Widok
Witam
Ale dziś ciepło fajnie, szkoda, że zapowiadają deszcze na weekend :/, oby prognozy się nie sprawdziły.
Karolinka mój piesek też miał raka sutków i miała operacje we wrześniu zeszłego roku (usunięcie całej listwy mlecznej), niestety miesiąc temu nastąpiły przerzuty na płuca i kręgosłup, jak to się zakończyło wiecie ;(. A piesek mojego kolegi miał to samo i po operacji żył jeszcze bardzo długo. W wielu przypadkach to rak niezłośliwy, niestety u mojej księżniczki tak nie było :(
Ale dziś ciepło fajnie, szkoda, że zapowiadają deszcze na weekend :/, oby prognozy się nie sprawdziły.
Karolinka mój piesek też miał raka sutków i miała operacje we wrześniu zeszłego roku (usunięcie całej listwy mlecznej), niestety miesiąc temu nastąpiły przerzuty na płuca i kręgosłup, jak to się zakończyło wiecie ;(. A piesek mojego kolegi miał to samo i po operacji żył jeszcze bardzo długo. W wielu przypadkach to rak niezłośliwy, niestety u mojej księżniczki tak nie było :(
niezapominajko i Tobie też udanego weekendziku :) w Rumi super ciepło, po raz pierszy ubrałam w tym roku jasny garniturek do pracy i jasne szpilki hi hi wczoraj byłam taka przybita, Mariusz także bardzo, ale musi być dobrze przecież, prawda?
dziś jedziemy do siebie na wieś, Pusia będzie do woli biegać przez cztery dni, a ja będę sadzić i grzebać w ziemi :)
dziś jedziemy do siebie na wieś, Pusia będzie do woli biegać przez cztery dni, a ja będę sadzić i grzebać w ziemi :)
Cześć, ale wczoraj ciepło było- lato normalnie. Dzisiaj troche hmury - mam nadzieje, że sie rozpogodzi.
Jadwisia, jesli chodzi o lokalizację przedszkoli to są w miare blisko. Codziennie jeżdżę do pracy do Gdańska wiec będe go podwozić. Gdybym miała jechac komunikacja to troche gorzej, no ale jakos muszę sobie radzic.
Jadwisia, jesli chodzi o lokalizację przedszkoli to są w miare blisko. Codziennie jeżdżę do pracy do Gdańska wiec będe go podwozić. Gdybym miała jechac komunikacja to troche gorzej, no ale jakos muszę sobie radzic.
Mar-chew zazdroszczę dłuższego wolnego, ale przynajmniej odpoczniesz :) ja mam nadzieję, że cały weekend będzie w miarę ciepły i słoneczny bo jak pisałam chce grzebać w ziemi, wczoraj w Lidlu była wyprzedaż nasion i jak głupia ich sobie znów nakupowałam :)
a rodzice przyjadą dopiero w niedziele do mnie więc mam dwa dni w "samotności" i spokoju, choć pewnie z sąsiadami jakiegoś grilka zrobimy no i w sumie wzięłam sobie robótkę zaproszeń ślubnych - dwa zleconka żeby nadgonić robotę, ale jeśli będzie ałdnie na dworze to szkoda siedzieć w domu no chyba że wyniosę na dwór stół i popracuje na dworze :)
a rodzice przyjadą dopiero w niedziele do mnie więc mam dwa dni w "samotności" i spokoju, choć pewnie z sąsiadami jakiegoś grilka zrobimy no i w sumie wzięłam sobie robótkę zaproszeń ślubnych - dwa zleconka żeby nadgonić robotę, ale jeśli będzie ałdnie na dworze to szkoda siedzieć w domu no chyba że wyniosę na dwór stół i popracuje na dworze :)
Znacie http://www.demotywatory.pl ??:>
cześć Zołzy :)
no wiedziałam, że mnie sprowadzicie na ziemię, na szczęście się na Was nie zawiodłam :))
ufff, jaki mam ciężki dzień dzisiaj, od rana szkoła, potem załatwianie różnych spraw w związków z wystawą fotograficzną w szkole, teraz kończyłam tłumaczenie i mam jeszcze pracę licencjacką do sprawdzenia.
ale teraz muszę wyjść choć na chwilę skorzystać z pięknej pogody, wieczorem jeszcze popracuję.
słuchajcie, mojej kochanej Trójeczki nie da się słuchać po prostu chwilami od tej zmiany dyrektora, teraz właśnie wymądrza się tam i narzuca swoje zdanie Pospieszalski, masakra.
