Widok
Z Rodziną najlepiej na zdjęciu..
Jak tą sprawę załatwić?
Moja 80 letnia Babcia, odkąd urodziła się moja córka co miesiąc przesyła jej przekzam pocztowym 200 zł, trwało to od momentu urodzenia Zosi.
Do 2009 roku mieszaliśmy w innej części Gdańska, teraz w tym mieszkaniu mieszka mój 23 letni szwagier.
Od momentu naszej przeprowadzki pieniądze przestały przychodzić,ale nie o pieniądze chodzi.
Wielokrotnie mówiłam Babci,żeby nie przesyłała pieniędzy,bo nam nie potrzeba a ona się upierała i już przestałam wraca do tematu,ponieważ przekazów już nie było.
Z czego się ucieszyłam, bo chciałam,żeby Babcia uskładała sobie na swoje potrzeby.
Dzisiaj okazało się,że przekazy pocztowe jednak były przez cały czas od naszej przeprowadzki, a odbierał je mój szwagier nie mówiąc nam o tym.Na poczcie podawał się,za mojego męża-to samo nazwisko.
A wydało się tak-dzwoniłam do babci i powiedziała,że w tym miesiącu nie wyśle pieniędzy Zośce,bo i tak za tydzien jedziemy do niej.
Pojechałam do Wrzeszcza na pocztę, rozmawiałam z Paniami, wygrzebały z poprzedniego miesiąca dokumenty i znalazłam podpis szwagra w nawiasie z napisem MĄŻ.
Poszłam do szwagra a on się wyparł.
Co teraz mamy zrobić?
Teściowej też powiedziała, bo jak można okradać nie dość,że Babcię to jeszcze dziecko, swoją chrześnicę i rodzinę.
Ufff..poprostu załamka.
Moja 80 letnia Babcia, odkąd urodziła się moja córka co miesiąc przesyła jej przekzam pocztowym 200 zł, trwało to od momentu urodzenia Zosi.
Do 2009 roku mieszaliśmy w innej części Gdańska, teraz w tym mieszkaniu mieszka mój 23 letni szwagier.
Od momentu naszej przeprowadzki pieniądze przestały przychodzić,ale nie o pieniądze chodzi.
Wielokrotnie mówiłam Babci,żeby nie przesyłała pieniędzy,bo nam nie potrzeba a ona się upierała i już przestałam wraca do tematu,ponieważ przekazów już nie było.
Z czego się ucieszyłam, bo chciałam,żeby Babcia uskładała sobie na swoje potrzeby.
Dzisiaj okazało się,że przekazy pocztowe jednak były przez cały czas od naszej przeprowadzki, a odbierał je mój szwagier nie mówiąc nam o tym.Na poczcie podawał się,za mojego męża-to samo nazwisko.
A wydało się tak-dzwoniłam do babci i powiedziała,że w tym miesiącu nie wyśle pieniędzy Zośce,bo i tak za tydzien jedziemy do niej.
Pojechałam do Wrzeszcza na pocztę, rozmawiałam z Paniami, wygrzebały z poprzedniego miesiąca dokumenty i znalazłam podpis szwagra w nawiasie z napisem MĄŻ.
Poszłam do szwagra a on się wyparł.
Co teraz mamy zrobić?
Teściowej też powiedziała, bo jak można okradać nie dość,że Babcię to jeszcze dziecko, swoją chrześnicę i rodzinę.
Ufff..poprostu załamka.
Xyz, czytaj ze zrozumieniem, nie chodzi mi o pieniądze.Ale o ludzka uczciwość.
A na ciuchy stać mnie, wyobraź sobie,że pracuję.
Poczekam do jutra, jeśli nada będzie szedł z zaparte to zgłoszę na policje.
A pieniądze czy tak czy siak oddamy Babci.
Szkoda, tylko,że w taki sposób straci wiare w uczciwość.
A na ciuchy stać mnie, wyobraź sobie,że pracuję.
Poczekam do jutra, jeśli nada będzie szedł z zaparte to zgłoszę na policje.
A pieniądze czy tak czy siak oddamy Babci.
