Widok
nie no ja nie lubie piesków ale wrzątek nie!!!!!!!:)mozesz go oblac zimna wodą:)no u nas wbloku trzyma babka takiego psa ogroomnego nie wiem jaka to rasa jak kon mały wyglada i starsznie mi go szkoda...ludzie sa strasznie nieodpowiedzialni....a jesli chodzi o ruchy ja juz pisąłam poprzednio,że u mnie juz dawno takie przesuwanie pod skóra brzuszka jest i przeciaganie:)ale nic nie bolące:)...dzis kupujemy mały stolik do jadalni:)a o 17 na SR:)spotkanie z ginekologiem dziś...a rozmawiałam natemat tych fotelików z moim Tomkiem i powiedział ze babeczka na SR rzeczywiscie mowiła ze tylko w fotelikach wypuszczaja,bo nawet jak taksówka jedziesz to musisz w foteliku miec dzidzię,bo gondola nie jest przystosowana do jazdy samochodem...wiec warto nawet zwykły fotelik kupic,jakis tańszy,bo w koncu jka nie daj Boze cos sie bedzie działo to nawet osoby bez samochodu jak beda musiały jechac do lekarza to zazwyczaj taksówka(np szczepienia,wizyty,kontrolne,nagłe wypadki(nie tak straszne zeby karetka przyjezdzała od razu itp nie kazdy ma lekarza tak blisko aby dojśc pieszo lub dojechac autobusem/kolejka/tramwajem)..kurka sama nie wiem,my mamy foteli juz kupiony...Maja najlepije bedzie jak sie zpytasz lekarza/połoznych z Wejherowa...a dziewczyny na Zaspie na cwiczeniach SR dopytajcie...jak bede miała mozliwosc to postaram sie babki z wykładów zapytac
oj Monia. Ty kociaro!!! Nie skoczę na Ciebie,bo tez mam debilnych sąsiadów (ta alkoholiczkę z dołu, w 44 m -2 pokoje) oni trzymają wilczura!!! starego, śmierdzącego wielkiego psa,wiosną i latem otwierają jemu okienko, wykładają kocyk i ten kundel kładzie łaskawie dwie swoje łapy i wygląda przez okno,a jak zobaczy innego psa, zaczyna sie rzucać i szczekać, całe osiedle go słyszy.Jak okno otwierają, to ja swoje muszę niestety zamknąć, bo smród jest przeraźliwy.
Uwielbiam psy,ale tego nienawidzę, nawet tej wiosny przy małym dziecku zamierzam go oblać wrzątkiem jeśli wystawi on ten swój łeb i zacznie walić w parapet łapami i znów sie rzucać. Niech mi tylko małą obudzi, to natychmiast wezwę Straż Miejską.
My tez zamierzamy w przyszłości kupić psa, ale małego jacka terriera, ewentualnie shitzu.
A my dziś z Iza sie spotkamy u Pana doktora.
Uwielbiam psy,ale tego nienawidzę, nawet tej wiosny przy małym dziecku zamierzam go oblać wrzątkiem jeśli wystawi on ten swój łeb i zacznie walić w parapet łapami i znów sie rzucać. Niech mi tylko małą obudzi, to natychmiast wezwę Straż Miejską.
My tez zamierzamy w przyszłości kupić psa, ale małego jacka terriera, ewentualnie shitzu.
A my dziś z Iza sie spotkamy u Pana doktora.

