Widok

Styczniowe mamy 2010 cz. 6

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Kasia31 - 2 styczeń - dziewczynka Amelka :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :)
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń

Witam Laski w nowym wątku :) To dopiero 6 a każda z nas już dawno po połówkowym jest :) ale ten czas leci, zaraz 7 miesiąc :) a raczej już :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję za pamięć dziewczyny,u mnie naprawdę już wszystko w porządku krwiak się wchłonął została maleńka blizna również do zagojenia więc nie ma powodu do obaw odstawiliśmy wszystkie leki podtrzymujące ciążę zostały nam same witaminki prawie,pan doktor powiedział że jest duża szansa na poród naturalny(?)czyli tak naprawdę pewności jeszcze nie mam co do porodu,ale mam pewnośc co do mojego pana GINA chodzę do niego prywatnie od samego początku i poprowadzi mnie do samego rozwiązania tak ustaliliśmy więc mam spać spokojnie wszystko będzie ok!!!w mojej 1 ciąży miałam cc wiadomo było od początku że będzie cięcie ale na termin umówiłam się z panią doktor dopiero w 9ms,gdy dobiegał czas rozwiązania zgłosiłam się na oddział w piątek wybadali mnie i kazali czekać do poniedziałku że jeśli nic się nie będzie działo to w poniedziałek mnie tną....no ale w piątek po południu odeszły mi wody,żadnych bóli nic tylko wody no i błyskawicznie tel po panią doktor przygotowania i poszło jak po maśle!!moja siostra też miała cc i też dopiero końcem 8 ms lekarz umówił się z nią termin cięcia,pojechała w poniedziałek a we wtorek zrobili operację bez czekania na cokolwiek także KASIU, ja rozumiem że chciałabyś mieć wszysko już przygotowane i pewne ale spokojnie najważniejsze to pewny i stały lekarz prowadzący!!!pozdrawiam WAS WSZYSTKIE BUZIACZKI!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weroniczko,a gdzie rodziłaś ?? Może faktycznie tak zrobię jak piszesz, tylko sama nie wiem kiedy jechać :) Termin mam na 2 stycznia ;) Mam nadzieję, że Amelia nie zechce z nami spędzić świąt, a jak już to pośpieszy się i akcja zacznie się na tyle szybko, że zdążymy wrócić do domku :)
Wybrałam sobie termin porodu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie!

Ja też zaliczam się do "styczniówek":)

Jestem w 29 tygodniu, termin mam na 4 stycznia.
Mam już 2 córeczki: 5-letnią Natalkę i 2-letnią Agatkę.
Tym razem, według mojej Pani doktor, będzie chłopczyk:)

Imienia jeszcze nie wybraliśmy, z zakupami też skromnie:) - łóżeczko mam po Agatce, ciuszki od siostry po jej synku. Muszę kupić wózek i ten temat spędza mi sen z powiek od dłuższego czasu - wybór jest ogromny i ciężko się zdecydować:)))

Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie, Kinga

Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia31 - 2 styczeń - dziewczynka Amelka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Curly 4styczeń - chłopiec :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń


Witaj Curly pośród styczniowych mamusiek :)
Ja również jestem mamą już dwójki dzieci :) Teraz czekamy na trzecie :) Będziemy mieli córeczkę :)

Z zakupami macie jeszcze troszkę czasu :) My w sumie już prawie gotowi, ale jeszcze wciąż czegoś nam brakuje.

Pozdrawiam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witamy curly wsrod zimowych mamusiek :)))
styczniówko dzięki za ogłoszonka,zaraz sobie przejrze i moze cos sie uda kupic bo wlasnie o ten model mi chodzilo
buziaki dziewczyny i milej niedzieli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co tu dzisiaj taka cisza :)))
Pogoda jakaś dziwna, raz słońce, raz deszcz, nic mi się nie chce.
Siedzę i staram się zmobilizować do zrobienia jedzonka, ale lenia mam okropnego.