Szkoda, tylko,że w taki sposób straci wiare w uczciwość.
oj bym nie powiedziala babci to mogloby wplynac na jej nerwy:( zalatwis sprawe i postawic warunek kasa albo policja , wez z z poczty potwierdzenia , przedstaw mu ze masz dowody i woz albo przewoz, o jak ja to mowie "grasz albo rower pchasz:)" i gdyby kase oddal to zostaw te pieniadze malej tak jak mialo byc , a jakoddasz kese babci to zorientuje sie ze cos nie tak, a niech ma satysfakcje ze robi malej prezent jak tak chce ... i tak sobie postanowila
ale to moje zdanie,
no tylko faktycznie jak zglosisz na policje to babcia i tak bedzie sie mosiala dowiedziec:( a teraz swieta to kiepska koncowka roku,
a szwagra za jajca!! i niech oddaje , heh moze myslal ze teraz on bedzie dostawal taki prezent co miesiac:) ze przeszlo na niego
ale to moje zdanie,
no tylko faktycznie jak zglosisz na policje to babcia i tak bedzie sie mosiala dowiedziec:( a teraz swieta to kiepska koncowka roku,
a szwagra za jajca!! i niech oddaje , heh moze myslal ze teraz on bedzie dostawal taki prezent co miesiac:) ze przeszlo na niego
ja bym jednak zglosila, bo inaczej sie nic nie nauczy ;/
u mnie w rodzinie byl podobny przypadek, moj kuzyn okradal nasz prababcie... ale wpadl w zle towarzycho i wyladowal w wiezieniu, babcia miala ponad 100 lat i wszczyscy przed nia prawde ukrywali... w sumie nie wiadomo jak sie dowiedziala... ale az zawalu dostala i zmarla w wieku 102 lat ;/ no ale najlepsze ze kuzyn mieszkanie po niej dostal i sobie mieszka... brrr
u mnie w rodzinie byl podobny przypadek, moj kuzyn okradal nasz prababcie... ale wpadl w zle towarzycho i wyladowal w wiezieniu, babcia miala ponad 100 lat i wszczyscy przed nia prawde ukrywali... w sumie nie wiadomo jak sie dowiedziala... ale az zawalu dostala i zmarla w wieku 102 lat ;/ no ale najlepsze ze kuzyn mieszkanie po niej dostal i sobie mieszka... brrr
Ja też bym babci nic nie powiedziała. Po co Jej psuć krew ???
Poszłabym/wysłała męża (poszlibyśmy razem) na pocztę, poprosiłabym ksero kart odbiorów tych z podpisami ,,męża''. Zaprosiłabym teściów, szwagra, przedstawiła czarno na białym i zażądała oddania kasy. Jak nie to poszłabym na Policję.
Ech, rodzina....
Poszłabym/wysłała męża (poszlibyśmy razem) na pocztę, poprosiłabym ksero kart odbiorów tych z podpisami ,,męża''. Zaprosiłabym teściów, szwagra, przedstawiła czarno na białym i zażądała oddania kasy. Jak nie to poszłabym na Policję.
Ech, rodzina....
Nic więcej już nie ma co pisać, dziewczyny wszystko napisały , iść na Policję , iśc na pocztę , ale aby odebrać przekaz pocztowy trzeba pokazać dowód osobisty a szwagier ma chyba inne imię niż Twój Mąż, więc i niestety ale Pani na poczcie będzie miała problemy.
A Babci nic nie mów tak będzie lepiej.
A co Twój Mąż na to ?
A Babci nic nie mów tak będzie lepiej.
A co Twój Mąż na to ?
Na Twoim miejscu najpierw poszłabym do szwagra i powiedziała stanowczo, że ma oddać kasę, bo inaczej zgłosisz to na Policję. Najlepiej byłoby, aby napisał takie oświadczenie. Wyznacz mu jakiś termin na zwrot (dobrze byłoby aby ten termin też był w tym oświadczeniu). Jeśli nie będzie chciał albo się wyprze, powiedz mu, że wstępnie rozmawiałaś już na Policji i dowiedziałaś się, że Policja ściągnie z poczty pokwitowania odbioru pieniędzy i porówna podpisy. Sprawa jest prosta i szybka, może wtedy wypierać się ile chce, dostanie z dwa zarzuty i na pewno też obowiązek oddania kasy. Tak więc może to oddać kasę polubownie bez sprawy karnej albo z wyrokiem. Możesz powiedzieć, że łatwo udowodnić mu winę. Jeśli nadal nie będzie chciał - to idź i to zgłoś. Nawet jeśli Twój szwagier miał/ma problemy finansowe, to tak się nie robi. Skoro nie miał żadnych skrupułów kraść i oszukiwać, to dlaczego Ty masz mieć skrupuły, żeby to zgłosić. Powodzenia
kurcze..szok..okradać własną rodzinę.
najlepiej jak kilka dni dasz sobie na przemyślenia i podjęcie decyzji co robić bez emocji jakie pewnie teraz Tobą targają na świeżo...
ja pewnie bym poinformowała grzecznie szwagra że ma oddać całą kwotę a jak nie to że pójdziesz na policję..
powinien się chłopak wystraszyć a jak nie to najlepiej iść do grafologa aby udowodnić że to jego pismo i wtedy już z tym kierować sprawę na drogę prawną..
najlepiej jak kilka dni dasz sobie na przemyślenia i podjęcie decyzji co robić bez emocji jakie pewnie teraz Tobą targają na świeżo...
ja pewnie bym poinformowała grzecznie szwagra że ma oddać całą kwotę a jak nie to że pójdziesz na policję..
powinien się chłopak wystraszyć a jak nie to najlepiej iść do grafologa aby udowodnić że to jego pismo i wtedy już z tym kierować sprawę na drogę prawną..
