Widok

do Ponury

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ponury,potrzebuję Twojej rady: mój sąsiad wynajął mieszkanie studentom, którzy puszczają głośną muzykę np o 7 rano w niedziele i w innym dziwnym czasie, moje dziecko się budzi ( 3 miesiące) i nie może zasnąć, interwencje moje u nich nic nie dają, czy policja może mi pomóc w tej sprawie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wątek nie dla mnie wiem, ale ja mam ten sam problem
no to witaj w klubie ja mam to samo, tylko ze u mnie sa czesto imprezy i darcie sie, nie wspomne o tupaniu bo chyba w buciorach chodza, ja jestem czestym gosciem u nich nawet nie arz jak wyskocze nabosaka i pojde na gore to normalnie szok!!!! tzreba isc do spoldzielni i zglosic, u nas np jest tak ze dostają pismo z upomnieniem, fakt po jakims czasie zapominają,
w sumie moga od 6.00 -22,00 jest cisza nocna, mi tam powiedzieli ze mogą bo maja prawo, w dzien muzyki sluchac, po 23 nie daje im spokoju:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety ale cisza trwa tylko do 6 rano i niewiele chyba mzona zrobic.
Tez mam upierdliwą sasiadkę nad sobą.celowo robi wiele rzeczy,ale w ciagu dnia od 6 do 22 niewiele prawnie moge zrobic.
Ech...ludzie ludziom...
Zamiast zyc w zgodzie wbijają sobie "noze w plecy".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziennik Ustaw 2007 Nr 109 poz. 756 - Kodeks wykroczeń

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja kumpla miała ten sam problem, zgłosiła sprawę o nielegalne wynajmowanie do US i uciążliwi lokatorzy szybko się wynieśli ;) Może to jest jakiś sposób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę że trzeba najpierw zgłosić sprawę sąsiadowi, niech On wpłynie na swoich lokatorów, a jak się nie uda to włączyć inne środki ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ale jak są legalnie i jest pelnomocnictwo to nic sie nie zrobi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie chcę zadzwonić do spółdzielni mieszkaniowej i poprosić o kontakt z właścicielem, ale nie wiem czy mi dadzą.
też mnie korci, żeby zadzwonić do UP, tylko nie wiem do kogo i jak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To że nie ma ciszy nocnej, wcale nie oznacza że sąsiedzi są bezkarni. Zadzwoń na policję, Oni chyba mają obowiązek przyjechać.l
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak ,ale jak studenci powiedzą policjantom że ich nachodzę ( chodzę prosić o ciszę ) to nie będę miała kłopotów? czy oni są w ogóle do ruszenia? czy są bezkarni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
az tka przeszkadza ci mouzyka o 7 rano?? rownie dobrze oni mozga na placz dziecka w nocy narzekac.
mialam podobna sytuacje, sciany byly cienkie wiec rano wlaczajac radio przeszkadzalo to sasiadce a znowu placz jej dziecka w srodku nocy doprowadzal mnie do szalu. dlaczego ja mam sie nie wysypiac przez jej dziecko? powiedzialam jej ze jak bedzie wylo w nocy to ja rano bede sluchala radia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
sorki za literowki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
no tak...bo co to kogo obchodzi że masz dziecko? Tzn że on ma się dostosować do Waszego rytmu dnia? Niestety nie... Ja tez sie o to boje-ze beda mi budzic dziecko ale remontami bo wprowadzamy sie do nowego bloku-ale takie juz zycie. Kazdy zyje swoim rytmem... Kwestia dogadania sie-ale nie z kazdym mozna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozmawiamy o sytuacji w której nie można się dogadać, a moje dziecko mało płacze a w nocy w ogóle, bo zawsze zdążę wstać do niego, rozumiem że koleżanka nie ma dziecka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest mała różnica - radio można wyłączyc lub słuchac ciszej,jeśli ma się odrobinę kultury osobistej i wyrozumiałości dla innych.Dziecka wyłączyc ani ściszyc się nie da chociaż sami rodzice pewnie by czasami chcieli:)



popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak widać-spodziewam się, jak widać też-napisałam że mam takie same obawy, widzę, że koleżanka w ogóle nie przeczytała co napisałam... Ludzie są różni, od niektórych nie wyegzekwujesz ciszy choćbyś nie wiem jak się starała i prosiła i interweniowała-wiem to z doświadczenia mojej biednej mamy, która męczy się z takimi właśnie "fajnymi" sąsiadami od chyba 3lat...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
" powiedzialam jej ze jak bedzie wylo w nocy to ja rano bede sluchala radia."

Jakie to szczęście,że nie jesteś moją sąsiadką. Swoją drogą tacy ludzie nie powinni mieszkac w blokach tylko w domkach jednorodzinnych jeszcze z dużym odstępem od sąsiada.Niestety decydując się na życie w bloku musimy się liczyc z sytuacjami które nie zawsze będą dla nas komfortowe ale to i my czasami będziemy zakłócac spokój innym.Chociażby wspomniane dziecko,remont czy nawet impreza.


