Widok

WĄTEK BEZ ZGRYZOTY-NAPISZ JEŻELI POTRAFISZ COŚ MIŁEGO:)))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Życze wszystkim którzy zajrzą miłego dnia i pełno usmiechu zwłąszcza w serduszkach. Jeżeli wam smutno i żle to wspomnijcie sobie najmilszą chwilę w życiu.
Ja np. zatęsknialm za smakiem gumy donald z dzieciństwa:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Juz myslalam ze o mnie zapomnialas:) czekaj na mnaie niedlugo bede:) heheh
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eh olcia wspomnij jescze coś hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam fajowo - mieszkam w "nowoczesnym" bloku w którym mieszkają albo młode małżeństwa, albo emeryci. Emerytów uwielbiamy - mamy Panią Babcię Zosię Sąsiadkę wiecznie z petem w zębach, przychodzi do nas w piżamie - pożyczamy sobie wszystko, ja od niej żelazko, mąkę, szklankę oleju, pół szklanki cukru (taka ze mnie gospodyni) ona od nas papieroska, ostatnio w połowie zepsute lampki choinkowe, naprawiam jej telefon. Uwielbia Ninkę - zresztą całe 11 pięter kibicowało mojej ciąży;) nawet sprzątaczka;)

a a`propos wspomnień to przypomniało mi się (skojarzenia z lambadą) jak w 8 klasie siedzieliśmy na lekcji polskiego z moją szkolną miłością (widziałam go ostatnio - WYŁYSIAŁ!!!) ale wtedy był słodkim blondaskiem i robiliśmy razem jakieś ćwiczenia o zrostowcach (czy jakoś tak) np. samolot odrzutowy = odrzutowiec i w którymś momencie razem przeczytaliśmy "kiszka pasztetowa" ..... dostaliśmy takiego ataku śmiechu że ja się obsmarkałam i dostałam takiej przyduchy że zaczęłam chrumkać jak prosiątko a on się posikał.. wywalili nas z lekcji

oczywiście tańczyłam z nim lambadę. a wcześniej trojaka na akademii szkolnej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
J czy J- oplułam się ze śmiechu :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widziałam ostatnio urywek filmu (jakaś polska komedia), w którym mama troskliwie wyprawia synka do szkoły i mówi mu, żeby uważał na przejściu dla pieszych, na co on pyta się: "grozisz mi?"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja poprosiłam panią czy moge wyjść piolnie z lekcji a ona mi nie pozwolila i głośno puścialm bąka:)))a ona do mnie z pyskiem że czemu nie powiedizałm co chcę...zdziwiłam się jak jej maiąłm powiedzieć że chcę puścic bąka:)))))))j ja tez się uśmiaąlm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to wam powiem jeszcze historyjkę z dzisiejszego (no wczorajszego) poranka.

chciałam dziś rano złapać Ninki siuśki na posiew. Jałowy pojemniczek kupiony, gotowy, rączki i dziecko umyte w rivanolu, dziecko leży na przewijaczku golutkie i się cieszy a sików ani śladu. Czas ucieka (a ze 30 min). Za 20 minut miał przyjechać mój tata żeby nas zabrać na pobranie krwi. Myślę sobie - wezmę dziecko do wanny puszczę wodę prysznicem na niektórych szum wody tak działa (mojej mamy rekord spaceru nad morzem to 15 minut;) ) Sadzam pannę, włączam ciepłą wodę (na mnie ciepło tak działa) a moja córka uśmiecha się szeroko i robi największą kupę jaką jest w stanie na raz wycisnąć z siebie - cały czas z promiennym uśmiechem. Przez ułamek sekundy zastanawiałam się czy nie schować się do szafy i udawać że mnie nie ma. Ale jak na dorosłą przystało podniosłam dziecko, umyłam nad umywalką i błysku natchnienia zebrałam kupkę z wanny wsadziłam do jałowego pojemniczka i jutro będę mieć wyniki badania kału na pasożyty.
Buziaki;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Za pomysłowość i chęć walki 10 punktów!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm brawo J.:))))))))))))))A WOGLE to dzień dobry i życzę wszyskim samych chwil i zabijanie dzis w sobie złego humorku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Siedzę w robocie i czytam i … o mało nie spadłam z krzesła ze śmiechu :)))))))
Pamiętam te „złote myśli”… Pytania typu: czy masz chłopaka dziewczynę? Czy mnie lubisz, twój ulubiony kolor… Ach, cudowne czasy! Może i śmieszne, ale ludzie byli jakoś bliżej siebie. Zbierałam naklejki do albumu Barbie, Panda, potem karteczki (chociaż inne moje koleżanki nie zbierały, bo niby byłyśmy już za stare…). Pamiętam tik-taka, 5-10-15, pana Japę – ale to już późniejsze czasy. A co do pocztówek i kartek, to pamiętam takie rozkładane 3-wymiarowe i takie grające (zazwyczaj „Do Elizy”). To był hicior!!! No i kieszonkowe, które dostałam chyba z dwa razy ;) – 5000 zł!!! Matko, jaka kasa!!! I to były biedne czasy ;) ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe :)super wątek. Karteczki to był mega hit-najlepiej pachnące :D
Pamiętam takie żelowe piłki co się fantastycznie przyklejały do ścian na szkolnych korytarzach. No i tamagoczi :P Napoje w woreczku, paskudne ciepłe lody :P "Kukuruku jest smierdzące i kosztuje dwa tysiące, nadziewane kokainą i od tego dzieci giną"- to śpiewaliśmy pod spożywczakiem :D Gumy balonowe jadłam nałogowo a naklejki przyklejałam na kafelki w łazience :D Pamiętam też napój Ptyś w szklanej butelce i białą czekoladę, którą babcia dostawała z Niemiec w paczkach i wydzielała mi po kosteczce :) O a były też takie koszulkli z frędzlami, pamiętacie? I takie frędzlowate nakładki na koka- miałam fioletową :D A getry poliestrowe?? hehe!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
J czy J dawno sie tak nie usmialam,opowiesc klasowa przyprawila mnie o podobne chrumkanie i smarkanie jak Ciebie w klasie.. :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
napój ptyś to był szał:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
J czy J, obie historie pierwsza klasa, dawno się tak nie uśmiałam! ;)