no wiedziałam, że mnie sprowadzicie na ziemię, na szczęście się na Was nie zawiodłam :))
ufff, jaki mam ciężki dzień dzisiaj, od rana szkoła, potem załatwianie różnych spraw w związków z wystawą fotograficzną w szkole, teraz kończyłam tłumaczenie i mam jeszcze pracę licencjacką do sprawdzenia.
ale teraz muszę wyjść choć na chwilę skorzystać z pięknej pogody, wieczorem jeszcze popracuję.
słuchajcie, mojej kochanej Trójeczki nie da się słuchać po prostu chwilami od tej zmiany dyrektora, teraz właśnie wymądrza się tam i narzuca swoje zdanie Pospieszalski, masakra.
czesc,
ta zolza ja-dwisa, hihi...
czytam was i troszke tesknie hihi
u mnie oki, ciezkie czsy nastaly, bo w sumie caly czas sama jestem i moj maz Blanki w ogole nie widzi, do tego moja mama naskypie szybciej zobaczyla jak Blanka obkreca sie hihi,niz jej wlasny tatus...ale jak to mowia bez pracy nie ma kolaczy....nawet nie mam kiedy wyjsc na wieczor np.z walerka, teraz w pon.wpadnie do mnie kolezanka wlasnie z pracy hihi
my tez na picnic mielismy sie wybrac do Dover, ale ma byc brzydki i zimny dlugi weekend jak zwykle w UK, a ja zawitam w Gda znow w czerwcu, wiec wtedy spotkanie, ja moge opijac nowe zaciazone, a za nast.3mac kciuki...
Mar-chew, Michalowa, czytam watek wasz , ale nie pisze tylko mysle, i przezywam,
Michalowo, paczka szykuje sie i juz prawie dokonczona...wiec jeszcze troszke cieprliwosci...
Marchew, ja na opieke nad dzidzia w UK nie narzekam, mala zostala spr. na serce w szpitalu w londynie, tym znanym dzieciecym w centrum, i wyszlo ok, choc pierwsze usg nie bylo perfekcyjne i od razu na konsultacje do prof i tam znow badania i juz wszystko wyszlo ok, wiec jak cos jest nie tak to zajma sie, ale ja wiem, ze wszystko bedzie oki...
moze wkleje fote mlodej z basenu....
http://img13.imageshack.us/img13/7021/dsc03221j.jpg
ta zolza ja-dwisa, hihi...
czytam was i troszke tesknie hihi
u mnie oki, ciezkie czsy nastaly, bo w sumie caly czas sama jestem i moj maz Blanki w ogole nie widzi, do tego moja mama naskypie szybciej zobaczyla jak Blanka obkreca sie hihi,niz jej wlasny tatus...ale jak to mowia bez pracy nie ma kolaczy....nawet nie mam kiedy wyjsc na wieczor np.z walerka, teraz w pon.wpadnie do mnie kolezanka wlasnie z pracy hihi
my tez na picnic mielismy sie wybrac do Dover, ale ma byc brzydki i zimny dlugi weekend jak zwykle w UK, a ja zawitam w Gda znow w czerwcu, wiec wtedy spotkanie, ja moge opijac nowe zaciazone, a za nast.3mac kciuki...
Mar-chew, Michalowa, czytam watek wasz , ale nie pisze tylko mysle, i przezywam,
Michalowo, paczka szykuje sie i juz prawie dokonczona...wiec jeszcze troszke cieprliwosci...
Marchew, ja na opieke nad dzidzia w UK nie narzekam, mala zostala spr. na serce w szpitalu w londynie, tym znanym dzieciecym w centrum, i wyszlo ok, choc pierwsze usg nie bylo perfekcyjne i od razu na konsultacje do prof i tam znow badania i juz wszystko wyszlo ok, wiec jak cos jest nie tak to zajma sie, ale ja wiem, ze wszystko bedzie oki...
moze wkleje fote mlodej z basenu....
http://img13.imageshack.us/img13/7021/dsc03221j.jpg
a ja was wyjatkowo pozdrawiam z Gdanska. chyba jestem jedyna osoba ktora sie cieszy ze sie pogoda psuje bo sprawdziam pogode przed wyjazdem mowilo z bedzie zimno to wzielam cieple rzeczy i teraz sie gotuj w tym upale.
niezapominajka zaitrygowalas mnie wypowiedzia z tego ferelnego watku czy my sie znamy?
