Widok
USG bioderek u Sieliwończyka
Bylam juz na badaniu bioderek na NFZ i niby wszystko ok ale lekarz badal malego chyba z pół minuty... Sprawdzil chwile na USG bioderka i koniec. Wiem, ze Sieliwończyk jest bardzo dobrym specjalista i zastanawiam sie czy warto isc jeszcze raz do niego.
Ile trwa u niego badanie?
Ile trwa u niego badanie?
Nas trzymał z godzinę,aż się zdziwilismy ze jest taki dokładny,wytłumaczył wszystko na usg,jakie mają byc kąty itd,nie pamiętam bo to było 8,5 miesiaca temu ale był bardzo dokładny,nawet mój Bolo był w szoku,że taki lekarz:)
Nie wiem dlaczego u Ciebie tak krótko badał malucha,hmmm moze dla spokoju idz raz jeszcze.
Nie wiem dlaczego u Ciebie tak krótko badał malucha,hmmm moze dla spokoju idz raz jeszcze.
Dluuuuuuuugo! A jak to Twoje pierwsze dziecko to szykuj sie na wyklad ;D Ale taki w pozytywnym znaczeniu tego slowa. Powie Ci wszystko od trzymania przy przewijaniu, do noszenia i ukladania na brzuchu. Samo badanie usg i porownanie obrazu a obu stawow troche trwa - przy ty wszystko pokaze Ci na monitorze i wytlumaczy co i jak. U nas stawy byly ok, ale Tomul mial tzw. slabe odwodzenie bioderek, co rozpoznano juz w szpitalu i kazano nam zrobic usg w pierwszym miesiacu zycia. Doktor Piotr to potwierdzil i pokazal nam cwiczenia, ktore daly szybki efekt. W sumie bylismy u niego ok20 min.
No to widocznie jest różnica czy przyjmuje na nfz czy prywatnie...
Nie wiem czy w trzy minuty da się spadać dziecko,bo u nas 15 minut samo usg trwało,przy czym lekarz wyjasniał wszystko po kolei co robi,potem pokazał jak poprawnie kłaść dziecko na brzuszku,jak układać do przewijania,jakie robić ćwiczonka,by w przyszłości nie było przykurczu,Małego brął na ręce,sprawdzał mu bioderka sam,robił jakies ćwiczonak,my wyszlismy mega zadowoleni,bogadsi o nową wiedzą nt noworodka.
Dla mnie 3 minuty to by było za mało na takie usg.
Nie wiem czy w trzy minuty da się spadać dziecko,bo u nas 15 minut samo usg trwało,przy czym lekarz wyjasniał wszystko po kolei co robi,potem pokazał jak poprawnie kłaść dziecko na brzuszku,jak układać do przewijania,jakie robić ćwiczonka,by w przyszłości nie było przykurczu,Małego brął na ręce,sprawdzał mu bioderka sam,robił jakies ćwiczonak,my wyszlismy mega zadowoleni,bogadsi o nową wiedzą nt noworodka.
Dla mnie 3 minuty to by było za mało na takie usg.
No chyba jednak problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu i nakręcanie się po pierwszym błędnym zrozumieniu. Koleżanka, autorka tekstu był au innego lekarza na nfz. Uważa odwalił fuszerkę i zastanawia się czy udać się do Sieliwończyka (uważam że warto). A Sieliwończyk na NFZ nie przyjmuje i tego też nikt nie napisał.
uwierz mi da sie zbadac dziecko przez 3 min on bada okreslona czesc bioderka - z chlopakami bylam u siewlonczuka i uwazam ze 100 to ne jest wyrzucona w bloto kasa ale samo badanie tez nie trwalo dlugo, duzo opowiadal o tym jak trzymac itp wiec wizyte z emi uwazam za zbedna u siewlonczuka bo wiem jak trzymac, nosic itp
możliwe, że autorce chodziło o coś innego, jednakże zdanie:
"Wiem, ze Sieliwończyk jest bardzo dobrym specjalista i zastanawiam sie czy warto isc jeszcze raz do niego".
brzmi jak dla mnie dwuznacznie i sugeruje, że chce iść jeszcze raz do Sielwończyka
1)(bo już raz u niego była)
lub
2) (bo INNY lekarz z NFZu przeprowadził badanie po macoszemu).
