkach jednorazówkach.Teraz też zostawiam sobie wszystkie czyste siateczki, bądź jak jestem w sklepie to sobie odrywam ich więcej. Ale worki na śmieci czemu nie!?
A ja chyba zacznę nosić kurtkę mojego męża, bo w swoją przestaję się mieścić..... ciut za długie ma rękawy, no ale trudno, nie będę chodzić rozpięta w takie zimno.
A ja chyba zacznę nosić kurtkę mojego męża, bo w swoją przestaję się mieścić..... ciut za długie ma rękawy, no ale trudno, nie będę chodzić rozpięta w takie zimno.
my odkad zaczelismy myslec o srodowisku staramy sie nie uzywac jednozrazówek-kupiłam swego czasu takie materiałowe w bomi i nosze je na zakupy...dzis wielkie prasowanie:)Mikołaj u Was był rano;)?...no jesli chodzi o kurtke to ja kupiłam sobie na początku jakoś o 2 nr za dużą i na razie sie mieszcze ale jak brzuszek bedzie ta rósł z godziny na godzine to i w męża sie nie zmieszczę;)i będę musiała w mrozy w domu sie kisić,albo po hipermarketach spacerowac;)a jak nocka minęła?
hehe magda ja miałam te same obawy przedwczoraj:)jak zdecydowalismy ze chyba odpuscimy sobie własna połozna:)...ale jesli odejda wody to bedziesz wiedziała,jak beda skórcze co 3-4 minuty też:)bo to bolesne:)i zawsze mozesz pojechac troszke wczesniej najwyzej cie odesla:)na poprzednim wykładzie na SR lekarz gin-połoznik (swoja droga z*******y facet,cała sama cały wykład boki zrywała;) )mówił,że na siłe Cie tam trzymac nie bada jak rowniez bez potzreby,no i przy pierwszym dziecku nie zdarzaja sie akcje w stylu"urodziła w tramwaju,na ulicy czy w drodze"...dasz rade:)jakby co weź numer do swojego lekarza i dzown jak bedziesz miała watpliwosci i swoimi słowani opisuj co czujesz:)ale ten gin.mówił ze nie sposob przeoczyć poczatkowej fazy:)
Hehe przeoczyć to sie pewnie nie da, tylko czy nie popatrzą na mnie jak na wariatkę jak już przyjadę do szpitala a przede mna będzie jeszcze kilkanaście godzin stękania;) Zastanawiam się czy nie zrobić tak jak moja koleżanka - dostała w nocy bóli i pojechała najpierw na pogotowie, powiedzieli jej, ze spokojnie może przeczekać w domu do rana i dopiero stawic sie na porodówce.
magda nie popatrzą:)powiedza najwyzje ze masz przyjechac później:)tak na dobra sprawe to nasze pierwsze dzieciaczki wiec skad mamy dokładnie wiedziec:)?panie połozne sa na prawde super(przynajmniej na zaspie)wątpie aby robiły problemy lub źle podchodziły do twojego przedwczesnego przyjazdu-no chyba ze bedziesz starała sie byc "madrzejsza "od nich:)bo o takich opowiadały tez np laska przyjechała ze juz rodzi bo ma skurcze (2 na godzine)powiedziały zeby przyjechała później a ona ze nie zostanie bo ona wie lepiej ze to juz:)czekała 4 godziny skurcze przeszły-urodziła po tygodniu:)trzeba miec zaufanie do szpitala w ktorym sie rodzi i tyle:)nie wiem czy pogotowie to dobre miejsce-ten połoznik na wykładzie powiedział ze czesto sanoitariusze czy inni lekarze niz połoznicy panikuja jak ciezarna zaczyna rodzic:)bo nie wiedza dokładnie co robic,jakie sa fazy itp:)wiec lepije od razu pod opieke fachowców sie oddac:)to jest oczywiscie moje zdanie:)
Ja już się nie mogę doczekać! Czuję się coraz "gorzej" - chodzi gł o to, ze nie moge spać, siedzieć i mam ciągłą zgagę, a do tego 24godziny na dobę jestem spuchnięta (ręce mam jak balony, twarz tez, a jak chodzę to czuję się jakbym miała poduszki przywiązane do nóg;)
Słyszałyście cos o tym, ze mąż moze dostać 2 tygodnie opieki nad Wami po porodzie? Podobno gonekolog musi mu wystawic cos w rodzaju zaswiadczenia/zwolnienia...
