Widok
zawsze wlaczam pralke ok.19 godz bo tylko wtedy mam czas i co jakis czas nawiedza mnie sasiadka z dolu ze budze jej dziecko i mam prac w srodku dnia kiedy jej dziecko nie spi. no paranoja! czasami to matki przesadzaja moze mam sie z pracy urywac zeby pralke nastawic. dodam iz mam super cicha pralke ale jak widac powalonej matce to przeszkadza. jej dziecko jej zmartwienie.
czasami matki tez przesadzaja!!!
czasami matki tez przesadzaja!!!
Jak wyżej. Podstawa - art. 51 kodeksu wykroczeń. Wzywasz policję, łaski nie robią że przyjadą.
To artykuł z urzędu, nie daj się wrobić w zeznania. Wystarczy patrol policji jako stwierdzający zakłócenie.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
To artykuł z urzędu, nie daj się wrobić w zeznania. Wystarczy patrol policji jako stwierdzający zakłócenie.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Dzwoniłam dokładnie w Boże Ciało na policję, kiedy nasi "wspaniali" sąsiedzi puszczali na cały regulator muzykę w dzień. Od razu policjant powiedział, że w dzień nie przyjadą, tylko wtedy gdy jest cisza nocna. Na to ja jemu, że jest kodeks wykroczeń i zakłócanie porządku a on na to, że oni przyjeżdżają tylko jak jest cisza nocna. Ot co. Wkurzyłam się, bo wg policjanta moi sąsiedzi w dzień są bezkarni. Dodam, że to policja na ul. Platynowej. No i musiałam wytrzymać cały świąteczny dzień z dudniąca muzyką sąsiadów nad nami :-(
Ponury- i co? wzywac policję do skutku az sasiad sie uciszy?
A jesli ssasiad nic sobie z tego nie robi to co?
co moze policja wiecej niz to ze przyjedzie i upomni?
Chyba juz nic,prawda?
~ (dziwny nick)- ja tez mieszkam w bloku i zapewniam,ze slychac doslownie wszystko,nawet to jak sie sasiadka pietro nizej kąpie o 24:P
Halas pralki to norma,slychac nawet w dzien....i wiele wiele innych rzeczy.
Mieszkam w bloku wybudowanym 25 lat temu,wiec napewno sciany sa grubsze i solidniejsze anizeli w tych co budują obecnie typu orlex,semeko itp.
Chyba nie mieszkalas/mieszkales nigdy w bloku:P
A jesli ssasiad nic sobie z tego nie robi to co?
co moze policja wiecej niz to ze przyjedzie i upomni?
Chyba juz nic,prawda?
~ (dziwny nick)- ja tez mieszkam w bloku i zapewniam,ze slychac doslownie wszystko,nawet to jak sie sasiadka pietro nizej kąpie o 24:P
Halas pralki to norma,slychac nawet w dzien....i wiele wiele innych rzeczy.
Mieszkam w bloku wybudowanym 25 lat temu,wiec napewno sciany sa grubsze i solidniejsze anizeli w tych co budują obecnie typu orlex,semeko itp.
Chyba nie mieszkalas/mieszkales nigdy w bloku:P
Ponury - mam pytanie... komu zgłosić nieprawidłowości jakie mają miejsce w prywatnym domu opieki????
nie ma pielęgniarki ani kucharki, 1 osoba na zmianie do opieki nad 8 kobietami, musi zajmować się wszystkim - łącznie z gotowaniem... kobieta z cukrzycą dostaje to samo do jedzenia co inne...
podłogi to śliskie kafle z dywanikami, a jedna pensjonariuszka porusza się o kulach...
o warzywach, owocach i zupach - Panie tylko marzą...
no chyba, że w ciągu kilku tygodni coś tam się zmieniło...
znajoma miała tam pracować - ale po jednym dniu jak zobaczyła co tam się dzieje, to zrezygnowała...
nie ma pielęgniarki ani kucharki, 1 osoba na zmianie do opieki nad 8 kobietami, musi zajmować się wszystkim - łącznie z gotowaniem... kobieta z cukrzycą dostaje to samo do jedzenia co inne...
podłogi to śliskie kafle z dywanikami, a jedna pensjonariuszka porusza się o kulach...
o warzywach, owocach i zupach - Panie tylko marzą...
no chyba, że w ciągu kilku tygodni coś tam się zmieniło...
znajoma miała tam pracować - ale po jednym dniu jak zobaczyła co tam się dzieje, to zrezygnowała...
Tam jest sankcja - mandat do 500 zł, a jak się nie przyznaje i chce iść do Sądu to do 5 tyś. zł.
Każde zgłoszenie to osobna interwencja. Komentarz prawny mówi, że w dzień także powinni podjąć wezwanie. Takiemu leniwemu dyżurnemu odpowiedz, że ok, dzwonisz ze skargą wyżej, do dyżurnego Komendy Miejskiej czy Wojewódzkiej. Na pewno podziała.