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli studenci nie rozumieją normalnego zwrócenia uwagi t o wiesz można iść ząb za ząb - oni też mają sesje i muszą się uczyć hahahah żart :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też miałam podobny problem.
Nad nami jacyś młodzi ludzie wynajmowali mieszkanie. Nie mogę ich nazwać inaczej jak margines społeczny. Potrafili przez weekend grać muzykę tak głośno, że mi szklanki w kuchni drżały, nie mogłam się na niczym skupić, bo było stanowczo za głośno a i muzyka była wątpliwego gatunku.
Chodziłam kilka razy na górę na zmianę z mężem, czasem w ogóle nie otwierali, czasem jak otworzyli to mówili, że tylko nam tak głośna muzyka przeszkadza i że jestem upierdliwa itp. Po 22 dzwoniliśmy chyba mniej więcej raz na miesiąc przez rok. I co? Przyjeżdżali pouczali i nic. W dzień gdy dzwoniłam na policję to grzecznie mówili, że cisza nocna jest po 22 i oni nie przyjadą. Ja się dalej pytałam czy mój sąsiad jest bezkarny puszczając muzykę tak głośno (pamiętam, że to było Boże Ciało), a policjant na to, że nic nie mogą zrobić. To ja dalej drążyłam temat powołując się na zakłócanie porządku, który dotyczy całej doby a nie tylko ciszy nocnej - zgodnie z Kodeksem Wykroczeń wyżej cytowanym. A policjant dalej przy swoim.
Co więcej, w noc poprzedzającą mój poród zabrudzili nam balkon, bo tak się upili, że woleli za balkon wiadomo co zrobić, niż do łazienki.
Pisałam skargi i dzwoniłam do spółdzielni, właściciele dostali pismo z upomnieniem na adres oczywiście gdzie ci wynajmujący mieszkali. Więc oni mogli te pismo podrzeć, a właściciel nic nie dowiedział.
I jak się to zakończyło? Wczoraj widziałam, że margines się wyprowadza. Jakież było nasze szczęście.
Ot, taka to historia z sąsiadami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mojego Męża kolega ma podobny problem :P



tzn. ma małe bliźniaki (teraz coś ok 2 lat) i mieszkają nad(? czy pod?) "niezwykle utalentowaną" małolatą, która całymi dniami ćwiczy grę na jakimś instrumencie... rozmowy z rodzicami dziewczyny nic nie dawały...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja postraszylam wlascicielke moich glosnych sasiadow ze wezwe straz miejska - akurat w naszej dzielnicy dosc szybko sie zjawiaja - nie wiem ile wynosi kara ale 300 albo 500 zl

poskutkowalo pozatym jak znow zaczybnali dudnic to walilam w podloge , stukalam skakalam itp - uciszali sie

mam tez innych i co najlepsze juz z innej klatki - czasem sa tak glosno ( godziny nocne ) ze slysze wszystko!!! a zwlaszcza ku...wa po tysiac razy - jak stukalismy w sciane to beszzcelnie odstukiwali a ja nawet nie wiem ktore to mieszkanie choc ich znam z widzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest taki art w kw jak zaklocanie spoczynku dziennego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
okruszku nie gniewaj się ja to napisałam do Anki, tylko coś mi się pomerdało
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to moze ludzie z dziecmi powinni wyprowadzic sie do domku zdala od sasiadow.
dlaczego mam cierpiec przez ryczace dziecko? dlaczego mam sie nie wysypiac do pracy? tez kupilam mieszkanie za ciezko zarobione pieniadze i nalezy mi sie spokoj we wlasnym domu.
wy widzicie tylko czubek wlasnego nosa, mam dziecko to nalezy mi sie wszystko. stawianie wozka pod dzwiami i tarasowanie przejscia, brudzenia scian klatki wozkiem itd. oraz moje dziecko moze plakac bo to dziecko.
nie mam dzieci ale to nie znaczy ze nie nalezy mi sie spokoj we wlasnym domu. a radia lubie glosniej sluchac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
a to poczekamy jak sama je bedziesz miec i twoje dziecko bedzie ryczalo przez pol nocy bo bedzie miec kolki a ktos ci wtedy powie : to wyprowadz sie na odludzie zeby nie zaklocac spokoju!!!!! co innego zaklocanie spokoju przez inne sprawy a co innego placzace dziecko!! to co mam mu buzie zakneblowac????!!!! niech niektorzy sie w czolo pukna moze
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja sobie nie pozwole na zaklocanie ciszy nocnej dlatego po poludniu slucham troche glosniej ulubionej muzyki :)
a i szykuje sie remont nam wiec odwdziecze sie za nieprzespane noce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2


Czy doprawdy nie rozumiesz,że dziecko to nie radio które można wyłączyc.Są momenty że płacze i nie można go w żaden sposób uspokoic. No chyba,że Ty w tej sytuacji przydusisz go poduszką lub ogłuszysz.
Nie widzę tylko czubka własnego nosa i nie raz przepraszałam sąsiadów za płacz mojego dziecka w nocy,na szczęście są wyrozumiali i nikt nie robił mi uwag z tego powodu ani nie wzywał policji.



