Widok
nie mieszkam na nowym osiedlu a wiec parter nie jest taki niski, nie mam krat w oknach wiec nie czuje sie jak w wiezieniu a wlamania zdarzaja sie i na 10 pietrze, kolezance tak sie wlamali i wyniesli jej doslownie wszystko. Aha.... a co do balkonu to wychodzi na trawnik i dosc spora otwarta przestrzen wiec jakbym chciala to moge nawet nago opalac sie na balkonie :) pozdrawiam.
wiesz co, zgadzam się z Tobą, ale wszystko zależy od lokalizacji - może dlatego ja mam takie zdanie, bo blok, w którym mieszka moja Mama jest ostatni na osiedlu, nie ma za nim chodnika ani ulicy, tylko trawa, spora górka w dół i na dole jezioro - więc nigdy nie było problemu z sąsiadami czy przechodniami zaglądającymi w okna...
a te ogródki w nowym budownictwie znam tylko z obserwacji ;)) i też myślę, że wszystko zależy od położenia bloku - niektóre ogródki nie są od strony ulicy ani kolejnych bloków, na tych nowych osiedlach przy obwodnicy... chociaż z czasem pewnie będą - to tak samo jak z domami, ludzie budują się i mają piękną przestrzeń wokół, a po jakimś czasie krajobraz się totalnie zmienia...
mnie osobiście akurat nie ciągnie do posiadania ani ogródka, ani domu, wolę mieszkanie w centralnych dzielnicach - no i wtedy wyżej niż parter.
ale nie widzę nic takiego strasznego w mieszkaniu na parterze, wszystko zależy od okoliczności...
nie mówiąc o tym, że dobrze rozumiem też kwestie wyboru związane z finansami... ja zrezygnowałam z kilku dodatkowych metrów na rzecz dzielnicy i rodzaju budownictwa... każdy wybiera wg tego, co dla niego najważniejsze...:)
a te ogródki w nowym budownictwie znam tylko z obserwacji ;)) i też myślę, że wszystko zależy od położenia bloku - niektóre ogródki nie są od strony ulicy ani kolejnych bloków, na tych nowych osiedlach przy obwodnicy... chociaż z czasem pewnie będą - to tak samo jak z domami, ludzie budują się i mają piękną przestrzeń wokół, a po jakimś czasie krajobraz się totalnie zmienia...
mnie osobiście akurat nie ciągnie do posiadania ani ogródka, ani domu, wolę mieszkanie w centralnych dzielnicach - no i wtedy wyżej niż parter.
ale nie widzę nic takiego strasznego w mieszkaniu na parterze, wszystko zależy od okoliczności...
nie mówiąc o tym, że dobrze rozumiem też kwestie wyboru związane z finansami... ja zrezygnowałam z kilku dodatkowych metrów na rzecz dzielnicy i rodzaju budownictwa... każdy wybiera wg tego, co dla niego najważniejsze...:)
ja akurat się zgadzam z maliną, a DLA MNIE posiadanie ogródka w nowym budownictwie to już w ogóle totalna pomyłka. Nie dość, że przechodnie zaglądają ci w okna jak pisała malina, to jak siedzisz w ogródku każdy sąsiad z wyższych pięter, z całego bloku widzi wszystko co tam robisz, zero intymności... Bywają chamscy sąsiedzi, którzy wywalają pety z okien/balkonów. Nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś śmiecił w moim wypieszczonym ogródku.
Na moim osiedlu starsze bloki maja okna balkonowe/ogródkowe do samej ziemi. Chodniki bywają wyżej niż poziom mieszkania - dużo ludzi nie ma firanek, więc widać wszystko. DLA MNIE to nie do pomyślenia.
Teraz bardzo cierpię, że będę musiała powiesić firanki, bo blisko wybudowali nowy blok i choć mieszkam na ostatnim piętrze, w nowym bloku jest o 1 piętro więcej, więc sąsiedzi będą widzieć z okien co się u mnie dzieje (a lubię w upały chodzić w stroju ewy;) )
Niektóre mieszkania mają okna na przestrzał - z chodnika widać wtedy wszystko...
No ale podkreślam, MI mieszkanie na parterze w ogóle nie odpowiada.