a jeszcze dodajac ja wyznaje zasade na tym forum, pisze tylko to co bym sie nie wstydzila powiedziec osobie w twarz i nie ujawniam faktow ktorych nie chce aczkolwiek musze przyznac ze moje poronienie wyrwalo mi sie troche spod kontroli i zaluje ze jest tu powszchnie wiadomo bo ogolnie wie o tym bardzo malo osob. rowniez to forum uzmyslowilo mi ze trzeba byc bardzo ostroznym bo potem nieznane ci osoby wyrzucaja ci to bo dana informacja jest wlasnoscia publiczna na forum.
no nic to moje wywody na piatkowy wieczor, pewnie kompletnie zagmatwalam. zycze wszystkim milego weekendu i wincie mnie za zla pogode
niezapominajka zaitrygowalas mnie wypowiedzia z tego ferelnego watku czy my sie znamy?
a jeszcze dodajac ja wyznaje zasade na tym forum, pisze tylko to co bym sie nie wstydzila powiedziec osobie w twarz i nie ujawniam faktow ktorych nie chce aczkolwiek musze przyznac ze moje poronienie wyrwalo mi sie troche spod kontroli i zaluje ze jest tu powszchnie wiadomo bo ogolnie wie o tym bardzo malo osob. rowniez to forum uzmyslowilo mi ze trzeba byc bardzo ostroznym bo potem nieznane ci osoby wyrzucaja ci to bo dana informacja jest wlasnoscia publiczna na forum.
no nic to moje wywody na piatkowy wieczor, pewnie kompletnie zagmatwalam. zycze wszystkim milego weekendu i wincie mnie za zla pogode
Niezapominajko, oj tak, i juz przutula sie, po to aby cie gryzc hihi i glosno smieje sie , a to rozbawi cie na maxa, nawet jak masz dola....
Jadwisiu, zgadzam sie , ze 3jak zos upadla, i ci ludzie, ble ble ble, chyba przedwczoraj widzialam program Warto Rozmawiac, po prostu propaganda i interpretacja faktow, po prostu zenujaca....
Jadwisiu, zgadzam sie , ze 3jak zos upadla, i ci ludzie, ble ble ble, chyba przedwczoraj widzialam program Warto Rozmawiac, po prostu propaganda i interpretacja faktow, po prostu zenujaca....
Walerko Tobie kibicuje równie mocno jak Jadwisi, ze względu na to, że zaglądasz do naszego wątku. Wiadomo Tobie, Jadwisi, Karolince Michałowej i Marchew zawsze wyjątkowo kibicowałam i będę kibicować :) Oczywiście za inne dziewczyny również mocno trzymam kciuki i życzę im jak najszybszego zafasolkowania.
Izulucha jakbym dostała Blanke w swoje ręce to tak bym ją wycałowała, że chyba by już zawsze krzyczała i płakała na mój widok :P
Izulucha jakbym dostała Blanke w swoje ręce to tak bym ją wycałowała, że chyba by już zawsze krzyczała i płakała na mój widok :P
cześć :)
kilkukrotnie zostałam wywołana do tablicy, więc nie miałam sumienia się nie odezwać ;) żyję i mam się nieźle ;) rzadko niestety tu bywam, jeszcze rzadziej się udzielam - z różnych względów ;) ale nie zapominam o Was "stare" dobre koleżanki :) z którymi tyle godzin przesiedziałam i przeplotkowałam w pracy hihi ;)
Michałowa, Marchew - Wam życzę spokojnej ciąży, lekkich porodów i zdrowiutkich bobasków :) wiedziałam, że się uda ;)
Jadwisia - pozostaje mi tylko podpisać się pod słowami dziewczyn z wątku dla starających się, który przeglądam równolegle z wątkiem dla zapracowanych i trzymam za Ciebie kciuki z całej siły jaką tylko mam w palcach :) zresztą wiesz o tym, co nie? ;) - jesteś świetną babką :) i zasługujesz na te słowa :) i na szczęście, na które tyle już czekasz :) ale ono w końcu się do Ciebie uśmiechnie, bo nie omija dobrych ludzi :) zobaczysz :)
Kasia - a do Ciebie to napiszę maila :) dopiero wróciliśmy z weekendu majowego, więc byłam odcięta od neta, ale jak tylko się ogarnę to się odezwę :) ucieszyłam się, że napisałaś :) bo się stęskniłam :) tylko ta pogoda sobie normalnie w kulki leci :) szkoda :)