"to moze ludzie z dziecmi powinni wyprowadzic sie do domku zdala od sasiadow. "
Zdecydowanie jednak Ty skoro nie potrafisz mieszkac w grupie i dostosowac się a to jasno wynika z Twoich wypowiedzi.

anka - chciałabym abyś wróciła do tej rozmowy wtedy gdy sama będziesz miała dzieci,na razie rozmowa na ten temat z Tobą jest bezcelowa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zamierzam marnowac sobie zycia zeby wychowywac dzieko.
mam znajomych z dziecmi i oni jakos potrafia ululac i uspokoic je.
Twoje dziecko Twoj problem a nie reszty spoleczenstwa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
no ladnie widac ze anka nie ma dzieci, takze zostawmy ciebie bez komentarza!!! oj korci zeby cos tobie napisac ale wole przemilczec!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
co innego placzace dziecko,a co innego muzyka i inne sprawy na ktore czlowiek dorosly ma wplyw i robi je swiadomie.

no coment dla porównywania placzu dziecka z remontami czy muzyką:P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaka malolata niech ma swoje zdanie zawsze jakas pierdola sie znajdzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Im więcej piszesz tym bardziej widac że jesteś osobą o niskim intelekcie i małej kulturze osobistej także wybacz ale nie będę zniżac się do Twojego poziomu i wdawac w dalsze dyskusje.
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
masz racje matko polko ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
niech ta muzyka tobie uszami pojdzie:) i idz sobie posluchaj muzyki niz tu siedziec:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem,że mam rację:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anka w takim razie jak trafiłaś na forum o tematyce "Rodzina i dziecko" skoro w tej kwestii nie masz nic sensownego do powiedzenia?
Może odwiedź jakieś forum na temat gdzie wypowiesz się na temat swojej ulubionej muzyki, lub dla ludzi sfrustrowanych :-D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"nie zamierzam marnowac sobie zycia zeby wychowac dziecko"
gratuluje inteligentnego myslenia:P

Nawet jesli nie chcesz miec dzieci,to ok,nie kazdy musi przeciez,ale stwierdzic ze to marnowanie zycia ...glupszej teorii nie slyszalam!

A wlasnie,co tu zatem robisz na tym forum?Hmmm???????
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja się grzecznie pytam, po jaką cholerę wchodzisz na forum które nazywa się "RODZINA I DZIECKO"??????!!!!!!!!!
Dziecko płacze bo to jego prawo!!!!!!! A muzyki słucha się tak żeby cały blok nie musiał tego słyszeć.Może zamiast kupować mieszkanie i słuchać płaczących dzieci trzeba było kupić domek???!!!!
Wcale nie widzimy czubka własnego nosa tylko dbamy o dobro i spokój naszych pociech i nasz własny.
Dziwne, że przeszkadzają Tobie ubrudzone kołami wózka ściany a nie przeszkadzają Tobie np: pomalowane sprayem lub mazakiem albo rzucane nagminnie pety na klatkę schodową????!!!!!! To Ty widzisz czubek własnego nosa i z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że należysz do głośnych sąsiadów???!!!!! Może na Ciebie już leży jakiś donosik w spółdzielni i nie znasz dnia ani godziny kiedy dostaniesz grzywnę. Bez złośliwości ale życzę Tobie tego.
Poza tym jak będziesz miała własne dzieci to zobaczysz jak to jest.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiesz co Anka i dobrze, że nie masz dzieci...współczułabym im takiej matki.
Powiem Tobie jeszcze jedno na starość uronisz jeszcze nie jedną łzę, że nie ma nikogo przy Tobie. Będziesz sama jak palec...i dobrze.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojjka juz ci lepiej????? maz prezentu walentynkoego nie dal???
persen lyknij to wyluzujesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak komuś przeszkadza płacz dziecka i inne tego typu "niedogodności", jest proste rozwiązanie:-
Wyprowadź się z blokowicha i wybuduj dom.

Nikt Cię w bloku pewnie na siłe nie trzyma;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nusia - zamiast wpierdzielać się z takimi komentarzami zajmij się czymś pożytecznym. Może przeczytaj książkę, jak sprawić żeby chociaż jedna osoba mnie polubiła?Poradnik dla wrednych babsztyli.