Słyszałyście cos o tym, ze mąż moze dostać 2 tygodnie opieki nad Wami po porodzie? Podobno gonekolog musi mu wystawic cos w rodzaju zaswiadczenia/zwolnienia...
Magda nie słyszałam o czymś takim,ale to żeby nie zeszło z Twojego macierzyńskiego. Mi też ciężko,ale ja chciałabym,żeby jeszcze posiedziały w środku. Tzn to takie dziwne uczucie,bo chcę mieć je tu,bo się doczekać nie mogę,a z drugiej strony mają być jak największe. Ja sama nie wiem o co mi chodzi. Ostatnio gdzieś wyczytałam,że jak zacznie Ci się już dobrze oddychać,tzn,ze brzuch się obniżył i niedługo dzidzia się może urodzić
Ja nie pracuję więc mi to nie grozi;) A zamiast wykorzystywac urlop, moze uda się załatwic dla męża opiekę;) Chielibyśmy żeby po porodziemógł być razem z nami w domu chociaż przez tydzien.
Ciąża powoli dobiega końca - zleciało bardzo szybko... Może dlatego, ze nie mialam praktycznie zadnych dolegliwości - dopiero teraz mnie dopada;)
Ciąża powoli dobiega końca - zleciało bardzo szybko... Może dlatego, ze nie mialam praktycznie zadnych dolegliwości - dopiero teraz mnie dopada;)
hej ja od 2 dni przesypiam noce i zasypiam bez problemu,puchne mocno ale pod koniec dnia bardziej-moze dlatego ze spie z nogami u góry(wysoko na duuzej poduszce),chodze zas jak Sw.Mikołaj hehe jakbym mogła to bym się "pokulała";P...jesli chodzi o wyprawkę i przygotowanie do szpitala to jak u was?ja juz chyba wszytsko mam sama nie wiem czego mi brakuje juz sie zgubiłam...
Mała przedporodowa panika u nas:)ja nie mam torby spakowanej,a powinnam:)ale może jak nie spakuję to nie urodzę tak szybko:)kulam się chyba jeszcze bardziej niż Ty Monia:)w pon do lekarza idę to się dowiem jakie duże dzieciaczki są:)Mąż mi zabrania łazić i jeszcze mojej mamie nagadał,że łażę:)spisek jakiś. Magda na pewno są 2 dni urlopu okolicznościowego,ale jak z tygodniem to nie wiem
To fakt brzucho się napina bardziej wieczorkiem. Monia nie wkurzaj się przyjdzie paczka,nie ma co się denerwować. Wiecie co fajnego zaobserwowałąm?Dzieciaczki szaleją w brzuchu,brzuch jest zakryty i caly aż chodzi,a jak podciągam koszulkę do góry to przestają,chyba jest odrobina prawdy w tym,ze one widzą światło przez powłoki brzuszne:)Ciekawe czy Wasze dzidźki też tak robią:)
a mi się od dwóch dni śpi dość dobrze, ale ja to robie sprytnie, zasypiamy razem, koło północy budze się na siusiu i wówczas idę do drugiego pokoju na wersaleczkę i tam śpię reszte nocy, tam łatwiej jest mi się skulać do toalety,a po drugie otwieram okienko. Mój mąż się wysypia sam w dużym łóżku, a ja na mniejszym, ale jest ok.
Mała szaleje rozpycha się coraz mocniej, a ja coraz częściej myślę o porodzie i jak to będzie jak będę z nią chodziła na skwer na spacerek. Ola zrób jeszcze jedno zdjęcie brzucha, Ty masz go tak wielkiego, dużego...jest taki wspaniały.
Za 10 tygodni będziemy z Anulką razem!
Mała szaleje rozpycha się coraz mocniej, a ja coraz częściej myślę o porodzie i jak to będzie jak będę z nią chodziła na skwer na spacerek. Ola zrób jeszcze jedno zdjęcie brzucha, Ty masz go tak wielkiego, dużego...jest taki wspaniały.
