Widok
czy Wam z mózgu zrobiła sie macica?
temat troche ryzykowny na tym forum ale... mam kolezanke która urodziła dziecko ponad rok temu. gdy ja odwiedzam nasze rozmowy kreca sie wokol kupek, zupek, uczulen itd. raz drugi przymykalam oko no bo mloda mama niech sie cieszy z opowiesci. ale dziecko teraz ma ponad rok a ona dalej gada to samo. kiedys miala pasje, zainteresowania mozna byalo z nia pogadac o wszystkim o ksiazkach, podrozach, kinie, sytuacji na swiecie itd. a teraz np. nawet nie wiedziala jaka tragedia wydazyla sie na haiti. nie wie nic co sie wokol niej dzieje. mam wrazenie ze sie cofa.
czy wy tez tak macie?
czy wy tez tak macie?
No może olenka29 dała troche ryzykowny tytuł postu, ale bez przesady :). Można mieć dziecko i wiedzieć co się dzieje na świecie. Ja staram się moich przyjaciół i znajomych nie zamęczać opowiadaniem o kupkach mojej córci :). Myślę że jak wszędzie potrzebna jest równowaga i to wtedy jest dobre dla wszystkich :)
oleńka29 - podpisałaś właśnie na siebie wyrok śmierci na tym forum. Tutaj nie wolno mieć innego zdania jak tylko takie że świat NAPRAWDĘ kręci się wokół dzieci (no i ewentualnie męża). Tak jakby przestępstwem byłoby mieć również jakieś inne zainteresowania. A potem jest dramat, że się ma "doła" albo "deprechę" bo się siedzi w domu z dzieckiem a męża nie ma bo w pracy.
Najważniejsze aby mieć jakąś pasję. Jeśli dla kogoś pasją jest dziecko, to niech sobie gada ciągle o nim. U mnie w pracy są dwie matki z niemowlakami a prawie w ogóle o nich nie mówią. Natomiast kiedy jednocześnie ja i moja koleżanka robiłyśmy przygotowania do ślubu (śluby były po sobie w odstępie miesiąca) nawijałyśmy o tym cały rok codziennie. Każdy nas miał dość :)
Najważniejsze aby mieć jakąś pasję. Jeśli dla kogoś pasją jest dziecko, to niech sobie gada ciągle o nim. U mnie w pracy są dwie matki z niemowlakami a prawie w ogóle o nich nie mówią. Natomiast kiedy jednocześnie ja i moja koleżanka robiłyśmy przygotowania do ślubu (śluby były po sobie w odstępie miesiąca) nawijałyśmy o tym cały rok codziennie. Każdy nas miał dość :)
A ja wiem co sie dzieje na swiecie, moge porozmawiac na rozne tematy, ale bedac juz w ciazy zalapalam sie czasem na tym, ze gadam tylko o ciazy, a teraz wlasnie o kupkach i innych, az czasem sie smieje do kolezanki, ze tylko o tym gadam, ale wkoncu teraz to jest dla nas najwazniejsze i tym zyjemy, ale wydaje mi sie ze moze to zrozumiec tylko inna mama i to taka co ma dziecko w podobnym wieku. Ale nie dziwie sie, ze tak myslisz bo kiedys tez myslalam ile mozna gadac np. o dzieciach ;-)
zadałam praste pytanie czy Wy jako matki tez tak macie. nie widze w tym nic dziwnego.
mam tez kolezanki ktore maja dzieci ale nie gadaja o kupkach itd. sa to kobiety z ktorymi pogadasz o wszystkim i to ze maja dzieci nie przeszkadza im zeby miec pasje, hobby jakies zajecie. moim zdaniem myslenie tylko o dziecku oglupia czlowieka. potem po wychowawczym wraca taka matka do pracy i nie wie nic nic! co sie w swiecie dzieje.
mam tez kolezanki ktore maja dzieci ale nie gadaja o kupkach itd. sa to kobiety z ktorymi pogadasz o wszystkim i to ze maja dzieci nie przeszkadza im zeby miec pasje, hobby jakies zajecie. moim zdaniem myslenie tylko o dziecku oglupia czlowieka. potem po wychowawczym wraca taka matka do pracy i nie wie nic nic! co sie w swiecie dzieje.
nie uważam, żeby temat wątku był dziwny
autorka słusznie zauwayła, że matka dziecka widzi w nim teraz cał yświat i dużo o tym mówi, bo jej dziecko ją fascynuje i to ono zajmuje jej najwięcej czasu
ludzie którzy podróżują, korzystają z życia rozmawiają też głónie o tym
po prostu zmieniają się obiekty zainteresowania i tak to już jest.
Twoja koleżanka jest zauroczona dzieckiem i po prostu z całym swiatem dzieli się tym
autorka słusznie zauwayła, że matka dziecka widzi w nim teraz cał yświat i dużo o tym mówi, bo jej dziecko ją fascynuje i to ono zajmuje jej najwięcej czasu
ludzie którzy podróżują, korzystają z życia rozmawiają też głónie o tym
po prostu zmieniają się obiekty zainteresowania i tak to już jest.
Twoja koleżanka jest zauroczona dzieckiem i po prostu z całym swiatem dzieli się tym
duzo podrozuje ale nie zanudzam znajomych opowiesciami o kolenjej wyprawie. opowiadam o tym tylko tym, ktorzy tak jak ja kochaja dalekie wyprawy. widze czy kogos nudze danym tematem, chociaz mam znajmoych ktorzy najdalej byli w egipcie ale zawsze z wielka uwaga i ciekawoscia sluchaja relacji z wypraw do azjii.
wiesz... Twoja koleżanka po prosu czuje się szczesliwa i dlatego dużo nawija na ten temat
pamietasz pierwsze miłostki ? te koleżankom opowiadało się godzinami o tych obszczymurkach, a nie zawsze innych to interesowało :)
ja też mam swoje pasje i bardzo ciekawą pracę zawodową. Odkąd mam maluszka to dopiero w zeszłym tygodniu kpiłam sobie gazetę, którą zawsze lubiłam czytać. Widzisz, tutaj też rolę grają hormony więc jeśli nie jesteś jeszcze mamą to tak nie bardzo się to rozumie. Miałam kiedyś pdejście identyczne jak Ty
pamietasz pierwsze miłostki ? te koleżankom opowiadało się godzinami o tych obszczymurkach, a nie zawsze innych to interesowało :)
ja też mam swoje pasje i bardzo ciekawą pracę zawodową. Odkąd mam maluszka to dopiero w zeszłym tygodniu kpiłam sobie gazetę, którą zawsze lubiłam czytać. Widzisz, tutaj też rolę grają hormony więc jeśli nie jesteś jeszcze mamą to tak nie bardzo się to rozumie. Miałam kiedyś pdejście identyczne jak Ty
Ja też jestem zaabsorbowana Majką, ale bez przesady - wiem, że życie innych bezdzietnych nie kręci się wokół tego czy Maja zrobiła kupkę czy nie, czy puszcza bączki itp. Ja się hamuję przy osobach, które są na innym etapie życia, bo sama kiedyś byłam "po drugiej stronie" i słuchałam od koleżanki jak to jej dziecko często sika, ile pampersy kosztują itd...