Widok
Cześć dziewczynki i maluszki :)
Zniknęło mi się na dłużej, ale podczytuję sobie od czasu do czasu co u Was i jestem na bieżąco.
A u nas kolejne etapy rozwoju - te niby mniej przyjemne, ale ja pękam ze śmiechu. Mam na myśli zachowania Wiktorii, podszyte lekkim buntem i pokazywaniem kto tu rządzi. Pierwszy raz w życiu zabrałam ją na zakupy, żeby kupić jej buty i w sumie dziwię się, że sama ich sobie nie kupiła :). Najpierw biegala po całym sklepie, w ogole nie zwracając uwagi na to, że mnie nie ma w pobliżu, ściągała kartony z półek, przenosiła je na inne miejsce, zakładała buty na rączki, kokietowała wszystkich wokoło, ja ją oczywiście cały czas obserwowalam z ukrycia. Ale na momencik się obróciłam, dosłownie sekunda i Wika zniknela mi z pola widzenia. Szok, myślałam, że mi serce stanie. Znalazła się po jakiejś minucie, najdłuższej w moim życiu - stała za ladą i bajerowała kasjerki :). Potem jak chciałam ją zabrać już do domu, to w ramach buntu usiadła na podłodze dając mi do zrozumienia, że nigdzie nie idzie i szczerzyła przy tym swoich siedem zębów tak uroczo, że zamiast się wkurzać, to się śmiałam. Ale juz się boję co to będzie dalej.
Poza tym mała już wszystko rozumie, wykonuje polecenia,np wyrzuca śmieci do kosza, sprząta zabawki z podłogi, pokazuje, że mam ją przewinąć bo pampers pełny. Jak się pytam "chcesz herbatki"?? to kiwa głową na tak. Przytula nas na powitanie i pożegnanie, jak rano się budzi w naszym łóżku, to nas głaszcze po buziach - no slodka jest taka, że bym ją zjadla.
Zastanawiam się, czy to juz czas na nocnik? Jak jest u Was??
Pozdrawiam serdecznie.
Zniknęło mi się na dłużej, ale podczytuję sobie od czasu do czasu co u Was i jestem na bieżąco.
A u nas kolejne etapy rozwoju - te niby mniej przyjemne, ale ja pękam ze śmiechu. Mam na myśli zachowania Wiktorii, podszyte lekkim buntem i pokazywaniem kto tu rządzi. Pierwszy raz w życiu zabrałam ją na zakupy, żeby kupić jej buty i w sumie dziwię się, że sama ich sobie nie kupiła :). Najpierw biegala po całym sklepie, w ogole nie zwracając uwagi na to, że mnie nie ma w pobliżu, ściągała kartony z półek, przenosiła je na inne miejsce, zakładała buty na rączki, kokietowała wszystkich wokoło, ja ją oczywiście cały czas obserwowalam z ukrycia. Ale na momencik się obróciłam, dosłownie sekunda i Wika zniknela mi z pola widzenia. Szok, myślałam, że mi serce stanie. Znalazła się po jakiejś minucie, najdłuższej w moim życiu - stała za ladą i bajerowała kasjerki :). Potem jak chciałam ją zabrać już do domu, to w ramach buntu usiadła na podłodze dając mi do zrozumienia, że nigdzie nie idzie i szczerzyła przy tym swoich siedem zębów tak uroczo, że zamiast się wkurzać, to się śmiałam. Ale juz się boję co to będzie dalej.
Poza tym mała już wszystko rozumie, wykonuje polecenia,np wyrzuca śmieci do kosza, sprząta zabawki z podłogi, pokazuje, że mam ją przewinąć bo pampers pełny. Jak się pytam "chcesz herbatki"?? to kiwa głową na tak. Przytula nas na powitanie i pożegnanie, jak rano się budzi w naszym łóżku, to nas głaszcze po buziach - no slodka jest taka, że bym ją zjadla.
Zastanawiam się, czy to juz czas na nocnik? Jak jest u Was??
Pozdrawiam serdecznie.
U nas od kilku dni tez kłopoty z jedzeniem. Nie chce nic poza chlebem i mlekiem :). Głodówka jakaś hehe... Ale obstawiam zęby.
Dziewczyny powiedźcie mi, czy zęby długo się przebijają? Od kilku tygodni widać jedynkę i czuć ją, ale nie może się nadal przebić :(, i druga też idzie, ale jak to ma trwać tyle to poczekamy kolejne pół roku :)
Dziewczyny powiedźcie mi, czy zęby długo się przebijają? Od kilku tygodni widać jedynkę i czuć ją, ale nie może się nadal przebić :(, i druga też idzie, ale jak to ma trwać tyle to poczekamy kolejne pół roku :)
No,napchałam młodego i teraz spi,zjadł pieknie kotlecika z brokułami,aż z tego wszystkiego zapomniałam mu podać lekarstwo,bo karmienie trwało godzinę,bieganie za nim,pajacowanie i wciskanie z nienacka do buzi,fajnie mam,co?Ogólnie wesoło z łzami na przemian.
Kurtkę kupiłam,tania nie była,ale porządna na podpince z bluzy,którą można odpiąć i nosić jako bluza,a kurtka wtedy wiatrówka,super podoba mi się,noi mam dwa w jednym,były też ładne w Cocordillo,100 zł ale bez polarku,sama podszewka cienka.
