Widok
Kurczę... nie wiem. W sumie w instrukcji piszą, aby przestać robić testy jak wyjdą 2 krechy, więc nie przewidują, że będziemy robiły je też później. Choć nie przewidują też, że przez kilka dni 2 krecha może być ledwo widoczna... Niestety zaczynam powoli wątpić w te testy słysząc wyniki różnych osób (choć wiem, że wielu osobom się udało).
Temperaturę mierzy się w pochwie, odbycie lub pod językiem. Nigdy pod pachą. Trzeba to robić zawsze rano o tej samej godzinie zaraz po obudzeniu przed wstaniem z łóżka. Nie wiem czy znacie ogólne zasady NPR? Ja co prawda się też uczę dopiero, ale co nie co już wiem i mogę pomóc. No i oczywiście polecam www.28dni.pl
To jest tak, że w niewielu przypadkach - bardzo rzadko kiedy pęcherzyk może urosnąć i być gotowym do pęknięcia, jednak ostatecznie nie pęknąć. Wtedy tempka też wzrośnie i wszystko będzie wyglądało jak przy owulacji. Ale tak jak mówię, zdarza się to niezwykle rzadko. Jak tempka wzrosła, to znaczy że jest po owulce. Po to nam testy, żeby przed powiedziały (żeby było więcej czasu na staranka), bo tempka mówi o tym, że już owulka była - dzień przed skokiem.
A jak u Ciebie ze śluzem? Ja prawie w ogóle go nie mam :( i od tego cyklu biorę wiesiołek. Wiadomo... jeśli śluzu nie ma, to choćby przytulanko było nawet w owulkę, to może się nie udać...
A jak u Ciebie ze śluzem? Ja prawie w ogóle go nie mam :( i od tego cyklu biorę wiesiołek. Wiadomo... jeśli śluzu nie ma, to choćby przytulanko było nawet w owulkę, to może się nie udać...
Madziuk, a kiedy miałaś skok temperatury? U mnie np skok nie do końca był zgodny z testami. Z kolei na znajomą podziałało - test owu i skok zgodnie pokazywały i zaszła w ciażę. Tu masz jej wykres na 28dni.pl:
http://28dni.pl/magdus81/charts/2009-01-10
Ja podchodzę do tego tak, że testy tylko podpowiadają (tak samo jak mierzenie tempki z resztą)...
http://28dni.pl/magdus81/charts/2009-01-10
Ja podchodzę do tego tak, że testy tylko podpowiadają (tak samo jak mierzenie tempki z resztą)...