Jak u Was dziewczyny mijają noce ??
Ja coraz gorzej śpię, budzę się bardzo często na siku, wciąż nie mogę znaleźć sobie odpowiedniej pozycji do snu.

Mała, coraz bardziej się wierci tak, że nie da się jej nie czuć. Uwielbia sprzedawać mi kopniaki prosto w pęcherz :/ Robić sobie z mojego brzucha wielbłąda jednogarbnego ;))

To jeszcze 2,5 miesiąca, choć bardzo boję się porodu, to nie mogę się doczekać Małej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, Ty się boisz porodu? doswiadczona mamuśka? :)) wiem, że tym razem to co innego, bo CC, ale pomysl sobie, że na niektóre kobiety płacą za taki "luksus" :)

dzis rano byłam u lekarza, ale niewiele się o Małym dowiedziałam, bo lekarz duże usg będzie robil w 31-32 tyg, a teraz to tylko tak na szybcika sprawdza, czy serduszko dobrze bije :) więc nadal nie wiem ile waży moja pociecha, ja za to przybrałam 2 kg :( póki co nie jest źle, bo nie widac tego, tylko brzuch, może troszkę na posladkach, ale najgorsze jest to, że czuje juz te ekstra kg przy chodzeniu, a tymbardziej przy dreptaniu na to moje 4 piętro :(

jeżeli o sen chodzi, to o dziwo ostatnimi czasy ja sypiam dobrze, chyba poprostu przyzwyczaiłam sie do pozycji na boku, a na siku też wstaję, jak z zegarkiem w ręku o 3 :)) pewnie mój Szkrab też mnie będzie budził o tej porze :)

znowu zostawiłam majątek w aptece, muszę łykac żelazo, teraz w większych dawkach, bo cos mi lecą te wyniki :( witaminy do tanich nie należą, a dodatkowo jeszcze globulki ://
no właśnie, pozwolę sobie zapytac: czy Wam tez wciąż dokuczaja infekcje? ja juz chyba 4 kuracje przechodzę i ciągle coś :/ gin mówi, że tak już pewnie do końca, bo ph się zmienia, a nie można zbyt mocnych leków i tak to sie potem kręci w kółko, ah...

no a z dobrych rzeczy, to wkońcu udało nam sie kupic dużą szafę na przedpokój i przez ostatnie dni wyprowadzaliśmy się z ciuchami i całą reszta z dziecięcego pokoju :) wkońcu powykładałam na miejsce dzieciowe ciuszki i inne gadżety :) z rozkładaniem łóżeczka i wieszaniem ozdób na ścianie jeszcze czekam, żeby sobie dozowac przyjemności :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada, ja obecnie tą ciążę przechodzę bez infekcji ( odpukać ) ale z Mikim to jakis koszmar był :( Wciąż infekcja, straszny dyskomfort, do tego krwiak i wylegiwanie w łóżku. bryyy jak sobie pomyślę, jak ciężko było.
Choć później Miki mi to wynagrodził, bo był bardzo grzecznym dzieckiem :)

Co do strachu przed porodem. Przy Adzie się nie bałam w ogóle, nie wiedziałam co mnie czeka ;)
Przy Michale, lepiej nie pytajcie. Pamiętałam jeszcze dobrze poprzedni i strasznie spanikowałam ;)
Teraz boję się, ale to taki inny strach. Wiem, ze muszę przez to przejść, tylko martwi mnie, że do końca sama nie wiem jak to będzie.
Nie ustalono mi CC i cholera wie, co się wydarzy.
U mnie poród przebiega bardzo szybko, więc może być tak, ze urodzę SN :)

Ada, zazdroszczę poukładanego mieszkania ;) My wciąż w remoncie, już się do tego bajzlu przyzwyczaiłam. :)


Dziewczyny od kiedy zaczynacie wszystko prać, rozkładać łóżeczko itd. ??
Ja myślę o listopadzie, bo w grudniu to wiadomo jak jest. Święta, zakupy, porządki, a my styczniowe to tak naprawdę nie wiadomo kiedy się rozpakujemy, może i w grudniu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada napisz mi dokładnie jakie tablety z zelazem lykasz bo ja mam cale opakowanie - 4 tablety i moge ci oddac - o ile to te same