Kasiu, tak pomagamy babci, mimo,ze mieszka w drugim końcu Polski.
Mój mąż wyjachał na kilka dni za granicę,ale już wie o wszystkim i dał guaniarzowi czas do jutra na oddanie całej sumy.
Moi Teściowie też wkroczyli do akcji i wyciagneli od niego prawdę.
Odbierał pieniądze twierdząc,że Zośce i tak niepotrzebne.
Jęsli do jutro do 20 godziny nie odda , w piątek zgłaszam sprawę na Policję.
Nie wiem skąd weźmie,ale to nie moja sprawa.
Na przekazach zawsze był tytuł wpłaty Dla Zosi.
Babci nic nie powiem, szkoda jej zdrowia.
Bardzo mi przykro,że na swojej rodzinie nie można polegać.
Mój mąż wyjachał na kilka dni za granicę,ale już wie o wszystkim i dał guaniarzowi czas do jutra na oddanie całej sumy.
Moi Teściowie też wkroczyli do akcji i wyciagneli od niego prawdę.
Odbierał pieniądze twierdząc,że Zośce i tak niepotrzebne.
Jęsli do jutro do 20 godziny nie odda , w piątek zgłaszam sprawę na Policję.
Nie wiem skąd weźmie,ale to nie moja sprawa.
Na przekazach zawsze był tytuł wpłaty Dla Zosi.
Babci nic nie powiem, szkoda jej zdrowia.
Bardzo mi przykro,że na swojej rodzinie nie można polegać.
Ale bym się wkur....!!! Ale pewnie nie stawiała bym tego na ostrzu noża. Bo pewnie 6 tys w jeden dzien to chyba tylko z providenta. Jak teściowe wkroczyli to na pewno pieniądze do was wrócą, a nie chciałabym, żeby rodzina się rozpadła na dobre przez to, że ktoś tak głupio się zachował.
Może kogoś to zdziwi ale ja bym mu dała szansę na przeprosiny i rehablitację. Oczywiście pieniądze musiałby zwrócić w całości.Tylko może nie w 1 dzień.
Może kogoś to zdziwi ale ja bym mu dała szansę na przeprosiny i rehablitację. Oczywiście pieniądze musiałby zwrócić w całości.Tylko może nie w 1 dzień.
Też o tym właśnie pomyślałam, trochę dziwnę, że przez 3 lata Babcia wysyłała Wam na tamten adres pieniądzę :)
Któraś z Was mówiła, że listonosz ma obowiązek wziąć dow. osob. jeśli mówimy o odbiorze poprzez awizo na poczcie to tak, bo jeżeli osobiście wręcza listonosz, to ja jeszcze z traką sytuacją się nie spotkałam, a wręcz czasami listonosz zostawia pewne przesyłki u Sąsiadów :D
Co do tej całej sprawy jest to bardzo przykre, jak tak można okradać dziecko, tym bardziej z najbliższej Rodziny, mało tego Chrześniaczke... :( pewnie w pierwszj chwili również rozwżałabym opcje policji, ale po ochłonięciu na pewno bym to odwołała... Myślę, że też nie wygrzebie na jutro tych 6 tys (nie oszukujmy się), nie wiem czy policja to dobre rozwiązanie, w końcu to najbliższa Rodzina Twojego Męża... fakt oszukał Was, okradł - macie prawo do żalu, braku zaufania i wielu innych negatywnych emocji, ale pamiętać też musicie o tym, że to najbliższ Rodzina Twojego Męża - osobiście uważam, że tą sprawę między sobą powinniście złatwić, oczywiście nie odpuszczać. Ale pomyśl jak będzie się czuł Twój Mąż składając zeznania na własnego Brata... :/
Któraś z Was mówiła, że listonosz ma obowiązek wziąć dow. osob. jeśli mówimy o odbiorze poprzez awizo na poczcie to tak, bo jeżeli osobiście wręcza listonosz, to ja jeszcze z traką sytuacją się nie spotkałam, a wręcz czasami listonosz zostawia pewne przesyłki u Sąsiadów :D
Co do tej całej sprawy jest to bardzo przykre, jak tak można okradać dziecko, tym bardziej z najbliższej Rodziny, mało tego Chrześniaczke... :( pewnie w pierwszj chwili również rozwżałabym opcje policji, ale po ochłonięciu na pewno bym to odwołała... Myślę, że też nie wygrzebie na jutro tych 6 tys (nie oszukujmy się), nie wiem czy policja to dobre rozwiązanie, w końcu to najbliższa Rodzina Twojego Męża... fakt oszukał Was, okradł - macie prawo do żalu, braku zaufania i wielu innych negatywnych emocji, ale pamiętać też musicie o tym, że to najbliższ Rodzina Twojego Męża - osobiście uważam, że tą sprawę między sobą powinniście złatwić, oczywiście nie odpuszczać. Ale pomyśl jak będzie się czuł Twój Mąż składając zeznania na własnego Brata... :/
