Widok
Dziewczyny,wiem,że też nasza psychika odgrywa dużą rolę,gdy bardzo się staramy zajść w ciążę, to wtedy są jakieś blokady i skutek jest odwrotny.Pytałam się o to mojego gina (już niestety ŚP!) i potwierdził.Tak więc im bardziej chcemy mieć dzidziusia,tym bardziej nie wychodzi!
Może warto nie myśleć o ciąży aż tak bardzo,a pewnego dnia okaże się,że ... JESTEŚMY W CIĄŻY!!!
Co Wy na to?
Pozdrawiam serdecznie i mocno za wszystkie trzymam kciuki!!!
Może warto nie myśleć o ciąży aż tak bardzo,a pewnego dnia okaże się,że ... JESTEŚMY W CIĄŻY!!!
Co Wy na to?
Pozdrawiam serdecznie i mocno za wszystkie trzymam kciuki!!!
kapkaola, przykro mi bardzo że tak się skończyło:(
Asia, a ty jednak tym razem dostałaś luteinę. Czy dr mówił dlaczego tym razem musisz brać?
I trzymam kciuki, bardzo bym chciała żeby ci się udało!! Żeby nam tu wszystkim się udało:)
A ja byłam dziś u dr Śliwińskiego i od dziś biorę Clo.Wizytę mam w 12 dc tj. 4 grudnia.
Asia, a ty jednak tym razem dostałaś luteinę. Czy dr mówił dlaczego tym razem musisz brać?
I trzymam kciuki, bardzo bym chciała żeby ci się udało!! Żeby nam tu wszystkim się udało:)
A ja byłam dziś u dr Śliwińskiego i od dziś biorę Clo.Wizytę mam w 12 dc tj. 4 grudnia.
Witam!
Postanowiłam dołączyc się do tego wątku,ponieważ jestem w podobnej sytuacji i bardzo chcę mieć dziecko,ale niestety życie tak się ułożyło,że w tej chwili jestem sama,a czas leci! :(
Byłam już raz w ciąży,ale niestety szczęście trwało tylko do 17 tc.! :(
To był szok,bo w ciąży czułam się rewelacyjnie i nie było żadnych oznak nadchodzącego nieszczęścia!
Żałoba trwała długo,ale po 6 miesiącach od obumarcia ciąży ponownie zaczeliśmy się starać o maleństwo przez parę miesiecy- bez rezultatu.Niestety takiego napięcia nie wytrzymał mój partner. :(
Mimo wszystko wciąż mam jeszcze nadzieję,że kiedyś będę znowu w ciąży i tym razem zakończy się szczęśliwie!
Wy dziewczyny też NIE TRAĆCIE NADZIEI !!!
TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!
Postanowiłam dołączyc się do tego wątku,ponieważ jestem w podobnej sytuacji i bardzo chcę mieć dziecko,ale niestety życie tak się ułożyło,że w tej chwili jestem sama,a czas leci! :(
Byłam już raz w ciąży,ale niestety szczęście trwało tylko do 17 tc.! :(
To był szok,bo w ciąży czułam się rewelacyjnie i nie było żadnych oznak nadchodzącego nieszczęścia!
Żałoba trwała długo,ale po 6 miesiącach od obumarcia ciąży ponownie zaczeliśmy się starać o maleństwo przez parę miesiecy- bez rezultatu.Niestety takiego napięcia nie wytrzymał mój partner. :(
Mimo wszystko wciąż mam jeszcze nadzieję,że kiedyś będę znowu w ciąży i tym razem zakończy się szczęśliwie!
Wy dziewczyny też NIE TRAĆCIE NADZIEI !!!
TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!
Kapkaola, bardzo Ci współczuje, takie sytuacje strasznie bolą, ale trzeba mieć nadzieje, że następnym razem będzie wszystko dobrze. Teraz odpoczywaj, a niedługo nowe staranka
Asiu biznesplan mam zarysowany, to i tak tylko dla mojej wiadomości, teraz myślę nad wygladem strony internetowej bo jest bardzo ważna i przeglądam ofery firm, które mogłyby mi ją zrobić
Asiu biznesplan mam zarysowany, to i tak tylko dla mojej wiadomości, teraz myślę nad wygladem strony internetowej bo jest bardzo ważna i przeglądam ofery firm, które mogłyby mi ją zrobić
moja kuzynak poroniła ok własnie 5-6 tc tak dwa razy. zrobiła setki adan i niby wszystko ok. Za trzecim razem trafiła na ginekologa, ktory pow., ze jak tylko zajdzie w ciazy ma brac pól aspiryny dziennie brtała do ja tak do siodmego miesiaca bo wkoncu udało sie i nie poroniła. Mała ma teraz 10 miesiecy i jest okazem zdrowia. lekarz nazywa sie GOLONKO
Jeszcze w piątek byłam cała szczęśliwa, że się udało, że jestem w 5t.c., ale w sobotę... plamienie, które skończyło się łyżeczkowaniem :-(( No cóż, teraz musimy odczekać z mężem i starać się na nowo. Oby następnym razem było wszystko dobrze. I w takim razie znów dopisuję się do wątku starających się...