Izulucha - rośnie Wam śliczna maleńka, rośnie :)
łoł, ale się rozpisałam :) niemal jak za starych, dobrych czasów hihi :) może jeszcze kiedyś wrócą? ;))
buziaki dziewczyny :)
kilkukrotnie zostałam wywołana do tablicy, więc nie miałam sumienia się nie odezwać ;) żyję i mam się nieźle ;) rzadko niestety tu bywam, jeszcze rzadziej się udzielam - z różnych względów ;) ale nie zapominam o Was "stare" dobre koleżanki :) z którymi tyle godzin przesiedziałam i przeplotkowałam w pracy hihi ;)
Michałowa, Marchew - Wam życzę spokojnej ciąży, lekkich porodów i zdrowiutkich bobasków :) wiedziałam, że się uda ;)
Jadwisia - pozostaje mi tylko podpisać się pod słowami dziewczyn z wątku dla starających się, który przeglądam równolegle z wątkiem dla zapracowanych i trzymam za Ciebie kciuki z całej siły jaką tylko mam w palcach :) zresztą wiesz o tym, co nie? ;) - jesteś świetną babką :) i zasługujesz na te słowa :) i na szczęście, na które tyle już czekasz :) ale ono w końcu się do Ciebie uśmiechnie, bo nie omija dobrych ludzi :) zobaczysz :)
Kasia - a do Ciebie to napiszę maila :) dopiero wróciliśmy z weekendu majowego, więc byłam odcięta od neta, ale jak tylko się ogarnę to się odezwę :) ucieszyłam się, że napisałaś :) bo się stęskniłam :) tylko ta pogoda sobie normalnie w kulki leci :) szkoda :)
Izulucha - rośnie Wam śliczna maleńka, rośnie :)
łoł, ale się rozpisałam :) niemal jak za starych, dobrych czasów hihi :) może jeszcze kiedyś wrócą? ;))
buziaki dziewczyny :)
Witajcie dziewczyny ja właśnie zjechałam do rodziców bo leje jak scebra... dobrze że choć trzy dni były w miarę ładne, nasadziłam i napieliłam się jak dzika, wszystko u mnie pięknie kwitnie, nawet czereśnia ma już mnóstwo biełego kwiecia - bajka :) pierwszy grilek zaliczony wczoraj popołudniu z rodzinką
Pusia wariowała na dworze cały czas, hasała jak dzika więc dziś padnięta jak mops, na dodatek wytarzała mi się wczoraj gdzieś i cuchnie gównem, wyprałam ją ale nic to nie dało, gdzie ona była to ja nie wiem!? :)
Blaneczka śliczna!
Pusia wariowała na dworze cały czas, hasała jak dzika więc dziś padnięta jak mops, na dodatek wytarzała mi się wczoraj gdzieś i cuchnie gównem, wyprałam ją ale nic to nie dało, gdzie ona była to ja nie wiem!? :)
Blaneczka śliczna!
cześć Caes! :)
bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :) że trzymasz kciuki, wiem :) i też dziękuję.
fajnie, że zajrzałaś - oj mogłyby te stare dobre czasy wrócić, ja nie miałabym nic przeciwko.
a tak w ogóle, jak już wywołałyśmy z kolei Niezapominajkę do tablicy, to praca pracą, ale ja się od jakiegoś czasu chcę zapytać, i stale zapominam, jak przygotowania do ślubu??? :))
a Blaneczka jest słodka, a na żywo jeszcze słodsza, wiem, co mówię ;))
bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :) że trzymasz kciuki, wiem :) i też dziękuję.
fajnie, że zajrzałaś - oj mogłyby te stare dobre czasy wrócić, ja nie miałabym nic przeciwko.
a tak w ogóle, jak już wywołałyśmy z kolei Niezapominajkę do tablicy, to praca pracą, ale ja się od jakiegoś czasu chcę zapytać, i stale zapominam, jak przygotowania do ślubu??? :))
a Blaneczka jest słodka, a na żywo jeszcze słodsza, wiem, co mówię ;))
Witam wieczornie :)
No i jak zwykle wolne za szybko minęło :(
Caes jak miło, że w końcu do nas zajrzałaś, aj tęskno mi za starymi czasami...i też bardzo liczę na to, że jeszcze powrócą...
Jeśli chodzi o moja pracę to już nie opiekuje się dzieckiem, znalazłam inne zajęcie, ale traktuje je przejściowo, ciągle szukam czegoś konkretnego...