będzie oddawał po 100zł miesięcznie :), Ja na bank bym poszła na pocztę z informacją ze juz nie mieszkam pod tym adresem i albo załóż sobie skrytkę pocztową ale podaj nowy adres zeby zwroty były do adresata albo przekierowanie korespondencji (nie wiem czy coś takiego jest na poczcie ale może). No i porozmawianie z babcią zeby tam nic nie wysyłała :). Jak pójdziesz na policje to i tak babcia sie dowie ze twój szwagier kase odbierał
To chyba nie wujka sprawa, czy dziecku potrzebne, czy nie potrzebne. To on zachował sie podle, jak teraz nie poniesie konsekwencji - dotkliwych, to następnym razem może zabrać komuś auto, bo tamten ma dwa, a przecież nie da się na raz dwoma jeździć, więc "mu nie potrzebne". Bez skrupułów zgłoś na policję, on się nie krępował, ze rozwala rodzinę, okrada chrześniaczkę. Nawet jeśli dasz tę kase na Dom dziecka, to jest kasa Twojej córki, a nie szwagra.
Wiola, kontakt z babcia mamy dobry,jest osobą, która wychowywała mnie przez wiele lat, nie martw o nasze kontakty mimo odległości.
Babcia zna nasz nowy adres,ale podejrzewam,że po prostu o tym zapomniała chodząc na pocztę.
Nie chce skłócać mojej rodziny,ale sprawa przechwytywania przekazów to nie pierwszy wybryk mojego szwagra, już raz zagarnął nasz zwrot podatku po naszej przeprowadzce i dopiero po interwencji mojej w US przyznał się,że zabrał i oddał po miesiącu.
Także teraz nie ma już taryfy ulgowej,albo odda dzisiaj, albo Policja, bo inaczej nigdy się nie nauczy.
Babcia zna nasz nowy adres,ale podejrzewam,że po prostu o tym zapomniała chodząc na pocztę.
Nie chce skłócać mojej rodziny,ale sprawa przechwytywania przekazów to nie pierwszy wybryk mojego szwagra, już raz zagarnął nasz zwrot podatku po naszej przeprowadzce i dopiero po interwencji mojej w US przyznał się,że zabrał i oddał po miesiącu.
Także teraz nie ma już taryfy ulgowej,albo odda dzisiaj, albo Policja, bo inaczej nigdy się nie nauczy.
No jeśli to nie pierwszy taki wybryk szwagra, to ja tym bardziej nie miałabym skrupułów względem niego. Ma po prostu lepkie rączki i brak skrupułów, nawet jeśli chodzi o najbliższych. Musi dostać nauczkę i karę, to może rzeczywiście da mu to do myślenia. Inaczej w przyszłości może posunąć się jeszcze dalej.
forumka - czemu ma się czuć gorzej? bo to Jego rodzony Brat!
Wszyscy tu tak pięknie i mądrze piszą, że nie powinno się mieć skrupóów i iść na policje - ale jestem ciekawa ile z Was poszłoby na tą policję, gdyby to Was spotkało?! :) łatwo komuś pisać jak Was to nie dotyka...
Powiem tak, ja mam w Rodzinie podobną sytuację, Brat mojej mamy ma lepkie ręce w dodatku alkoholik... Ale w życiu Nam przez myśl nie przyszło aby podawać Go na policję!! nie zrobilibyśme tego Jego Mamie a mojej Babci... nie raz okradł Babcie i Dziadka, załatwiliśmy to po swojemu i póki co jest cisza. Nie bronie tego człowieka, ale po prostu uważam, że pewne rzeczy muszą być zachowane w Rodzinie i należy pomyśleć też już nie o uczuciach Męża auorki tego wątku, ale też Jej Teściów...
Chociaż nie znoszę swojej Szwagierki (oj i to baaaaardzo!!), to w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła, bo liczyłabym się z uczuciami Męża, Teścia i całej reszty Rodziny :)
Wszyscy tu tak pięknie i mądrze piszą, że nie powinno się mieć skrupóów i iść na policje - ale jestem ciekawa ile z Was poszłoby na tą policję, gdyby to Was spotkało?! :) łatwo komuś pisać jak Was to nie dotyka...