Poza tym olaoleńka24 : "A teraz przeczytałam,że byłas na nfz-my bylismy prywatnie,ale chyba nie jest tak,ze prywatnie poswięca duzo czasu,a na nfz juz nie?"
a pod nią pewnie nieopatrznie mjakmama odpowiedziała: "ja tez bylam na nfz i wizyta trwala z 3 min i uwazam ze ma mi zbadac dziecko co zrobil w tym czasie ;)",
stąd wzięło się moje pytanie, gdzie doktor przyjmuje na NFZ (bo jak już wspomniałaś droga bj, wiem jedynie, że wizyty są u niego wyłącznie w gabinecie prywatnym).
"Wiem, ze Sieliwończyk jest bardzo dobrym specjalista i zastanawiam sie czy warto isc jeszcze raz do niego".
brzmi jak dla mnie dwuznacznie i sugeruje, że chce iść jeszcze raz do Sielwończyka
1)(bo już raz u niego była)
lub
2) (bo INNY lekarz z NFZu przeprowadził badanie po macoszemu).
Poza tym olaoleńka24 : "A teraz przeczytałam,że byłas na nfz-my bylismy prywatnie,ale chyba nie jest tak,ze prywatnie poswięca duzo czasu,a na nfz juz nie?"
a pod nią pewnie nieopatrznie mjakmama odpowiedziała: "ja tez bylam na nfz i wizyta trwala z 3 min i uwazam ze ma mi zbadac dziecko co zrobil w tym czasie ;)",
stąd wzięło się moje pytanie, gdzie doktor przyjmuje na NFZ (bo jak już wspomniałaś droga bj, wiem jedynie, że wizyty są u niego wyłącznie w gabinecie prywatnym).
Mjak mama napisała że była na nfz u kogoś innego, bo ze starszymi dziećmi była u SIleiwończyka i traz już stwierdziła że nie warto bo już wszystko wiedziała.
a Oleńka już pisała że żle zrozumiała. A sama była prywatnie i poswięcił dużo czasu.
Jedynie to pierwsze też sugeruje co innego, ale Sieliwończyk nie przyjmuje na NFZ, więc wszystko jasne.
a Oleńka już pisała że żle zrozumiała. A sama była prywatnie i poswięcił dużo czasu.
Jedynie to pierwsze też sugeruje co innego, ale Sieliwończyk nie przyjmuje na NFZ, więc wszystko jasne.
No widzicie, a tu już psy na Sieliwończyku wieszają że na NFZ fuszerę odstawia. Nigdy nie spotkałam bardziej kompetentnego lekarza i do tego takiego który tak wiele robi dl apacjentów. Moja córka miała dysplazję, dał mi nr na kom, mogliśmy zawsze pojechać i się o wszystko dopytać za free. Jedynie kontrolne wizyty były płatne, ale też mniej niż ta pierwsza. A wystarczyło że jedna osoba żle zrozumiała a reszta zaczęła go oczerniać.
hahaha
W kazdym razie Ola,Sieliwonczyk to świetny lekarz,polecam polecam polecam!!!
Dobra,ja spadam-oddałam Niko do babci żeby posprzątać chatę tak porządnie,czyli okna itd.a siedzie znowu przy laptopie,oj forum wciaga,wciąga a przez okna swiata nie widac,nie no biorę się kurcze bo ma troche tych okien:)
W kazdym razie Ola,Sieliwonczyk to świetny lekarz,polecam polecam polecam!!!
Dobra,ja spadam-oddałam Niko do babci żeby posprzątać chatę tak porządnie,czyli okna itd.a siedzie znowu przy laptopie,oj forum wciaga,wciąga a przez okna swiata nie widac,nie no biorę się kurcze bo ma troche tych okien:)
Ja robiłam i tu i tu.
W 6 tyg. usg u doktora S i w 4-5 miesiącu u dr Wyszomirskiej.
Zarówno Sieliwończyk jak i Wyszomirska to naprawdę dobrzy lekarze.
Jestem zadowolona z kazdej z wizyt.
zrób kompleksowe usg,bo tak jest tez robione usg pod kątem refluksu,a to jest wazne. Pano doktor równiez wszystko tłumaczy,odpowiada na pytania.Polecam:)
W 6 tyg. usg u doktora S i w 4-5 miesiącu u dr Wyszomirskiej.
Zarówno Sieliwończyk jak i Wyszomirska to naprawdę dobrzy lekarze.
