Widok

a jak wygłąda życie po ślubie.....

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
z góry zaznaczam, że nie chce nikomu odradzać małżeństwa ani mówić iż jest to całkowicie zła instytuacja... ale czemu nigdzie nie ma infromacji jak wygląda życie po ślubie??

trochę ponad rok temu byłam aktywną uczestniczką tego forum przygotowywałam się do mojego ślubu, a teraz... jutro składam pozwe rozwodowy....

czemu nikt nas nie uprzedza, że to wcale nie jest tak cudownie jak w dniu ślubu?? czemu nikt nam nie mówi że teściowa z kawałów to nic w porównaniu z tą jaka może nam się trafić??czemu nikt nas nie uprzedza, że przez ponad rok możemy częściej płakać niż się śmiać? i dlaczego od samego początku mogą spotkać nas same problemy nie do przejścia?

Przepraszam jeżeli ktoś uzna, że jest to wątek nie na miejscu ale jest to dla mnie pewien sentyment... tu cieszyłam się z początków małżeństwa i tu również chciłabym przedstawić jego jak że za szybki koniec. mam tylko nadzieję że kiedyś znowu kogoś pokocham i ten ktoś pokocha mnie i będę mogła wam opowiedzieć o przygotowańach do ślubu....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ups, no wlasnie, dziewczyna chciala sie wyzalic, chciala powiedziec ze jest rozczarowana tym kogo kochala, komu przysiegala milosc do grobowej deski, kazda z nas wie ze malzenstwo jak i kazdy zwiazek to sztuka kompromisow, mezczyzni sa z marsa kobiety z wenus, "mowimy roznymi jezykami" , wiec zeby bylo dobrze na zawsze , potrzebna jest cierpliwosc, lagodnosc, chec zrozumienia innej osoby, nie kazdy ma takie predyspozycje wiec nie powinnysmy nikogo oceniac, ani autorki watku ani nas tutaj piszacych, kazdy ma swoj punkt widzenia i trzeba to uszanowac
u mnie tez nie jest zawsze super, ja i moj maz mamy wybuchowe charakterki i potrafi byc ostro, ale kochamy sie i chcemy byc razem, a co bedzie za 5 czy 10 lat, czas pokaze...
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panama, jak mozesz napisz mi mejla- w profilu, mam sprawe :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyna ma problem i to powazny, chce się wyżalić, a tu zaraz wpisy w stylu" no oczywiscie, inni są głupi, niedojrzali, nic nie wiedzą, dlatego nic sie im nie udaje,za to ja jestem taka mądra,ze juz mnie nic nie zaskoczy..."

To jest takie troche wcinanie pysznego kurczaka w towarzystwie osoby głodnej od kilku dni.

Jak zawsze jestem zdania-nie ma niczego na 100%.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my bylismy 4 lata razem a tez bylam pewna, ze chce z nim byc, przeciez nie po byl slub. On byl ze mna z przyzwyczajenia, ja z nim, bo myslalam, ze kocham...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
helena..., ja wcześniej-zanim się chajtnęliśmy-byłam z moim mężem 6 lat..., czy przyzwyczajenie-nie sądzę, nie można niczego generalizować.., uczyliśmy się siebie nawzajem i napewno będziemy uczyć się tyle ile będziemy mieli oboje na to ochotę...,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja Ciebie doskonale rozumiem. Jestem dwa lata po slubie w pozew tez juz zlozony w sadzie, teraz czekam na rozprawe. Zycie to nie je bajka. Nie ma chyba reguly na to ile sie z kim mieszka przed slubem i ile sie znalo ta osobe. Po slubie wszystko sie zmienia. Czytalam wasze wszytskie wypowiedz jak to po slubie jest pieknie, ze zycie jest inne. Ja wzielam slub i nie zmienilo sie nic a nawet bylo gorzej, coraz gorzej. On mnie nie kochal ja zrozumialam, ze tez go nie kocham. Powiedzial, ze milosc przeciez nie trwa cale zycie i byl ze mna z przyzwyczajenia;/ a jak go nie kocham to mam byc z nim z rozsadku, po prostu super. Ja sie meczylam w tym zwiazku. Ja bylam na pewno za mloda wychodzac za maz, bo jedyne 21 lat, on 9 lat starszy. Coz to jest za zycie bez milosci? to jest oszukiwanie siebie nazwajem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...wspólczuję i mam nadzieję, ze poczujesz się kochana i szczęsliwa.

łatwo oceniać, gorzej samemu doświadczyć.

...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...małżeństwo jest trudną drogą? Ostola może nie trudną, ale czasem zawiłą... Przecież dobiera się dwoje RÓŻNYCH od siebie ludzi, tu jest progesteron a tam testosteron co jest rzeczą naturalną w relacjach K-M..., trochę prywaty: u nas bywają zgrzyty (myślę, że jak w większości związków) ale one tylko wzmacniają naszą miłość i wspólny szacunek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słyszałam takie powiedzenie
Męzowie myślą, ze żona się nie zmieni po ślubie
Żony myślą,że zmienia mężów po ślubie" .........

z tego co zauwazyłam w wielu wypadkach tak niestety jest :)