Powiem tak, ja mam w Rodzinie podobną sytuację, Brat mojej mamy ma lepkie ręce w dodatku alkoholik... Ale w życiu Nam przez myśl nie przyszło aby podawać Go na policję!! nie zrobilibyśme tego Jego Mamie a mojej Babci... nie raz okradł Babcie i Dziadka, załatwiliśmy to po swojemu i póki co jest cisza. Nie bronie tego człowieka, ale po prostu uważam, że pewne rzeczy muszą być zachowane w Rodzinie i należy pomyśleć też już nie o uczuciach Męża auorki tego wątku, ale też Jej Teściów...
Chociaż nie znoszę swojej Szwagierki (oj i to baaaaardzo!!), to w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła, bo liczyłabym się z uczuciami Męża, Teścia i całej reszty Rodziny :)
Czyli utwierdzacie tegoz brata mamy - alkoholika, iz kradzież jest jak najbradziej przez was akceptowana...
Wcale mu sie nie dziwie, ze to robi skoro ma takie poparcie rodziny ;)
Kradziez to przestepstwo i nie ważne czy okrada sie swoją rodzine czy przechodnia na ulicy, nie ważne tez czy okrada brat czy obcy człowiek...
Kradziez to przestepstwo a złodziej to złodziej bez wzgledu na pokrewieństwo
A oczywiście sprawa zgłaszania na policje jest indywidulanym wyborem i decyzją
Wcale mu sie nie dziwie, ze to robi skoro ma takie poparcie rodziny ;)
Kradziez to przestepstwo i nie ważne czy okrada sie swoją rodzine czy przechodnia na ulicy, nie ważne tez czy okrada brat czy obcy człowiek...
Kradziez to przestepstwo a złodziej to złodziej bez wzgledu na pokrewieństwo
A oczywiście sprawa zgłaszania na policje jest indywidulanym wyborem i decyzją
co? jaki wstyd? tu nie chodzi o wstyd!! :)
gdyby tak było, to nawet tutaj bym o tym nie pisała - mimo, że jestem anonimowa ;)
jak to się mówi uderz w stół a nożyce się odezwą... Ja tylko napisałam co ja bym zrobiła i aby autorka przemyslała wszystko na spokojnie a nie pod wpływem emocji :D
nie mówię o tym, aby przemilczać ten fakt, bo nie tędy droga... My np. poważnie i dosadnie porozmawialiśmy z moim Wujkiem, niestety jest kontrolowany przez Nas, ale zgodził się na to, bo wiedział, że inaczej wyślemy Go na przymusowe badania, chodził do psychologa... Więc proszę nie mówcie, że się tego wstydzimy, czy coś ten desen...
Dzięki takim akcjom, teraz jest grzeczny i potulny jak baranek, ta cała sprawa była jakieś 6 - 7 lat temu i od tamtej pory cisza...
Oczywiście autorka zrobi jak uważa, ale My uznaliśmy, że lepiej po prostu Go nastraszyć, kontrolować itp. Bo już wystarczająco widzieliśmy jak moja Babcia z Dziadkiem bardzo to przeżywali, a gdybyśmy nie daj Boże zgłosili to na policję to by sie rozpętało piekło :) Czasami inne rozwiązania mogą być lepsze od tych, co są stawiane na ostrzu noża :) mówię z własnego doświadczenia...
gdyby tak było, to nawet tutaj bym o tym nie pisała - mimo, że jestem anonimowa ;)
jak to się mówi uderz w stół a nożyce się odezwą... Ja tylko napisałam co ja bym zrobiła i aby autorka przemyslała wszystko na spokojnie a nie pod wpływem emocji :D
nie mówię o tym, aby przemilczać ten fakt, bo nie tędy droga... My np. poważnie i dosadnie porozmawialiśmy z moim Wujkiem, niestety jest kontrolowany przez Nas, ale zgodził się na to, bo wiedział, że inaczej wyślemy Go na przymusowe badania, chodził do psychologa... Więc proszę nie mówcie, że się tego wstydzimy, czy coś ten desen...
Dzięki takim akcjom, teraz jest grzeczny i potulny jak baranek, ta cała sprawa była jakieś 6 - 7 lat temu i od tamtej pory cisza...