Ślub...jaki ślub? :P Nie wyobrażam sobie być żoną, hehe...a tak poważnie to narazie jeszcze nie wiemy, mamy pewne plany dotyczące założenia rodziny i wtedy tez pomyślimy o ślubie, ale zobaczymy co przyniesie przyszłość.
Jadwisiu, a ja Tobie dziękuje za miły opis pod zdjęciem na nk :*
No i jak zwykle wolne za szybko minęło :(
Caes jak miło, że w końcu do nas zajrzałaś, aj tęskno mi za starymi czasami...i też bardzo liczę na to, że jeszcze powrócą...
Jeśli chodzi o moja pracę to już nie opiekuje się dzieckiem, znalazłam inne zajęcie, ale traktuje je przejściowo, ciągle szukam czegoś konkretnego...
Ślub...jaki ślub? :P Nie wyobrażam sobie być żoną, hehe...a tak poważnie to narazie jeszcze nie wiemy, mamy pewne plany dotyczące założenia rodziny i wtedy tez pomyślimy o ślubie, ale zobaczymy co przyniesie przyszłość.
Jadwisiu, a ja Tobie dziękuje za miły opis pod zdjęciem na nk :*
Cześć koleżanki
Ostatnio moja aktywność ograniczała się do "dzień dobry". Tak to jest z tą moją pracą, że jak nawet uda mi się wejść na stronkę to i tak zaraz muszę ją zamykać i nawet nie dam rady niczego przeczytać. Nie zauważyłam nawet zniknięcia Caes. ...
Dopiero dziś rano...
Caes. nie wiem co się stało, ale obawiam się, że bez Ciebie ten wątek upadnie.
Ostatnio moja aktywność ograniczała się do "dzień dobry". Tak to jest z tą moją pracą, że jak nawet uda mi się wejść na stronkę to i tak zaraz muszę ją zamykać i nawet nie dam rady niczego przeczytać. Nie zauważyłam nawet zniknięcia Caes. ...
Dopiero dziś rano...
Caes. nie wiem co się stało, ale obawiam się, że bez Ciebie ten wątek upadnie.
No to przywitam się i ja :), ta ze starej ekipy ;)
U mnie wszystko ok, miałam co prawda trochę gorszy czas ale jest już lepiej.
Cieszę się, że nasz wątek nie zginął. Ja postaram się do Was zaglądać częściej :)
Izulucha Blanka jest śliczna, rośnie jak na drożdżach:), dobrze że badania wyszły super.
Silje dzięki za miłe słowa :)
Piszę trochę bez ładu i składu bo praca już czeka.
Pozdrawiam Was serdecznie:)
U mnie wszystko ok, miałam co prawda trochę gorszy czas ale jest już lepiej.
Cieszę się, że nasz wątek nie zginął. Ja postaram się do Was zaglądać częściej :)
Izulucha Blanka jest śliczna, rośnie jak na drożdżach:), dobrze że badania wyszły super.
Silje dzięki za miłe słowa :)
Piszę trochę bez ładu i składu bo praca już czeka.
Pozdrawiam Was serdecznie:)
no to dzisiaj też się witam ;)
Kropusia, no ładnie, MOJEGO zniknięcia nie zauważyć??? wstyd! ;)))
zniknęłam, bo się pozmieniało bardzo mocno. ale kiedyś już tak było, Kropusia, na pewno to pamiętasz. a potem wszystko wróciło. więc może i tym razem wróci? ;) a myślę, że beze mnie wątek da sobie jakoś radę ;)) nowe koleżanki dzielnie go podtrzymują ;)) i kilka starych zołz jeszcze od czasu do czasu podpisuje listę obecności ;)
ja dzisiaj jeszcze mam wolne :) więc... idę sprzątać ;) miłego dnia
Kropusia, no ładnie, MOJEGO zniknięcia nie zauważyć??? wstyd! ;)))
zniknęłam, bo się pozmieniało bardzo mocno. ale kiedyś już tak było, Kropusia, na pewno to pamiętasz. a potem wszystko wróciło. więc może i tym razem wróci? ;) a myślę, że beze mnie wątek da sobie jakoś radę ;)) nowe koleżanki dzielnie go podtrzymują ;)) i kilka starych zołz jeszcze od czasu do czasu podpisuje listę obecności ;)
ja dzisiaj jeszcze mam wolne :) więc... idę sprzątać ;) miłego dnia


