Widok
Sylwio nie przejmuj się że mała przybrała tylko 200 gram bo u nas jest podobnie około 300 czasem mniej tylko że Mati nie je dużo noi jest nad wyraz energicznym dzieckiem,nie siedzi nawet podczas jedzenia,więc spala szybko kalorie,poza tym u nas wszyscy szczupli w rodzinie i przestałam się tym zamartwiać,bo też mi to spędzało sen z powiek.
Skaza może ujawnić się w wieku póżniejszym,bo znajomej córka tak miała,ale jeśli piszesz że nic więcej niepokojącego nie zaobserwowałaś to miejmy nadzieję że to nie to,być może różnica temperatur robi swoje,u nas dwa razy były takie suche placki na polikach.
Skaza może ujawnić się w wieku póżniejszym,bo znajomej córka tak miała,ale jeśli piszesz że nic więcej niepokojącego nie zaobserwowałaś to miejmy nadzieję że to nie to,być może różnica temperatur robi swoje,u nas dwa razy były takie suche placki na polikach.
Muszę się przyjrzeć dokładniej, ale wydaje mi się, że te policzki to się robią czerwone nie zależnie od tego co zje. Dzisiaj np. miała strasznie czerwone zaraz po tym jak wstała. Z kupkami problemów nie mamy, właściwie nie mamy z niczym, poza tymi policzkami. Zresztą, przecież mleko modyf. piła cały czas, jakieś jogurty i inne tego typu rzeczy je już dosyć długo, a te policzki gdzieś od świąt się zrobiły. Czy skaza może się tak nagle objawić? Nadal obstawiam te pogody i ciepło w domu, ale dla spokoju chciałabym wykluczyć co się da.
No Lena waży 8600, wzrostu ma 73 chociaż wydaje mi się, że ma więcej bo zawsze się kręci na tej miarce :). Problem polega jednak na tym, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przybrała tylko 200 g :(... Anemię jakoś w sobie sama wykluczam, za żywa i energiczna mi się wydaje na anemię, zresztą je dosyć sporo.
Zresztą, zaczęła dosyć szybko chodzić bo miała jakieś 9,5 miesiąca, a leży czy odpoczywa tylko wtedy jak śpi ;), cały dzień lata jakby miała motorek w dupce :)
No Lena waży 8600, wzrostu ma 73 chociaż wydaje mi się, że ma więcej bo zawsze się kręci na tej miarce :). Problem polega jednak na tym, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przybrała tylko 200 g :(... Anemię jakoś w sobie sama wykluczam, za żywa i energiczna mi się wydaje na anemię, zresztą je dosyć sporo.
Zresztą, zaczęła dosyć szybko chodzić bo miała jakieś 9,5 miesiąca, a leży czy odpoczywa tylko wtedy jak śpi ;), cały dzień lata jakby miała motorek w dupce :)
Mr1983 my również dziękujemy na spacerek i herbatkę:)A co do włosów Matiego to nic nie szkodzi,nawet nie nie ma śladu,tylko strasznie było mi go szkoda że musiało go to tak aż zaboleć,skoro miał czerwone krostki,bidulek odrazu zasnął w tramwaju.Miejmy nadzieję że Rafałek polubi Mateuszka i nie będzie mu robił krzywdy,a właśnie może umówimy się również na wtorek tym razem u mnie?
Sylwia co do skazy,wiesz...lekarzom ciężko ją zdiagnozować u takich małych szkrabów,wiem coś o tym,my mamy podejrzenie od 2 miesiąca życia,od tamtej pory jest na nutramigenie,trzy razy próbowaliśmy zmieniać mleko i żadnego nie toleruje,ale jogurty je normalnie i nic mu się nie dzieje,badania też ma dobre.Teraz jak dałam mu mleczko nestle to do tej pory ma jeszcze lużne stolce a odstawiłam nestle już tydzień i nie wiem co się dzieje,dzisiaj muszę mu podać smecte żeby kupki wróciły do normy,póżniej zrobimy przerwę i ostatni raz spróbuję z bebiko,jak nie będzie mógł pić i tego mleka to już ostro bierzemy się za badania bo do tej pory nie wiem co mu jest.A suche policzki to może być skaza ale nie musi,tak że ciężko mi powiedzieć,my mieliśmy krostki,może poobserwuj po czym one występują np.jaka reakcja jest po nabiale?
Mój Mati też jest szczuplutki i również wolno przybiera,waży 9 kg,za to 78 wzrostu,to dość dużo.
Sylwia co do skazy,wiesz...lekarzom ciężko ją zdiagnozować u takich małych szkrabów,wiem coś o tym,my mamy podejrzenie od 2 miesiąca życia,od tamtej pory jest na nutramigenie,trzy razy próbowaliśmy zmieniać mleko i żadnego nie toleruje,ale jogurty je normalnie i nic mu się nie dzieje,badania też ma dobre.Teraz jak dałam mu mleczko nestle to do tej pory ma jeszcze lużne stolce a odstawiłam nestle już tydzień i nie wiem co się dzieje,dzisiaj muszę mu podać smecte żeby kupki wróciły do normy,póżniej zrobimy przerwę i ostatni raz spróbuję z bebiko,jak nie będzie mógł pić i tego mleka to już ostro bierzemy się za badania bo do tej pory nie wiem co mu jest.A suche policzki to może być skaza ale nie musi,tak że ciężko mi powiedzieć,my mieliśmy krostki,może poobserwuj po czym one występują np.jaka reakcja jest po nabiale?