Za 10 tygodni będziemy z Anulką razem!
no wiekszosc pieluszek wypranych,wyprasowanych,poskładanych teraz ide pakowac w folie:)jednak worki smierdza folia za bardzo wiec kupiłam takie do zywnosci pakowania i bede owijała:)i do komody:)...juz troche kocyków poprałam i rozek jeden:)jutro pewnie czas na pierwsze ciuszki:)dziś dokupiłam 2 bodziaczki rozpinane na całej długosci i 2 pary półspioszków 62..jakos mi sie wydaje ze mam za mało ciuszków,a budzet dla maluszki juz sie wyczerpał...no moze jak zaczne prac to mi przejdzie...
dzis ja pierwsza:)jakos spac nie moge,taka euforia mnie ogarnia jakbym jutro miała ślub brać ;)...już sie doczekac tej mojej maluszki nie moge:)..i mysle o niej ,mysle i spać mi sie nie chce;)i jakos męża bardziej kocham...hehe sama siebie nie poznaję..najchetniej to bym wstała,prała i prasowała jej ciuszki:)pakowała torbe do szpitala itp itd...wariatka normalnie ze mnie jakas sie robi chyba;)...proszę napiszcie ze tez miewacie takie "ataki";)...miłego dnia póki co zyczę :),bo pewnie sie zdrzemne jeszcze...
Monia. Ty mnie wyprzedziłaś!!!!
Moja kruszynka, też się obudziła około 5 rano, ja tez zaczynam być w coraz większej euforii, dziś rozpoczyna mi sie30 tc....ależ ten czas leci!
Co do budżetów, to najlepsze jest to, że naszych małych kluseczek jeszcze nie ma,a my już majątek na nie wydaliśmy. Ech a co to będzie jak się te nasze maluchy urodzą...? Ja chyba sobie zacznę robić śniadanko, bo starsznie głodna jestem!
Moja kruszynka, też się obudziła około 5 rano, ja tez zaczynam być w coraz większej euforii, dziś rozpoczyna mi sie30 tc....ależ ten czas leci!
Co do budżetów, to najlepsze jest to, że naszych małych kluseczek jeszcze nie ma,a my już majątek na nie wydaliśmy. Ech a co to będzie jak się te nasze maluchy urodzą...? Ja chyba sobie zacznę robić śniadanko, bo starsznie głodna jestem!
a ja szukałam info na temat staników do karmienia:)bo tylko (chyba) tego brakuje mi do szpitala....wiesz jak sobie myslałam ze teraz jak sie wszytsko ma to przed pierwsze 6 miesiacy chyba wydatki małe beda-tylko lekarze i ewentualne szczepienia+pieluszki jednorazowe...jedzenie beda miały z piersi:)ciuszki i cała wyprawke maja:)...z dziewczynkami to chyba problem sie robi jak sa starsze-majatek mozna wydac;)....Maja a ty na czco nie jesz euthyroxu potem 30 minut przerwy i sniadanko?własnie zapomniałam isc do endokrynolog ;)
tak Monia. to obowiązek.Leki na tarczyce bierze się na czczo przynajmniej półgodziny przed jedzeniem, aby się wchłonął ten Eurythox. Teraz idę na śniadanko...czyli gotuję sobie jaja na twardo....jakoś nabrałam wielką ochotę. A co do wydatków,to mam nadzieje, że mleka nie będzie mi brakować, abym nie musiała jej dopajać mlekiem modyfikowanym!
Lecę na śniadanie.!
Lecę na śniadanie.!
Maju u mnie Amelia siedzi na głowie u Filipa i chyba większość czasu-jak miały jeszcze miejsce to kopały siebie a nie mnie.JA im się dam kopać po porodzie:)Twoja maleńka też już dużą dziewczynką jest:)A Moni to nie chcę straszyć,ale czytałam,ze symptomem zbliżającego się porodu jest chęć sprzątania i tzn wicie gniazdka:)JA nie mam krzty energii w sobie,więc chyba jeszcze nie pora:)
no i pospałam;)juz mam na maxa z siebie beke:)śpie na zawołanie:)wstałam o 11 prawie:)...śniadanko zjedzone,kolejna tura pranka wstawiona-tylko mnie wkurzyła firma drewex dla odmiany-na kazdej metce jest opis zeby nie wirowac,nawet poszewek 100% bawełny,przescieradeł i innych elementów poscieli-chyba oszaleli gdzie ja w domu powiesze cięknące pranie?!bede wirowac i tyle!moze kocykom oszczedzę i ochraniaczom ale reszta jak leci chociaz na 600 obr.tak to jest jak sie nie ma balkonu;(zreszta i tak na parterze mieszkam i podejrzewam ze po suszeniu na zewnatrz bardziej brudne te ciuszki by były niż przed praniem....
