Widok
pediatry jeszcze nie było - u mnie w przychodni trzeba się osobiście zgłosić ze swoją książeczką RUM żeby zapisać się do lekarza, a że do przychodni mam kawałek, a na spacerku jeszcze nie byliśmy to.. chyba trochę na lekarza poczekam. Pempek wygląda w miarę normalnie ale jeszcze mocno się trzyma. No i jest pod spodem taki żółto brązowy..? nawet nie wiem jak określić ten kolor, ale tkanka wygląda na żywą.
Mojemu synkowi pępęk odpadł po 18 dniach.Na spacerze jeszcze nie byliśmy,od jutro zaczynamy wietrzenie,w tygodniu jak będzie ładnie na dworzu wyjdziemy na pierwszy krótki spacer.Lekarz nie radziła speszyć się ze spacerem,powiedziała nawet że dopiero po miesiącu,ale ja myślę że po upływie 3 tygodni to już można.
Witam wszystkie mamy!
Moja córeczka urodziła się 5 lutego. Teraz ma już ponad 2 tyg. Pierwszy spacerek 15 minut wokół bloku był jak miała 11 dni. Dzisiaj z racji ładnej pogody byłyśmy na pół godziny. Moja położna środowiskowa tak podsumowała wyjścia na spacery" nie bać się mrozów, a dziecko ubieramy warstwę więcej niż siebie"
Pępek jeszcze się trzyma , smaruję go przy każdym przebieraniu 70% roztworem spirytusu.
Moja córeczka urodziła się 5 lutego. Teraz ma już ponad 2 tyg. Pierwszy spacerek 15 minut wokół bloku był jak miała 11 dni. Dzisiaj z racji ładnej pogody byłyśmy na pół godziny. Moja położna środowiskowa tak podsumowała wyjścia na spacery" nie bać się mrozów, a dziecko ubieramy warstwę więcej niż siebie"
Pępek jeszcze się trzyma , smaruję go przy każdym przebieraniu 70% roztworem spirytusu.
Czarnula, ja już po :) Dopadło mnie 15 -go, w niedzielę. Od 5 rano delikatne jak przed @ bóle, co 1,5 H, potem, co 1h. Około 12 częstotliwość wzrosła do 20 min, ale bolesność wciąż minimalna. O 15-tej jeszcze byłam na spacerze i tam zaczęło się co 10 minut, ale wciąż znośnie. O 17 wyjechaliśmy do szpitala i w samochodzie zaczęło bardziej boleć i już coraz częściej, momentami juz nawet co 5 minut czulam skurcz. Właśnie od 17 został policzony początek porodu. Pierwsza faza 4,5 h i druga faza 15 minut. O 21.45 już miałam wszystko z głowy :)
...A raczej z brzucha :) Nie było żle. Trzymam kciuki za pozostałe lutowe.
...A raczej z brzucha :) Nie było żle. Trzymam kciuki za pozostałe lutowe.
Tak sobie myślę, że wszystkie styczniowe i lutowe Panie są rozpakowane, dlatego mam kilka pytań...
1. Czy wszystkie karmicie piersią? Moją Majkę niestety karmię z palca, bo na cycusia reagowała albo histerią albo spaniem (tak się porobiło po 3 dobie życia). Swój pokarm odciągam i dokarmiam sztucznym. Niestety z dnia na dzień mojego mam coraz mniej:( i chyba jak nie załapie do niedzieli to przejdę na butle.
2. Czy wiecie ile Wasze Dzieciaczki zjadają (dla niekarmiących piersią)? Moja Myszka zjada od 60 do 90 ml mleczka, w niedzielę będzie miała 4 tygodnie.
3. Jak wygląda Wasz dzień, noc? U mnie właściwie w ciągu dnia karmienie co 3 godziny, w nocy od jakiegoś tygodnia czasami da pospać 4 godzinki.
