Widok
Silje, ja bym skarge napisala na taka lekarke, masakra i wez tu choruj...
Karolinko, faktycznie twoj ogrod b=brzmi bardzo wiosennie i aby ci szybko wszystko rozroslo sie, u mniew ogrodzie tylka kilka zonkili, ale rozkwitlo juz...
wiecie co jakos Walerka nie odzywa sie dzis, moze dzis w nocy cos ruszylo sie i moze juz tuli Julcie, ach poczekam jakby co to smska napisze do niej...
a ja mam doly w pracy, do tego pisalam wam o ogloszeniu o prace u mnie, ale jednak nie zglosialm swojego podania i teraz okazalo sie, ze chyba wiem kto dostal ta prace i jestesmy wszyscy w szoku, po prostu ta osoba nie nadaje sie i w ogole tylko po znajomosc to dostala, przekonalo mnie to, ze po macierzynskim nie chce tu wracac, pewnie bede zmuszona plus dla mojego zdrowia psych, ale wroce na 3 dni i bede prosila o inne waarunki pracy, albo bede przenosila sie na inne pietro...taki jest moj plan...dosyc mam tlumaczen, ze mam male dziecko itp...
Karolinko, faktycznie twoj ogrod b=brzmi bardzo wiosennie i aby ci szybko wszystko rozroslo sie, u mniew ogrodzie tylka kilka zonkili, ale rozkwitlo juz...
wiecie co jakos Walerka nie odzywa sie dzis, moze dzis w nocy cos ruszylo sie i moze juz tuli Julcie, ach poczekam jakby co to smska napisze do niej...
a ja mam doly w pracy, do tego pisalam wam o ogloszeniu o prace u mnie, ale jednak nie zglosialm swojego podania i teraz okazalo sie, ze chyba wiem kto dostal ta prace i jestesmy wszyscy w szoku, po prostu ta osoba nie nadaje sie i w ogole tylko po znajomosc to dostala, przekonalo mnie to, ze po macierzynskim nie chce tu wracac, pewnie bede zmuszona plus dla mojego zdrowia psych, ale wroce na 3 dni i bede prosila o inne waarunki pracy, albo bede przenosila sie na inne pietro...taki jest moj plan...dosyc mam tlumaczen, ze mam male dziecko itp...
Daria to jest szok, ale niestety zdarza się to dość często...
ja byłam troszkę na dworze, ale wytrzymałam tylko pół godzinki, zimny wiatr u mnie, wysadziłam hiacynty do rabatki i posadziłam kolejne nasiona do skrzynek, już mam ich 8 i wszystkie w kuchni na parapecie i blacie szok!
gęba mi się śmieje na maksa bo wszędzie wyłażą już moje tulipanki, krokuski i inne, moje rabatki i krąg kamienny przed domem normalnie się zagęszczają :) :) :)
ja byłam troszkę na dworze, ale wytrzymałam tylko pół godzinki, zimny wiatr u mnie, wysadziłam hiacynty do rabatki i posadziłam kolejne nasiona do skrzynek, już mam ich 8 i wszystkie w kuchni na parapecie i blacie szok!
gęba mi się śmieje na maksa bo wszędzie wyłażą już moje tulipanki, krokuski i inne, moje rabatki i krąg kamienny przed domem normalnie się zagęszczają :) :) :)
Normalnie polska służba zdrowia to porażka jakaś...
Moja lekarz jest na urlopie wychowawczym, więc w chwili obecnej nie mam "swojego lekarza". Zapisano mnie dzisiaj na wizytę do innej pani dr.
