Widok

Uwaga na Laboratorium Bruss !

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Posiew moczu synka - bakteria jakaś tam. Mocz prawidłowo pobrany. Ale pediatra zasugowała, aby sprawdzić wynik, bo "BRuss się często myli". A to ciekawe.

I co?

Wynik - dwa posiewy oddane do laboratorium szpitala PCK. Wynik - ujemny. A mocz oddany dzień po badaniu w Brussie.

Syf. Już pomijam to, że w Brussie drukują jakieś dziwne wydruki, nikt z laboratorium nie raczy nawet postawić pieczątki, jedyne padane dane laboranta, a to sobie może każdy z komputera wpisać w wynik.

Z tego co zauważyłem, szpitale np. dziecięcy w Gdańsku także oddają materiały do analizy w Brussie. Ile jest lewych wyników? Ile leczenia dzieci na choroby, których nie ma?

Mój synek przez cztery dni dostawał lekarstwo, którego nie powinien nigdy dostawać.

Uważajcie na tych prywaciarzy... :(

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5

Tydzień temu robiłam badania w Brussie 5 badań na skierowaniu. Po tygodniu ide do lekarza i okazuje się że są wyniki tylko dwóch, w systemie nie było pozostałych jakby w ogóle nie były zlecone.. Brak słów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pediatra jak zleciła mojemu dziecku badania to zaznaczyła "zrobi pani gdzie chce oby nie w Bruss, bo tam zawsze są potem jakieś problemy".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Możliwe. TSH może nawet w ciągu dnia się wahać o tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

do góry