Oczywiście autorka zrobi jak uważa, ale My uznaliśmy, że lepiej po prostu Go nastraszyć, kontrolować itp. Bo już wystarczająco widzieliśmy jak moja Babcia z Dziadkiem bardzo to przeżywali, a gdybyśmy nie daj Boże zgłosili to na policję to by sie rozpętało piekło :) Czasami inne rozwiązania mogą być lepsze od tych, co są stawiane na ostrzu noża :) mówię z własnego doświadczenia...
mama ze stażem - to nie jest ograniczeniem :D Ty chyba w takim razie jesteś ograniczona lub wyprana z uczuć... Jeśli nie ruszył by Cię płacz Twojej Babci, żal za to, że ma takiego syna a nie innego i wspomnienie gdzieś w tym szlochu, że boi się, iż to wszystko wyda się na policji to sorki, ale chyba świadczy tylko to o Tobie :)
ja tylko opisałam swoją sytuację, nie mam zamiaru jej ciągnąć, po prostu wskazałam drogę też inną... Że można też inaczej to załatwić ;)
ja tylko opisałam swoją sytuację, nie mam zamiaru jej ciągnąć, po prostu wskazałam drogę też inną... Że można też inaczej to załatwić ;)
:)
wyglada na to , ze cala twoja rodzina jest niezle wspoluzalezniona, kontrolowanie, straszenie, pilnowanie doroslego zaburzonego , uzaleznionego czlowieka to nie jest
rozwiazanie problemu na dluzsza mete,ani na zycie
brniecie w to i siedzicie po uszy w tym jego alkoholizmie wszyscy, zaloze sie, ze nawet gdy babcia "zamknie oczy" bedziecie dalej ten cyrk krecic
wyglada na to , ze cala twoja rodzina jest niezle wspoluzalezniona, kontrolowanie, straszenie, pilnowanie doroslego zaburzonego , uzaleznionego czlowieka to nie jest
rozwiazanie problemu na dluzsza mete,ani na zycie
brniecie w to i siedzicie po uszy w tym jego alkoholizmie wszyscy, zaloze sie, ze nawet gdy babcia "zamknie oczy" bedziecie dalej ten cyrk krecic
Sprawa wygląda tak, na prośbę Teściowej nie zgłosimy sprawy na Policję, Teściów mam super więc nie chcę ich bardziej denerwować, bo naprawdę sprawę przezywają.
Pieniądze odzyskałam, szwagier przywiózł mi do pracy,ale nie spotkał się ze mną, zostawił reklamówkę z pieniędzmi na portierni u ochrony z kartką,że to dla mnie.
Skąd wziął 5800 w ciągu krótkiego czasu, nie wiem, nie interesuje mnie to.
Jedno wiem,że nie pożyczył od rodziców, inaczej chyba jednak zdecydowalibyśmy się na pomoc Policji.
Dużą część pieniędzy przeznaczyłam na moją chorą na nowotwór koleżankę z pracy.
Niesmak został, na święta jedziemy do Babci i do moich rodziców,ale jedno wiem,że ten człowiek już dla mnie nie istnieje.
Pieniądze odzyskałam, szwagier przywiózł mi do pracy,ale nie spotkał się ze mną, zostawił reklamówkę z pieniędzmi na portierni u ochrony z kartką,że to dla mnie.
Skąd wziął 5800 w ciągu krótkiego czasu, nie wiem, nie interesuje mnie to.
Jedno wiem,że nie pożyczył od rodziców, inaczej chyba jednak zdecydowalibyśmy się na pomoc Policji.
Dużą część pieniędzy przeznaczyłam na moją chorą na nowotwór koleżankę z pracy.
Niesmak został, na święta jedziemy do Babci i do moich rodziców,ale jedno wiem,że ten człowiek już dla mnie nie istnieje.
Dla mnie to dziwne jest,że babcia zna Wasz nowy adres a wysyłała na stary,wiedząc pewnie że mieszka tam brat Twojego męża,ale cóż...
no i poczta,podejrzewam że przelewy przychodziły wcześniej tak?to jakim cudem potem mógł odbierać je brat Twojego męża?Nikt na poczcie dowodów nie sprawdza?
I co teraz powiesz babci,żeby wysyłała na nowy adres?
Kupy mi się to nie trzyma i tyle.
Albo mam słabe myślenie.
Dziwne,że babcia zapomniała tak jak piszesz,że macie nowy adres.
Widziałaś wszystkie przelewy na poczcie podpisane przez szwagra?Jeżeli tak powinnaś pociągnąć pocztę do odpowiedzialności,nie sprawdzili czy właściwy adresat odbiera przekaz.
no i poczta,podejrzewam że przelewy przychodziły wcześniej tak?to jakim cudem potem mógł odbierać je brat Twojego męża?Nikt na poczcie dowodów nie sprawdza?
I co teraz powiesz babci,żeby wysyłała na nowy adres?
Kupy mi się to nie trzyma i tyle.
Albo mam słabe myślenie.
Dziwne,że babcia zapomniała tak jak piszesz,że macie nowy adres.
Widziałaś wszystkie przelewy na poczcie podpisane przez szwagra?Jeżeli tak powinnaś pociągnąć pocztę do odpowiedzialności,nie sprawdzili czy właściwy adresat odbiera przekaz.
co to za roznica jakie autorka watku ma relacje z babcia? Moze wlasnie nie widziala jej od 3 lat? Roznie bywa jak mieszkaja w roznych czesciach Polski.
