Widok
jejejej dzięki Dziewczyny, kochane jesteście :)
to Wam coś opowiem:
dwa lata temu miałam taką sytuację - byłam na zastępstwie z maluchami z podstawówki, chyba z I klasą. ja uczę od IV klasy, więc mnie nie znają. to już był czerwiec, byłam z nimi na dworze. no i w pewnym momencie podchodzi do mnie jeden chłopiec, który się spóźnił i mówi tak:
"A Ty z której jesteś klasy?"
więc ja do niego, że jestem nauczycielką, że uczę niemieckiego i że jeszcze mnie nie zna, bo uczę od IV klasy. a on na to:
"Nie żartuj"
;))))))
Niezapominajka zdrówka życzę!
ja się wyspałam że hoho i siadam do tłumaczenia :)
to Wam coś opowiem:
dwa lata temu miałam taką sytuację - byłam na zastępstwie z maluchami z podstawówki, chyba z I klasą. ja uczę od IV klasy, więc mnie nie znają. to już był czerwiec, byłam z nimi na dworze. no i w pewnym momencie podchodzi do mnie jeden chłopiec, który się spóźnił i mówi tak:
"A Ty z której jesteś klasy?"
więc ja do niego, że jestem nauczycielką, że uczę niemieckiego i że jeszcze mnie nie zna, bo uczę od IV klasy. a on na to:
"Nie żartuj"
;))))))
Niezapominajka zdrówka życzę!
ja się wyspałam że hoho i siadam do tłumaczenia :)
Cześć, kilka dni się nie odzywałam, bo jakieś wariacje ciągle. Jakieś nam się kwęczące te dzieci trafiły :)
Do tego miałyśmy przygodę w Zoo. Zgubiłam kluczyki od samochodu - a nie mam zapasu. Przez godzinę łaziłam po zoo ich szukając. Całe szczęście zazwyczaj zostawiam otwartą klapę z tyłu (mam kombi) i otworzyłam samochód od środka, wiec w samochodzie czekała na mnie siostra z dwójką wrzeszczących dzieci. Całe szczęście kluczyki się znalazły - tzn. ktoś oddał je na parking. A ja mało histerii nie dostałam.
Wszystko się jakoś dobrze skończyło.
Także atrakcje były i stresik też.
Pogode na urlop srednia miałam, a we wtorek do pracy.
Do tego miałyśmy przygodę w Zoo. Zgubiłam kluczyki od samochodu - a nie mam zapasu. Przez godzinę łaziłam po zoo ich szukając. Całe szczęście zazwyczaj zostawiam otwartą klapę z tyłu (mam kombi) i otworzyłam samochód od środka, wiec w samochodzie czekała na mnie siostra z dwójką wrzeszczących dzieci. Całe szczęście kluczyki się znalazły - tzn. ktoś oddał je na parking. A ja mało histerii nie dostałam.
Wszystko się jakoś dobrze skończyło.
Także atrakcje były i stresik też.
Pogode na urlop srednia miałam, a we wtorek do pracy.
Podbijam wieczornie :)
Czuje sie fatalnie, choroba chyba sie rozwija :(, na parapetówie u kuzynki troche za dużo mówiłam i teraz już wogóle nie moge głosu z siebie wydobyć, kurcze boje się, że bez antybiotyków nie przejdzie, nałykam sie tabletek zaraz i zobacze jutro rano. Jutro musze wstać po 6 :/, bo na 8 do szkoły- ostatni raz! no i czeka mnie zaliczenie na pierwszej godzinie, a później egzamin.
Jutro napewno odezwe sie dopiero wieczorkiem po zajęciach.
Przyjemnej niedzieli życze :*
Czuje sie fatalnie, choroba chyba sie rozwija :(, na parapetówie u kuzynki troche za dużo mówiłam i teraz już wogóle nie moge głosu z siebie wydobyć, kurcze boje się, że bez antybiotyków nie przejdzie, nałykam sie tabletek zaraz i zobacze jutro rano. Jutro musze wstać po 6 :/, bo na 8 do szkoły- ostatni raz! no i czeka mnie zaliczenie na pierwszej godzinie, a później egzamin.