4. Chodzimy już na spacerki, zaraz po karmieniu ok. 12 wybieramy się na około godzinkę - dłużej jeszcze nie wytrzymuje.
5. Czy dajecie smoka? U mnie smok przechodzi na spcerkach, w domku woli usypiać z moim palcem w buźce (to pewnie przez karmienie po palcu), staram się ją tego oduczyć, zobaczymy czy się uda.
Hmmmm to chyba narazie tyle, pozdrawiam
1. Czy wszystkie karmicie piersią? Moją Majkę niestety karmię z palca, bo na cycusia reagowała albo histerią albo spaniem (tak się porobiło po 3 dobie życia). Swój pokarm odciągam i dokarmiam sztucznym. Niestety z dnia na dzień mojego mam coraz mniej:( i chyba jak nie załapie do niedzieli to przejdę na butle.
2. Czy wiecie ile Wasze Dzieciaczki zjadają (dla niekarmiących piersią)? Moja Myszka zjada od 60 do 90 ml mleczka, w niedzielę będzie miała 4 tygodnie.
3. Jak wygląda Wasz dzień, noc? U mnie właściwie w ciągu dnia karmienie co 3 godziny, w nocy od jakiegoś tygodnia czasami da pospać 4 godzinki.
4. Chodzimy już na spacerki, zaraz po karmieniu ok. 12 wybieramy się na około godzinkę - dłużej jeszcze nie wytrzymuje.
5. Czy dajecie smoka? U mnie smok przechodzi na spcerkach, w domku woli usypiać z moim palcem w buźce (to pewnie przez karmienie po palcu), staram się ją tego oduczyć, zobaczymy czy się uda.
Hmmmm to chyba narazie tyle, pozdrawiam
Ja niestety nie karmię piersią z powodu małej ilości pokarmu, juz w szpitalu miałam problemy i dokarmiałam butelką (ściągałam 20 z doby ;-)) a zaraz po powrocie ze szpitala dopadła mnie infekcja i wylądowałam na silnym antybiotyku. No i niestety została butelka :-(
Moja Amelka zjada dokładnie tyle samo od 60 do 90 ml.
Co do karmienia to u nas w dzień i w nocy jemy co 3-4 godziny. Czasami po spacerku dłużej pośpi nawet do 5 godzin.
Spacerki to różnie ale raczej pomiędzy 11 a 13. Na dworzu mała śpi jak zabita ale spacerujemy również koło godzinki. Na dłużej to chyba jeszcze za zimno....
Jeśli chodzi o smoka to również tylko na spacerku z nim śpi. W domku co prawda z problemami ale usypiamy bez smoka. A nawet jeśli w domku chce jej dać to nim pluje. Ogólnie Amelka jest ciężkim dzieckiem do usypiania. Nawet teraz już ponad godzinę po kąpieli i już po karmieniu jeszcze nie śpi i marudzi. Ziewa, oczka się zamykają ale spać nie chce..... Więc nici z kolejnego wieczoru może do 21 zaśnie a jak nie to dopiero po kolejnej butli. Pozdrawiam !!!
Moja Amelka zjada dokładnie tyle samo od 60 do 90 ml.
Co do karmienia to u nas w dzień i w nocy jemy co 3-4 godziny. Czasami po spacerku dłużej pośpi nawet do 5 godzin.
Spacerki to różnie ale raczej pomiędzy 11 a 13. Na dworzu mała śpi jak zabita ale spacerujemy również koło godzinki. Na dłużej to chyba jeszcze za zimno....
Jeśli chodzi o smoka to również tylko na spacerku z nim śpi. W domku co prawda z problemami ale usypiamy bez smoka. A nawet jeśli w domku chce jej dać to nim pluje. Ogólnie Amelka jest ciężkim dzieckiem do usypiania. Nawet teraz już ponad godzinę po kąpieli i już po karmieniu jeszcze nie śpi i marudzi. Ziewa, oczka się zamykają ale spać nie chce..... Więc nici z kolejnego wieczoru może do 21 zaśnie a jak nie to dopiero po kolejnej butli. Pozdrawiam !!!
