Widok

**** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 31 ****

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
zakładam nowy, bo poprzedni choć wolno się zapełniał, to juz teraz ciężko chodzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy 3-miesieczne malenstwo wsadzac juz do nosidełka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje piskle ma Pampers, body krotki rekaw, pajac bawelna, Pajac cieplejszy z bawelny ale grubszej, skarpety i czapka. Zawsze w torbie mam kocyk i jak wieje to go kocem traktuje :)
Sama smigam w sweterku bo z maluszkiem, wozem i zakupami to sie zdaze spocic 3 razy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam ponownie,
Jak ubieracie teraz swoje Maluszki wychodząc na spacery?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my infanrix 5 w1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my szczepiliśmy szczepionką skojarzoną 6w1, pediatra polecała-"jezeli Państwa stać na to to lepiej dla maluszka"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy już szczepiłyście swoje Maluszki? Jakie szczepiania wybrałyście te sanepidowskie (darmowe) czy te płatne. Poproszę za i przeciw, bo kompletnie nie wiem na co się zdecydować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale dziś paskudnie, będzie wietrzenie zamiast spacerku.
Próbowałam dawać Majce butle, róznie to bywa, czasem ładnie je a czasem jakoś tak za szybko i szybko się zapowietrza, wtedy się denerwuje i robimy przerwy w karmieniu na odbicie. Zobaczymy...
A w weekend widziałam się z koleżanką i powiedziała, że ona też straciła pokarm (przez stes) i lekarka poradziła jej, że nadal sciągać tak jakby ssał Dzidziuś (nawet jak nic nie leci) i pokarm jej wrócił. Więc próbuje, może się uda wrócić do karmienia moim mleczkiem a nie sztucznym.
A co do pomocy Tatusia... Jacek też duzo mi pomaga, oczywiście jak jest w domku. Majka uwielbia jak to on ją nosi do odbicia. No i to on ją kąpie, ja jakoś się boję:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeżeli karmię ją przypuśćmy o 12 to kładę spać za ok godzinkę, bo tyle jest w stanie wytrzymać .wcześniej trwało to krócej ok 15 min i z czasem zaczęło się wydłużać.
mój maluszek w czasie kiedy ni śpi to leży na macie i ogląda zabawki, leży w huśtawce, albo w łóżeczku z grającą karuzelą, a dzisiaj najbardziej spodobało jej się u siostry w pokoju, chichrała się do zabawek :)))))

z kąpielą robimy tak, że odczekuję ok 30-40 min po karmieniu, tak żeby nie była bardzo zmęczona i śpiąca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeżeli karmię ją przypuśćmy o 12 to kładę spać za ok godzinkę, bo tyle jest w stanie wytrzymać .wcześniej trwało to krócej ok 15 min i z czasem zaczęło się wydłużać.
mój maluszek w czasie kiedy ni śpi to leży na macie i ogląda zabawki, leży w huśtawce, albo w łóżeczku z grającą karuzelą, a dzisiaj najbardziej spodobało jej się u siostry w pokoju, chichrała się do zabawek :)))))

z kąpielą robimy tak, że odczekuję ok 30-40 min po karmieniu, tak żeby nie była bardzo zmęczona i śpiąca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przy karmieniu mała musi być ułozona w literkę C i leżeć na prawym ręku ale to tylko dlatego, że mamy problemy z uciekającą na lewo główką. (podobno ułozenie popłodowe - tak mówia lekarze). Mleko robię według instrukcji na opakowaniu. Podaję Bebiko 1 a tam piszą, że w pierwszym miesiącu podaję się dziecku 3 łyżeczki mleka na 90ml lub 4 łyżeczki na 120. Amelka dostaje 90. Parę razy zrobiłam jej 120 po kąpieli ale nigdy jeszcze nie zjadła więcej niż 90 a i potem były problemy z kupką. Widocznie jeszcze dla niej za tłusta porcja ;-). Mała sama reguluje sobie ilość. Jeżeli jest bardzo głodna to wypija całą butlę jeżeli mniej to wtedy różnie potrafi wypić 50, 60 czasem 70ml. Jak nie jest już głodna to poprostu wypluwa smoczek.