Mi ostatnio przypomniała się guma do żucia o smaku coli, która wyciskało się z tubki. Mój tata zawsze kupował ją "u pana Władka" dla mnie i siostry! :)

Swoją drogą, to super wątek! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a przypomnial mi sie film Dirty Dancing,jak pojawil sie w kinach to bylam w podstawowce i laski na wf i przerwach tanczyly niby fragmenty z filmu,szal byl niesamowity.Oczywiscie Lambada wywolala podobne zachowania .....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio Dirty Dancing oglądałam w tv... U nas w domu była kaseta z tym filmem, jako dzieci miałyśmy zakaz od rodziców oglądania tego filmu ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam spódnicę lambadę i do tego takie błyszczące buciki "lakierki", które co chwila wycierałam chusteczką, bo okropnie się kurzyły :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opowiem Wam jeszcze historyjke z zycia mojej corki,dodam,ze to specjalistka od wymyslania sobie roznych przeszkod w zyciu,powodow dla ktorych czegostam nie moze zrobic i roznych fobii rzeczy ktore jej przeszkadzaja(tak ma od maluszka az do teraz).Jak miala jakies 3 lata to miala manie butowa,otoz buty musiala miec co najmniej o jeden rozmiar za duze.Jesli chcialam,zeby ubrala buty w swoim rozmiarze do darla sie w nieboglosy.Jak ja pytalam dlaczego nie chce tych butow to wyla ze nie moze ruszac palcami,a jak w koncu w zlosci zapytalam ja no i co z tego???ona mi na to;Jak nie moge ruszac palcami to mnie ci....ka boli!Myslalam ze umre ze smiechu.

Inna historyjka,to kiedy bylismy z nia na wsi,tez miala jakies 3-4 lata dziadek zabral ja do kurnika i tam byl taki kacik gdzie dziadek mial taki wielki kopiec nasion fasoli.Jak Julka to zobaczyla to krzyknela z zachwytem;Ojejku! Ile Tik Takow!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słuchajcie ja pamiętam rower na I komunię. Dostałm dzień wcześniej i już śmigałam pamiętam romet różowy:)))no i mama kazał mi po jajka jechac więc ja na różowej strzałce buch po jajka no jadę już do domu i nagle zobaczyłam radiowóz a za dziecka policja to postrach ulic. Radiowóz przejechał a ja ze strachu się przewróciłąm i jajka poszły....dym w domu nie z tej ziemi. Po kilku latach pierwszy rower górski. Spałam z nim w pokoju:)))))mama mówiła że czuje się bezpieczna bo ma ogumienie:))))
Lambada u nas też górowała. A bawułyście się w "onse madonse...."nie wiem jak to się pisze:(
i takie przekładanie z nitek na palcach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak guma donald, vibovit... soczki w woreczku, łarzenie po drzewach, dachach garaży... ehhhhh... zabawa w chowanego, wynoszenie lalek i zabawy na kocach, budowanie iglo, pierwsze całowanie w piwnicy:)

Ja robiłam furorę na podwórku bo miałam "wujków" w RFN-nie i przysyłali paczki z gumami rozpuszczalnymi...
Moja pierwsza lalka Barbie... jezu jaki był szał...

W gume to chyba skakałyśmy do ostatniej 8 klasy...

Gazeta "Dziewczyna" z koleżanką na pół kupowałyśmy, moja była krzyżówka jej plakat... i te fotostory... chyba w Bravo Girl:)

Ja też pamiętam zakopywanie skarbów... no i oczywiście każdy miał Pamiętnik... ja do tej pory swój mam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry