Widok
Nie chciałam się wypowiadać, ale nie wytrzymałam...Slonko to nie brak posiadania dziecka powoduje Twoje dziwne zachowanie, powód jest dużo bardziej poważny i jest to brak dojrzałości emocjonalnej i społecznej. Powinnaś naprawdę na poważnie zająć się tym problemem, bo jak pojawi się dziecko to możesz już całkiem nie poradzić sobie ze sobą i swoim życiem. I nie pisze tego złośliwie, czy żeby Cię obrazić, życzę Ci jak najlepiej, ale czytając Twoje posty jest mi przykro, że sama sobie robisz tak straszną krzywdę.
Przesadzasz kochana. Wyciągasz wnioski zbyt daleko idące. Spokojne mówienie nic nie dało, na bezpośrednie słowa się obrażasz. Ale może masz rację, może masz za dużo wolnego czasu i dlatego na forum odbijasz sobie brak zajęć, pracy, nudę, cokolwiek. Popieram Tinker, to w jaki sposób odpowiadasz na nasze słowa świadczy o tym, że nie masz nic konkretnego do powiedzenia.
Ale nie obrażaj się, tylko uszanuj, że rozmawiamy na wspólne tematy, wyrażamy swoje zdania, a jest nas tyle, że nie musimy drążyć w kółko jednego tematu.
Ale nie obrażaj się, tylko uszanuj, że rozmawiamy na wspólne tematy, wyrażamy swoje zdania, a jest nas tyle, że nie musimy drążyć w kółko jednego tematu.
"Życia nie oszukasz"
Slonko nikt nie skacze z radości, tu naprawdę nie o to chodzi.
ale może faktycznie odpocznij od forum i spójrz na wszystko z pewnego dystansu. może wtedy zrozumiesz pewne sprawy i jeśli zechcesz wrócić, to odbędzie się to już bez takich historii.
w każdym razie życzę Ci, abyś kiedyś przynajmniej tę dobrą wiadomość nam przekazała ;)
Isa, i znowu się zgadzamy :)
ale może faktycznie odpocznij od forum i spójrz na wszystko z pewnego dystansu. może wtedy zrozumiesz pewne sprawy i jeśli zechcesz wrócić, to odbędzie się to już bez takich historii.
w każdym razie życzę Ci, abyś kiedyś przynajmniej tę dobrą wiadomość nam przekazała ;)
Isa, i znowu się zgadzamy :)
Słonko, ależ Ty się użalasz nad sobą. Weź się w garść kobieto bo za Ciebie nikt tego nie zrobi.
Robisz z siebie ofiarę teraz, ale jak Ci ktoś wcześniej dawał znaki w delikatny sposób, byś niektóre sprawy zachowała dla siebie to ich nie widziałaś lub nie chciałaś widzieć.
A teraz jak małe dziecko, zabieram zabawki i idę do swojej piaskownicy. Wy wszyscy jesteście beeeeeee, bo nie myślicie jak ja.
Kurna, świat jest piękny bo jesteśmy różni!
W ogóle do Ciebie nie dociera to, że jesteś męcząco - zawracająca gitarę. Ja już w tym wątku nawet zaczęłam omijać Twoje elaboraty bo nie chciało mi się czytać o niektórych Twoich sprawach - bo z ręką na sercu. Ale znam niektóre forumki osobiście - ale to o Tobie mogłabym książkę napisać.
I podziwiam dziewczyny za delikatność, ponieważ nikt nie wyżył się na Tobie, tylko kulturalnie Ci wszystko opisano. Ale jak widać dyskusja nie jest Twoją mocną stroną. Bo chcesz widzieć tylko czubek swojego nosa.
Przepraszam za dosadność, no ale teraz to już się zdenerwowałam. Bo jakoś przęwinęło się tu mnóstwo dziewczyn i od kiedy jestem na tym forum to ten wątek nie miał zaszczytu bycia zaśmieconym - jak teraz.
Robisz z siebie ofiarę teraz, ale jak Ci ktoś wcześniej dawał znaki w delikatny sposób, byś niektóre sprawy zachowała dla siebie to ich nie widziałaś lub nie chciałaś widzieć.
A teraz jak małe dziecko, zabieram zabawki i idę do swojej piaskownicy. Wy wszyscy jesteście beeeeeee, bo nie myślicie jak ja.
Kurna, świat jest piękny bo jesteśmy różni!
W ogóle do Ciebie nie dociera to, że jesteś męcząco - zawracająca gitarę. Ja już w tym wątku nawet zaczęłam omijać Twoje elaboraty bo nie chciało mi się czytać o niektórych Twoich sprawach - bo z ręką na sercu. Ale znam niektóre forumki osobiście - ale to o Tobie mogłabym książkę napisać.
I podziwiam dziewczyny za delikatność, ponieważ nikt nie wyżył się na Tobie, tylko kulturalnie Ci wszystko opisano. Ale jak widać dyskusja nie jest Twoją mocną stroną. Bo chcesz widzieć tylko czubek swojego nosa.
Przepraszam za dosadność, no ale teraz to już się zdenerwowałam. Bo jakoś przęwinęło się tu mnóstwo dziewczyn i od kiedy jestem na tym forum to ten wątek nie miał zaszczytu bycia zaśmieconym - jak teraz.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Ja juz przestalam wierzyc w jakiekolwiek Wasze pozytywne zyczenia w stosunku do mnie, czy mojego zajscia w ciaze, ewent. adopcji. Pisalyscie to chyba tylko z grzecznosci. Przykre to. Proponuje zebyscie zalozyly sobie watek i zabezpieczyly go haslem tak zeby nikt nie zaklocil Waszego "klimatu". Ja sobie daje spokoj. Ten watek wprowadza u mnie wiecej nerwow niz to warte. Nerwowa stalam sie odkad zaczelam bywac na forum, czytac wasze zlosliwe komentarze, przejmowac sie nimi bo jestem wrazliwa osoba. Przyznaje sie ze popelnilam bledy, ale chcialam to zmienic. Nie dalyscie mi szansy... To mialo byc wzajemne wspieranie sie w zajsciu w ciaze a nie zatruwanie sobie zycia i doprowadzanie do nerwicy. 1 blad potraficie wyrzygiwać miesiacami. Moze odpoczecie od Was pozwoli mi zaciazyc, o czym sie chyba nie dowiecie...
Mozecie chyba teraz uczcic pozegnanie mojej osoby. Pewnie skaczecie teraz z radosci(sorry za ironie ale mam takie wrazenie) Moje bycie tu i tak nie mialoby sensu bo zadnego wsparcia w Was bym nie miala. No wlasnie tripgirl, ja tez sie dziwie ze ostatni miesiac tu bylam... Nie pozwole na tym forum siebie dalej traktowac jak szmate, znajdzcie sobie inna!
Mozecie chyba teraz uczcic pozegnanie mojej osoby. Pewnie skaczecie teraz z radosci(sorry za ironie ale mam takie wrazenie) Moje bycie tu i tak nie mialoby sensu bo zadnego wsparcia w Was bym nie miala. No wlasnie tripgirl, ja tez sie dziwie ze ostatni miesiac tu bylam... Nie pozwole na tym forum siebie dalej traktowac jak szmate, znajdzcie sobie inna!