Watek jest o bracie meza i to na nim powinnismy sie skupic, a nie na tym czy Majka widziala babcie przez 3 lata czy nie, nawet jesli widziala to przeciez jest to delikatna sprawa...miala zapytac otwarcie - 'babciu nie wysylasz juz pieniazkow?' pewne uznala, ze babcia zaprzestala tego na jej prosbe i tyle....czepiacie sie bez sensu
Watek jest o bracie meza i to na nim powinnismy sie skupic, a nie na tym czy Majka widziala babcie przez 3 lata czy nie, nawet jesli widziala to przeciez jest to delikatna sprawa...miala zapytac otwarcie - 'babciu nie wysylasz juz pieniazkow?' pewne uznala, ze babcia zaprzestala tego na jej prosbe i tyle....czepiacie sie bez sensu
asiarol - barrdzo dziękuje, że troszczysz się i dbasz o moją rodzinę i wiesz lepiej ode mnie, co i jak!! :)
Po prostu uwielbiam takich ludzi, wiedzą o mnie i mojej Rodzinie więcej niż ja, nie znając mnie :)
A autorka wątku postąpiła dokładnie tak jak wspominałam!! zrozumiałe jest dla mnie, że ten człowiek dla Niej nie istnieje, bo dla mnie też by nie istniał... Wczoraj przemawiały za nią emocje, wzburzenie itp. :D a na prośbę Teściowej nie poszła na pilicję i o tym właśnie mówiłam... że nie może patrzeć tylko na siebie, ale inne osoby też ze swojego otoczenia :D
Po prostu uwielbiam takich ludzi, wiedzą o mnie i mojej Rodzinie więcej niż ja, nie znając mnie :)
A autorka wątku postąpiła dokładnie tak jak wspominałam!! zrozumiałe jest dla mnie, że ten człowiek dla Niej nie istnieje, bo dla mnie też by nie istniał... Wczoraj przemawiały za nią emocje, wzburzenie itp. :D a na prośbę Teściowej nie poszła na pilicję i o tym właśnie mówiłam... że nie może patrzeć tylko na siebie, ale inne osoby też ze swojego otoczenia :D
Dziewczyny, bez zbędnych emocji, to ja się zawiodłam.
Z Babcią mimo odległości mamy kontakt, nie czekaliśmy na 200 zł z utęsknieniem więc kwestia wysyłki pieniędzy nie była taka ważna i zupełnie nam umknęła.
U nas w rodzinie nie mówi się o pieniądzach, zarobkach.To każdego indywidualna sprawa.
Pomagamy, temu, kto potrzebuje.
Tak na ,marginesie to ja również zapomniałbym odebrać becikowego, przypomniałam sobie prawie po roku po urodzeniu córki, przypomniały mi forumki nowym wątkiem.
Widocznie to u nas rodzinne.
Nic nie podkręciłam, bo nie o tym był wątek, zapytałam co byście zrobiły.
Takie rzeczy się zdarzają
Z Babcią mimo odległości mamy kontakt, nie czekaliśmy na 200 zł z utęsknieniem więc kwestia wysyłki pieniędzy nie była taka ważna i zupełnie nam umknęła.
U nas w rodzinie nie mówi się o pieniądzach, zarobkach.To każdego indywidualna sprawa.
Pomagamy, temu, kto potrzebuje.
Tak na ,marginesie to ja również zapomniałbym odebrać becikowego, przypomniałam sobie prawie po roku po urodzeniu córki, przypomniały mi forumki nowym wątkiem.
Widocznie to u nas rodzinne.
Nic nie podkręciłam, bo nie o tym był wątek, zapytałam co byście zrobiły.
Takie rzeczy się zdarzają
Mjakmama no może masz rację,to jest duża poczta w mieście,aj mam małą na wiosce więc tu wszyscy się znają.
no dobra,a co dalej?teraz powinnaś powiedzieć babci by słała pieniądze na wasz nowy adres,pod którym mieszkacie 3 lata,no bo jak nie powiesz to nieświadoma babcia będzie dalej słała kasę do szwagra i co wtedy?
no dobra,a co dalej?teraz powinnaś powiedzieć babci by słała pieniądze na wasz nowy adres,pod którym mieszkacie 3 lata,no bo jak nie powiesz to nieświadoma babcia będzie dalej słała kasę do szwagra i co wtedy?
jeśli nie jest to pismo sądowe, to pracownik poczty ma prawo wydać przesyłkę/pieniądze innej osobie niż adresat pod warunkiem, że ma to samo nazwisko i ten sam adres na dowodzie no i że nie było takiego zastrzeżenia o którym pisałam wyżej
więc pani na poczcie niczemu winna...