Mój mąż przeszeł moje najsmielsze oczekiwania :-))))
Juz w szpitalu garnął się do małej i to bardzo, chciał przewijać, nosić na rękach. Przez pierwsze 2 tygodnie po urodzeniu Amelki wziął urlop żeby mi pomóc. Doszło do tego, że pierwszy raz wykąpalam małą w ostatni dzień urlopu męża (pod jego czujnym okiem ;-)) gdy wiedziałam że następnego dnia będę musiała to zrobić sama gdyż miał 2 zmianę. A tak poza tym to karmi, robi mleko, chodzi na spacery i nawet teraz gdy już chodzi normalnie do pracy wstaje w nocy do małej.
W sumie gdy mąż jest w domu robimy wszystko razem i dzielimy się obowiązkami w równej części.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agnesik, my też staramy się przestrzegać zasady - karmienie, aktywność sen, ale mam w związku z tym pytanie. Ile trwa u Was aktywność i co poza przewijaniem i leżeniem na macie można robić z takim maluchem? I po drugie - kąpiel to też aktywność, więc karmisz przed kąpielą?? Bo podobno nie powinno się z pełnym brzuszkiem wkładac brzdąców do wody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tokyo, u nas tez tak było przez pierwsze 2 tygodnie :) Życzę Ci aby u Was tak zostało
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas na razie zasypianie to bajka :)
mała jje, odbija i do łóżeczka, polezy, pogapi się i zasypia :)

mam nadzieję, że dalej tak będzie
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piernik,niestety nie mam żadnej skutecznej metody na zasypianie.Zasypia nam dopiero po 22.00 i jak narazie nie ma na to rady.W ciągu dnia też mam z nim przeboje.Około 8.00 juz nie spi,czasem zasnie mi na godzinke lub pół około 10.00,pózniej karmienie i spacer,spi mi 2 godziny oczywiscie nie jednym ciagiem,przychodzimy do domu i sie zaczyna cyrk.Po jedzeniu odkładam go do łóżeczka i jest w nim spokojny 10 min,póżniej marudzi,płacze ja biegam i wkładam mu smoczka.Staram się nie brać na ręcę bo do tego dzieci szybko się przyzwyczajają.Po godzinie juz jest ryk,wiec daje mu cycka,zasypia przy nim ale jak go odkładam do łózeczka budzi sie zaraz,wiec znów jest bieganie do niego i wkładanie smoczka,dopiero około 17 mi zasnie na 1,5 godzinki,pózniej kapiel i znów te same przeboje,zasypia o 22.00 lub pózniej.Noce tez nie sa lepsze,budzi mi się co 2,3 godziny a bywało lepiej spał nawet 5 godzin.Jestem na maksa wymęczona,w domu nic nie mogę przy nim zrobić.Zastanawiam się czy nie mam jakiegos słabego pokarmu albo za mało,sama nie wiem co robic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas zasypianie polega na odłożeniu małej do łóżeczka:))))) Dostaje smoczka i zasypia, jak zaczyna popłakiwać to głaskanie po główce pomaga. Dziś zrobiła miłą niespodziankę mamie i spała od 21.30 do 6.30 !
Pilnuję kolejności karmienie - aktywność - sen, tak jak w "języku niemowląt" było napisane. No i kładę spać jak tylko zaczyna być senna i ziewa.

Tatuś jak jest w domu to wychodzi na spacerek, przewinie w razie potrzeby, położy spać, bez problemu. Jak muszę wyjść z domu to zostanie :) i sobie radzi. Nie kąpie jej, bo się boi ale jak by musiał to by wykąpał.
Jak nie będziesz prosiła o pomoc partnera i wyręczała we wszystkim to się zniechęci i nie będzie pomagał. Ja uważam, że od początku trzeba przyzwyczajać tatusiów do opieki nad dziećmi, nawet jak zapnie krzywo pieluszkę to świat się nie zawali:)
Aha i koniecznie chwalić jak sobie dzielnie radzi (hihihi):)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie jest poczytać jak to u Was jest:)
U mnie też kąpanie staramy się zrobić tak 18-19:30. Z zasypaniem bywa różnie, bardzo rzadko udaję się zjeść, odbić i spać, czesto potrzebuje nawet 30 minut, a po kąpaniu nawet godzinkę. Dlatego wolałabym żeby smoka ćmokała (jak już coś musi) a nie moje kciuki. Już mam je nieźle wyciumkane:)
Zasypanie to ssanie moich palców i głaskanie po głowie, jak poczuje, że zasnęła wyjmuje palca i zostaje tylko głaskanie. Często rozbudza się 3 razy przed konkretnym spaniem i procedura jest ta sama, palec głaskanie itd.
Wczorajszy dzień był tragiczny, po karmieniu o 4 rano, budziła się głodna równo co 2 godziny, były też duże problemy z zasypaniem, dlatego dzisiejszy dzień mnie wykończył. No i kupki długo nie było, po nocnej zrobiła dopiero przed kąpaniem. Mam tylko nadzieję, że to po prostu Jej gorszy dzień a nie moja przyszłość na kolejne dni...
Dziś w nocy było już ok... na szczęście... Mała teraz śpi a ja wreszcie zjadłam, zaraz mycie i czekam na podudkę, będzie mleczko i spacerek.