Jestem ciekawa gdyby szanowna Anka, poszła do pracy na nockę, wróciła o 7 rano, chciała się wyspać, a tu ktoś nagle ma ochotę głośno posłuchać muzyki... Jestem ciekawa czy też byłaby taka wyrozumiała. Nie pomyślałaś że ta głośna muzyka, przeszkadza nie tylko dzieciakom, ale też i starszym, i ludziom pracującym na nocki?
Może skoro tak Ci przeszkadza ten płacz dziecka to się wyprowadź na wieś. Tych ludzi jest o wiele więcej niż takich jak Ty, więc jedyny pomysł - wynieście się na jakieś zadupie, i razem słuchajcie sobie wszystkich rodzajów muzyki. Będziecie mieli kakofonię jak trzeba, może to was zadowoli.

A w sumie, skoro nie przeszkadza wam muzyka, tak głośno rycząca, to płacz dziecka wam przeszkadza?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nusia Ty się o mnie nie martw!!!! I o mój prezent walentynkowy. A persenu nie łykam bo karmię piersią:-)))).
Pewnie anka i niusia to jedna i ta sama osoba. Szkoda mi Ciebie dziewczyno.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nusia życzę Tobie szczęśliwego rozwiązania i wszystkiego dobrego :-)))) mniej złośliwości:-)))) I aby do Ciebie nie przyszli sąsiedzi, że Twoje dziecko "ryczy" i masz je uspokoić bo im zakłócasz odpoczynek. pozdrawiam
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Droga Anko a zapytaj swojej mamusi o twój wrzask jak byłaś dzieckiem czy twojej mamusi pasowałoby gdy ktoś z sąsiadów puszczał muzykę by zagłuszyć twoje wrzaski ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem ciekawa czy jak będzie miała dziecko, to czy będzie zamykała dziecko w piwnicy jak będzie płakać? "Bo to przeszkadza"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ale dlaczego zeszłyście z tematu tematu postu?? Jakiś troll Was wyprowadził z równowagi?? Piszmy co zrobić z uciążliwym sąsiadem a spory z jakimś prowokatorem olejmy. Sama na szczęście nie mam tego typu problemów: sąsiadka na dole często i na długo wypływa w morze ( z czego się cieszę bo mój młody hałasuje tzn. trzaska zabawkami o ziemie a nie mam dywanów -oczywiście jak wróci to albo młody wyrośnie z walenia albo sobie sprawimy dywany, gdyż sama cenie spokój i nie wyobrażam go sobie komuś zakłócać) a na uciążliwych sąsiadów to niestety widzę takie sposoby: znajomi w policji, ewentualnie wzbudzenie lęku, pobrudzenie drzwi, wycieraczki (czym?? jak kto woli, moja sąsiadka z dzieciństwa preferowała swoje odchody)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mim zdaniem potrzebny tu jest sposob zebrac podpisy od sasiadow oczywiscie nie od glosnych studentow i do spoldzielni wnosek o interwencje slyszalam ze ludzi ktorzy zakucaja zycie ludzia za sciana mozna esmitowac albo nalorzyc grzywne wzywac dzielnicowego itp pozdrawiam a i do wszystkich malolatow zlosliwych DZIECKO POPRZEZ PLACZ KOMUNIKUJE SIE NIE POTRAFI POWIEDZIEC CO GO BOLI CZY MU MOKRO TRZEBA TO ZROZUMIEC KAZDY BYL KIEDYS DZIECKIEM I TEZ PLAKLAL WEZCIE SOBIE CHORZY LUDZIE DO SERCA pozdrawiam WSZYSTKIEM SZCZESLIWE MAMUSIE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj mamusie :) sama nią lada dzień będę i wiem, że moje dziecko płacząc nocami będzie dla sąsiadów uciążliwe.

Według mnie uciążliwe dla innych mogą być na równi i głośne radio i płaczące dziecko... Chyba nie oczekujecie, że sąsiad za ścianą nie mający dzieci lub mający dzieci dorosłe z przyjemnością słucha ciągłego płaczu dziecka.... jest to z pewnością baardzo uciążliwe, a na dodatek odbywa się o każdej porze dnia i nocy. A muzyka o 7 to już niestety nie cisza nocna.

Piszę to jako wyrozumiała przyszła mama, ze świadomością, że moje dziecko będzie uciążliwe dla sąsiadów podczas nocnych popisów wokalnych... po prostu trzeba przyznać, że nocne płacze dziecka to także zakłocanie ciszy nocnej, na które niestety czasem niewiele możemy poradzić...... ale jeśli wiemy że my przeszkadzamy w taki sposób to nie miejmy pretensji, ze ktos inny przeszkadza muzyką w ciągu dnia do której ma prawo....

