Widok
a ja robie makaron ze szpinakiem ...tzn. mrozony rodrobniony szpinak na patelnie do tego jak odparuje dodaje pol kostki masla moze byc mniej ... do tego czosnek sol pieprz, a na koniec mieszma serek ostrowia czosnkowy lub naturalny (nie topiony)i sos gotowy .... i mieszam z makaronem .zajmuje mi to 15 minut
a ja kurze piersi jak ma być na szybko.
Świetna jest przyprawa Gyros z Kamisa. Kuraka w kosteczkę i smażę, albo całą pierś obsypuję i w folię aluminową i do piecyka.
Do tego tzw ziemniaczki Nigelli: czyli nieobranie ziemniaki kroimy w ósemki, do tego dużo ząbków nieobranego czosnku (wg mnie im więcej tym lepiej) polewamy je trochę oliwą (ja używam z pestek winogron) mieszamy ręką, żeby je obtoczyć w tej oliwie. Wstawiamy do piekarnika na ok 30 minut, ze 2 razy można zamieszać, żeby się odkleiły od blaszki. W tym samym czasie mięsko piecze się obok. A my mamy dla siebie pół godzinki ;)
Świetna jest przyprawa Gyros z Kamisa. Kuraka w kosteczkę i smażę, albo całą pierś obsypuję i w folię aluminową i do piecyka.
Do tego tzw ziemniaczki Nigelli: czyli nieobranie ziemniaki kroimy w ósemki, do tego dużo ząbków nieobranego czosnku (wg mnie im więcej tym lepiej) polewamy je trochę oliwą (ja używam z pestek winogron) mieszamy ręką, żeby je obtoczyć w tej oliwie. Wstawiamy do piekarnika na ok 30 minut, ze 2 razy można zamieszać, żeby się odkleiły od blaszki. W tym samym czasie mięsko piecze się obok. A my mamy dla siebie pół godzinki ;)
Ja na szybko zawsze coś z makaronem... Podaje tu "zapiekanke z makaronem i szynką"
Potrzebujemy:
- Makaron
- cebulę i szynkę
- żółtka i śmietane
- przyprawy
- odrobinka oleju
(-dodatkowo bułka tarta i troszQ masła)
Makaron (50 dag) gotujemy na al'e dente (pół twardo).
Cebule (2szt) obrać umyć i pokroić w kostkę wraz z pokrojoną w kostkę szynką (35dag) zesmażyć na patelni.
Zesmażoną cebulkę z szynką wymieszać z makaronem i przyprawić (pieprz, sól, zioła prowansalskie, majeranek...)
Żółtka (4szt.) lekko ubijamy ze śmietaną (1,5 szklanki --> 18%).
Zalewamy makaron z cebulką i szynką masą ze śmietany i jajek --> mieszamy całość.
Przekładamy do naczynia żaroodpornego lub do naczynia wysmarowanego masłem i posypanego bułką tartą. Pieczemy w piekarniku (jak ktoś ma elektryczny to góra-dół) w 180stopniach około 30 minut. Tanie, szybkie, bez mięsa i Pysznee!! :)
Potrzebujemy:
- Makaron
- cebulę i szynkę
- żółtka i śmietane
- przyprawy
- odrobinka oleju
(-dodatkowo bułka tarta i troszQ masła)
Makaron (50 dag) gotujemy na al'e dente (pół twardo).
Cebule (2szt) obrać umyć i pokroić w kostkę wraz z pokrojoną w kostkę szynką (35dag) zesmażyć na patelni.
Zesmażoną cebulkę z szynką wymieszać z makaronem i przyprawić (pieprz, sól, zioła prowansalskie, majeranek...)
Żółtka (4szt.) lekko ubijamy ze śmietaną (1,5 szklanki --> 18%).
Zalewamy makaron z cebulką i szynką masą ze śmietany i jajek --> mieszamy całość.
Przekładamy do naczynia żaroodpornego lub do naczynia wysmarowanego masłem i posypanego bułką tartą. Pieczemy w piekarniku (jak ktoś ma elektryczny to góra-dół) w 180stopniach około 30 minut. Tanie, szybkie, bez mięsa i Pysznee!! :)
Makaron (najlepiej razowy) wrzucamy do garnka i gotujemy,
w tym samym czasie na patelni podsmażamy wyciśnięty przez praskę czosnek, wrzucamy porwane palcami kawałki wędzonego łososia, zalewamy śmietanką UHT 10%, mieszamy aż zgęstnieje, wrzucamy dużo posiekanego koperku, doprawiamy pieprzem i solą (ale ostrożne- łosoś jest słony, więc żeby nie przedobrzyć).