Patita5 - co do karmienia butelką... jaka pozycja przy karmieniu? Ile nalewasz do butelki? Kiedy wiesz, że Amelka ma już "fula"? Bo przy karmieniu strzykawką po palcu widziałam kiedy Majka ma już dość.

A jeszcze jedno pytanie - jak pomagają Wam Wasi Partnerzy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podłanczam się do pytania bo ja mam ten sam problem z wieczornym usypianiem Amelki... :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania27, a jakie metody usypiania stosujesz?? Może z jakiejś bym skorzystała, bo mi już brakuje pomysłów. Ja po wieczornym karmieniu staram się ją wyciszyć tuląc i ona przysypia, ale się wybudza co parę minut i wtedy musze zmieniać pozycję, po każdym wybudzeniu inaczej - w pionie siedząc, w pionie chodząc, w poziomie na lewej ręce, na prawej, raz chodząc, raz siedząc, w międzyczasie kilka razy próbuję ją odkładać do łóżeczka - ale prawie od razu otwiera oczy i za chwilę jest wrzask. Jak już wrzeszczy tak niemiłosiernie że mi ręce opadają, to ją karmię, pomaga na chwilkę, albo przewijam - też pomaga na parę minut, ale generalnie na dłużej nic nie działa. Te akcje nie zawsze są wieczorem, dzisiaj miała taką jazdę po powrocie ze spaceru - od 14 do 19 walczyłam z nią, więc mam nadzieję że wieczór będzie spokojny. Ale czasem to już tracę cierpliwość z tej bezradności i to mnie bardzo martwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie jest poczytać jak to u Was jest:)
U mnie też kąpanie staramy się zrobić tak 18-19:30. Z zasypaniem bywa różnie, bardzo rzadko udaję się zjeść, odbić i spać, czesto potrzebuje nawet 30 minut, a po kąpaniu nawet godzinkę. Dlatego wolałabym żeby smoka ćmokała (jak już coś musi) a nie moje kciuki. Już mam je nieźle wyciumkane:)
Dziś dzień był tragiczny, po karmieniu o 4 rano, budziła się głodna równo co 2 godziny, były też duże problemy z zasypaniem, dlatego dzisiejszy dzień mnie wykończył. Mam tylko nadzieję, że to po prostu Jej gorszy dzień a nie moja przyszłość na kolejne dni...
Jest teraz 18:45 Majka właściwie niedawno dobrze usnęła, a zaraz powinnam Ją wybudzać na mycie... ehhhhh
A jeszcze jedno pytanie - jak pomagają Wam Wasi Partnerzy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córeczka we wtorek będzie miała miesiąc.

1. karmię piersią i jest ok
3. w ciągu dnia karmienie co ok. 2-3 godziny, w nocy przesypia już nawet 6-7 godzin.
4. na spacerki chodzimy od 12 dnia życia, najdłuższy trwał 2 godziny- wszystko spokojnie przeszło. Teraz maleńka jest chora a na dworze zima- na spacery nie chodzimy tymczasowo.
5. Ja smoka unikam jak ognia, nie kupiliśmy nawet. Dajemy radę, chociaż czasami jest ciężko- np. w nocy jak ciężko Tosię uspokoić, to daję jej na chwilę cycka- possie, poczuje, że jest bezpiecznie a mama jest blisko i już lepiej. A tak to smoka w pyszczek i byłby spokój :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

do góry