Widok
Z Rodziną najlepiej na zdjęciu..
Jak tą sprawę załatwić?
Moja 80 letnia Babcia, odkąd urodziła się moja córka co miesiąc przesyła jej przekzam pocztowym 200 zł, trwało to od momentu urodzenia Zosi.
Do 2009 roku mieszaliśmy w innej części Gdańska, teraz w tym mieszkaniu mieszka mój 23 letni szwagier.
Od momentu naszej przeprowadzki pieniądze przestały przychodzić,ale nie o pieniądze chodzi.
Wielokrotnie mówiłam Babci,żeby nie przesyłała pieniędzy,bo nam nie potrzeba a ona się upierała i już przestałam wraca do tematu,ponieważ przekazów już nie było.
Z czego się ucieszyłam, bo chciałam,żeby Babcia uskładała sobie na swoje potrzeby.
Dzisiaj okazało się,że przekazy pocztowe jednak były przez cały czas od naszej przeprowadzki, a odbierał je mój szwagier nie mówiąc nam o tym.Na poczcie podawał się,za mojego męża-to samo nazwisko.
A wydało się tak-dzwoniłam do babci i powiedziała,że w tym miesiącu nie wyśle pieniędzy Zośce,bo i tak za tydzien jedziemy do niej.
Pojechałam do Wrzeszcza na pocztę, rozmawiałam z Paniami, wygrzebały z poprzedniego miesiąca dokumenty i znalazłam podpis szwagra w nawiasie z napisem MĄŻ.
Poszłam do szwagra a on się wyparł.
Co teraz mamy zrobić?
Teściowej też powiedziała, bo jak można okradać nie dość,że Babcię to jeszcze dziecko, swoją chrześnicę i rodzinę.
Ufff..poprostu załamka.
Moja 80 letnia Babcia, odkąd urodziła się moja córka co miesiąc przesyła jej przekzam pocztowym 200 zł, trwało to od momentu urodzenia Zosi.
Do 2009 roku mieszaliśmy w innej części Gdańska, teraz w tym mieszkaniu mieszka mój 23 letni szwagier.
Od momentu naszej przeprowadzki pieniądze przestały przychodzić,ale nie o pieniądze chodzi.
Wielokrotnie mówiłam Babci,żeby nie przesyłała pieniędzy,bo nam nie potrzeba a ona się upierała i już przestałam wraca do tematu,ponieważ przekazów już nie było.
Z czego się ucieszyłam, bo chciałam,żeby Babcia uskładała sobie na swoje potrzeby.
Dzisiaj okazało się,że przekazy pocztowe jednak były przez cały czas od naszej przeprowadzki, a odbierał je mój szwagier nie mówiąc nam o tym.Na poczcie podawał się,za mojego męża-to samo nazwisko.
A wydało się tak-dzwoniłam do babci i powiedziała,że w tym miesiącu nie wyśle pieniędzy Zośce,bo i tak za tydzien jedziemy do niej.
Pojechałam do Wrzeszcza na pocztę, rozmawiałam z Paniami, wygrzebały z poprzedniego miesiąca dokumenty i znalazłam podpis szwagra w nawiasie z napisem MĄŻ.
Poszłam do szwagra a on się wyparł.
Co teraz mamy zrobić?
Teściowej też powiedziała, bo jak można okradać nie dość,że Babcię to jeszcze dziecko, swoją chrześnicę i rodzinę.
Ufff..poprostu załamka.