A metody na muze w ciągu dnia nie ma.Policja nic nie wskóra...Jedynie można liczyć, że właścciel mieszkania zrozumie problem i zrobi porządek z najemcą..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem dlaczego dziecko musi = płacz w nocy????????????




nasz Syn w nocy zajęty jest spaniem :) zawsze tak było :) od samego urodzenia :)
a jeśli już płacze - to ok 4-7 rano i nie dłużej jak 1 minutę ;) budzi się cicho, najwyżej pochrząkując(że jest głodny), zmieniamy pieluchę i dostaje jeść :) jeśli stwierdzi, że butelka za wolno jest podawana - wtedy podniesie na chwilę lament :) ale to są dosłownie sekundy :)


więc może nie mierzmy wszystkich dzieci jedną miarą?








jeśli chodzi o wypowiedzi anki......

cóż - jeśli nie podoba Ci się życie w bloku, gdzie można spotkać różne sytuacje i odgłosy - wyprowadź się do domku :)

dziecko płaczące w nocy to jest samo życie... dziecko ma do tego prawo... i nikt mu tego nie zabroni ;) chociaż wiadomo, że rodzice starają się uciszać/reagować tak szybko jak się da :)


natomiast słuchanie głośno muzyki, nie licząc się z innymi mieszkańcami - a już w ogóle o 7 rano - to dla mnie absolutny brak dobrego wychowania..... cóż - z kulturą człowiek się nie rodzi... ;P




