Widok
ale nie wiem czy pozwola Ci wrócić ja chyba bym nie ryzykowała bo jak wrócisz choćby na jeden dzień do pracy a nie masz dobrych stosunków albo się wygadasz że jesteś w ciąży to mogą odrazu dać Ci wypowiedzenie. a macierzyński na wychowawczym czy tak czy siak się nalezy. Co do l4 to chyba byłaby tylko dobra wola pracodawcy albo Twoje dobre aktorstwo żeby się nie wydac z ciąża.
mysle, ze w pierwszym dniu po powrocie nikt jej nie da wypowiedzenia, pracodawcy tak nie robia z obawy o posadzenie, ze sie zemscili na pracownicy za macierzynski/wychowawczy. czekaja zwykle ok miesiaca, zeby miec podkladke, ze niby sie zle pracowalo etc - tak miala moja kolezanka. wiadomo. nikomu nic nie mowic, nigdzie, na zadnych portalach spolecznosciowych nie pisac, kolezankom na razie nie mowic i po prostu tego samego dnia lub na drugi po prostu przyniesc zaswiadczenie o drugiej ciazy. no nalezy liczyc sie ztym, ze pracodawca sie wscieknie, pewnie poczuje sie oszukany i nie nalezy liczyc na to, ze bedzie sie tam lubianym i bedzie mozna wrocic. to jest spalenie mostu za soba. ale...najwazniejsze jest dziecko i zapewnienie rodzinie zrodla utrzymania. no cos za cos. w takich sytuacjach niezaplanowanych stawia sie na rodzine a nie pracodawce.
jak dla mnie składasz pismo o skrócenie wychowawczego, a później od razu L4, rozmawiasz z szefem że przytrafiła Ci się wpadka i nie masz innego wyjścia i po sprawie, tak jest o wiele uczciwiej w przypadku kiedy ktoś Cię zastępuje i z powodu Twojego powrotu muszą tą osobę zwolnić, Ciebie nie zwolni nikt bo pracodawca nie może zwolnić kobiety w ciąży
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
w dniu kiedy stawisz się do pracy musisz dać zaświadczenie lekarskie o kolejnej ciąży :) to będzie dodatkowy "parasol ochronny" :)
a później jak dasz zwolnienie l4 - to masz płatne 100%(jako ciążowe) ;)
każdy orze jak może... ;) wiadomo, że kasa jest potrzebna :P przynajmniej przez te kilka m-cy będziesz miała dodatkowa kasę (nie miałabyś jej będąc na wychowawczym)
a później jak dasz zwolnienie l4 - to masz płatne 100%(jako ciążowe) ;)
każdy orze jak może... ;) wiadomo, że kasa jest potrzebna :P przynajmniej przez te kilka m-cy będziesz miała dodatkowa kasę (nie miałabyś jej będąc na wychowawczym)
w sumie racja zapomniałam, że ciężarna chroniona jest teraz od pierwszych dni ciąży więc można tak zrobic pod warunkiem, że ma się śwaidomość iż pracodawca po wychowawczym jak będzie tylko mógl to Cie zwolni. ale w sumie tez można by było się dogadać np zapłacić pracodawcy za ten zus za m-c niech się nie czepia i wtedy może byłaby opcja powrotu ale czy warto hmmm...
Kurcze, no ja nie moge czytac tych "zlotych rad". Wracaj do pracy i zaraz na zwolnienie, to moze jeszcze troche kasy z pracodawcy i zusu wydoisz....Ble...Ze wam nie wstyd kobiety!
A potem sie dziwicie, ze nie chca mlodych kobiet pracodawcy zatrudniac!
Ja bym zrobila tak: jesli itak mialas jeszcze byc na wychowawczym, to badz na nim dalej, a macierzynski sie itak, bez zadnego kombinowania ani naciagania nalezy, a jesli mialas wrocic, to wracaj i pracuj tak dlugo, na ile ci ciaza pozwoli, a jesli bedzie trzeba isc na zwolnienie, to pojdziesz, ale niekoniecznie od razu i "bo mi sie nalezy".
A potem sie dziwicie, ze nie chca mlodych kobiet pracodawcy zatrudniac!
Ja bym zrobila tak: jesli itak mialas jeszcze byc na wychowawczym, to badz na nim dalej, a macierzynski sie itak, bez zadnego kombinowania ani naciagania nalezy, a jesli mialas wrocic, to wracaj i pracuj tak dlugo, na ile ci ciaza pozwoli, a jesli bedzie trzeba isc na zwolnienie, to pojdziesz, ale niekoniecznie od razu i "bo mi sie nalezy".
Anek, dokładnie to chciałam napisac.
Jednak nasi rodacy nie na darmo są uznawani w świecie jako mega kombinatorzy.
To samo dotyczy kobiet, ktore po macierzyńskim kombinuja ze zwolnieniami lekarskimi aby przedłużyc pobyt w domu.
Dzięki takim manerwom krzywo patrzy się na kobiety ubiegające się o pracę. Prawo to prawo. Jak sie nie podoba, trzeba zmienic kraj. I tyle.
Do autorki wątku: rób co uważasz, jednak licz sie z tym, ze po kolejnym powrocie zostaniesz odprawiona z kwitkiem. Nie życzę CI tego, ale jak tak się stanie to nie będę Cie żałować.
I jeszcze jedno do popierających i doradzających takie machloje - lubicie jak Was ktos oszukuje?
Jednak nasi rodacy nie na darmo są uznawani w świecie jako mega kombinatorzy.
To samo dotyczy kobiet, ktore po macierzyńskim kombinuja ze zwolnieniami lekarskimi aby przedłużyc pobyt w domu.
Dzięki takim manerwom krzywo patrzy się na kobiety ubiegające się o pracę. Prawo to prawo. Jak sie nie podoba, trzeba zmienic kraj. I tyle.
Do autorki wątku: rób co uważasz, jednak licz sie z tym, ze po kolejnym powrocie zostaniesz odprawiona z kwitkiem. Nie życzę CI tego, ale jak tak się stanie to nie będę Cie żałować.
I jeszcze jedno do popierających i doradzających takie machloje - lubicie jak Was ktos oszukuje?
chyba sie pracodawcy odezwali he:))a ja byłam uczciwa wobec mojej pracodawczyni ale ona wobec mnie nie wiec mam ją od tamtej pory głęboko gdzieś i pewnie też bym zrobila jak autorka wątku jak Bóg kubie tak Kuba Bogu coś w tym powiedzeniu jest wiec jak widac nie zawsze warto byc uczciwym bo tak jak ja może potem tego żałować i to bardzo...no ale jeśli autorka tego wątku będzie jednak chciała wrócić do pracy po wychowawczym musi się porzadnie zastanowic nad tym co chce zrobić.
O takich "kwiatkach" wspominialam:
http://forum.trojmiasto.pl/Po-macierzynskim-wybrac-wpierw-zalegly-urlop-czy-L4-na-dziecko-t211672,1,160.html
Autorka oczywiscie wie, ze dziecko po macierzynskim bedzie chore :):)
Chyba, ze rzeczywiscie jest chore, to przepraszam.
Ale rozumiecie o co mi chodzi.
Swiata nie zmienie, niech każdy robi jak uważa i jak mu dyktuje sumienie. Tylko takim postepowaniem nie zmienimy postrzegania kobiet na rynku pracy - NIGDY!
http://forum.trojmiasto.pl/Po-macierzynskim-wybrac-wpierw-zalegly-urlop-czy-L4-na-dziecko-t211672,1,160.html
Autorka oczywiscie wie, ze dziecko po macierzynskim bedzie chore :):)
Chyba, ze rzeczywiscie jest chore, to przepraszam.
Ale rozumiecie o co mi chodzi.
Swiata nie zmienie, niech każdy robi jak uważa i jak mu dyktuje sumienie. Tylko takim postepowaniem nie zmienimy postrzegania kobiet na rynku pracy - NIGDY!