Ja nie wiem kiedy zaczne rozpakowywac i to co kupujac wywiozlam do piwnicy wciągne na góre ... hmmm
narazie musze sie obronic - wkoncu skonczylam prace pisac - i pojsc na zwolnienie - moze od poniedzialku :)
hiihihi

alez to dziwne wszyscy mnie w pracy pytaja kiedy spadam na zwolnienie i jakos tak glupio mi gadac ze niedlugo ... dziwne tototot .

Kasia zadowolona jestes z materacyka ? ja tylko sprawdzilam czy ma gryke i kokos i zbunkrowalam za biurko :)

spanie spoko - ostatnio mam takie nocki ze budze sie i zastanawiam gdzie moj brzuch !! bo dzidziol sie tak ulozy ze nic nie ciagnie w dol, bok, kregoslup nie boli - normalnie jak sprzed ciąży - rzadko tak sie dzijee ale jednak czasem da mamie pospac - choc i tak budze sie i nerwowo zastanawiam czy wszystko ok z gnojusiem :)

ide pocwiczyc z 1,7 rocznym kuzynem mojeg Rafiego :)

Buzka i do uslysznka Laski :)



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie nocki spoko, jeśli tylko Agatka śpi spokojnie...:))) To się rzadko zdarza, bo często budzi się w nocy i mnie woła, więc jak już zdarzy się jej przespać całą noc to śpię "jak zabita" i nawet na siusiu nie wstaję:D

Co do porodu to chyba tak jest, że przy pierwszym najmniej się człowiek boi - nie wie co go czeka:) A właściwie to u mnie to nie tak - po pierwszym traumatycznych wspomnień nie miałam, a i tak drugiego bałam się jak ognia - myślę, ze za dużo nasłuchałam sie tych wszytskich historii naokoło9pewnie często przesadzonych:D)

Teraz też się boję, ale jakoś mimo to spokojniejsza jestem - i zastanawiam się tylko czy "brać to na klatę" samodzielnie tym razem czy jednak zdecydować się na opiekę "swojej" położnej...????
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześc dziewczyny:) U mnie ze spaniem rożnie.. Czasami wstaje 3-4 razy do toalety a czasami raz... No i zgaga potworna mnie czasami dopada:/ Na szczescie nie mam problemow z zasypianiem:) Ja mam termin na koniec stycznia wiec pewnie po swietach zaczniemy ostre przygotowania o ile bede miala tyle sily:P Poki co jest co raz ciezej z tym brzuszkiem ale daje rade;-) Milego popołudnia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Curly, ja też rozważałam położną. Tylko, u mnie skończyło się skierowaniem na CC, więc już w ogóle zgłupiałam i czekam co los przyniesie ;)
Tak samo jak u Ciebie moje porody nie są traumatyczne, a nawet mogę każdej dziewczynie życzyć takich.
Jednak co by nie było, boję się. Pociesza mnie jedyny fakt, że maleństwo chwilę po tym wszystkim wynagrodzi mi każdy ból.

Dejwi, szczerze, to tylko zerknęłam czy to ten co zamawiałyśmy i również schowałam w kąt ;)
To co można wyniosłam do piwnicy, a to co narażone na kurz trzymam w domu :)

Ja od kilku dni znowu latam jak opętana do łazienki :)
Całe podbrzusze mnie pobolewa, ale Pan doktor mówił, że w kolejnych ciążach takie objawy pojawiają się znacznie szybciej.