"no dobra,a co dalej?teraz powinnaś powiedzieć babci by słała pieniądze na wasz nowy adres,pod którym mieszkacie 3 lata,no bo jak nie powiesz to nieświadoma babcia będzie dalej słała kasę do szwagra i co wtedy?"
wystarczy zastrzec na poczcie, żeby odebrać mógł tylko adresat i tyle
więc pani na poczcie niczemu winna...
"no dobra,a co dalej?teraz powinnaś powiedzieć babci by słała pieniądze na wasz nowy adres,pod którym mieszkacie 3 lata,no bo jak nie powiesz to nieświadoma babcia będzie dalej słała kasę do szwagra i co wtedy?"
wystarczy zastrzec na poczcie, żeby odebrać mógł tylko adresat i tyle
I dlatego powinni wprowadzic tak jak w przychodni(wyniki badan) tylko odbior osobisty lub upowaznienie.Przeciez pani na poczcie nie wie jak ma na imie maz czy zona adresata a jezeli adres zameldowania sie zgadza to dlaczego ma nie wierzyc skoro nie ma obowiazku wydac tylko osobie na ktora jest list czy przekaz
Posłuchaj poddczytuję ten wątek i w miedzy czasie wykonuję prace,która mnie strasznie nudzi i męczy,a siedze przy tym od 4 godzin,czytałam nieuważnie dlatego nie zauważyłam,że jest jakas adnotacja "mąż" byłam przekonana,że przelewy szły na męża,ot zwykła niedbałość.
nie podniecaj się tak,bo ci żyłka pęknie,zwróciłam honor za swój błąd i tyle
dziękuję za uwagę,postaram się nie czytać wyrywkowo,bo potem są takie skutki...
pozdrawiam
nie podniecaj się tak,bo ci żyłka pęknie,zwróciłam honor za swój błąd i tyle
dziękuję za uwagę,postaram się nie czytać wyrywkowo,bo potem są takie skutki...
pozdrawiam
dobra mamy ustalone, przekaz na MAJKA KOWALSKA od ZOFIA NOWAK, MAJA zamieszkała przy ul.KOSYNIERÓW 5b/8 oddebrał WOJTEK KOWALSKI zameldowany przy KOSYNIERÓW 5b/8 legitymuący się dowodem AA*&*^*&%^*&^%^% w nawiasie mąż.
czyli proste - poczta zrobiła wszystko ok - on oszukał A - podając się za męża, za ojca nie będąc prawnym opiekunem dziecka przejął jej pieniądze, jeżeli listonosz spisał numer dowodu szybko się ujawni ze to wujcio a nie tata
czyli proste - poczta zrobiła wszystko ok - on oszukał A - podając się za męża, za ojca nie będąc prawnym opiekunem dziecka przejął jej pieniądze, jeżeli listonosz spisał numer dowodu szybko się ujawni ze to wujcio a nie tata
Madness is the gift, that has been given to me!!
Nie interesuje mnie co robisz, ale skoro nie masz podzielnej uwagi i nie potrafisz uważnie przeczytać nawet pierwszego posta to po co się wypowiadasz i ironizujesz do kogoś tekstami o podstawówce?
Nie znam tematu nie przeczyatałam dokładnie to się nie wypowiadam i nie ironizuje. Proste.
I nie podniecam sie tylko skoro nie potrafisz odbić piłeczki to tego nie rób. A na przyszłość zapoznaj się z tematem w którym zabierasz głos i jak człowiek dyskutuj bez drwin.
Nie znam tematu nie przeczyatałam dokładnie to się nie wypowiadam i nie ironizuje. Proste.
I nie podniecam sie tylko skoro nie potrafisz odbić piłeczki to tego nie rób. A na przyszłość zapoznaj się z tematem w którym zabierasz głos i jak człowiek dyskutuj bez drwin.
Być może dlatego,że rozmawiając o tym z rodziną ich rady mogą być nie obiektywne i w rezultacie wyjdzie,że przecież nic takiego się nie stało.......
dziewczyna chce porady od osób bezstronnych,które trzezwym okiem mogą ocenić sprawę......
Majka,oddał pieniądze?jak nie to zmykaj na Policję.Być może twoja córcia na tym nie ucierpiała,ale nie wiadomo czy kiedyś taka kwota w przyszłoście nie była by jej bardzo potrzebna......
Trzymam kciuki obys odzyskała kasę:)
dziewczyna chce porady od osób bezstronnych,które trzezwym okiem mogą ocenić sprawę......
Majka,oddał pieniądze?jak nie to zmykaj na Policję.Być może twoja córcia na tym nie ucierpiała,ale nie wiadomo czy kiedyś taka kwota w przyszłoście nie była by jej bardzo potrzebna......
Trzymam kciuki obys odzyskała kasę:)