anka - na tą chwilę twierdzisz, że nie chcesz mieć dzieci... zobaczymy jak życie zweryfikuje Twoje aktualne poglądy w tej kwestii...
a wtedy przekonasz się jak to fantastycznie jest, gdy dziecko ma kolkę lub ząbkuje!!!!!!!!!!!!!!!!!
zobaczysz jakie to wspaniałe uczucie ryczeć z bezsilności razem ze swoim dzieckiem - bo nie możesz mu pomóc, bo różne znane Ci sposoby nie pomagają, bo środki przeciwbólowe jeszcze nie podziałały itd.
życzę Ci tego z całego serca :))))))))))))
(też kiedyś miałam takie podejście jak Ty! tzn. że nigdy dzieci, bo to potworki wrzeszczące i śmierdzące... i niech się nie warzą drzeć w mojej obecności...)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja trochę dorzucę...
Sama mam dzieci. Są absolutnie wspaniałe, kochane, są sensem życia - po prostu uwielbiam swoje dzieci (jakie marnowania zycia?). Mieszkam w bloku i wiem, że to nie mieszkanie w domku jednorodzinnym. Tu trzeba liczyc się z sąsiadami ale nie możemy popadać w skrajności. Każdy z nas jest u siebie i chce czuć się we własnym m jak u sibei w domu. Jak jest małe dziecko to czasami płacze. Nawet jak rodzice robią, co mogą, to nie zawsze da sie uspokoić ale przecież tak nie jest każdej nocy. Poza tym slowo "przepraszam' nie boli. Ale są też tacy, którzy lubią posłuchać głośniej muzyki - no trudno, oni też są u siebie i też mają prawo spędzić trochę czasu wg własnego pomysłu. Nie mam na myśli tu jakichś skrajności, że ktoś od 6 do 22 non stop puszcza muzykę na maksa albo co gorsze, w nocy. Mówię o normalnym człowieku, który też chce pomieszkać u siebie tak, by jemu było miło (a relaksuje się właśnie przy muzyce). Kupując mieszkanie w bloku trzeba się liczyć z różnymi hałasami. Poza tym, wiemy że nasze mieszkania raczej nie są super wyciszone i wcale nie musi być radio na maksa włączone, żeby sąsiedzi słyszeli. Takie są realia. No przecież jak ktoś chce chodzić we własnym mieszkaniu w butach, to nie będziemy mu zabraniać, bo nam stuka w suficie. Łażenie w butach na pewno nie jest zakłócaniem hałasu a jak chce mieć błoto u siebie, to jego problem. Jak doskonale wiem, że dziecka nie da się wyłączyć (moje też czasami płakały) ale też nie można wymagać, że ktoś nie może posłuchać sobie głośniej radia, bo moje dziecko właśnie śpi. Jeśli będziemy tak sprawę stawiać, to taki 'meloman' nigdy nie posłucha, bo dziecko u jednego śpi do 7, u drugiego o 15, inny sąsiad pracuje w nocy, to chce mieć w dzień spokój by się wyspać itd.
Ja słyszę np. jak sąsiad klepie kotlety i co mam iść poprosić o ciszę, bo moje małe dziecko akurat zasnęło? A przecież małe dziecko też urośnie i będzie biegać po mieszkaniu, rzucać zabawwkami nawet o 7 rano. I jak to będzie sąsiadowi z dołu przeszkadzać, bo chce pospać to dziecko przywiążemy?
Ja nie twierdzę, że na wszystko trzeba się godzić. Jesli ktoś przegina, to trzeba upominac, zwracać uwagę, ale zacząć od życzliwego tonu, prośby a nie pretensji. Czasami tym się więcej osiągnie niż pretensjami. Niektórzy rzeczywiście nie wiedzą gdzie jest umiar. Ale też z pewnymi niedogodnościami trzeba się po prostu liczyć, mieszkając w bloku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
wątek się rozwinął tylko Ponurego jakoś brak ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co tylko jak na złość moje dziecko jest bardzo spokojne, karmię piersią, więc jak napisała AgusiaGda- synek nie zdąży zapłakać w nocy, ja się budzę jak on się wierci, w dzień też nie płacze, nie ma kolek, zabawkami nie rzuca ( 3 miesiące ma ) itp.
To nie są chuligani tylko chłopcy o umyśle nastolatka którzy wierzą, że rządzą w tym bloku i mogą zrobić wszystko bo wszystko im się należy a cała reszta w tym starsza pani obok nich ma się dostosować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no brak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co innego jak sąsiad puści sobie trochę głośniej muzykę nawet na pół godz a co innego jak jest niemal cały dzień i o 2 w nocy dudnienie, że szklanki w szafkach drżą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niepotrzebnie zuzyliscie mase energii na przepychanki, a nie zauwazyliscie postu ktory jest odpowiedzia na problemy tych, ktorym zakloca sie spokoj, i tych zaklocajacych, ktorzy mysla,ze im wolno. Art. 51 kw jasno precyzuje temat. Wiec rozne madrale, co chca zeby wraz z nimi muzyki sluchal caly blok, rozni stukajacy szpilkami, innymi butami, szurajacy meblami, wiecznie remontujacy, robiacy pranie po godz. 22, itd, itp, a takze rodzice, ktorzy nie panuja nad swoimi dziecmi, bo uwazaja ze dzieciom wolno biegac,skakac, rzucac zabawkami, i zamieniac zycie sasiada w pieklo - zawieraja sie w tym artykule. Rowniez wlasciciele psow ktore to psy wedlug swoich wlascicieli maja prawo szczekac. Kazdy czlowiek, o kazdej porze dnia i nocy, ma prawo do spokoju. Cisza noca jest okresleniem umownym, i w tym przedziale czasu nasz spokoj jest jakby troche "bardziej" chroniony. Ale to nie znaczy, ze z wybiciem godziny 6.01 mozna zaklocac sasiadom spokoj. I to nie tylko bloku,ale tez w domach wolnostojacych itd. Zamiast cierpiec za miliony, dzwoncie na policje. Policja musi przyjac zgloszenie i przyjechac. Jesli odmowi, to po telefonie do przelozonego danego dyzurnego, ten juz wiecej nie odmowi przyjazdu patrolu. W przypadku zaklocania spokoju, policja moze pouczyc, ale tez wreczyc mandat. Np 200 zl. W przypadku imprez studenckich np, lub innych, mandat moze dostac nie tylko wlasciciel mieszkania,ale wszyscy znajdujacy sie wtedy w mieszkaniu. To moze zabolec. Jesli nie wpuscicie policji na interwencje do domu, lub jesli nie przyjmiecie mandatu, sprawa skierowana zostanie do sadu grodzkiego. Grzywna moze byc zasadzona, o ile sie nie myle, do wysokosci 5tys zl. Mozna powiedziec,ze Ci, ktorzy nie powiadamiaja policji, w imie jakiegos bycia w porzadku wobec sasiadow, ktorzy maja ich w d..., a czesto tez sa wobec nich zlosliwi - sami sa sobie winni.
Chcesz posluchac muzyki glosno ? Kup sobie sluchawki. Za przykladowy 200zlotowy mandat, da sie juz kupic calkiem niezle.
Nie pierz po 22. Podklej meble, krzesla,stolki. Wykaz sie odrobina empatii. Inteligencji.
Do Mama: Twoje absolutnie kochane dzieci to potencjalne "bachory" dla sasiada mieszkajacego ponizej. Jezeli jedyna rzecza, jaka mozesz zrobic, zeby dziecko o 7 rano nie biegalo., nie skakalo, nie rzucalo zabawkami, to je zwiazac - to zrob to, widac jako rodzic nie na wiele sie nadajesz. W 2004 r., w Gdansku, sad nalozyl grzywne na nieudolnego rodzica,ktory mial takie podejscie do halasu generowanego przez dziecko jak Ty.
Jesli male dziecko placze, bo ma kolki,zabkuje, itd - sprawa jest naturalna i kazdy to zrozumie. Na to nikt nie ma wplywu. Ale kazdy rodzic na wplyw na dziecko, kiedy trzeba je zatrzymac w biegu, skakaniu, rzucaniu,itd.
Rozmowa z sasiadem, skarga do spoldzielni mieszkaniowej (w skrajnych przypadkach mozna zostac wykluczonym ze wspolnoty) powiadomienie policji i dzielnicowego, telefon do pielegniarek srodowiskowych,zeby sprawdzily w jakich warunkach i jak wychowywane sa dzieci (czy nie sa hodowane), podanie sasiada do sadu - to sa sposoby na zaklocajacych spokoj.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
wreszcie normalan odp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak,odpowiedz konkretna.wszystko to pieknie brzmi,ale w praktyce wyglada niestety totalnie inaczej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja wiele razy słyszałam od znajomych i miałam okazję sama się przekonać, że to co genialnie sformułował Darek w praktyce zadziałała. Policja zawsze interweniowała, do moich dawnych sąsiadów wzywałam ją 4 razy, za tym ostatnim dostali mandat i się uspokoili.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha i tak dla jasności ja absolutnie nie popieram złoszczenia się na sąsiadów, którzy mają chore i płaczące dzieci, to jakiś prymitywny odruch upominać matkę, której dziecko płacze. Jest różnica między niesfornym 7 latkiem, który wali we wszystko co popadnie (tu jestem zdania, że należy dzieci uczyć kultury od małego bo potem wyrosną na głośnych sąsiadów :-) a maleństwem, które płacze bo ząbkuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawsze wlaczam pralke ok.19 godz bo tylko wtedy mam czas i co jakis czas nawiedza mnie sasiadka z dolu ze budze jej dziecko i mam prac w srodku dnia kiedy jej dziecko nie spi. no paranoja! czasami to matki przesadzaja moze mam sie z pracy urywac zeby pralke nastawic. dodam iz mam super cicha pralke ale jak widac powalonej matce to przeszkadza. jej dziecko jej zmartwienie.
czasami matki tez przesadzaja!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak wyżej. Podstawa - art. 51 kodeksu wykroczeń. Wzywasz policję, łaski nie robią że przyjadą.