No cóż pozostało mi czekać ;) Dzień za dniem leci i nie oglądniemy się jak Maleństwa będą z nami.
Może jak zrobi się cieplej, umówimy się wszystkie na spacerki. Nasze dzieciaki w sumie znają się już od brzuszków ;) ;)

Curly, ja to Ciebie podziwiam. Dwa szkraby w domu :)
Jak przypomnę sobie czasy kiedy Ada miała 11mc i urodził się Michał, to zadaję sobie pytanie, jak ja dałam radę, jak to wytrzymałam ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dejwi, do tej pory łykałm Tardyferron, ale kazał mi gin odstawić i teraz mam się faszerować Ferrum. Zaopatrzyłam sie w dwa opakowania, ale mam łykac 3 razy dziennie, więc szybko zejdą. Jesl masz akurat ten lek, to ja z przyjemnością go "przytulę" :)
Dziś nawet pozwoliłam sobie na wątróbke na obiad :) gin powiedział, że w moim przypadku to nawet wskazane i mam z przymróżeniem oka patrzec na te jedzeniowe zakazy :) wkońcu nie jem wątróbki codziennie.

dziewuszki, też miałam pytać kiedy zaczynacie pranie ubranek i pościeli. pogoda juz w sumie mało sprzyjajaca suszeniu na balkonie, ale cóż. ja zacznę niedlugo, bo kto wie kiedy to wyschnie :)) do tego ja tak nie znoszę praasować, że pewnie będę to odkladać na "święte nigdy". a właściwie to czy pierze sie wszystkie ubranka, czy tylko to, które dotykaja bezpośrednio skóry dziecka? ja szczerze się przyznaje, że tego nie wiem. body i śpiochy wydają se logiczne, ale np bluza albo spodenki, czy kombinezon zimowy??

ja mam też ok 10 szt. pieluszek tetrowych, takich do ulewania albo cuś, to chyba tez trzeba by jakos wyprać, co?

ostatnio caly czas sie zastanawiam nad wielkościa torby, którą zabiiore do szpitala. niby niewiele i rzeczy dla dziecka przecież nieduże są, ale kurcze trochę tego jest...najwygodniej by mi było spakowac sie w taka walizeczke na kólkach, ale czy oni mi nie powiedzą, że zwariowałam, że z walizka jak na wakacje się zjawiam??
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada, ja chyba popiorę wszystko. Najpierw zacznę od tych najważniejszych rzeczy, a na sam koniec zostawię te inne, typu kombinezon, bluzy itd.

Jak skończymy remont to zacznę pranie, bo tak jak piszesz nie bardzo ma to jak schnąć.

Najchętniej też bym wzięła taką walizeczkę na kółkach, ale właśnie obawiam się, ze będą na mnie patrzeć jak na wariatkę ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny jak rodzilam Bartka to mialam ze soba wielka walizę na kółkach i nikt mi zlego slowa nie powiedzial :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada ja mam: TARDYFERON FOL

A to spotkanie wszystkich z forum jak sie dzidziole poroza to super pomysl - JESTEM ZA !! :)

a waliza jak najbardzije duza na kolkach - niech se ludzie mowia co chcą ja mam ich gadanie w nosie :)



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej ho..co do prania to ja mam większość juz po prane,chciałam żeby pranko schło na słonku a teraz pochowane w szufladki się nie kurzy,tylko ich nie poprasowałam bo to zrobie już jakoś w grudniu.co do ustawienia łóżeczka i ogólnie pokoiku to ja już mam ustawione he ale posciel jest schowana tylko same mebelki stoją i wiecie co szczerze wam polecam zabrac się juz pomalu teraz,poniewaz w przypadku nowych mebli czy lozeczka jest taki nowy zapach,co nie sprzyja dzidzi wiadomo klej,drewno ja mam juz jakies 2tyg.a ciagle zapach czuje,mniej ale jest.tak wiec pomalusiu polecam szykowanko,tym bardziej ze zaraz wieksze brzuszki i juz nie bedziemy takie skore do wiekszgo ruchu hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dejwi, dzieki za dobre chęci, ale właśnie tardyferron mam teraz odstawić, także nie skorzystam.

kurcze, z tym praniem to fura roboty wyjdzie, bo teraz skojarzyłam, że ręczniki dla bejbika też trzeba wyprać, i kocyki tez? kurcze juz zgłupiałam.

