Widok
a mi się od dwóch dni śpi dość dobrze, ale ja to robie sprytnie, zasypiamy razem, koło północy budze się na siusiu i wówczas idę do drugiego pokoju na wersaleczkę i tam śpię reszte nocy, tam łatwiej jest mi się skulać do toalety,a po drugie otwieram okienko. Mój mąż się wysypia sam w dużym łóżku, a ja na mniejszym, ale jest ok.
Mała szaleje rozpycha się coraz mocniej, a ja coraz częściej myślę o porodzie i jak to będzie jak będę z nią chodziła na skwer na spacerek. Ola zrób jeszcze jedno zdjęcie brzucha, Ty masz go tak wielkiego, dużego...jest taki wspaniały.
Za 10 tygodni będziemy z Anulką razem!
Mała szaleje rozpycha się coraz mocniej, a ja coraz częściej myślę o porodzie i jak to będzie jak będę z nią chodziła na skwer na spacerek. Ola zrób jeszcze jedno zdjęcie brzucha, Ty masz go tak wielkiego, dużego...jest taki wspaniały.
Za 10 tygodni będziemy z Anulką razem!
no wiekszosc pieluszek wypranych,wyprasowanych,poskładanych teraz ide pakowac w folie:)jednak worki smierdza folia za bardzo wiec kupiłam takie do zywnosci pakowania i bede owijała:)i do komody:)...juz troche kocyków poprałam i rozek jeden:)jutro pewnie czas na pierwsze ciuszki:)dziś dokupiłam 2 bodziaczki rozpinane na całej długosci i 2 pary półspioszków 62..jakos mi sie wydaje ze mam za mało ciuszków,a budzet dla maluszki juz sie wyczerpał...no moze jak zaczne prac to mi przejdzie...
dzis ja pierwsza:)jakos spac nie moge,taka euforia mnie ogarnia jakbym jutro miała ślub brać ;)...już sie doczekac tej mojej maluszki nie moge:)..i mysle o niej ,mysle i spać mi sie nie chce;)i jakos męża bardziej kocham...hehe sama siebie nie poznaję..najchetniej to bym wstała,prała i prasowała jej ciuszki:)pakowała torbe do szpitala itp itd...wariatka normalnie ze mnie jakas sie robi chyba;)...proszę napiszcie ze tez miewacie takie "ataki";)...miłego dnia póki co zyczę :),bo pewnie sie zdrzemne jeszcze...
Monia. Ty mnie wyprzedziłaś!!!!
Moja kruszynka, też się obudziła około 5 rano, ja tez zaczynam być w coraz większej euforii, dziś rozpoczyna mi sie30 tc....ależ ten czas leci!
Co do budżetów, to najlepsze jest to, że naszych małych kluseczek jeszcze nie ma,a my już majątek na nie wydaliśmy. Ech a co to będzie jak się te nasze maluchy urodzą...? Ja chyba sobie zacznę robić śniadanko, bo starsznie głodna jestem!
Moja kruszynka, też się obudziła około 5 rano, ja tez zaczynam być w coraz większej euforii, dziś rozpoczyna mi sie30 tc....ależ ten czas leci!
Co do budżetów, to najlepsze jest to, że naszych małych kluseczek jeszcze nie ma,a my już majątek na nie wydaliśmy. Ech a co to będzie jak się te nasze maluchy urodzą...? Ja chyba sobie zacznę robić śniadanko, bo starsznie głodna jestem!
a ja szukałam info na temat staników do karmienia:)bo tylko (chyba) tego brakuje mi do szpitala....wiesz jak sobie myslałam ze teraz jak sie wszytsko ma to przed pierwsze 6 miesiacy chyba wydatki małe beda-tylko lekarze i ewentualne szczepienia+pieluszki jednorazowe...jedzenie beda miały z piersi:)ciuszki i cała wyprawke maja:)...z dziewczynkami to chyba problem sie robi jak sa starsze-majatek mozna wydac;)....Maja a ty na czco nie jesz euthyroxu potem 30 minut przerwy i sniadanko?własnie zapomniałam isc do endokrynolog ;)
tak Monia. to obowiązek.Leki na tarczyce bierze się na czczo przynajmniej półgodziny przed jedzeniem, aby się wchłonął ten Eurythox. Teraz idę na śniadanko...czyli gotuję sobie jaja na twardo....jakoś nabrałam wielką ochotę. A co do wydatków,to mam nadzieje, że mleka nie będzie mi brakować, abym nie musiała jej dopajać mlekiem modyfikowanym!
Lecę na śniadanie.!
Lecę na śniadanie.!
Maju u mnie Amelia siedzi na głowie u Filipa i chyba większość czasu-jak miały jeszcze miejsce to kopały siebie a nie mnie.JA im się dam kopać po porodzie:)Twoja maleńka też już dużą dziewczynką jest:)A Moni to nie chcę straszyć,ale czytałam,ze symptomem zbliżającego się porodu jest chęć sprzątania i tzn wicie gniazdka:)JA nie mam krzty energii w sobie,więc chyba jeszcze nie pora:)
no i pospałam;)juz mam na maxa z siebie beke:)śpie na zawołanie:)wstałam o 11 prawie:)...śniadanko zjedzone,kolejna tura pranka wstawiona-tylko mnie wkurzyła firma drewex dla odmiany-na kazdej metce jest opis zeby nie wirowac,nawet poszewek 100% bawełny,przescieradeł i innych elementów poscieli-chyba oszaleli gdzie ja w domu powiesze cięknące pranie?!bede wirowac i tyle!moze kocykom oszczedzę i ochraniaczom ale reszta jak leci chociaz na 600 obr.tak to jest jak sie nie ma balkonu;(zreszta i tak na parterze mieszkam i podejrzewam ze po suszeniu na zewnatrz bardziej brudne te ciuszki by były niż przed praniem....
no aleksad ja mam tyle energii ze sama nie wiem skad,moze dlatego ze dobrze sypiam:),choc już girki to mi tak puchna pod koniec dnia ze wygladaja jak takie girki hobbita;)
no aleksad ja mam tyle energii ze sama nie wiem skad,moze dlatego ze dobrze sypiam:),choc już girki to mi tak puchna pod koniec dnia ze wygladaja jak takie girki hobbita;)
cześć dziewczyny. Jak dobrze jest poczytać wpisy osób które są na tym samym etapie. Ja jestem w 30 tygodniu. Mały bardzo się ostatnio wierci, potrafi skakac i 3 godziny. Ale z tego co czytam wasze maluchy też są dosyć ruchliwe. Od kilku dni nic tylko myślę jak urządzić kącik maleństwa ( jestem jeszcze przed zakupami). Dobrze że jeszcze tylko 2 tyg do pracy. Już teraz jest mi cięzko skupić się na czym innym niż na myśleniu o maleństwie i przygotowaniach do jego narodzin.
Monia. to Ty masz szał ciał z praniem, prasowaniem,ja zacznę dopiero w styczniu. ale sobie też pospałam, teraz wciągnęłam budyń, na coś mam ochotę tylko nie umiem tego sprecyzować. Pogoda byle jaka, ale dziewczyny przeżyłam szok!! po tygodniu od wysłania dostałam w końcu jeansowe spodnie ciążowe!!!! Mam w końcu znów w czym chodzić - bo nie lubię tych swoich ogrodniczek. Spodenki są ekstra, fajnie wytarte, są super czyli znów ich z nóg nie ściągnę pewnie aż do marca, bo wątpię, aby szybko brzuch mi zleciał. Ciesze się i to bardzo mam spodnie!!!!