Pani dr taka chętna do pracy, że chyba najlepiej byłoby jakbym sama postawiła sobie diagnozę, wypisala receptę i poszła do domu. Nie przeprowadziła wywiadu (a przecież mam wadę serca i przyjmuję leki!). Jak zaczęłam sama coś mowić, to stwierdziła, że to nic do tego nie ma?! Okno w gabinecie otwarte, zimno, że brrr... Lekarz proszę się rozebrać, chcę panią osłuchać. A ja na to: to proszę zamknąć okno. A ona "że od tego jeszcze nikt nie zachorował i nikomu nic się nie stało". Pewnie, bo co tam gorączka 38 st., ostry kaszel, zgrzany pacjent?
Osluchała, wypisała receptę, rzuciła ksiązeczkę na biurko i dowidzenia. Nawet słowem nie pisnęła czy coś się dzieje, co mi dolega, jakie leki mi przepisała. Masakra! Zeszłam do recepcji narobiłam krzyku, że ma mnie przyjąć dzisiaj albo najpóźniej jutro inny lekarz, bo z tą Panią nie ma mowy o jakimkolwiek leczeniu... Na jutro mam wizytę :/ Wkurzyłam się tylko...
Moja lekarz jest na urlopie wychowawczym, więc w chwili obecnej nie mam "swojego lekarza". Zapisano mnie dzisiaj na wizytę do innej pani dr.
Pani dr taka chętna do pracy, że chyba najlepiej byłoby jakbym sama postawiła sobie diagnozę, wypisala receptę i poszła do domu. Nie przeprowadziła wywiadu (a przecież mam wadę serca i przyjmuję leki!). Jak zaczęłam sama coś mowić, to stwierdziła, że to nic do tego nie ma?! Okno w gabinecie otwarte, zimno, że brrr... Lekarz proszę się rozebrać, chcę panią osłuchać. A ja na to: to proszę zamknąć okno. A ona "że od tego jeszcze nikt nie zachorował i nikomu nic się nie stało". Pewnie, bo co tam gorączka 38 st., ostry kaszel, zgrzany pacjent?
Osluchała, wypisała receptę, rzuciła ksiązeczkę na biurko i dowidzenia. Nawet słowem nie pisnęła czy coś się dzieje, co mi dolega, jakie leki mi przepisała. Masakra! Zeszłam do recepcji narobiłam krzyku, że ma mnie przyjąć dzisiaj albo najpóźniej jutro inny lekarz, bo z tą Panią nie ma mowy o jakimkolwiek leczeniu... Na jutro mam wizytę :/ Wkurzyłam się tylko...
hello,
Silje, marsz do lekarza i do lozka pozniej, kuruj sie...
wow, podziwam i 3mam kciuki za nasze ogrodniczki...ja weny ogrodniczej nie mam hih, ma byc trawa i kilka zonkili tez juz jest i wystarczy hihi
Walerko, ty sie spokojnie przygotuj, moze mloda ci w pt zrobi suprise i mam nadzieje, ze w weekend nie bedziesz rodzic hihi- bo zawsze jest malo kadr), a z tym masazem, to pewnie ci za lekko zrobili, bo to ma BOLEC, a nie ze ma byc tylko nieprzyjemne...kochana kiedy jestes umowiona na wywolywanie ???
ps. raczej kombi zimowych juz nie zalozysz Julce, bo moja juz w polarku lata tak cieplo itp...
milej pracy...
Silje, marsz do lekarza i do lozka pozniej, kuruj sie...
wow, podziwam i 3mam kciuki za nasze ogrodniczki...ja weny ogrodniczej nie mam hih, ma byc trawa i kilka zonkili tez juz jest i wystarczy hihi
Walerko, ty sie spokojnie przygotuj, moze mloda ci w pt zrobi suprise i mam nadzieje, ze w weekend nie bedziesz rodzic hihi- bo zawsze jest malo kadr), a z tym masazem, to pewnie ci za lekko zrobili, bo to ma BOLEC, a nie ze ma byc tylko nieprzyjemne...kochana kiedy jestes umowiona na wywolywanie ???
ps. raczej kombi zimowych juz nie zalozysz Julce, bo moja juz w polarku lata tak cieplo itp...
milej pracy...