To artykuł z urzędu, nie daj się wrobić w zeznania. Wystarczy patrol policji jako stwierdzający zakłócenie.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wy mieszkacie w jakiś beznadziejnych blokach jeśli słychać jak sąsiad robi pranie... napiszcie jakie o osiedle, żeby ludzie wiedzieli gdzie nie kupować mieszkań
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"To artykuł z urzędu, nie daj się wrobić w zeznania."
co to znaczy?będą chcieli ode mnie zeznania na piśmie?
dzięki za odp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzwoniłam dokładnie w Boże Ciało na policję, kiedy nasi "wspaniali" sąsiedzi puszczali na cały regulator muzykę w dzień. Od razu policjant powiedział, że w dzień nie przyjadą, tylko wtedy gdy jest cisza nocna. Na to ja jemu, że jest kodeks wykroczeń i zakłócanie porządku a on na to, że oni przyjeżdżają tylko jak jest cisza nocna. Ot co. Wkurzyłam się, bo wg policjanta moi sąsiedzi w dzień są bezkarni. Dodam, że to policja na ul. Platynowej. No i musiałam wytrzymać cały świąteczny dzień z dudniąca muzyką sąsiadów nad nami :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury- i co? wzywac policję do skutku az sasiad sie uciszy?
A jesli ssasiad nic sobie z tego nie robi to co?
co moze policja wiecej niz to ze przyjedzie i upomni?
Chyba juz nic,prawda?

~ (dziwny nick)- ja tez mieszkam w bloku i zapewniam,ze slychac doslownie wszystko,nawet to jak sie sasiadka pietro nizej kąpie o 24:P

Halas pralki to norma,slychac nawet w dzien....i wiele wiele innych rzeczy.
Mieszkam w bloku wybudowanym 25 lat temu,wiec napewno sciany sa grubsze i solidniejsze anizeli w tych co budują obecnie typu orlex,semeko itp.
Chyba nie mieszkalas/mieszkales nigdy w bloku:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury - mam pytanie... komu zgłosić nieprawidłowości jakie mają miejsce w prywatnym domu opieki????
nie ma pielęgniarki ani kucharki, 1 osoba na zmianie do opieki nad 8 kobietami, musi zajmować się wszystkim - łącznie z gotowaniem... kobieta z cukrzycą dostaje to samo do jedzenia co inne...
podłogi to śliskie kafle z dywanikami, a jedna pensjonariuszka porusza się o kulach...

o warzywach, owocach i zupach - Panie tylko marzą...

no chyba, że w ciągu kilku tygodni coś tam się zmieniło...
znajoma miała tam pracować - ale po jednym dniu jak zobaczyła co tam się dzieje, to zrezygnowała...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tam jest sankcja - mandat do 500 zł, a jak się nie przyznaje i chce iść do Sądu to do 5 tyś. zł.

Każde zgłoszenie to osobna interwencja. Komentarz prawny mówi, że w dzień także powinni podjąć wezwanie. Takiemu leniwemu dyżurnemu odpowiedz, że ok, dzwonisz ze skargą wyżej, do dyżurnego Komendy Miejskiej czy Wojewódzkiej. Na pewno podziała.
Wstyd, że tak trzeba robić, ale cóż...

