Widok
majls trzymam kciuki!!!:)
co do badania przeziernosci to tez sie bardzo balam wiec z mojego punktu widzenia to normalne
na pewno wszystko bedzie dobrze, to ze u kolezanki wyszla taka sytuacja nie oznacza ze wyjdzie tak samo u ciebie
nie martw sie (wiem ze to latwo powiedziec, ale na pewno bedzie dobrze!!!)

co do badania przeziernosci to tez sie bardzo balam wiec z mojego punktu widzenia to normalne
na pewno wszystko bedzie dobrze, to ze u kolezanki wyszla taka sytuacja nie oznacza ze wyjdzie tak samo u ciebie
nie martw sie (wiem ze to latwo powiedziec, ale na pewno bedzie dobrze!!!)

Maja trzymaj się:)bedzie dobrze !!!!:)pamietaj musisz tak myśleć a tak bedzie:)cała ciaze tak przetrwalysmy:)ja juz mam mała :)teraz na Ciebie kolej:)buziaki i trzymamay z Lenka kciuki za Was:)
agnieszka-nie wkrecaj sobie(-a jesli juz chcesz to pozytywnie tylko!) to najgorsze co mozesz robic dla Ciebie i dziecka,poprostu musisz spokojnie czekac,nie wpadac w paranoje ,zajmij sie czyms i staraj sie o tym badaniu nie myslec i tak niczego nie zmienisz tym ze sie bedziesz stresowała tylko mozesz zaszkodzic sobie(nerwica stres wyniszczaja starsznie organizm)oraz dziecku(wszytsko sie na nim odbija,im bardziej radosna w ciazy bedziesz i mniej sie bedziesz martwiła tym dziecko zdrowsze i radosniejsze)mysl o maleństwie i o tym jak cudownie ze jest w Tobie:)i ze na pewno bedzie dobrze:)powodzenia:)
agnieszka-nie wkrecaj sobie(-a jesli juz chcesz to pozytywnie tylko!) to najgorsze co mozesz robic dla Ciebie i dziecka,poprostu musisz spokojnie czekac,nie wpadac w paranoje ,zajmij sie czyms i staraj sie o tym badaniu nie myslec i tak niczego nie zmienisz tym ze sie bedziesz stresowała tylko mozesz zaszkodzic sobie(nerwica stres wyniszczaja starsznie organizm)oraz dziecku(wszytsko sie na nim odbija,im bardziej radosna w ciazy bedziesz i mniej sie bedziesz martwiła tym dziecko zdrowsze i radosniejsze)mysl o maleństwie i o tym jak cudownie ze jest w Tobie:)i ze na pewno bedzie dobrze:)powodzenia:)
mamusie i nie rozwiązane mamusie, mam do Was pytanie, może śmieszne, ale powiedzcie mi, jak radziłyście sobie z czekaniem na badanie przyzierności...??wiem, że może to śmieszne dla niektórych i może wydaje się dziwne, ale ja tak strasznie boje się tego badania (dopiero za 3 tygodnie)i wciąż myślę, że coś może być nie tak...nie wiem czemu tak jest:((może faktycznie przeczuwam coś niedobrego?czy już wariuję?dopiero co moja koleżanka miała usuwaną ciążę w 18 tygodniu:((okazało się po padaniach przyzierności, że coś jest nie tak, potem szereg innych badań i w rezultacie okazało się, że to zespół Edwardsa, oczywiście naczytałam się o tym i od tamtej pory mam straszną schizę:((((((jak przestać się wkręcać??:((((((((oszaleję...przepraszam, że zaśmiecam tak radosny wątek
Lemka i Asia, wy będziecie miały maleńkie chucherka!! Moja w 36tc ważyła 2800g, a ostatnio w 38 tc miała już 3430 g teraz mamy 40 tc i aż boje się usłyszeć ile waży.
dziób oczekiwanie na małą jest straszne, nie tylko dlatego, że chcesz mieć już ją przy sobie, móc utulić, wycałować i móc się nią opiekować, ale również zaczynają być drażniące ciągłe pytania czy już urodziłaś. Codzienne telefony z tym samym doprowadzają do szału. Doszło do tego, że nie odbieram żadnych telefonów poza moim mężem, rodzicami i siostrą. Mam dwa tel. służbowy i prywatny i uwierz mi, gdybym chciała je wszystkie odbierać, to na dwie słuchawki mogłabym odpowiadać na te same pytania: czyli nie nie urodziłam jeszcze, tak czuje się dobrze, tak z małą jest w porządku,itd. Furii można dostać.
Na początku było to miłe, ale codziennie od dwóch tygodni wysłuchiwać tego samego- mam dość.
Monia.szkoda mi tej Lenki, ale wierze, że to nie wina Twojego mleka, w końcu jest ono takie cenne, a Ty masz go tak dużo.Trzymam kciuki za zdrówko Lenusi.
dziób oczekiwanie na małą jest straszne, nie tylko dlatego, że chcesz mieć już ją przy sobie, móc utulić, wycałować i móc się nią opiekować, ale również zaczynają być drażniące ciągłe pytania czy już urodziłaś. Codzienne telefony z tym samym doprowadzają do szału. Doszło do tego, że nie odbieram żadnych telefonów poza moim mężem, rodzicami i siostrą. Mam dwa tel. służbowy i prywatny i uwierz mi, gdybym chciała je wszystkie odbierać, to na dwie słuchawki mogłabym odpowiadać na te same pytania: czyli nie nie urodziłam jeszcze, tak czuje się dobrze, tak z małą jest w porządku,itd. Furii można dostać.
Na początku było to miłe, ale codziennie od dwóch tygodni wysłuchiwać tego samego- mam dość.
Monia.szkoda mi tej Lenki, ale wierze, że to nie wina Twojego mleka, w końcu jest ono takie cenne, a Ty masz go tak dużo.Trzymam kciuki za zdrówko Lenusi.
no to monia masz bidulko problem,
ciekawe co Ci powie lekarka, oby poradzila cos na meczarnie malutkiej...
kurcze a ja mam przyziemne problemy, swedza mnie jak diabli sutki- zwlaszcza prawy i zaczelam je smarowac bepanthenem, bo linomag jakos malo pomaga-normalnie luszczy mi sie skora na sutkach-chyba od tej siary....
monia tez mialas takie dolegliwosci przed narodzeniem malej?