no aleksad ja mam tyle energii ze sama nie wiem skad,moze dlatego ze dobrze sypiam:),choc już girki to mi tak puchna pod koniec dnia ze wygladaja jak takie girki hobbita;)
no aleksad ja mam tyle energii ze sama nie wiem skad,moze dlatego ze dobrze sypiam:),choc już girki to mi tak puchna pod koniec dnia ze wygladaja jak takie girki hobbita;)
cześć dziewczyny. Jak dobrze jest poczytać wpisy osób które są na tym samym etapie. Ja jestem w 30 tygodniu. Mały bardzo się ostatnio wierci, potrafi skakac i 3 godziny. Ale z tego co czytam wasze maluchy też są dosyć ruchliwe. Od kilku dni nic tylko myślę jak urządzić kącik maleństwa ( jestem jeszcze przed zakupami). Dobrze że jeszcze tylko 2 tyg do pracy. Już teraz jest mi cięzko skupić się na czym innym niż na myśleniu o maleństwie i przygotowaniach do jego narodzin.
Monia. to Ty masz szał ciał z praniem, prasowaniem,ja zacznę dopiero w styczniu. ale sobie też pospałam, teraz wciągnęłam budyń, na coś mam ochotę tylko nie umiem tego sprecyzować. Pogoda byle jaka, ale dziewczyny przeżyłam szok!! po tygodniu od wysłania dostałam w końcu jeansowe spodnie ciążowe!!!! Mam w końcu znów w czym chodzić - bo nie lubię tych swoich ogrodniczek. Spodenki są ekstra, fajnie wytarte, są super czyli znów ich z nóg nie ściągnę pewnie aż do marca, bo wątpię, aby szybko brzuch mi zleciał. Ciesze się i to bardzo mam spodnie!!!!
widze dziewczynki, ze znow cos o infekcjach?
kurcze podobno w naszym stanie (3 trymestr) zwieksza sie ilosc wydzieliny z pochwy.
Czy wasze "upławy ciążowae" są gdy nie ma zakażenia beiluteńkie?
Nic mnie nie swedzi a wydzielina jest nie wiem tylko czy sobie wmawiam czy znow zaczyna sie robic lekko zoltawo-zielonkawa. Jutro ide do gina ale niestety tam nie ma fotela tylko usg i nie zrobi mi wymazu, ale az sie bojez zaczynac znow te lazenie z wymazami bo znow mi cos znajda...

kurcze podobno w naszym stanie (3 trymestr) zwieksza sie ilosc wydzieliny z pochwy.
Czy wasze "upławy ciążowae" są gdy nie ma zakażenia beiluteńkie?
Nic mnie nie swedzi a wydzielina jest nie wiem tylko czy sobie wmawiam czy znow zaczyna sie robic lekko zoltawo-zielonkawa. Jutro ide do gina ale niestety tam nie ma fotela tylko usg i nie zrobi mi wymazu, ale az sie bojez zaczynac znow te lazenie z wymazami bo znow mi cos znajda...

Cześć babki, a ja jakaś dzisiaj zdołowana, chyba pogoda robi swoje. Rano byłam w pracy zanieść zwonienie i szef przywitał mnie tekstem "że przez emnie ma same straty bo musi płacić mi pensje przez dwa miesiace" i dał mi talony świąteczne (oczywiście z racji tego, że nie siedzę w pracy pomniejszone o jakieś 200 zł) Wkurza mnie coś takiego.
kretyn!i tyle:)staram sie nie obrazac ludzi ale juz sam fakt ze cos takiego smiał powiedziec cieżarnej świadczy o nim, to juz szczyt bezczelności!..olej to i sie nie przejmuj maleństwo tylko się liczy:)....