Wylewamy sosik na ugotowany makaron, posypujemy parmezanem.
Całość zajmuje jakieś 20 minut :)
w tym samym czasie na patelni podsmażamy wyciśnięty przez praskę czosnek, wrzucamy porwane palcami kawałki wędzonego łososia, zalewamy śmietanką UHT 10%, mieszamy aż zgęstnieje, wrzucamy dużo posiekanego koperku, doprawiamy pieprzem i solą (ale ostrożne- łosoś jest słony, więc żeby nie przedobrzyć).
Wylewamy sosik na ugotowany makaron, posypujemy parmezanem.
Całość zajmuje jakieś 20 minut :)
ja też proponuję mamkaron ale z tuńczykiem
_makaron fusili albo penne
-puszka tuńczyka (najlepiej Princess w kawałakach w sosie wlasnym)
- śmietana 18%
- oliwki zielone
- cebulka
- czosnek
- parmezan
zrobienie sosu trwa krócej niż ugotowanie makaronu
Na patelni podsmażasz cebulkę i czosnek jak się zarumieni dodajesz tuńczyka a potem oliwki. Jak się podgrzeje dodajesz śmietany 18% słodka - ilość wg uznania. chwilkę dusisz na małym ogniu po chwili smietana się ścina i powstaje super sosik:)
na koniec dodajesz ugotowany makaron na patelnię wykładasz na talerz i posypujesz parmezanem
mniam mniam
a jak masz ochotę na coś lekkiego - polecam zupa krem z groszku
zielony mrożony goroszek gotujesz w bulionie (nie za dużo bulionu tak lekko ponad groszek), po ugotowaniu blendujesz dodajesz soku z limonki lub cytryny i pesto (ilość wg uznania) jak wyłożysz na talerz posyp parmezanem (jak ci wyjdzie za rzadka to możesz dodać ugotowanego zblendowanego ziemniaka lub zagęścić serkiem topionym)
życzę samcznego:))))
_makaron fusili albo penne
-puszka tuńczyka (najlepiej Princess w kawałakach w sosie wlasnym)
- śmietana 18%
- oliwki zielone
- cebulka
- czosnek
- parmezan
zrobienie sosu trwa krócej niż ugotowanie makaronu
Na patelni podsmażasz cebulkę i czosnek jak się zarumieni dodajesz tuńczyka a potem oliwki. Jak się podgrzeje dodajesz śmietany 18% słodka - ilość wg uznania. chwilkę dusisz na małym ogniu po chwili smietana się ścina i powstaje super sosik:)
na koniec dodajesz ugotowany makaron na patelnię wykładasz na talerz i posypujesz parmezanem
mniam mniam
a jak masz ochotę na coś lekkiego - polecam zupa krem z groszku
zielony mrożony goroszek gotujesz w bulionie (nie za dużo bulionu tak lekko ponad groszek), po ugotowaniu blendujesz dodajesz soku z limonki lub cytryny i pesto (ilość wg uznania) jak wyłożysz na talerz posyp parmezanem (jak ci wyjdzie za rzadka to możesz dodać ugotowanego zblendowanego ziemniaka lub zagęścić serkiem topionym)
życzę samcznego:))))
Ja robię spaghetti.
Wstawiam wodę na makaron i zaczynam przyrządzać sos:
pokrojona cebulę wraz z czosnkiem zeszklić na oliwie z oliwek. Wrzucam rozdrobnione pomidory z puszki albo wlewam przecier pomidorowy. Doprowadzam do wrzenia. Dodaję sól, pieprz, łyżeczkę cukru i oregano (przyprawy można dodać inne, co kto lubi). W miedzy czasie makaron się ugotował. Taki obiad zajmuje około 20-30 minut.
Wstawiam wodę na makaron i zaczynam przyrządzać sos:
pokrojona cebulę wraz z czosnkiem zeszklić na oliwie z oliwek. Wrzucam rozdrobnione pomidory z puszki albo wlewam przecier pomidorowy. Doprowadzam do wrzenia. Dodaję sól, pieprz, łyżeczkę cukru i oregano (przyprawy można dodać inne, co kto lubi). W miedzy czasie makaron się ugotował. Taki obiad zajmuje około 20-30 minut.