Szczyptańska-Pałka - Lestek do niej chodziła. Ja byłam u niej 3 razy, bo nie dałam rady zarejestrować do dr Śliwińskiego. Mi zdecydowanie nie podpasowała i unikam jak ognia. Jest bardzo młoda. Jak nie możesz zarejestrować sie do dr Ś. to próbuj do niej. Jeden raz, a potem z powrotem do dr Cz. Żeby nie tracić cyklu. Problem w Invicie jest taki, że pacjentek coraz więcej i trudniej jest umówić się do "starych" lekarzy. :)
Asiu, ja tak cicho, bo wiedziałam, że nic z tego. Miałam cykl bezowulacyjny (pomimo Clo 2xdziennie ;-(). Także od początku wiedziałam, że w tym cyklu nic z tego i nakręcać się nie muszę. Brałam Luteinę żeby dostać @ - inaczej przy PCO to pewnie bym się niedoczekała.
No ale dziś mój 5 dzień cyklu i nowe szanse - biorę Clo 3 x dziennie i miewam wybuchy gorąca ;-).
No ale dziś mój 5 dzień cyklu i nowe szanse - biorę Clo 3 x dziennie i miewam wybuchy gorąca ;-).
Piggy - co dalej u Ciebie? Umówiłaś się na kolejną wizytę?
Ja od dzisiaj biorę luteinę. Temperatura rano była słaba, tylko 36,9. Teraz to już chyba nie będę mierzyła, bo jak biorę luteinę, to ona chyba utrzymuje temperaturę na wysokim poziomie, a więc wynik niemiarodajny.
Michałowa - a Ty tym razem tak cichutko czekałaś na @? :) Nie dałaś nam pola do popisu aby nakręcić Ciebie?
Ja-dwisia - proszę napisz co lekarz powie na Twoja prolaktynę.
Gabi - jak Twój biznesplan?
Ja od dzisiaj biorę luteinę. Temperatura rano była słaba, tylko 36,9. Teraz to już chyba nie będę mierzyła, bo jak biorę luteinę, to ona chyba utrzymuje temperaturę na wysokim poziomie, a więc wynik niemiarodajny.
Michałowa - a Ty tym razem tak cichutko czekałaś na @? :) Nie dałaś nam pola do popisu aby nakręcić Ciebie?
Ja-dwisia - proszę napisz co lekarz powie na Twoja prolaktynę.
Gabi - jak Twój biznesplan?
witaj Anioł i również życzę powodzenia!!!
Dziewczyny każą wyluzować, ale wiadomo że tak sie nie da do końca hihi:-) jak już zapada decyzja o dziecku, to każdy chce ją mieć jak najszybciej no nie;) ja przed peirwszą ciążą panikowałam przez peirwsze kilka miesięcy, dopiero po 5-tym miesiącu trochę się uspokoiłam, no i się w końcu udało!
A teraz? identyko!!! chciałam jak najszybciej, ciągle o tym myślałam i płakałam przez każdą @.
jutro powinna przyjść @ ale jakoś wcale mnie to nie smuci - po prostu znowu sie uspokoiłam i stwierdziłam, że będzie co ma być i kiedyś na pewno się uda!!!
Asienkaj, nie martw się i nie wiń siebie za to, że nie możesz zajść w ciążę! Taka już nasza natura, jednym udaję się szybko i łatwo, a innym jest trochę trudniej. w końcu i Wam się uda - na pewno:)))
Gabi, zazdroszczę sylwka, mi też sie marzy taka prawdziwa impreza - bal, bo jak na razie to zawsze kończy się u nas na jakiejś domówce. mam też parę propozycji na bal, ale wiece co - nie wiem czy iść, no bo jak uda się zajść... to nie będę mogła sobie popić hihi;-P
Dziewczyny każą wyluzować, ale wiadomo że tak sie nie da do końca hihi:-) jak już zapada decyzja o dziecku, to każdy chce ją mieć jak najszybciej no nie;) ja przed peirwszą ciążą panikowałam przez peirwsze kilka miesięcy, dopiero po 5-tym miesiącu trochę się uspokoiłam, no i się w końcu udało!
A teraz? identyko!!! chciałam jak najszybciej, ciągle o tym myślałam i płakałam przez każdą @.
jutro powinna przyjść @ ale jakoś wcale mnie to nie smuci - po prostu znowu sie uspokoiłam i stwierdziłam, że będzie co ma być i kiedyś na pewno się uda!!!
Asienkaj, nie martw się i nie wiń siebie za to, że nie możesz zajść w ciążę! Taka już nasza natura, jednym udaję się szybko i łatwo, a innym jest trochę trudniej. w końcu i Wam się uda - na pewno:)))
Gabi, zazdroszczę sylwka, mi też sie marzy taka prawdziwa impreza - bal, bo jak na razie to zawsze kończy się u nas na jakiejś domówce. mam też parę propozycji na bal, ale wiece co - nie wiem czy iść, no bo jak uda się zajść... to nie będę mogła sobie popić hihi;-P