Ja karmie piersia były problemy ale juz dajemy rade:)
u mnie w ciagy dnia jada jakos co 2,5 co 3 godziny.wieczorem kapiel kolo 19:30 karmienie i zasypia tak kolo 20:30.spi do 2, potem pobutka 5 i 8.tak jest wlasciwie od poczatku.
na spacerki chodze juz po godzinke nawet dluzej.synek to uwielbia.
daje smoka gdyz synek ma potrzebe ssania i go to uspokaja.
pzodrawiam wszytkie mamuski
u mnie w ciagy dnia jada jakos co 2,5 co 3 godziny.wieczorem kapiel kolo 19:30 karmienie i zasypia tak kolo 20:30.spi do 2, potem pobutka 5 i 8.tak jest wlasciwie od poczatku.
na spacerki chodze juz po godzinke nawet dluzej.synek to uwielbia.
daje smoka gdyz synek ma potrzebe ssania i go to uspokaja.
pzodrawiam wszytkie mamuski
Ja też karmię piersią, chociaż nie wiem ile jeszcze będę karmić bo nie jem nabiału (mała ma skazę białkową) i czasami mam dość tej diety:((
Dokarmiam nutramigenem.
Spanie od 22 do ok 5 rano. W dzień karmię co ok 3 godz.
Spacerki mniej więcej w godzinach 12-13 i spacerujemy ok 1-2 godzin zależy jaka pogoda.
Smoczka używamy do zasypiania i na spacerkach.
Dokarmiam nutramigenem.
Spanie od 22 do ok 5 rano. W dzień karmię co ok 3 godz.
Spacerki mniej więcej w godzinach 12-13 i spacerujemy ok 1-2 godzin zależy jaka pogoda.
Smoczka używamy do zasypiania i na spacerkach.
Nasza mała też będzie miała w niedzielę 4 tygodnie. Karmię piersią, na początku starałam się narzucić jakąś regularnosć, np co 2,5 h, ale to było bez sensu, bo mała czasem spała ponad 3 h i nie chciałam jej wybudzać, albo też płakała około godziny od ostatniego karmienia i to ewidentnie z głodu, bo rzucała się na cyca jak pies na kiełbasę. Teraz upomina się o mleczko od 1,5 do 3 h. Spacerki nasze trwają tyle ile ja dam radę chodzić (czyli 1,5 - 2 h), bo niestety po dłuższym chodzeniu odczuwam jeszcze dyskomfort i lekki ból ( nie wiem czy to normalne po ponad 3 tygodniach od porodu???)
Kąpiele około 19, ale co drugi dzień, a w dni bez kąpieli - płukanie dupci pod bieżącą wodą w umywalce.
Zasypianie wieczorne - to jakaś masakra, czasem trwa od 19.30 do 23 ( w międzyczasie mała na krótkie chwile przysypia na rękach, ale jak się ją odkłada do łóżeczka to zaraz zaczyna koncert). W nocy pobudki co około 3 h na karmienie i niestety nie po każdej pobudce od razu zasypia. Smok uspokaja ją tylko czasami, czasami po prostu go nie chce i sama wypluwa.
Kąpiele około 19, ale co drugi dzień, a w dni bez kąpieli - płukanie dupci pod bieżącą wodą w umywalce.
Zasypianie wieczorne - to jakaś masakra, czasem trwa od 19.30 do 23 ( w międzyczasie mała na krótkie chwile przysypia na rękach, ale jak się ją odkłada do łóżeczka to zaraz zaczyna koncert). W nocy pobudki co około 3 h na karmienie i niestety nie po każdej pobudce od razu zasypia. Smok uspokaja ją tylko czasami, czasami po prostu go nie chce i sama wypluwa.