ja proponuję danie jednogarnkowe, a właściwie jednoprodiżowe, czas na przygotowanie obiadu dla 4-6 osób to jakieś 10 min + ok godziny pieczenia, ale wtedy mam już czas na inne zajęcia domowe
do prodiża wsypujemy 2 szklanki ryżu, 2 szklanki wody, pół szklanki oleju ( tyle było w oryginalnym przepisie, ja daję mniej oleju, więcej wody), wrzucam kukurydzę, groszek z puszki, pokrojoną cebulę, marchew, na górę układam kurczaka w kawałkach, posypuję przyprawami, solą, papryką słodką itp
Nastawiam i czekamy :)
Pyszne, nie wymaga za dużo przygotowań i nie ma za dużo mycia garów :)
do prodiża wsypujemy 2 szklanki ryżu, 2 szklanki wody, pół szklanki oleju ( tyle było w oryginalnym przepisie, ja daję mniej oleju, więcej wody), wrzucam kukurydzę, groszek z puszki, pokrojoną cebulę, marchew, na górę układam kurczaka w kawałkach, posypuję przyprawami, solą, papryką słodką itp
Nastawiam i czekamy :)
Pyszne, nie wymaga za dużo przygotowań i nie ma za dużo mycia garów :)
prodiż zżera dużo prądu. lepiej zakupić szybkowar lub parowar. w szybkowarze - wszelkie duszone mięska z warzywami, gulasze, potrawki, zupy(robią się migiem), dania jednogarnkowe...w parowarze- praktycznie w 15 min. masz obiad: piers kurczaka w ziołach na jeden poziom, na drugi warzywa mrożone lub swieże- rozyczki brokuła, kalafiora, fasolka,groszek zielony, marchewka, szpinak itd. w osobnym garnuszku gotujesz ryż,makaron,kasze, soczewicę, ciecierzycę, kluski kładzione, albo ziemniaki...warzywka polewasz masłem/oliwą i ziołami, można zrobić sos pomidorowy do wersji z makaronem (przecier, cebulka, zioła, pieczarki, smietanka) i obiad w trzy miga gotowy:) a dla niemowlaka parowar to już w ogóle zbawienie...moje dziecię prawie wszystko je z parowaru - metoda blw:)
óż, ja wolę prodiż, gdyż w nim się piecze, a nie dusi. Szybkowar to zupełnie inna bajka.a podany przeze mnie przepis jest na pieczone mięsko :)
to nie masz piekarnika i naczynia żaroodpornego? piekarnik A++ raczej zżera mniej prądu niż prodiż. no ale co kto lubi. czas pieczenia obstawiam mniejszy - godzina dla kurczaka i ryżu? masakra. piekarnik to jakieś 30 min. no i groszek z puszki? bleee... ani to smaku, ani koloru, ani wartości odżywczych i jeszcze pieczony???. Twoje danie zrobie w piekarniku w 30 minut. wiec co to za SUPER REWELACJA??? Piekarnik raczej kazdy w domu ma. prodiż to dodatkowe koszta i mało ekonomiczny.
to nie masz piekarnika i naczynia żaroodpornego? piekarnik A++ raczej zżera mniej prądu niż prodiż. no ale co kto lubi. czas pieczenia obstawiam mniejszy - godzina dla kurczaka i ryżu? masakra. piekarnik to jakieś 30 min. no i groszek z puszki? bleee... ani to smaku, ani koloru, ani wartości odżywczych i jeszcze pieczony???. Twoje danie zrobie w piekarniku w 30 minut. wiec co to za SUPER REWELACJA??? Piekarnik raczej kazdy w domu ma. prodiż to dodatkowe koszta i mało ekonomiczny.
czy ja Cię kobieto zmuszam do sprawdzania mojego przepisu?
Jak Ci nie odpowiada, to nie próbuj. Nikt nikogo nie zmusza. Do zakupu prodiża również. Nie komentuj też cudzych upodobań kulinarnych, że Ty czegos nie lubisz, nie znaczy, że inni też nie.. Ja Ci w gary i do wyposażenia kuchni się nie wpierniczam. Zrób obie wersje, swoją i moją, a zobaczysz różnicę - albo nie, bo przecież jesz tylko jedzenie z parowaru.
Smacznego!
Jak Ci nie odpowiada, to nie próbuj. Nikt nikogo nie zmusza. Do zakupu prodiża również. Nie komentuj też cudzych upodobań kulinarnych, że Ty czegos nie lubisz, nie znaczy, że inni też nie.. Ja Ci w gary i do wyposażenia kuchni się nie wpierniczam. Zrób obie wersje, swoją i moją, a zobaczysz różnicę - albo nie, bo przecież jesz tylko jedzenie z parowaru.
Smacznego!