Widok
no ja tez mam nadwage i zaszlam w ciaze niewiel mniej wazac, i u mnie w 12tc bylo widac brzuch ciazowy naprawde, rychy pierwsze poczulam ok.16tc, wiec dosc szybko, urodzilam Blanke przed terminem, ale ciaza donoszona, i o zgrozo wazyla 4.5kg przez CC , nie mialam cukrzycy w ciazy itp, zaczelam odzywiac sie b.zdrowo...mi na koniec najbardziej dokuczala zgaga i opuchlizna kostek itp...
wszystko bedzie dobrze i pomyslnej ciazy zycze...
wszystko bedzie dobrze i pomyslnej ciazy zycze...
"po prostu dbam o siebie i tyle.podczas ciazy przytylam 22kg i musiałam zgubic 17 ale udalo sie kosztowal mnie to ogrom wysilku ale ja bardzo dobrze czuje sie w tej wadze i bede dazyc aby ja utrzymac"
Iza gratulujemy i podziwiamy :D
ale wątek nie jest o Twej cudownej figurze :P
Kinia chyba jest taka prawidlowosc, ale jak widac nie zawsze jak pisala izulucha, ze u kobiet puszystych troche pozniej widac brzuszek, mam kolezanke z nadwaga i faktycznie wlasciwie prawie do konca ciązy nie bylo widac czy w niej jest czy jednak nie :)
Iza gratulujemy i podziwiamy :D
ale wątek nie jest o Twej cudownej figurze :P
Kinia chyba jest taka prawidlowosc, ale jak widac nie zawsze jak pisala izulucha, ze u kobiet puszystych troche pozniej widac brzuszek, mam kolezanke z nadwaga i faktycznie wlasciwie prawie do konca ciązy nie bylo widac czy w niej jest czy jednak nie :)
Kinia, wydaje mi sie, ze to bardzo indywidualna sprawa. Ja bylam w ciazy rownolegle ze swoja kolezanka, co do tygodnia prawie. Ona szczuplutka, ja nie (165cm i 72kg). U mnie brzuszek zaczal byc widoczny duzo szybciej niz u niej. Znajomi z pracy najpierw zorientowali sie, ze to ja jestem w ciazy a nie ona. Wiec moim zdaniem, to sparwa b. indywidualna, choc wiec, ze juz pewnie nie mozesz sie doczekac brzuszka :)
iza ja też uwazam,ze to troszke nietaktowne, chcialas sie lepiej poczuć? pytanie było o brzuch ciążowy. Słyszalam,że u otyłych się bardziej rozlewa na boki i faktycznie trudniej dojrzeć:) Ponoć ruchy mozna odczuć później. Tak słyszalam.Ja w normie wagowej i poczułam dopiero w 22 tygodniu, wiec to tez chyba róznie bywa, nie przejmuj się,że jeszcze nie czujesz.
Kinia zadała bardzo sensowne pytanie aczkolwiek nikt nie zna tak naprawdę na nie odpowiedzi bo nie wiadomo kiedy będzie można zaobserwować u Ciebie brzuszek ciążowy. Zależy od tego jak będzie dzidzia rosła, czy będziesz dużo jadła itp. itd.
A wy kochane Panie idą święta i wypadałoby być ciut milszym dla siebie!!!!
A wy kochane Panie idą święta i wypadałoby być ciut milszym dla siebie!!!!
Kinia, możliwe, że będzie widać późno. Ciążę zaczynałam też z nadwagą, też po kłopotach z tarczycą, w piątym miesiącu odzyskałam normalną wagę (mdłości, mdłości, nawet je polubiłam ;)) i dawno niewidzianą talię :) Potem zaczęłam trochę tyć i brzuch się pojawił, a w końcówce ciąży zaczęłam zbliżać się do mojej wagi przedciążowej.
