Widok
Witam już czwartkowo :)
Uff ten tydzień szybko minął, jeszcze jutro w pracy trzeba sie przemęczyć i weekend :) Mam nadzieje, że ten będzie przyjemniejszy od poprzedniego i nie przyniesie żadnych nieprzyjemnych niespodzianek.
Coś dziś byłyście bardzo zapracowane, bo niewiele miałam do nadrabiania, ale akurat dla mnie to dobrze, bo jakoś mnie strasznie bolą i pieką oczy :/
Uff ten tydzień szybko minął, jeszcze jutro w pracy trzeba sie przemęczyć i weekend :) Mam nadzieje, że ten będzie przyjemniejszy od poprzedniego i nie przyniesie żadnych nieprzyjemnych niespodzianek.
Coś dziś byłyście bardzo zapracowane, bo niewiele miałam do nadrabiania, ale akurat dla mnie to dobrze, bo jakoś mnie strasznie bolą i pieką oczy :/
hello :)
Silje, głowa do góry! nie zamartwiaj się za mocno, bo to Twojemu sercu nie pomoże. bądź dobrej myśli, jesteś pod opieką i na pewno wszystko będzie dobrze :*
Kaś, wszystkiego najlepszego dla Adasia, mnóstwa uśmiechów, zdrówka i udanej imprezy :)
a jak tam reszta Zołzek? co tak milczycie przy piątku? :)
Silje, głowa do góry! nie zamartwiaj się za mocno, bo to Twojemu sercu nie pomoże. bądź dobrej myśli, jesteś pod opieką i na pewno wszystko będzie dobrze :*
Kaś, wszystkiego najlepszego dla Adasia, mnóstwa uśmiechów, zdrówka i udanej imprezy :)
a jak tam reszta Zołzek? co tak milczycie przy piątku? :)
Ja powoli sie zbieram, musze jeszcze podjechac do klienta przed dentystą. Kurde mój syn ma dzis urodziny, a ja go odbiore od babci dopiero gdzies o 18.00. Troche mi przykro, ale lepsza mam nieco później niz udreczna bolącym zębem. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
Jadwisia, dziekuje za życzenia w imieniu Adasia.
Jadwisia, dziekuje za życzenia w imieniu Adasia.
czesc,
wszytkiego naj dla twojego synka Kas...
ja dosc pracowuty tydzien mialam, do tego nerwy mam zszarpane, bo moj prog tolerancji na placz Blanki juz sie skonczyl i jakiekolwiek jekniecie, to juz sie boje .
wczoraj bylam w pracy, tzn.w kafejce i niestety wszystko bylo ok, jak bylam sama, nakarmilam i ona w ryk, wydaje mi sie, ze przestraszyla sie czegos...i tak 20 minut, znajmomi przyszli to wyszlismy na zewnatrz i po 20 minutach zasnela...ach tak to jest, choc troszke pozniej pogadalam...
wszytkiego naj dla twojego synka Kas...
ja dosc pracowuty tydzien mialam, do tego nerwy mam zszarpane, bo moj prog tolerancji na placz Blanki juz sie skonczyl i jakiekolwiek jekniecie, to juz sie boje .
wczoraj bylam w pracy, tzn.w kafejce i niestety wszystko bylo ok, jak bylam sama, nakarmilam i ona w ryk, wydaje mi sie, ze przestraszyla sie czegos...i tak 20 minut, znajmomi przyszli to wyszlismy na zewnatrz i po 20 minutach zasnela...ach tak to jest, choc troszke pozniej pogadalam...
Dzień Dobry sobotnio :)
Świeci piękne słoneczko, gdyby nie było tego śniegu :/ to byłoby całkiem przyjemnie.
Ja się zabieram teraz za sprzatanie, tak zawsze się dzieliliśmy obowiązkami, a teraz od tygodnia wszystko na mojej głowie, no ale trudno jak trzeba to trzeba, dziś i jutro mamy sporo gości zapowiedzianych, bo wszyscy chcą odwiedzić mojego M. :)
Miłego weekendu życzę :*
Świeci piękne słoneczko, gdyby nie było tego śniegu :/ to byłoby całkiem przyjemnie.
Ja się zabieram teraz za sprzatanie, tak zawsze się dzieliliśmy obowiązkami, a teraz od tygodnia wszystko na mojej głowie, no ale trudno jak trzeba to trzeba, dziś i jutro mamy sporo gości zapowiedzianych, bo wszyscy chcą odwiedzić mojego M. :)
Miłego weekendu życzę :*
Dzień Dobry niedzielnie :)
Ładnie dziś słoneczko świeci, mogłoby tak juz zostać.