Na moim osiedlu starsze bloki maja okna balkonowe/ogródkowe do samej ziemi. Chodniki bywają wyżej niż poziom mieszkania - dużo ludzi nie ma firanek, więc widać wszystko. DLA MNIE to nie do pomyślenia.
Teraz bardzo cierpię, że będę musiała powiesić firanki, bo blisko wybudowali nowy blok i choć mieszkam na ostatnim piętrze, w nowym bloku jest o 1 piętro więcej, więc sąsiedzi będą widzieć z okien co się u mnie dzieje (a lubię w upały chodzić w stroju ewy;) )
Niektóre mieszkania mają okna na przestrzał - z chodnika widać wtedy wszystko...
No ale podkreślam, MI mieszkanie na parterze w ogóle nie odpowiada.
wiesz malina, też bez przesady, wychowałam się na parterze i moja Mama do dziś tam mieszka. nie mamy krat w oknach, a z okien widok na jezioro :)
fakt, było u nas raz włamanie, ale wtedy była seria włamań na osiedlu i w ciągu dwóch tygodni włamano się do czterech mieszkań, w tym tylko nasze było na parterze, reszta wyżej.
myślę, że zależy gdzie jest to mieszkanie na parterze, od lokalizacji i osiedla, jak w centrum miasta i przy ulicy to fakt, że to niekomfortowe, ja ze względu na to nie chciałam na parterze i swoje kupiłam na pierwszym piętrze. ale na przykład te mieszkania w nowym budownictwie, z wyjściem do ogródka - uważam, że są super :)
fakt, było u nas raz włamanie, ale wtedy była seria włamań na osiedlu i w ciągu dwóch tygodni włamano się do czterech mieszkań, w tym tylko nasze było na parterze, reszta wyżej.
myślę, że zależy gdzie jest to mieszkanie na parterze, od lokalizacji i osiedla, jak w centrum miasta i przy ulicy to fakt, że to niekomfortowe, ja ze względu na to nie chciałam na parterze i swoje kupiłam na pierwszym piętrze. ale na przykład te mieszkania w nowym budownictwie, z wyjściem do ogródka - uważam, że są super :)
Mieszkanie na parterze = ogromne ryzyko włamania. Jeśli ktoś lubi na noc zaciągać rolety antywłamaniowe (pomijam dodatkowe koszty ich zakładania), albo żyć za kratami, to OK :) Dodajmy tylko do tego wątpliwe atrakcje, takie jak przechodnie na chodniku pod nosem - zapewnia to niewątpliwie komfort siedzenia na balkonie. Jeśli jest balkon, bo na parterze często go nie ma w ogóle.
A może lepiej kupić na początek mniejsze, poczekać, odłożyć, sprzedać, kupić większe, poczekać, odłożyć, znów sprzedać i kupić kolejne, i tak do skutku? Wtedy nie trzeba godzić się na parter, wiadomo, że tam są najtańsze mieszkania z powodów w/w. Ale to tylko moja strategia :)
A może lepiej kupić na początek mniejsze, poczekać, odłożyć, sprzedać, kupić większe, poczekać, odłożyć, znów sprzedać i kupić kolejne, i tak do skutku? Wtedy nie trzeba godzić się na parter, wiadomo, że tam są najtańsze mieszkania z powodów w/w. Ale to tylko moja strategia :)
Do ajeczki - mieszkania w wieżowcach zawsze są tańsze niż w bloku 4 piętrowym
a odnośnie tematu nowe mieszkanie na osiedlu leśnym w Gdyni (stan deweloperski czyli nic - gołe białe ściany i wylewka) średnio około 8 tysięcy za metr
http://www.j.w.construction.krn.pl/nowe-mieszkania-domy-oferty-11/Osiedle-Lesne-w-Gdyni-nowe-mieszkania-sprzedaz-624_0_1_1_0_1_1.html
ale lokalizacja świetna.
w tym samym miejscu urządzona kawalerka 32 metry - 320 tysięcy
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1104476
takie są niestety ceny
i jeszcze moje ulubione ogłoszenia:
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1113040
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1037642
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1171142
za te ceny to chałupę z działką można kupić, ale co kto lubi...