Jutro napewno odezwe sie dopiero wieczorkiem po zajęciach.
Przyjemnej niedzieli życze :*
Dzień dobry niedzielnie! ;)
My właśnie budzimy się do życia... Wczoraj byliśmy na grilu u znajomych. Trochę wizyta nam się przeciagnęła i trzeba było dzisiaj odespać! ;D
Oleńka, wszystkiego naj, naj z okazji pierwszej rocznicy ślubu! Samych pogodnych oraz szczęśliwych dni, i ogromu miłości, bo tej nigdy za wiele... :) :**
My właśnie budzimy się do życia... Wczoraj byliśmy na grilu u znajomych. Trochę wizyta nam się przeciagnęła i trzeba było dzisiaj odespać! ;D
Oleńka, wszystkiego naj, naj z okazji pierwszej rocznicy ślubu! Samych pogodnych oraz szczęśliwych dni, i ogromu miłości, bo tej nigdy za wiele... :) :**
witam sie niedzielnie,
niezapominajko, powodzenia i napisz jak bylo i kuruj sie
olenka, gratulacje i zycze mniejszych problemow
Ceas: udanego urlopu...i przywiez slonca troche...
ja wczoraj znow na zakupach bylam, bo juz spodnie poszly w kat...i 3ba bylo kupic sobie cos co mnie nie cisnie, i nie spada...
kupilam sukeinke na slub i wesele za 2 tygodnie, wiec to mam juz z glowy...
a dzis poszlismy na spacer na Greenwich i bylo ok...strasznie fajnie tam jest, mam sentyment...
ja jutro do pracy, ale we wtorek nie ide, bo mam badania w szpitalu...wiec tez tragicznie nie jest...
milego popoludnia
niezapominajko, powodzenia i napisz jak bylo i kuruj sie
olenka, gratulacje i zycze mniejszych problemow
Ceas: udanego urlopu...i przywiez slonca troche...
ja wczoraj znow na zakupach bylam, bo juz spodnie poszly w kat...i 3ba bylo kupic sobie cos co mnie nie cisnie, i nie spada...
kupilam sukeinke na slub i wesele za 2 tygodnie, wiec to mam juz z glowy...
a dzis poszlismy na spacer na Greenwich i bylo ok...strasznie fajnie tam jest, mam sentyment...
ja jutro do pracy, ale we wtorek nie ide, bo mam badania w szpitalu...wiec tez tragicznie nie jest...
milego popoludnia
cześć niedzielnie- wieczornie :)
Ostatni dzień w szkole minął dobrze, pomimo mojego kiepskiego samopoczucia, wszystko już zaliczone, został tylko jeden egzamin, no i musze w tym tygodniu nanieść poprawki i w lipcu obrona, troche mi smutno, że to już koniec :(
A jakiś czas temu pisałyście o spotkaniu ja oczywiście też jestem chętna, ale gdzieś w połowie trójmiasta najlepiej :), bo ja do Gdańska z tego mojego końca Gdyni mam ponad godzine dojazdu, kurcze no gdybym miała jeszcze jakieś towarzystwo w skm, a tu tylko ja z drugiego końca trójmiasta
Ostatni dzień w szkole minął dobrze, pomimo mojego kiepskiego samopoczucia, wszystko już zaliczone, został tylko jeden egzamin, no i musze w tym tygodniu nanieść poprawki i w lipcu obrona, troche mi smutno, że to już koniec :(
A jakiś czas temu pisałyście o spotkaniu ja oczywiście też jestem chętna, ale gdzieś w połowie trójmiasta najlepiej :), bo ja do Gdańska z tego mojego końca Gdyni mam ponad godzine dojazdu, kurcze no gdybym miała jeszcze jakieś towarzystwo w skm, a tu tylko ja z drugiego końca trójmiasta