Mój Mati też jest szczuplutki i również wolno przybiera,waży 9 kg,za to 78 wzrostu,to dość dużo.
a Martha dziękujemy za komplementy hehe :).
Ostatnio długo trzymało nas przeziębienie i strasznie wszystko gryzła, ale niestety i tym razem zęba nie ma. We wtorek idę do dentysty, żeby ktoś fachowym okiem spojrzał na te dziąsełka.
A dzisiaj byłyśmy oddać krew i mocz, bo mało przybiera na wadzę i musiałyśmy badania zrobić. Kurcze, ile ja to się namęczyłam z tym woreczkiem na mocz całą noc, żeby jej go przykleić, a rano nic w nim nie było :). I krew na szczęście pobrali z paluszka, więc i ja byłam spokojniejsza i Lena nawet nie zapłakała :).
I chciałam o coś zapytać, czy macie jakieś doświadczenie ze skazą białkową? Albo wiecie jak ona się objawia? Dzisiaj Pani z laboratorium mi powiedziały, że te policzki to może być skaza białkowa. Właściwie żadnych krostek nie ma, tylko te czerwone policzki, ale czasami wyglądają jak dwa buraczki :). Jutro idę z wynikami do lekarza więc podrzucę jej ten pomysł, bo ona sama chyba na nic nie wpadnie
Ostatnio długo trzymało nas przeziębienie i strasznie wszystko gryzła, ale niestety i tym razem zęba nie ma. We wtorek idę do dentysty, żeby ktoś fachowym okiem spojrzał na te dziąsełka.
A dzisiaj byłyśmy oddać krew i mocz, bo mało przybiera na wadzę i musiałyśmy badania zrobić. Kurcze, ile ja to się namęczyłam z tym woreczkiem na mocz całą noc, żeby jej go przykleić, a rano nic w nim nie było :). I krew na szczęście pobrali z paluszka, więc i ja byłam spokojniejsza i Lena nawet nie zapłakała :).
I chciałam o coś zapytać, czy macie jakieś doświadczenie ze skazą białkową? Albo wiecie jak ona się objawia? Dzisiaj Pani z laboratorium mi powiedziały, że te policzki to może być skaza białkowa. Właściwie żadnych krostek nie ma, tylko te czerwone policzki, ale czasami wyglądają jak dwa buraczki :). Jutro idę z wynikami do lekarza więc podrzucę jej ten pomysł, bo ona sama chyba na nic nie wpadnie
hejka, spóźnione życzonka dla Majki.
Aniu, dzięki za spacer i jeszcze raz przepraszam za tego mojego zbója, że Mati stracił parę włosow.
Słodkiego masz synka i mam nadzieję, że następnym razem będą się już ładniej bawić.
Ogólnie mój wczoraj mial jakiś kiepski dzień, pod wieczór cały czas plakal, nie wiem czy go brzuszek nie bolał, bo kolacji nie chciał prawie zjeśc, dostał herbatkę z meliską wtulił się we mnie i całą noc ze mną przespał.
spokojnej nocki
Aniu, dzięki za spacer i jeszcze raz przepraszam za tego mojego zbója, że Mati stracił parę włosow.
Słodkiego masz synka i mam nadzieję, że następnym razem będą się już ładniej bawić.
Ogólnie mój wczoraj mial jakiś kiepski dzień, pod wieczór cały czas plakal, nie wiem czy go brzuszek nie bolał, bo kolacji nie chciał prawie zjeśc, dostał herbatkę z meliską wtulił się we mnie i całą noc ze mną przespał.
spokojnej nocki
Hej,
piernik - o matko i córko! ja też pierwszy raz słysze o czymś takim! oby Mała szybko i gladko przez to przeszła, trzymam kciukasy.
Generalnie to jestem przerażona tymi lekarzami... co drugi to chyba jakiś niedouczony.. moja znajoma obecnie ma dramat i jej 2-letnia córka walczy o zycie w szpitalu bo pediatra nie zdiagnozowal poważnej choroby (znajoma zawsze tylko słyszala podczas wizyt ze ból brzuszka to norma u małych dzieci)
Martha - ja też juz mam dość zimy, śniegu i wogóle tego naszego klimatu
piernik - o matko i córko! ja też pierwszy raz słysze o czymś takim! oby Mała szybko i gladko przez to przeszła, trzymam kciukasy.
Generalnie to jestem przerażona tymi lekarzami... co drugi to chyba jakiś niedouczony.. moja znajoma obecnie ma dramat i jej 2-letnia córka walczy o zycie w szpitalu bo pediatra nie zdiagnozowal poważnej choroby (znajoma zawsze tylko słyszala podczas wizyt ze ból brzuszka to norma u małych dzieci)
Martha - ja też juz mam dość zimy, śniegu i wogóle tego naszego klimatu
cześć dziewczynki :)
Spóżnione życzenia dla wszystkich roczniaków :)
No i pierwszy rok za nami. Wika śmiga po mieszkaniu już od dłuższego czasu,a dziś szła sama na własnych nózkach na spacerze. I zaliczyłyśmy pierwszą podróż sankową - ale wydawało mi się że jest jej bardzo niewygodnie, , choć to tylko mój punkt widzenia bo Wiki zasnęła jak stara. No i idą nam kolejne zęby - jak się przebiją to będzie razem sześć.
Na urodzinkach mała wylosowała książkę - po głębokim namyśle, więc jestem z niej baaardzooo dumna :) Czy u Was też robi się tą zabawę??
Byłyśmy też u lekarza, bo w końcu przepisalam nas do innej przychodni, no i lekarka powiedziała, że mała ma przepukline pępkową i dziwiła się, że nie stosowaliśmy plasterków po odpadnięciu pępuszka. Wiecie co, ja pierwszy raz o czymś takim usłyszałam, nie miałam pojęcia, że jakieś plastry się nakleja, a teraz musimy iść do chirurga, żeby stwierdził czy to poważna sprawa. Trochę się martwię i jestem wściekła na naszą poprzednią lekarkę, bo ona jakoś niczego nie zauważyła, a można było działać dużo wcześniej.
Tyle u nas. Rzadko teraz zaglądam, bo mam trochę spraw na glowie. Ale cieszę się, że Wasze maluchy tak fajnie się rozwijają. Pozdrawiam :)
Spóżnione życzenia dla wszystkich roczniaków :)
No i pierwszy rok za nami. Wika śmiga po mieszkaniu już od dłuższego czasu,a dziś szła sama na własnych nózkach na spacerze. I zaliczyłyśmy pierwszą podróż sankową - ale wydawało mi się że jest jej bardzo niewygodnie, , choć to tylko mój punkt widzenia bo Wiki zasnęła jak stara. No i idą nam kolejne zęby - jak się przebiją to będzie razem sześć.
Na urodzinkach mała wylosowała książkę - po głębokim namyśle, więc jestem z niej baaardzooo dumna :) Czy u Was też robi się tą zabawę??
Byłyśmy też u lekarza, bo w końcu przepisalam nas do innej przychodni, no i lekarka powiedziała, że mała ma przepukline pępkową i dziwiła się, że nie stosowaliśmy plasterków po odpadnięciu pępuszka. Wiecie co, ja pierwszy raz o czymś takim usłyszałam, nie miałam pojęcia, że jakieś plastry się nakleja, a teraz musimy iść do chirurga, żeby stwierdził czy to poważna sprawa. Trochę się martwię i jestem wściekła na naszą poprzednią lekarkę, bo ona jakoś niczego nie zauważyła, a można było działać dużo wcześniej.
Tyle u nas. Rzadko teraz zaglądam, bo mam trochę spraw na glowie. Ale cieszę się, że Wasze maluchy tak fajnie się rozwijają. Pozdrawiam :)
no i Majka chodzi...
już po całym mieszkaniu, jest u nas w dużym i za chwilkę słyszymy Babcie "o Ty znów do mnie przyszłaś" i za chwilkę znów jest u nas. Jeszcze w weekend jak padła na pupę czy kolanka to miała problemy ze wstaniem sama (ale to masa:) i duża pupka) a wczoraj już sama:)
Teraz chyba muszę kupić jej jakieś kapciuszki które jakiś odgłos z siebie wydają, bo jej nie słychać, jak jeszcze raczkowała to "tuptała" rączkami i było wiadomo gdzie jest a teraz cichutko... no chyba, że coś gada:)
Moja mała kochana kobietka:)
już po całym mieszkaniu, jest u nas w dużym i za chwilkę słyszymy Babcie "o Ty znów do mnie przyszłaś" i za chwilkę znów jest u nas. Jeszcze w weekend jak padła na pupę czy kolanka to miała problemy ze wstaniem sama (ale to masa:) i duża pupka) a wczoraj już sama:)
Teraz chyba muszę kupić jej jakieś kapciuszki które jakiś odgłos z siebie wydają, bo jej nie słychać, jak jeszcze raczkowała to "tuptała" rączkami i było wiadomo gdzie jest a teraz cichutko... no chyba, że coś gada:)
Moja mała kochana kobietka:)
ta moja to już potrafi się pozłościć jak jej na coś nie pozwilimy... jeszcze troszkę i zacznie mi tupać nogami sklepie lub kłaść sie na podłogę i płakać:)
ehhhh jak to dobrze, że już piątek.... jeszcze 3 godziny... ja już dzis zaliczyłam 2 dywany u szefa:) wykończy mnie ten typ....
kurcze to cały czas pada... zasypie nas
ehhhh jak to dobrze, że już piątek.... jeszcze 3 godziny... ja już dzis zaliczyłam 2 dywany u szefa:) wykończy mnie ten typ....
kurcze to cały czas pada... zasypie nas