Dzisiaj rano naszemu pieskowi znowu sie pogorszyło i nie chciała wogóle chodzić :/ Byłam z nia u weterynarza i dostała zastrzyk i tabletki, ale powiem Wam szczerze, że mam już dosyć, bo średnio 2-3 razy w tygodniu jesteśmy u weterynarza i naprawde zaczęłam się poważnie zastanawiać nad uspaniem. Nie chodzi tu o pieniążki, które wydajemy(ale swoja drogą nie jest to mało), tylko chodzi o to, że tak naprawdę tylko na chwile jej się poprawia i nie wiem czy jest sens przedłużać jej życie na siłe. Ona biedna się męczy, a my przy niej. Sama nie wiem co robić, bardzo trudna decyzja :(
Ładnie dziś słoneczko świeci, mogłoby tak juz zostać.
Dzisiaj rano naszemu pieskowi znowu sie pogorszyło i nie chciała wogóle chodzić :/ Byłam z nia u weterynarza i dostała zastrzyk i tabletki, ale powiem Wam szczerze, że mam już dosyć, bo średnio 2-3 razy w tygodniu jesteśmy u weterynarza i naprawde zaczęłam się poważnie zastanawiać nad uspaniem. Nie chodzi tu o pieniążki, które wydajemy(ale swoja drogą nie jest to mało), tylko chodzi o to, że tak naprawdę tylko na chwile jej się poprawia i nie wiem czy jest sens przedłużać jej życie na siłe. Ona biedna się męczy, a my przy niej. Sama nie wiem co robić, bardzo trudna decyzja :(
ojoj stale ktoś choruje ostatnio... Caes, dużo zdrowia dla Męża!
Niezapominajko, rozumiem Twoje dylematy... tzn. ja nigdy nie miałam zwierzątka, ale pamiętam, jak mój Mąż podejmował taką decyzję... sam weterynarz był w pewnym momencie już zdania, że uśpienie będzie skróceniem bólu dla zwierzątka, bo terapia nic już dobrego nie przyniesie... trzymaj się ciepło :*
Niezapominajko, rozumiem Twoje dylematy... tzn. ja nigdy nie miałam zwierzątka, ale pamiętam, jak mój Mąż podejmował taką decyzję... sam weterynarz był w pewnym momencie już zdania, że uśpienie będzie skróceniem bólu dla zwierzątka, bo terapia nic już dobrego nie przyniesie... trzymaj się ciepło :*
Niezapominajka nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem, też stałam przed taką decyzją i modliłam się abym nie musiała jej podejmować i dzięki Bogu Kama umarła sama, ale było to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń mojego życia, ja wciąż płaczę jak to i ją wspominam także bardzo bardzo Ci współczuje. Mój mąż pocieszał mnie mówiąc, że mogę być dumna z takiego psa i że miała ze mną cudowne życie, a ja sobie powiedziałam, że jest niebo dla psów i ona stamtąd na pewno na mnie patrzy... cholera znów mi łzy płyną. Także jestem z Tobą myślami bo wiem co przeżywasz.
Kaś spóźnione życzenia dla synka!
Ja właśnie wróciłam, spędziłam piekny słoneczny weekend w swoim domku, mam w ogródku już pierwsze oznaki wiosny: kwiatki się przebijąją z cebulek zasadzonych jesienią, dostałam takiej energi, że prałam, sprzątałam na maksa :)
Kaś spóźnione życzenia dla synka!
Ja właśnie wróciłam, spędziłam piekny słoneczny weekend w swoim domku, mam w ogródku już pierwsze oznaki wiosny: kwiatki się przebijąją z cebulek zasadzonych jesienią, dostałam takiej energi, że prałam, sprzątałam na maksa :)
Cześć, Wszystkim dziękuje za życzenia dla Adasia.
Niezapominajka, wiem jak ci przykro z powodu pieska, ale takie niestety jest życie. ja kilka razy ratowałam małe koty. Jedną kotkę miałam niecały miesiąc - była bardzo chora, juz wygladało, ze wszytsko bedzie z nią ok i nagle nastąpił nawrót choroby i niestety umarła. oczywiscie strasznei płakałam, ale moja siostra mi powiedziała: chociaz ostatni miesiąc swojego życia miała szczęśliwy. I tak właśnie trzeba myśleć, dajemy zwierzakom najszczęśliwsze życie jakie dać mozemy. Trzymaj się.