ciekawe co Ci powie lekarka, oby poradzila cos na meczarnie malutkiej...
kurcze a ja mam przyziemne problemy, swedza mnie jak diabli sutki- zwlaszcza prawy i zaczelam je smarowac bepanthenem, bo linomag jakos malo pomaga-normalnie luszczy mi sie skora na sutkach-chyba od tej siary....
monia tez mialas takie dolegliwosci przed narodzeniem malej?

no my jutro do przychodni idziemy dopytac o wszytsko i z mała zobaczyc co tym razem pediatra powie bo poprawy jednak nie ma:(wczorajsza noc była ciezka,dzis odrobine lepiej ,ale nie zeby było dobrze,ale dzien wczorajszy był starsznie ciezki:(tak sie upieram na to mleko moje ale jesli to bedzie nietolerancja laktozy jednak a nie refluks to chyba przejde na sztuczne,juz nie mam sił patrzec na te cierpienia,jak sobie mysle ze to juz cąły miesiac sie meczy biedulka a jeszcze kilka?tragedia jakas...zeby sie o nie niej źle nie odbiło..inne dzieci spokojnie sobie przezywaja te poczatki a mała wciaz meczy sie i meczy i to tak konretnie,czy spi czy czuwa ..czasami widze jak zmeczona tym bolem odpada poprostu,na chwile bo zaraz kolejny atak nadchodzi::(...my bedziemy chrzcic mała w maju dopiero bo chcemy zrobic dosc spora impreze(juz cała rodzina wyczekuje :) bo to pierwsza wnuczka,prawnuczka i ogolnie z mojego pokolenia pierwsze dziecko;) )no i moi dziadkwoie sie uparli zeby zrobic impreze u nich na ogrodzie:)dziadek juz od zeszłej jesieni rozbudowywał daszki i miejsce robił dla całej rodziny,wiec nie moge ich zawieźć w tej kwestii:))no i moja siostra ktora bedzie chrzestna ma urlop w maju dopiero a mieszka w anglii wiec ciezko byłoby jej sie wyrwac wczesniej...
oj dziewczyny, dziś się okazało, że też chyba poczekam sobie na poród tak jak Wy. Po tym, jak 3 tygodnie temu lekarka nastraszyła mnie przedwczesnym porodem dziś się okazało, że wszystko wygląda ok, mały jest nisko, ale z szyjką nic się nie dzieje. Waży w 36 tygodniu 2400, a Doering twierdził, że będzie duży...;) Ile Wasze ważyły w 36 tyg?
monia racja niedlugo beda mialy miesiąc !!! nie wiem kiedy to zlecialo!
w świeta chrzciny :) a jak u Was??
pierwsze szcepienie po 5 marca ale jeszcze sie dokladnie nie umowilam na date, zrobimy szczepienia podstawowe
pokazywalam ostatnio Lenke mojej mamie :))) miala usmiech od ucha do ucha jak patrzyla na zdjęcia :))) na slicznosci :)
majls wspolczuje tego czekania-to juz na pewno nie jest zabawne :/
zycze tobie aby odeszly ci wody jak mi -wszystkie na raz :))) wtedy nie ma co sie zastanawiac czy to już :)!!!!!!!
gosik nie mieszkam w Gd ;( ale pomyslłam sobie że moze któras przesłałaby mi listem taki skraweczek :) ???
w świeta chrzciny :) a jak u Was??
pierwsze szcepienie po 5 marca ale jeszcze sie dokladnie nie umowilam na date, zrobimy szczepienia podstawowe
pokazywalam ostatnio Lenke mojej mamie :))) miala usmiech od ucha do ucha jak patrzyla na zdjęcia :))) na slicznosci :)
majls wspolczuje tego czekania-to juz na pewno nie jest zabawne :/
zycze tobie aby odeszly ci wody jak mi -wszystkie na raz :))) wtedy nie ma co sie zastanawiac czy to już :)!!!!!!!
gosik nie mieszkam w Gd ;( ale pomyslłam sobie że moze któras przesłałaby mi listem taki skraweczek :) ???
no moja tez sie rozpycha i czasem zaboli baaardzo
wczoraj mąż mówi do niej: "jak ci tak ciasno to wyłaź:) idź do światełka -ale chyba źle zrozumiała bo zaczęła sie wpychać do boku brzucha a tam rzeczywiście padało światło lampy:)
kurcze biegam do kibla, jakbym zaaplikowała sobie lewatywę a to nieprawda:)

wczoraj mąż mówi do niej: "jak ci tak ciasno to wyłaź:) idź do światełka -ale chyba źle zrozumiała bo zaczęła sie wpychać do boku brzucha a tam rzeczywiście padało światło lampy:)
kurcze biegam do kibla, jakbym zaaplikowała sobie lewatywę a to nieprawda:)