asia ja tez mam upławy białawe a nie przeźroczyste jakie powinny byc,nic nie boli,nie swedzi,nie ma zaczerwienienia-jest infekcja!to ci dopiero...nawet wącham(przepraszam jesli kogods to brzydzi)te swoje upławki i zadnego zapachu nieprzyjemnego nie ma....mam wiec nadzieje ze to narmalna infekcja ktora ma 95% ciezarnych a nie bakteryjna,a w ogole jakos wiecej tych upławów nie mam-to dziwne bo te czytałam ze pod koniec to takie sa intensywne ze podpaski niektore babeczki musza nosci bo wkładki nie wystarczaja....pewnie to zalezy od kobiety:)
asia ja tez mam upławy białawe a nie przeźroczyste jakie powinny byc,nic nie boli,nie swedzi,nie ma zaczerwienienia-jest infekcja!to ci dopiero...nawet wącham(przepraszam jesli kogods to brzydzi)te swoje upławki i zadnego zapachu nieprzyjemnego nie ma....mam wiec nadzieje ze to narmalna infekcja ktora ma 95% ciezarnych a nie bakteryjna,a w ogole jakos wiecej tych upławów nie mam-to dziwne bo te czytałam ze pod koniec to takie sa intensywne ze podpaski niektore babeczki musza nosci bo wkładki nie wystarczaja....pewnie to zalezy od kobiety:)
Ale wredny, przecież to naturalne, że jesteś w ciąży. Mój szef jest w takim razie ideałem...dostałam bony w takiej samej kwocie jak pozostali pracownicy + bony rabatowe do sklepów, zostawił mi telefon służbowy - czyli mam rozmowy darmowe i jak przychodzę do firmy to zawsze zaprasza mnie do siebie do biura, gdzie robi mi herbatę , siedzimy i sobie gadamy, taka 40 przyjacielska pogawędka, o mnie, o stanie małej, o przyszłości, o życiu i coś tam o firmie, bo jak twierdzi, teraz mam zajmować się sobą a nie pracą.
Moja druga koleżanka z pracy, która jest jeszcze na macierzyńskim okazało się, że idzie na wychowawczy do roku swojego synka i z tego co wiem tez nie robił jej problemów.
Moja druga koleżanka z pracy, która jest jeszcze na macierzyńskim okazało się, że idzie na wychowawczy do roku swojego synka i z tego co wiem tez nie robił jej problemów.
monia ja tez wacham:) w końcu wszędzie piszą, ze zapach to ważny element i czuje raczej cos podobnego do lactovaginalu....
cala glupia jestem, nie chce sie faszerowac czopkami z penicilina bo znow dostane mega swiadu i nie bede mogla spac:(
ja tez mam dola dzis, plakac mi sie chce a nie wiem dlaczego....
ogólna apatia:(((

cala glupia jestem, nie chce sie faszerowac czopkami z penicilina bo znow dostane mega swiadu i nie bede mogla spac:(
ja tez mam dola dzis, plakac mi sie chce a nie wiem dlaczego....
ogólna apatia:(((

hehe:)(to apropos wąchania;P)...a ja dzis mam megaenergie:)jutro tesciówka przyjezdza a ja cały dom mam wywieszony posciela niemowleca,kocykami,pieluszkami,reczniczkami itp:)hehe musi wyschac do wieczorka co bym mogła poprasowac:)ale mi sie chce to robic:)dzieki temu czas szybko leci co zbliza mnie do mojej maluszki:)
a ja to nawet sie nie potrawfie cieszyc ze jutro zobacze malenstwo na usg 3d.
mam nadzieje, ze u niego wszystko w porzadku:)
pije tej wody ile moge, ale z racji tego ze duzo biegam po sklepach i innych takich -remont, zalatwianie to nie zawsze wypije tak duzo jak powinnam i mam nadzieje ze male nie ma za sucho...

mam nadzieje, ze u niego wszystko w porzadku:)
pije tej wody ile moge, ale z racji tego ze duzo biegam po sklepach i innych takich -remont, zalatwianie to nie zawsze wypije tak duzo jak powinnam i mam nadzieje ze male nie ma za sucho...

Trochę mi przykro było jak usłyszałam coś takiego, ale muszę to olać. Co do opławów to ostatnio pytałam mojego doktorka i powiedział mi, że jeśli opławy są w kolorze mleczno-białym i bezwonne to wszystko jest ok, jest to norma u kobiet w ciąży, natomiast gdyby były w kolorze zielonkawym i o kwaśnym zapachu to natychmiast mam się do niego zgłosić.