Po ciąży dalej chudłam i jakoś tak naturalnie pozbyłam się tej nadwagi hormonalnej... Potem znów utyłam, potem znów schudłam :D Eeee, są większe problemy :)
Po ciąży dalej chudłam i jakoś tak naturalnie pozbyłam się tej nadwagi hormonalnej... Potem znów utyłam, potem znów schudłam :D Eeee, są większe problemy :)
Kinia - przepraszam, że nie w temacie, ale interesuje mnie Hashimoto i Twój happy end czyli ciąża. Moja kumpela ma stwierdzoną chorobą Hashimoto i jest bardzo podłamana, że nie uda jej się zajść w ciążę. A próbują już długo. Możesz powiedzieć, czy u Ciebie coś konkretnego pomogło, czy po prostu się udało? :) Dzięki i gratuluję ciąży :)
Wcześniej o ciąze starałam sie z mężem 3 lata. Niestety nie udawłao sie postanowiłam wybrać sie z tym do ginekolga. Skierował mnie na badania Tsh,ft4 i prl. Gdy odebrałam wyniki to mnie zszokowało. Wyniku dużo ponad normę. Poszłam więc do endokrynologa (bardzo miła p.doktor) zrobiła mi usg tarczycy i niestey wyszło ze hashimotto. Też byłam załamana ze sie nam nie uda. Dostałam leki euthyrox,potem zmienione na eltroxin. Na początku robiłam badania co 4 tygodnie by ustalić dawkę. Ale u mnie do tego dochodziła mega duża prolaktyna i na to dostałam lek dostinex który też sprzyja jajeczkowaniu. Na początku kuracji lekami nie udawłao sie nam dalej bo hormony skakały raz w górę raz w dół... Ale gdy pani doktor ustaliła odpowiednią dawkę którą brałam przez około 3 miesiące to sie udało :) Jak sie ma hashi i problemy z tarczycą w ciązy trzeba co 4 tygodnie regulanie robić badania i usg tarczycy a na pewno będzie wszystko dobrze
Odnośnie Hashimoto to ja też mam ;/ plus hiperprolaktynemię i endometriozę i tylko część jajnika i zaszłam. Wprawdzie dziwią się wszyscy dookoła ale jednak można :) samo Hashimoto byłoby pikusiem ;p Trzeba znaleźć tylko dobrego lekarza, który wszystko wyreguluje i uważać w ciąży, bo wyniki skaczą.
A co do wagi i brzuszka - moja kumpela też była niczegosobie ;) w ciąży przytyła 8 kilo i szybko je zrzuciła, niestety przyplątała się cukrzyca ;/ ale didzia zdrowa a brzuszek było widać prawie tyle samo co przed ciąża - więc cóż... sprawa indywidulana, tak samo jak w przypadku dziewczyn szczupłych :)
A co do wagi i brzuszka - moja kumpela też była niczegosobie ;) w ciąży przytyła 8 kilo i szybko je zrzuciła, niestety przyplątała się cukrzyca ;/ ale didzia zdrowa a brzuszek było widać prawie tyle samo co przed ciąża - więc cóż... sprawa indywidulana, tak samo jak w przypadku dziewczyn szczupłych :)
Agusia Gda - śliczne jezioro w tle :) Aż sobie zamarzyłam o wakacjach i kaszubskich jeziorach - w tym roku byłam w ciąży i w te upały nie jeździliśmy często nad wodę, mam nadzieję, że w przyszłym roku sobie odbije ;)
Ja poczułam ruchy w 16-17 tc, ale byłam dosyć szczupła. Podobno to dokładnie połowa ciąży, więc powinnam rodzić w 36-37 tc, a urodziłam w 43 ;)
Co do ciąży i wagi - karmienie piersią to najlepsza dieta odchudzająca ;)
Ja poczułam ruchy w 16-17 tc, ale byłam dosyć szczupła. Podobno to dokładnie połowa ciąży, więc powinnam rodzić w 36-37 tc, a urodziłam w 43 ;)
Co do ciąży i wagi - karmienie piersią to najlepsza dieta odchudzająca ;)
AgusiaGda - Dzięki za info :)
I kurczę, wczoraj rozmawiałam z moją kumpelą, tą o której pisałam, że ma Hashimoto i próbuje zajść w ciążę. I zaczęłam jej mówić o tym forum na gazecie i o tym co mówicie - badania co cztery tygodnie, a ona mi mówi, że się właśnie okazało, że jest w ciąży (ok, 4 tydzień) :))
Tak się cieszę! Mam nikomu nie mówić, bo to jeszcze wielki sekret, ale przed Wami się wygadam ;) Tak się cieszę!
I kurczę, wczoraj rozmawiałam z moją kumpelą, tą o której pisałam, że ma Hashimoto i próbuje zajść w ciążę. I zaczęłam jej mówić o tym forum na gazecie i o tym co mówicie - badania co cztery tygodnie, a ona mi mówi, że się właśnie okazało, że jest w ciąży (ok, 4 tydzień) :))
Tak się cieszę! Mam nikomu nie mówić, bo to jeszcze wielki sekret, ale przed Wami się wygadam ;) Tak się cieszę!