Jestem zadowolona z kazdej z wizyt.
zrób kompleksowe usg,bo tak jest tez robione usg pod kątem refluksu,a to jest wazne. Pano doktor równiez wszystko tłumaczy,odpowiada na pytania.Polecam:)
jesteśmy po wizycie u dr Wyszomirskiej i się zestresowałam po tym co przeczytałam odnośnie tego że nie jest ortopedą etc. ale przeszukałam net i nie znalazłam żadnej negatywnej opinii na jej temat , wnioskuje zatem że jej diagnozy są prawidłowe, nie wiem może jeszcze sprawdzę u Sielwończyka , zastanawiam się
Ja jak byłam z młodym na wizycie to akurat był po powrocie ze spotkania klasowego w Krakowie ....... dochodził do siebie hehe,ale byłam zadowolona z wizyty bo miło pogawędzić z takim doktorkiem ,poopowiadaliśmy sobie kawały,ale mimo wszystko szczegółowo wytłumaczył i powiedział co i jak ,jak nosić jak przewijać i takie tam,jak by każdy lekarz taki był z powołania,to o wiele radośniej by się szło na wizytę.Jak byłam w ciąży przeziębiłam się ,strasznie bolało mnie gardło poszłam do ogólnego bo mojej gin nie było a ten mnie odsyła do ginekologa z chorym gardłem bo ginekolog będzie wiedział lepiej ;/ a że mam język nie wyparzony to zapytałam czy jak mnie coś zaswędzi na dole albo zaboli mnie dupa to czy mam iść do okulisty bo będzie lepiej widział.Ogólnie mało sympatyczny był ten lekarz i nawet w recepcji jak pacjenci pytali o ogólnego to babki mówiły że lepiej iść do pani "X" bo pan "Y" jest lekko (fiufiu) i niezbyt miły.Przepisałam się do innego.
dopóki wszystko jest ok z bioderkami dziecka to się fajnie gawędzi, ale jak ja zapłakana, bo diagnoza: dysplazja, leczenie: szyna koszli na 6 tygodni, wizja: unieruchomione, zapłakane dziecko albo jakeiś przemieszczenia w przyszłości .. a doktor opowiada z entuzjazmem o wymianie jakiś uszczelek to nerw człowieka łapie :) no ale dziecko zdiagnozowane prawidłowo i wyleczone idealnie, więc na kontroli już śmiałam się razem z nim :D
papilio1@op.pl
Tokio super sie u Ciebie skonczylo. Wlasnie dlatego nie warto przy tej okazji oszczedzac, tylko zrobic takie badanie jak najszybciej. Dobre rozpoznanie i szybkie leczenie sa najwazniejsze. Znam dziecko, ktore meczylo sie w takiej szynie bardzo dlugo, bo rozpoznanie dopiero w 3 miesiacu i 2 lekarzy... masakra. Jak mi w szpitalu powiedzieli przy wypisie,ze mam zrobic badanie w pierwszym miesiacu, bo jest slabe odwodzenie i nie wiadomo,czy nie bedzie dysplazji to sobie ta dziewczynke w szynie przypomnialam i bylam przerazona.
Teraz kazdemu mowie,zeby rejestrowac sie do doktora S jak tylko wypisza ich ze szpitala ;D
Teraz kazdemu mowie,zeby rejestrowac sie do doktora S jak tylko wypisza ich ze szpitala ;D
I my trafiliśmy do dr. Sieliwończyka, jak najbardziej polecamy !
Tak jak u bj mogliśmy bezpłatnie przyjechać na kontrole, mówił iż lepiej 10 razy sprawdzić czy wszystko ok niż później pluć sobie w brode" :)
Mieliśmy to szczęście iż bardzo wcześnie zaczeliśmy leczenie bo w 9 dniu życia. Kornelia jeden staw miała zwichnięty drugi z dysplazją. Kolejna wizyta u super lekarza gdy K. zacznie sama stawać :)
Tak jak u bj mogliśmy bezpłatnie przyjechać na kontrole, mówił iż lepiej 10 razy sprawdzić czy wszystko ok niż później pluć sobie w brode" :)
Mieliśmy to szczęście iż bardzo wcześnie zaczeliśmy leczenie bo w 9 dniu życia. Kornelia jeden staw miała zwichnięty drugi z dysplazją. Kolejna wizyta u super lekarza gdy K. zacznie sama stawać :)