ja z mebelków to mam tylko łóżeczko do złożenia, bo reszta (a jest tego dosłownie 3 szafeczki, bo pokoik maleńki) to nasze normalne meble, takie typowe Ikeowe komody i regał. Nie wyglądaja dzieciowo, ale nie ma kasy na nowe meble, a poza tym myślę sobie, że te posłużą dłużej. Ponaklejam jakieś ozdóbki i będą dzieciowe :)
Łóżeczko chyba za mocno klejem nie będzie pachnieć, raczej drewnem, a to w sumie naturalny zapach. Materacyk jedynie szybciej odpakuję, żeby pooddychał, bo odkąd kupiliśmy to leży w folii. No i dywan, dywan faktycznie ma swój charakterystyczny zapach, też go zacznę szybciej wietrzyć :)

i wiecie co, przekonałam sie do tej walizki :) lepiej więcej wpakowac i miec spokój, a niech se gadaja co chcą.

dziewczyny, widziałam, że wczesniej pisałyście o "swojej" położnej...na Zaspie to juz na bank nie ma na to szans. rozmawiałam o tym ostatnio, za dużo zamieszania z tymi ostatnimi wydarzeniami i żadna położna nie ryzykuje, także musimy sie nastawić na łaskawy los :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tą położną to rzeczywiście pewnie masz rację - sama tak sobie pomyślałam po tych artykułach... No coż, pozostanie liczyć na siebie i na to, że dobrze trafimy po prostu:). Ja przy pierwszym porodzie byłam z mężem i położnej nie miałam, a przy drugim - ze względu na to, że wiedziałam, że męża nie będzie i chciałam mieć kogoś kto w razie co zainterweniuje - zdecydowałam się na swoją położną. Z mojego doświadczenia wynika, że daje to przede wszystkim naprawdę ogromny komfort psychiczny - mieć swoją położną skupioną głównie na nas. Wahałam się jednak tym razem, głównie ze względu na kasę - to jednak spory wydatek i pomyślałąm, że z moim doświadczeniem (hehehe) jakoś dam może radę sama:)

Ja większość ciuszków poprałam latem w proszku sensitive i płynie sensitive - czyli w tym w czym piorę standardowo całe pranie - ale tak pod koniec listopada planuję rozpocząć akcję ponownego prania - w Loveli. Zawsze na początek dzieciom prałam wszystko i wszystko prasowałam - maluszki i tak dość częśto miewają różne wysypki i wypryski i myślę, że nie chcę sobie dokładać hipotezy, że być może to od proszku:D Potem, kiedy już sprawdzę czy dziecko nie ma jakiś problemów alergicznych związanych z jedzeniem, mogę zacząć eksperymentować z proszkiem:)

Ja do tej pory zabierałam do szpitala zawsze dużą torbę podróżną, ale tak sobie teraz myślę, że z tą walizką to nie jest głupi pomysł - pomijając fakt noszenia, walizkę łatwiej spakować i ma się też łatwiejszy dostęp do wszystkiego w środku... A, wbrew pozorom, nie jest tego WCALE mało:)

Kasia, co do wieku moich dziewczynek, to one już nie są takie malutkie. Agatka w styczniu skończy 2,5 roku, a Natalka 5,5 (obie są z lipca). Między nimi jest różnica 3 lat i uważam, że to bardzo fajna różnica wieku - taka w sam raz, żeby rodzice nie padli z wyczerpania i żeby dzieci miały ze sobą dobry kontakt. Teraz będzie tylko ciut mniej, bo 2,5 roku... Mam nadzieję, że podołam:))) Co tam, muszę podołać!

Acha, a co do pokoju to my jeszcze musimy kupić regał na ciuszki i przynieść z garażu łóżecko - właściwie tyle pozostało, bo więcej nic nie zmieniamy na razie - nie wiemy jeszcze jak docelowo porozkładamy dzieci po pokojach (mamy 3), więc nie szalejemy...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha, dziewczyny! A co Wam pomaga na zgagę, bo ja to już niedługo z tym obrzydlistwem nie wytrzymam, buuu!
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry