Widok
Ja juz tez koncze ta dyskusje, bo wiadomo, ze jak ktos chce oszukiwac, to itak to zrobi.
Mam tylko nadzieje, ze moze ktos, kto sie zastanawia, co zrobic w takiej sytuacji po przeczytaniu tego watku uzmyslowi sobie, ze to jednak nie jest uczciwe rozwiazanie, pomimo, ze tak wiele osob je popiera.
A sobie w kwestii uczciwosci wykonywania zawodu nie mam nic do zarzucenia, bo jak na razie jeszcze nigdy nie zlamalam prawa i mam nadzieje, ze tez nigdy w przyszlosci do tego nie dojdzie.
Aha, i nazwanie glupia baba wcale nie uwazam za jakies wielkie wyzywanie. Ty tez nazwalas mnie i inne dziewczyny wypowiadajace sie przeciw lamaniu prawa zawistnicami.
Mam tylko nadzieje, ze moze ktos, kto sie zastanawia, co zrobic w takiej sytuacji po przeczytaniu tego watku uzmyslowi sobie, ze to jednak nie jest uczciwe rozwiazanie, pomimo, ze tak wiele osob je popiera.
A sobie w kwestii uczciwosci wykonywania zawodu nie mam nic do zarzucenia, bo jak na razie jeszcze nigdy nie zlamalam prawa i mam nadzieje, ze tez nigdy w przyszlosci do tego nie dojdzie.
Aha, i nazwanie glupia baba wcale nie uwazam za jakies wielkie wyzywanie. Ty tez nazwalas mnie i inne dziewczyny wypowiadajace sie przeciw lamaniu prawa zawistnicami.
wiesz, powiem tak, nie znize sie do twojego poziomu bo o lekarzach i ich przekretach mozna by bylo napisac na prawde wiele... moglabym tez jak ty, powyzywac sie, zmieszac z blotem, ale wiesz...nie zrobie tego...bo ktos musi byc madrzejszy...
w zwiazku chcialabym sie pozegnac i poprosic, zebys jednak "przestepstw", "naginania prawa" i "działania nieuczyciwego" poszukała najpierw u siebie, tak z reka na sercu, a działania i decyzje innych ludzi, w tym matek, kobiet ciężarnych, pozostawiła ich własnemu sumieniu.
w zwiazku chcialabym sie pozegnac i poprosic, zebys jednak "przestepstw", "naginania prawa" i "działania nieuczyciwego" poszukała najpierw u siebie, tak z reka na sercu, a działania i decyzje innych ludzi, w tym matek, kobiet ciężarnych, pozostawiła ich własnemu sumieniu.
To nie jest kwestia opinii ani zdania. Oszustwo jest oszustwem i to nie podlega dyskusji ani glosowaniu ani nic takiego!
I masz racje, ginekologiem nie jestem , ale na pewno mam w tej kwestii wieksza wiedze, niz Ty. Bo nie czerpie jej tylko z forow, takich jak to i super madrych rad kolezanek, takich, jak na tym forum. W kwestii orzecznictwa i kompetencji lekarzy orzecznikow tez cos tam wiem. Na oddziale ginekologicznyym (ba, nawet patologii ciazy) tez zreszta kiedys pracowalam i wierz mi, ale da sie odroznic pacjentki, ktorym naprawde cos dolega od tych, co symuluja, albo po prostu sie ze soba "pieszcza".
Poza tym powtarzam, ze niezaleznie, czy "zlapia czy nie zlapia", to pozostaje to oszustwem i nie podlega to zadnej dyskusji!!
I masz racje, ginekologiem nie jestem , ale na pewno mam w tej kwestii wieksza wiedze, niz Ty. Bo nie czerpie jej tylko z forow, takich jak to i super madrych rad kolezanek, takich, jak na tym forum. W kwestii orzecznictwa i kompetencji lekarzy orzecznikow tez cos tam wiem. Na oddziale ginekologicznyym (ba, nawet patologii ciazy) tez zreszta kiedys pracowalam i wierz mi, ale da sie odroznic pacjentki, ktorym naprawde cos dolega od tych, co symuluja, albo po prostu sie ze soba "pieszcza".
Poza tym powtarzam, ze niezaleznie, czy "zlapia czy nie zlapia", to pozostaje to oszustwem i nie podlega to zadnej dyskusji!!
prosze mnie nie wyzywac, jesli nie potrafisz poskromic swoich nerwow, to radze nad tym popracowac, szczegolnie jak ponoc jest sie lekarzem, to chyba wazne w tym zawodzie...
ciekawe jak ktg moze wykryc skurcze w I czy na poczatku II trymestru jak dno macicy ledwo wystaje ponad spojenie lonowe... nie wiem jaka jest twoja specjalizacja, ale na pewno nie ginekologia, bo widze, ze nawet moja wiedza jest wieksza od twojej w tym temacie.
takze droga kolezanko. po 1. nerwy na wodzy, nie wyzywaj jak ktos ma inne zdanie. po 2. nie uwazaj sie za specjaliste, w dziedzinie, ktorej nie jestes i masz takie samo doswiadczenie w ciazy jak ja. a po 3. nikt tutaj nikogo nie podjudza, tylko posiada inna opinie do twojej, w czym ma prawo :):):)
buziaki i milej soboty :)
ciekawe jak ktg moze wykryc skurcze w I czy na poczatku II trymestru jak dno macicy ledwo wystaje ponad spojenie lonowe... nie wiem jaka jest twoja specjalizacja, ale na pewno nie ginekologia, bo widze, ze nawet moja wiedza jest wieksza od twojej w tym temacie.
takze droga kolezanko. po 1. nerwy na wodzy, nie wyzywaj jak ktos ma inne zdanie. po 2. nie uwazaj sie za specjaliste, w dziedzinie, ktorej nie jestes i masz takie samo doswiadczenie w ciazy jak ja. a po 3. nikt tutaj nikogo nie podjudza, tylko posiada inna opinie do twojej, w czym ma prawo :):):)
buziaki i milej soboty :)
No to sie smiej dalej! Mozna np wpisac w karcie pacjenta, ze sie no-spe przepisuje. O ile oczywiscie faktycznie sa skurcze i sie przepisuje. A na zdjeciu usg inne rzeczy widac, nie skurcze, ale nie bede tutaj tlumaczyc komus, kto sie nie zna itak :P Zreszta jak zus wezwie na komisje, to jak chca, to moga dodatkowe badania zlecic i nawet to ktg zrobic wczesniej. Skurcze macicy bedzie na nim widac przed 27 tyg, tylko moze tetno plodu nie bardzo wtedy jeszcze jest do oceny.
A ty sie glupia babo lepiej czyms innym zajmij, np dzieckiem, zamiast podjudzac do popelniania przetepstwa!
Zwykle nie schodze na tak niski poziom w dyskusji, ale sie juz naprawde zdenerwowalam.
A ty sie glupia babo lepiej czyms innym zajmij, np dzieckiem, zamiast podjudzac do popelniania przetepstwa!
Zwykle nie schodze na tak niski poziom w dyskusji, ale sie juz naprawde zdenerwowalam.
Haha, do czytalam do konca posta MamyFilipa....
Wyobraz sobie,z e mam sporoa wiedze z zakresu medycyny, bo jak juz napisalam, sama jestem lekarzem.
Po drugie wiem co to znaczy byc w ciazy i miec rozne dolegliwosci, bo tez to przerobilam. Przerobilam tez ciaze zagrozona i koniecznosc lezenia faszerowania sie duphastonem, po ktorym mdlosci byly jeszcze gorsze niz wczesniej. I faktycznie lezalam plackiem z lozku kilka tygodni, a nie np rozbijalam sie galeriach handlowych. Ale jak juz z tym bylo wszystko ok, to wrocilam na kilka miesiecy do pracy i faktycznie tam pracowalam, chociaz tez brzuch mi przeszkadzal (a wczesnie zrobil sie naprawde duzy) i mdlosci sie tez czasami mnie dopadaly.
Rozumiem, ze sa sytuacje, kiedy na zwolnienie isc trzeba, ale wkurzaja mnie babki, ktore chca sie po prostu kilka miesiecy poopier..... i jeszcze miec za to placone. No i jeszcze bezczelnie twierdza, ze im sie to NALEZY!
Zal i wstyd! I sie nie dziwie, ze mlodym kobietom jest niby tak trudno znalezc prace! Tez bym nie zatrudnila!
Wyobraz sobie,z e mam sporoa wiedze z zakresu medycyny, bo jak juz napisalam, sama jestem lekarzem.
Po drugie wiem co to znaczy byc w ciazy i miec rozne dolegliwosci, bo tez to przerobilam. Przerobilam tez ciaze zagrozona i koniecznosc lezenia faszerowania sie duphastonem, po ktorym mdlosci byly jeszcze gorsze niz wczesniej. I faktycznie lezalam plackiem z lozku kilka tygodni, a nie np rozbijalam sie galeriach handlowych. Ale jak juz z tym bylo wszystko ok, to wrocilam na kilka miesiecy do pracy i faktycznie tam pracowalam, chociaz tez brzuch mi przeszkadzal (a wczesnie zrobil sie naprawde duzy) i mdlosci sie tez czasami mnie dopadaly.
Rozumiem, ze sa sytuacje, kiedy na zwolnienie isc trzeba, ale wkurzaja mnie babki, ktore chca sie po prostu kilka miesiecy poopier..... i jeszcze miec za to placone. No i jeszcze bezczelnie twierdza, ze im sie to NALEZY!
Zal i wstyd! I sie nie dziwie, ze mlodym kobietom jest niby tak trudno znalezc prace! Tez bym nie zatrudnila!
Mi nie trzeba tlumczyc, ze rozne dolegliwosci moga byc w czasie ciazy w roznych jej okresach.
I nie trzeb atez tlumaczyc, ze lekarz musi pisac w karcie pacjenta, na jakiej podstawie wystawia zwolnienie, chociazby po to, zeby miec "podkladke". Sama jestem lekarzem wiec naprawde sie w tym orientuje.
Ale w komisji ZUS tez sa lekarze i oni nie sa tacy glupi przeciez. Jak wezwa babke, ktora od poczatku ciazy siedzi na zwolnieniu, powiedzmy w 6 miesiacu, a w dokumentach maja tylko "bole brzucha i mdlosci", bez zadnego nieprawidlowego wyniku badania, czy zdjecia usg sugerujacego, ze cos moze zagrazac tej ciazy, to moga od razu stwierdzic, ze jednak podstaw do zwolnienia nie ma i je od razu przerwac. I wcale nie musi od razu taki orzecznik udowadniac, ze zwolnienie jest oszustwem. Wystarczy ze stwierdzi, ze w dniu badania przez niego juz nie ma podstaw do zwolnienia i je po prostu przerwac. Wtedy trzeba od razu nastepnego dnia stawic sie w pracy.
A na pewno jak ktos zauwazy taka pacjentke, co sobie skraca wychowawczy po to, zeby zaraz pojsc na zwolnieni, to bedzie to szlo na pierwszy ogien do sprawdzania. Szczegolnie, jesli jeszcze szef moze podkablowac.
I nie trzeb atez tlumaczyc, ze lekarz musi pisac w karcie pacjenta, na jakiej podstawie wystawia zwolnienie, chociazby po to, zeby miec "podkladke". Sama jestem lekarzem wiec naprawde sie w tym orientuje.
Ale w komisji ZUS tez sa lekarze i oni nie sa tacy glupi przeciez. Jak wezwa babke, ktora od poczatku ciazy siedzi na zwolnieniu, powiedzmy w 6 miesiacu, a w dokumentach maja tylko "bole brzucha i mdlosci", bez zadnego nieprawidlowego wyniku badania, czy zdjecia usg sugerujacego, ze cos moze zagrazac tej ciazy, to moga od razu stwierdzic, ze jednak podstaw do zwolnienia nie ma i je od razu przerwac. I wcale nie musi od razu taki orzecznik udowadniac, ze zwolnienie jest oszustwem. Wystarczy ze stwierdzi, ze w dniu badania przez niego juz nie ma podstaw do zwolnienia i je po prostu przerwac. Wtedy trzeba od razu nastepnego dnia stawic sie w pracy.
A na pewno jak ktos zauwazy taka pacjentke, co sobie skraca wychowawczy po to, zeby zaraz pojsc na zwolnieni, to bedzie to szlo na pierwszy ogien do sprawdzania. Szczegolnie, jesli jeszcze szef moze podkablowac.
MamoFilipa ja pierwszą ciążę czułam się wyśmienicie do samego końca pracowałam natomiast w drugiej czułam się dobrze do ok 5 miesiąca ,wtedy zaczęły mi się mdłości i bardzo złe samopoczucie bóle krzyża itp.,tak więc podsumowując CIĄŻA CIĄŻY NIE RÓWNA :)
J byłam uczciwa w stosunku co do pracodawców i wyszłam na tej uczciwości......ech szkoda gadać.
J byłam uczciwa w stosunku co do pracodawców i wyszłam na tej uczciwości......ech szkoda gadać.
dobre... zaden lekarz nie wypisze zwolnienia nie robiac notatki w karcie pacjenta o bolach podbrzusza, ciazy zagrozonej, zlego samopoczucia, nudnosci czy ciazy zagrozonej. nie zawsze musza byc przepisane leki. badania krwi i moczu maja sie nijak do stanu zagrozenia ciazy. lekarze nie sa tacy glupi... poza tym pracodawca jest bardziej poszkodowany w przypadku kolejnie branych lewych zwolnien na 1-2tygodnie, bo wtedy za kazdym razem musi placic wynagrodzenie ze swojej kieszeni, a wprzypadku dlugich zwolnien, po 30dniach, pensje placi zus a i z zastepstwem jest latwiej...
a co do mlodsci w 6 mcu ... wszystko zalezy od kobiety, ulozenia dziecka i narzadow. poza tym w 6 mcu tak jak we wczesniejszych czy pozniejszych moze byc wiele roznych dolegliwosci uniemozliwiajacych prace. jesli ty bylas ta szczesciara, ktora nie musiala lezec, wymiotowac, zmagac sie znudnosciami, ktorej nie bolal kregoslup, ktora miala zyczliwego rpacodawce, ktory nie zmuszal do rpacy przed kompem 8h dziennie, ktora nie miala bolow podbrzusza, nie musiala lezec, nie miala plamien, nie miala starsznych bolow glowy, problemow z jelitami, z zawrotami glowy, ktora miala niedaleko do pracy, ktora nie miala wczesniejszych skurczow macicy, czy kilkunastu innych dolegliwosci - to GRATULUJE !!! bo sa kobiety, ktore sie z tymi rzeczami zmagaja i wez to do licha uszanuj. widze, ze masz chyba kiepska wiedze z zakresu medycyny i myslisz, ze jesli ty czegos nie doswiadczylas to inni sobie zmyslaja. eh. baby. dajcie juz spokoj temu tematowi, bo zamiast cos dziewczynie poradzic, to sie wozicie, ze jest oszustka i kombinatorka. wstyd.
a co do mlodsci w 6 mcu ... wszystko zalezy od kobiety, ulozenia dziecka i narzadow. poza tym w 6 mcu tak jak we wczesniejszych czy pozniejszych moze byc wiele roznych dolegliwosci uniemozliwiajacych prace. jesli ty bylas ta szczesciara, ktora nie musiala lezec, wymiotowac, zmagac sie znudnosciami, ktorej nie bolal kregoslup, ktora miala zyczliwego rpacodawce, ktory nie zmuszal do rpacy przed kompem 8h dziennie, ktora nie miala bolow podbrzusza, nie musiala lezec, nie miala plamien, nie miala starsznych bolow glowy, problemow z jelitami, z zawrotami glowy, ktora miala niedaleko do pracy, ktora nie miala wczesniejszych skurczow macicy, czy kilkunastu innych dolegliwosci - to GRATULUJE !!! bo sa kobiety, ktore sie z tymi rzeczami zmagaja i wez to do licha uszanuj. widze, ze masz chyba kiepska wiedze z zakresu medycyny i myslisz, ze jesli ty czegos nie doswiadczylas to inni sobie zmyslaja. eh. baby. dajcie juz spokoj temu tematowi, bo zamiast cos dziewczynie poradzic, to sie wozicie, ze jest oszustka i kombinatorka. wstyd.
Mamo Filipa, zwolniein z powodu przezienbienia czy bolow krzyza wlasnie sie nie kontroluje raczej, bo zwykle trwaja 1-2 tygodnie! A takie ciazowe to moze byc kilka miesiecy, zwlaszcza jesli babki ida na nie zaraz po pozytywnym tescie i wtedy jest duuuzo czasu, zeby taka delikwentke sobie na kontrole wezwac. A jesli w dokumentacji lekarskiej wszystko jest ok, pacjentka zadnych lekow nie bierze wyniki sa wszystkie w przadku, to jakos ciezko bedzie wmowic orzecznikowi zus, ze np w 6 miesiacu ma caly czas taaakie mdlosci, ze nie moze pracowac.
Lekarze orzecznicy zus nie sa tacy glupi i maja swoje sposoby, zeby pewne rzeczy sprawdzic na takiej kontroli.
Lekarze orzecznicy zus nie sa tacy glupi i maja swoje sposoby, zeby pewne rzeczy sprawdzic na takiej kontroli.
Mnisia jak byłam z drugim dzieckiem w ciąży od 6 miesiąca mnie strasznie wysadziło (miałam dużo wody,najpierw szedł brzuch potem długo,długo nic i dopiero ja ;p) szefowa sama "kazała" mi iść na zwolnienie ( nie chciałam bo dobrze się czułam) ze względu na pracę i puchnące nogi (sklep spoż,-dźwiganie skrzynek z piwem,wchodzenie na drabinę i sięganie wysoko na półki...) w połowie 7 miesiąca miałam kontrolę z ZUS-u ( kod "chodzący") i rozbawiły mnie panie kontrolerki do łez otwieram drzwi do których się ledwo dotoczyłam panie się przedstawiają , czytają coś w papierach i do mnie z tekstem : "a to pani w ciąży......?" ,kurcze chyba niewidomy by tylko nie zauważył ,chociaż miałam taki brzuch że i on by go widział ;p
Dziewczyny a patrzac na to z jeszcze innej strony, to ja myślę że pracodawcy i tak by chyba nie zależało żeby Olka wracała do pracy na te pare miesiecy.Potem przecież znów pójdzie na zwolnienie i macierzyński.A teraz pewnie i tak ma kogos na tym stanowisku.Wiec musialby pewnie zwolnic ta osobe i potem znow szukac pracownika.
Co do kontroli z ZUSu.U mnie byli.Mialam zwolnienie chodzące.Tylko ze u mnie bylo to jakos bardziej skomplikowane.Meldunek mam u mamy a mieszkam gdzie indziej.A dodatkowo maz byl wtedy za granica wiec praktycznie mieszkalam jednak u mamy.Ale tego dnia akurat pojechalam do wynajmowanego mieszkania by poprac ciuszki i przygotowac conieco na jej przyjscie na swiat.Babki gadaly z moja mama.Ostro z nia jechaly.Mama tlumaczyla sytuacje.Zeminily adres w papierach.Potem balam sie ze przyjada tam do mieszkania a ja pomieszkiwalam wtedy u rodzicow.Masakra.Ale zadne pismo nie przyszlo.Moim zdaniem takie kontrole chodzacych zwolnien sa bez sensu.Jeszczezeby przyszli wtedy gdybym mogla gdzies kombinowac na boku-dorabiac itd,czyli bylabym mniejsza i bardziej ruchliwa;p Ale one przyszly na sam koniec ciazy czyli w okresie słoniowym gdzie juz samo chodzenie bylo dla mnie problemowe;p Takze ja w te kontrole nie wierze.Co oni moga udowodnic?Jesli jestem na zwolnieniu to nawet na spacer nie moge pojsc?
No nic rozpisalam sie troche nie na temat.
Pozdrawiam
Co do kontroli z ZUSu.U mnie byli.Mialam zwolnienie chodzące.Tylko ze u mnie bylo to jakos bardziej skomplikowane.Meldunek mam u mamy a mieszkam gdzie indziej.A dodatkowo maz byl wtedy za granica wiec praktycznie mieszkalam jednak u mamy.Ale tego dnia akurat pojechalam do wynajmowanego mieszkania by poprac ciuszki i przygotowac conieco na jej przyjscie na swiat.Babki gadaly z moja mama.Ostro z nia jechaly.Mama tlumaczyla sytuacje.Zeminily adres w papierach.Potem balam sie ze przyjada tam do mieszkania a ja pomieszkiwalam wtedy u rodzicow.Masakra.Ale zadne pismo nie przyszlo.Moim zdaniem takie kontrole chodzacych zwolnien sa bez sensu.Jeszczezeby przyszli wtedy gdybym mogla gdzies kombinowac na boku-dorabiac itd,czyli bylabym mniejsza i bardziej ruchliwa;p Ale one przyszly na sam koniec ciazy czyli w okresie słoniowym gdzie juz samo chodzenie bylo dla mnie problemowe;p Takze ja w te kontrole nie wierze.Co oni moga udowodnic?Jesli jestem na zwolnieniu to nawet na spacer nie moge pojsc?
No nic rozpisalam sie troche nie na temat.
Pozdrawiam
dokladnie, bardzo ciezko udowodnic ciezarnej, ze nie zasluguje na zwolnienie, przyczyn moze byc tyle, ze hoho... przeciez tego, ze ma np. bole podbrzusza nie wykarze zadne badanie, to ze nudnosci i wymioty nie pozwalaja jej sie skupic na pracy-rowniez, to ze ma ciezka psychicznie prace tez nie. tak na prawde duzo czesciej kontroluje sie zwolnienia na przeziebienia czy grype-bo tu objawy sa widoczne i jednoznaczne, kontroler zobaczy czy ten ktos ma katar, chrype, goraczke, bo to po prostu widac...