A podobno najtrudniej jest ok 3-4 roku po ślubie, później już z górki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może na początek powiem ,że bardzo współczuje założycielce wątku - ale głowa do góry, jestem pewna, że życie jeszcze ułoży Ci się kolorowo - kto wie może nawet z tym samym mężczyzną -nigdy nie mów nigdy;) Moim zdaniem ciągłe pielęgnowanie uczucia, okazywanie zainteresowania, miłości i troski tej drugiej osobie jest najważniejsze. Mój przyszły mąż jest moim najlepszym przyjacielem - i wydaje mi się, że to też istotne by darzyć się nie tylko miłością ale też przyjaźnią:)
pozdrawiam ciepło:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze napisze cos, co jest smutne, ale czasami milosc umiera i po co zyc razem jezeli sie czlowiek nie kocha, ja nie daje gwarancji , ze do konca dni z nim bede, choc mamy slub koscielny itp...na razie jest super, ale w zyciu roznie bywa, oczywiscie biorac slub i przygotowujac sie, nie myslimy o rozwodzie itp...
w moim przypadku papier nic nie dal i nawet dzis pytam sie, co nam dalo malzenstwo, i oboje uwazamy, ze nic nie zmienilo sie.
zalozycielce watku , wpolczuje i podziwam za odwage, bo ciezko jest zlozyc pozew rozwodowy itp, ale zycze ci abys znalazla swoja droge do szczescia, i wcale nie musi byc to w malzenstwie...a malzenstwo dla niektorych jest duza zmiana, to zalezy jak podchodzilo sie do tej kwestii i rozne inne sytuacje jak np.mieszkanie ze soba, wspolne dziecko itp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostola - no tyle to zrozumialam; sadzilam, ze napiszesz cos nowego :)
Ty za to nie zrozumialas mnie - nie kumam tego: jak to sie ma (ta Twoja teoria o wybitnym rozwinieciu OUN 30-latka) do tematow przewodnich watkow, jak chocby obecnego ('jak wyglada zycie po slubie')?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie z surin w 100%. Ja chyba nie rozumiem do konca rozczarowan dziewczyn po slubie.One moga chyba tylko wynikac z tego ze wyszlo sie za maz za kogos wymarzonego a nie zywa osobe.Motylki w brzuchu tak pewnie,ale bez przesady,motylkami to ja bym sie nie kierowala w wyborze partnera bo juz mnie na manowce zaprowadzily.Poza tym motylki to i bez milosci moga wystapic z takowego podniecenia chociazby ;-0.
Milosc,oczywiscie,jest chyba najwazniejsza bo mozna sie lubic i przyjaznic (ja z moja przyjaciolkami mieszkalam-lepiej nam bylo sie jednak przyjaznic jak mieszkalysmy osobno :-)), ale jak sie nie kocha to moim zdaniem sie nie da na dluzsza mete.I nie mowie tu o zakochaniu tylko o kochaniu mimo wszystko.
A "mimo wszystko" warto zauwazyc przed slubem i nie ludzic sie ze ktos sie zmieni albo kogos sie zmieni i jezeli cos w partnerze denerwuje teraz wiadomo ze po slubie sie nasili,nie ma co marzyc ze nagle przestanie.
Zaraz za miloscia to zdrowy rozsadek,warto sie zastanowic chyba tak na zimno czy warto sie hajtac-brzmi brutalnie ale moim zdaniem tak jest.Moze nawet warto sobie napisac rozrachunek-czego sie oczekuje od partnera w malzenstwie a obok czy partner te cechy ma.... mozna sie zdziwic :-))).
To na tyle z mojej zimnej i wykalkulowanej wypowiedzi.
Dodam tylko ze jestem osoba kochliwa,dlatego zanim zdecydowalam sie na malzenstwo stwierdzilam ze bede szczesliwa tylko wtedy jak do tego kochania wlacze zdrowy rozsadek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Surin wyżej napisałam coś a propos generalizacji... ;)

A w wieku 20 lat też można mieć wspólne konto, wspólne cele, wspólne wydatki, wspólne życie - to zależy od ludzi, a nie od metryki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostola, poszukaj wątku o małżeństwach z internetu, średnia wieku 30 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agata ja nie czulam na sobie presji przekorczonej 30 stki i na pewno nie byl to powod naszego slubu. 4 lata zylismy jak maz i zona(mieszkanie razem, wspolne konto, oszczednosci) wiedzielismy jak wyglada zycie razem. teraz po slubie nic sie nie zmienilo, tyle tylko ze obraczki mamy na palcach.
nie uwazam ze kobiety po 30 czuja presje wieku i dlatego decyduja sie na wyjscie za maz. zazwyczaj sa juz ustawione w sensie kariery, mieszkania a co najwazniejsze wyszalenia sie i wiedza czego chce, wiez powaznie podchodza do malzenstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mówię, że wszystkie mają ułożone w głowie, ale na logikę to nikt ślubu na całe życie nie bierze z jakichś banalnych pobudek. Przynajmniej w moim mniemaniu ślub to poważna sprawa a nie zabawa w dom.

Każdy przypadek jest indywidualny, więc akurat w tym temacie generalizacje działają tylko na niekorzyść części par...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agata to, że 20 -latka wychodzi za mąż to nie znaczy, że ma do końca poukładane w głowie. ja znam dużo lasek, które w tym wieku powychodziły za maż , bo chciały się z domu wyrwać , bo w ciąże pozachodziły, albo po prostu czuły presje starszych koleżanek - na pewno nie zdawały sobie sprawy z powagi małżeństwa. oczywiście nie znaczy , że wszystkie 20 latki tak robią .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ta dyskusja jest akurat ciekawa i raczej nie czuje sie (jak zazwyczaj) atakowana... temat dosc kontrowersyjny, to i zdania mocno podzielone...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i kolejny watek ktory przerodzil sie w najazd na Ostole... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Wesele

bielizna ślubna - gdzie kupić? (37 odpowiedzi)

Dziewczyny tak jak w tytule, gdzie najlepiej w trójmieście dobrać bieliznę ślubną? macie może...

do góry