tu macie porównanie cen w trójmieście:
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/kategoria.phtml?id_kat_pod=101
a tak BTW - od października najprawdopodobniej będziemy mieli do wynajęcie mieszkanie 30 metrów (lokalizacja opisana wyżej)aneks kuchenny, na podłodze panele, łazienka wykafelkowana, na życzenia mogą być też meble (kanapa, albo łóżko, stół itp)
osiedle strzeżone i monitorowane
cena będzie do uzgodnienia
a odnośnie tematu nowe mieszkanie na osiedlu leśnym w Gdyni (stan deweloperski czyli nic - gołe białe ściany i wylewka) średnio około 8 tysięcy za metr
http://www.j.w.construction.krn.pl/nowe-mieszkania-domy-oferty-11/Osiedle-Lesne-w-Gdyni-nowe-mieszkania-sprzedaz-624_0_1_1_0_1_1.html
ale lokalizacja świetna.
w tym samym miejscu urządzona kawalerka 32 metry - 320 tysięcy
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1104476
takie są niestety ceny
i jeszcze moje ulubione ogłoszenia:
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1113040
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1037642
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1171142
za te ceny to chałupę z działką można kupić, ale co kto lubi...
tu macie porównanie cen w trójmieście:
http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/kategoria.phtml?id_kat_pod=101
a tak BTW - od października najprawdopodobniej będziemy mieli do wynajęcie mieszkanie 30 metrów (lokalizacja opisana wyżej)aneks kuchenny, na podłodze panele, łazienka wykafelkowana, na życzenia mogą być też meble (kanapa, albo łóżko, stół itp)
osiedle strzeżone i monitorowane
cena będzie do uzgodnienia
Spełnij marzenie chorego dziecka www.trzebamarzyc.org
Ajeczko ja mieszkam od urodzenia na Oksywiu i i uwielbiam tu mieszkac. To zaraz koło obłuża, tez nie ma problemu zeby gdziekolwiek dojechac, jest full sklepów, wszystko na miejscu. Chciałabym w przyszłości mieszkać gdzieś tutaj. Po slubie mamy sie przeprowadzic na jakis czas do rodziców M na dąbrówke, po tu nie mamy miejsca dla dziecka (ja jestem w 21tc) i dla mnie to normalnie horror bo ja sobie nie wyobrazam mieszkac tam.
ajeczka dzieki za info chodziło mi o rede, bo ja juz sama nie wiem gdzie kupic mieszkanie. My mieszkamy w moim w gdyni na Swietojanskiej na Wzgórzu prawie. Mamy 30 metrów 1 pokoik i duza kuchnia i łazienka. Wiadomo robi nam sie ciasnawo, i tak sie błakam i szukam czegos wiekszego. Tego w którym mieszkamy to nie sprzedamy tylko wynajmiemy. Ceny mieszkan w Gdyni to jakis horror a Reda Wejherowo to daleko i tak juz sama nie wiem, achhhh
stokrota15: hm.. pytanie które mieszkanie? ;)
w Gdyni to jest obłuże, zaraz przy końcu estakady, po drugiej stronie kościoła. Autobusem 10 minut do centrum. (cena 280/60m) - na zdjęciach to jest to pierwsze, bardziej kolorowe.
W Redzie (cena 225/43m), hm... zależy czym tam centrum nazwać. Do kolejki na piechotę na obcasach ;) jest 15 minut, a mieszkanie jest w bocznej uliczce niedaleko kościoła, zaraz za pocztą. Blisko szkoła, przedszkole i przychodnia. Jak tam mieszkałam to najbliżej była biedronka. W tym samym bloku jest pizzeria z pysznym żarciem :)
w Gdyni to jest obłuże, zaraz przy końcu estakady, po drugiej stronie kościoła. Autobusem 10 minut do centrum. (cena 280/60m) - na zdjęciach to jest to pierwsze, bardziej kolorowe.
W Redzie (cena 225/43m), hm... zależy czym tam centrum nazwać. Do kolejki na piechotę na obcasach ;) jest 15 minut, a mieszkanie jest w bocznej uliczce niedaleko kościoła, zaraz za pocztą. Blisko szkoła, przedszkole i przychodnia. Jak tam mieszkałam to najbliżej była biedronka. W tym samym bloku jest pizzeria z pysznym żarciem :)