Wstyd, że tak trzeba robić, ale cóż...
Pouczenie także jest, ale bez przesady. Za pierwszym razem tak, ale za kolejnym powinny już lecież mandaty albo sądowne grzywny. Jak ktoś zapłaci 500 zł to pomyśli...
A w te zeznania próbują wrabiać, że niby artykuł 51 jest ścigany na wniosek itd. Bzdury. Jest z urzędu - jedzie patrol, stwierdza zakłócenie i karze. Nie trzeba żadnego zgłoszającego. Tak więc zgłoszenie może być nawet anonimowe...
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Każde zgłoszenie to osobna interwencja. Komentarz prawny mówi, że w dzień także powinni podjąć wezwanie. Takiemu leniwemu dyżurnemu odpowiedz, że ok, dzwonisz ze skargą wyżej, do dyżurnego Komendy Miejskiej czy Wojewódzkiej. Na pewno podziała.
Wstyd, że tak trzeba robić, ale cóż...
Pouczenie także jest, ale bez przesady. Za pierwszym razem tak, ale za kolejnym powinny już lecież mandaty albo sądowne grzywny. Jak ktoś zapłaci 500 zł to pomyśli...
A w te zeznania próbują wrabiać, że niby artykuł 51 jest ścigany na wniosek itd. Bzdury. Jest z urzędu - jedzie patrol, stwierdza zakłócenie i karze. Nie trzeba żadnego zgłoszającego. Tak więc zgłoszenie może być nawet anonimowe...
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Napisz do mnie na priv - wyśle się do sprawdzienia przez kryminalnych pod kątem kodeksu karnego - niedopełnienie obowiązków przez dyrektora domu, stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia pensjonariuszy poprzez te posiłki, podłogi itd.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
oj justi justii mieszkam w bloku całe życie i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się słyszeć jak sąsiadka robi pranie, a kąpiel to mogę słyszeć tylko wtedy jak akurat robię sobie w kibelku dłuższą posiadówę co w sumie nie zdarza się za często i na dodatek jedyne co słyszę to może jakieś stuknięcie prysznicem o wannę i żadnych innych dźwięków
naprawdę przesadzacie z tym narzekaniem na hałasy, no chyba że siedzicie w łazienkach cały dzień i nasłuchujecie tylko co robi sąsiad pod wami
naprawdę przesadzacie z tym narzekaniem na hałasy, no chyba że siedzicie w łazienkach cały dzień i nasłuchujecie tylko co robi sąsiad pod wami
Strasznie marudni jesteście co niektórzy :)
Rozumiem, że muzyka, która gra nonstop głośno może przeszkadzać, że ciągłe imprezy moga przeszkadzać, że bieganie skakanie nonstop może przeszkadzać...
Ale pranie, płacz dziecka, chodzenie nie w takich kapciach, otwieranie za głośne drzwi i czepianie się do różnych czynności, które nie trwają nonstop, tylko czasowo i to w godzinach 6-24 to już przesada.
Niektórzy powinni wyluzować, a nie nasluchiwać co kto robi w swoim domu...
Nie macie po prostu większych problemów i próbujecie sobie jakieś znaleźć, byle tylko udowodnić swoje zdanie przed sąsiadami.
Mieszkam w bloku i mam świetnych sąsiadów, każdy skupia się na sobie, a nie na życiu innych!!
Rozumiem, że muzyka, która gra nonstop głośno może przeszkadzać, że ciągłe imprezy moga przeszkadzać, że bieganie skakanie nonstop może przeszkadzać...
Ale pranie, płacz dziecka, chodzenie nie w takich kapciach, otwieranie za głośne drzwi i czepianie się do różnych czynności, które nie trwają nonstop, tylko czasowo i to w godzinach 6-24 to już przesada.
Niektórzy powinni wyluzować, a nie nasluchiwać co kto robi w swoim domu...
Nie macie po prostu większych problemów i próbujecie sobie jakieś znaleźć, byle tylko udowodnić swoje zdanie przed sąsiadami.
Mieszkam w bloku i mam świetnych sąsiadów, każdy skupia się na sobie, a nie na życiu innych!!
to pozazdroscic sasiadów!:)
ja mam niestety uciazliwych.nad sobą uciazliwych specjalnie zlosliwie.pod sobą uciazliwi,ale sa wporządku.poprostu babka prowadzi nocne zycie a jej matka jest troche przygłuchawa(coz ma 85 lat).
zapewniam,ze nie trzeba nasluchiwac co kto robi.tego sie nie da nie slyszec:D
ja mam niestety uciazliwych.nad sobą uciazliwych specjalnie zlosliwie.pod sobą uciazliwi,ale sa wporządku.poprostu babka prowadzi nocne zycie a jej matka jest troche przygłuchawa(coz ma 85 lat).
zapewniam,ze nie trzeba nasluchiwac co kto robi.tego sie nie da nie slyszec:D