Kurtkę kupiłam,tania nie była,ale porządna na podpince z bluzy,którą można odpiąć i nosić jako bluza,a kurtka wtedy wiatrówka,super podoba mi się,noi mam dwa w jednym,były też ładne w Cocordillo,100 zł ale bez polarku,sama podszewka cienka.
No nieżle 27 strona...co nic nie piszecie?
Nie mam dziś humoru,odebrałam Matiego wyniki,nie ma dobrej morfologii,hemoglobina obniżona i inne,dostał żelazo w syropie żeby brać,ponadto w kale wyszły drożdze,mamy powtórzyć badanie,nie wiem skąd się to wzięło,od czego,pojęcia nie mam.Mateusz ostatnio nie ma apetytu,prawie nic nie je,tylko mleko,deserek,owoc a obiad jest bleee,ile muszę się namęczyć żeby on jadł,lekarz mówi że może nie miec apetytu ze względu na te słabe wyniki,ale czy aby napewno,a może dlatego są słabe bo nie je?Jesteśmy przy zmianie mleka,może to mogło mieć wpływ,nie wiem już sama,za miesiąc znów kontrolne badania,mam dość,ostatnio nie mogli mu pobrać,żyły szukali,on płakał,wyrywał się,noi za mało krwi pobrali bo OB nie wyszło,teraz powiedziałam że ostatni raz tak pobierali,niech daje skierowanie tam gdzie są warunki na pobranie z paluszka u takiego dziecka.
Martwi mnie też druga sprawa,Mateusz czasem chodzi lekko bokiem,noi chyba wizyta u ortopedy będzie wskazana,a tam pewnie się czeka,ach,nie mam już ogólnie sił,ciągle coś,jeszcze do alergologa jedziemy w kwietniu,ciekawe co powie na tą skazę,której raczej nie ma,bo jogurty już od 7 miesiąca wcina,a mleka nie trawi,hmm,ciekawe....
Nie mam dziś humoru,odebrałam Matiego wyniki,nie ma dobrej morfologii,hemoglobina obniżona i inne,dostał żelazo w syropie żeby brać,ponadto w kale wyszły drożdze,mamy powtórzyć badanie,nie wiem skąd się to wzięło,od czego,pojęcia nie mam.Mateusz ostatnio nie ma apetytu,prawie nic nie je,tylko mleko,deserek,owoc a obiad jest bleee,ile muszę się namęczyć żeby on jadł,lekarz mówi że może nie miec apetytu ze względu na te słabe wyniki,ale czy aby napewno,a może dlatego są słabe bo nie je?Jesteśmy przy zmianie mleka,może to mogło mieć wpływ,nie wiem już sama,za miesiąc znów kontrolne badania,mam dość,ostatnio nie mogli mu pobrać,żyły szukali,on płakał,wyrywał się,noi za mało krwi pobrali bo OB nie wyszło,teraz powiedziałam że ostatni raz tak pobierali,niech daje skierowanie tam gdzie są warunki na pobranie z paluszka u takiego dziecka.
Martwi mnie też druga sprawa,Mateusz czasem chodzi lekko bokiem,noi chyba wizyta u ortopedy będzie wskazana,a tam pewnie się czeka,ach,nie mam już ogólnie sił,ciągle coś,jeszcze do alergologa jedziemy w kwietniu,ciekawe co powie na tą skazę,której raczej nie ma,bo jogurty już od 7 miesiąca wcina,a mleka nie trawi,hmm,ciekawe....
Teraz już będzie ciepło,więc po świętach jakoś się umówimy.
Dziś miałam koszmarne popołudnie,Mateusz dał w kość..
Ach,denerwuje mnie taka powolna zmiana mleka,sypać po pół miarki ale inaczej nie mogę,żołądek musi się przyzwyczajać do zupełnie innego trawienia,narazie jestem dobrej myśli,nic złego się nie dzieje,ale dopiero po 10.04 jak pójdziemy na wagę,wtedy bedę wiedziała czy wszystko jest ok,bo kiedyś na bebiko prawie nic nie przybrał,i się wycofaliśmy.
Dziś miałam koszmarne popołudnie,Mateusz dał w kość..
Ach,denerwuje mnie taka powolna zmiana mleka,sypać po pół miarki ale inaczej nie mogę,żołądek musi się przyzwyczajać do zupełnie innego trawienia,narazie jestem dobrej myśli,nic złego się nie dzieje,ale dopiero po 10.04 jak pójdziemy na wagę,wtedy bedę wiedziała czy wszystko jest ok,bo kiedyś na bebiko prawie nic nie przybrał,i się wycofaliśmy.
ania - to kwestia przyzwyczajenia, ja ciagle używam bebika i nawet nie zwróciłabym na to uwagi ale przez krótki okres czasu podawałam inne mleczko i tedy się zastanawiałam: " kurcze jakie dziwne mleko, nawet sie nie pieni" ;)))
Natalka dzis miała pierwszy upadek, chciała sobie sama postać (bez trzymania) no i jakoś się jeszcze nie udało ;) no ale chociaż zaczyna ćwiczyć
Natalka dzis miała pierwszy upadek, chciała sobie sama postać (bez trzymania) no i jakoś się jeszcze nie udało ;) no ale chociaż zaczyna ćwiczyć