Niezapominajka, wiem jak ci przykro z powodu pieska, ale takie niestety jest życie. ja kilka razy ratowałam małe koty. Jedną kotkę miałam niecały miesiąc - była bardzo chora, juz wygladało, ze wszytsko bedzie z nią ok i nagle nastąpił nawrót choroby i niestety umarła. oczywiscie strasznei płakałam, ale moja siostra mi powiedziała: chociaz ostatni miesiąc swojego życia miała szczęśliwy. I tak właśnie trzeba myśleć, dajemy zwierzakom najszczęśliwsze życie jakie dać mozemy. Trzymaj się.
Cześć dziewczyny!
Kiedy ta zima się skończy!?
Autko mi padło i musiałam dziś autobusem jechać do pracy. Odzwyczaiłam się zupełnie. Nie fajnie idzie się na przystanek w taki ziąb. Oczy łzawią, fryzurę niszcze wiatr...brrr
Mam nadzieje, że uda się dziś naprawić samochód i jutro już nim pojadę.
Niezapominajka - współczuję. Niestety tak czasami się dzieje, że trzeba samemu podjąć decyzję o dalszym życiu pupila.
Kiedy ta zima się skończy!?
Autko mi padło i musiałam dziś autobusem jechać do pracy. Odzwyczaiłam się zupełnie. Nie fajnie idzie się na przystanek w taki ziąb. Oczy łzawią, fryzurę niszcze wiatr...brrr
Mam nadzieje, że uda się dziś naprawić samochód i jutro już nim pojadę.
Niezapominajka - współczuję. Niestety tak czasami się dzieje, że trzeba samemu podjąć decyzję o dalszym życiu pupila.
cześć Dziewczyny wpadam tylko na moment, bo strasznie dziś zapracowany dzień mam.
w Gdańsku wiosna, no i podobno do środy maksymalnie ma ta zima nas straszyć, a potem już będzie coraz cieplej. i co, nie mówiłam, żeby wierzyć mojemu suwaczkowi? ;)
tyle że na północy podobno będzie deszczowo.
Walerko, trzymaj się ciepło. czasem trzeba się też posmucić, nie trzeba zawsze udawać, że się jest takim mocnym, smutek też ma swoje prawa... ściskam Cię :*
w Gdańsku wiosna, no i podobno do środy maksymalnie ma ta zima nas straszyć, a potem już będzie coraz cieplej. i co, nie mówiłam, żeby wierzyć mojemu suwaczkowi? ;)
tyle że na północy podobno będzie deszczowo.
Walerko, trzymaj się ciepło. czasem trzeba się też posmucić, nie trzeba zawsze udawać, że się jest takim mocnym, smutek też ma swoje prawa... ściskam Cię :*
walerka na pewno podróż będzie b. udana - zadzroszczę takiej egoztyki :) ja na urlop zgodnie z grafikiem tegorocznym idę już od 29 marca do 7 kwietnia - bo ja wszystko ustawiam do przyjazdów męża :) ale mój urlop oznacza bycie z mężem w domku, sprzątanie, pranie, gotowanie i może coś robienie przy domku, zero wypoczynku hi hi a teraz jeszcze dojdzie "zabawa" z limuzynką
Cześc dziewczynki wpadłam zajrzec pod koniec dnia,mam dzis taki kiepski humor,ze aż mi sie wyć chce,nienawidze poniedziałków,gdzie ta diabelna wiosna no!!!
Czy ktos gdzieś widział jakieś przebiśniegi?krokusy?bo ja tylko na swojej tapetce.....dajcie dobre wieści moze gdzieś są:)
Asiiek jak idzie Dukan? ja stanełam na minus 10 i mam zastój od 5 dni,ale to pewnie wina warzyw.
Walerka ściskam Cię mocno:)))))
Niezapominajka trzymam kciuki za psiaka,czeka Cię trudna decyzja.
miłego popołudnia i wieczorku dziewczęta:)
Czy ktos gdzieś widział jakieś przebiśniegi?krokusy?bo ja tylko na swojej tapetce.....dajcie dobre wieści moze gdzieś są:)
Asiiek jak idzie Dukan? ja stanełam na minus 10 i mam zastój od 5 dni,ale to pewnie wina warzyw.
Walerka ściskam Cię mocno:)))))
Niezapominajka trzymam kciuki za psiaka,czeka Cię trudna decyzja.
miłego popołudnia i wieczorku dziewczęta:)