Pouczenie także jest, ale bez przesady. Za pierwszym razem tak, ale za kolejnym powinny już lecież mandaty albo sądowne grzywny. Jak ktoś zapłaci 500 zł to pomyśli...

A w te zeznania próbują wrabiać, że niby artykuł 51 jest ścigany na wniosek itd. Bzdury. Jest z urzędu - jedzie patrol, stwierdza zakłócenie i karze. Nie trzeba żadnego zgłoszającego. Tak więc zgłoszenie może być nawet anonimowe...


"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia, kto sprawuje nadzór nad tym domem? Samorząd? Wojewoda? Urząd Miejski?


"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie nie mam pojęcia i nie wiem gdzie to sprawdzić :/ szukałam w necie jakiś informacji o tym domu - nic nie znalazłam... :P chyba, że może ostatnio coś się pojawiło :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
znalazłam tylko wizytówkę na 3mieście :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisz do mnie na priv - wyśle się do sprawdzienia przez kryminalnych pod kątem kodeksu karnego - niedopełnienie obowiązków przez dyrektora domu, stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia pensjonariuszy poprzez te posiłki, podłogi itd.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj justi justii mieszkam w bloku całe życie i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się słyszeć jak sąsiadka robi pranie, a kąpiel to mogę słyszeć tylko wtedy jak akurat robię sobie w kibelku dłuższą posiadówę co w sumie nie zdarza się za często i na dodatek jedyne co słyszę to może jakieś stuknięcie prysznicem o wannę i żadnych innych dźwięków
naprawdę przesadzacie z tym narzekaniem na hałasy, no chyba że siedzicie w łazienkach cały dzień i nasłuchujecie tylko co robi sąsiad pod wami
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury - wysłałam Ci maila :) dzięki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Strasznie marudni jesteście co niektórzy :)

Rozumiem, że muzyka, która gra nonstop głośno może przeszkadzać, że ciągłe imprezy moga przeszkadzać, że bieganie skakanie nonstop może przeszkadzać...
Ale pranie, płacz dziecka, chodzenie nie w takich kapciach, otwieranie za głośne drzwi i czepianie się do różnych czynności, które nie trwają nonstop, tylko czasowo i to w godzinach 6-24 to już przesada.
Niektórzy powinni wyluzować, a nie nasluchiwać co kto robi w swoim domu...
Nie macie po prostu większych problemów i próbujecie sobie jakieś znaleźć, byle tylko udowodnić swoje zdanie przed sąsiadami.
Mieszkam w bloku i mam świetnych sąsiadów, każdy skupia się na sobie, a nie na życiu innych!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to pozazdroscic sasiadów!:)
ja mam niestety uciazliwych.nad sobą uciazliwych specjalnie zlosliwie.pod sobą uciazliwi,ale sa wporządku.poprostu babka prowadzi nocne zycie a jej matka jest troche przygłuchawa(coz ma 85 lat).
zapewniam,ze nie trzeba nasluchiwac co kto robi.tego sie nie da nie slyszec:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury, jesteś nieoceniony :-)))))) Z ciekawości pytam: Gdzie Ty pracujesz????
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo taki obeznany jesteś w tyk paragrafach :-))))
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w Policji :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eee to Ponury szacunek z mojej strony ;-))))))
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi30, u nas panuje po prostu taka zasada i to już od 20 lat!, że akceptuje się różne zachowania sąsiadów, za cenę tego, że sąsiedzi będą akceptowali nasze :)
Jeśli ja robie np. imprezę urodzinową i całą noc będą głośne rozmowy, to wiem, że nie mogę mieć za złe, jeśli sąsiadka też taką imprezę zrobi :)
I zapewniam Cię, że to się świetnie sprawdza.

Mam szczęście faktycznie-bo pomimo 30 mieszkań ludzie akceptują siebie i swoje zachowania :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na nas sąsiedzi dwa razy wezwali policję: pierwszy raz sąsiadka mieszkająca pod nami za to że wymieniamy okna a na jej parapet się kurzy, drugi raz "nowi" sąsiedzi - wezwali policję bo mieliśmy polterabent tzn. twierdzili że goście budzą i straszą ich małe dzieci (była to godz. 8 wieczorem) rozbijając butelki w przygotowanym kartonie. Przyjechali policjanci, gdy zobaczyli jaka to uroczystośc swierdzili że mamy wyjątkowo popieprzonych sąsiadów, po czym pojechali. Mój wujek wkurzył się i powiedział sąsiadowi co o nim myśli. Policja przyjechała kolejny raz o 21ej z zarzutem że obrażamy sąsiadów. Oczywiści pojechali zaraz. Dodam że ten sa sąsiad, któremu tak strasznie budziliśmy i straszyliśmy dzieci, sam drze się na nie i wyzywa je, ich matka robi to samo. Komuś jak widać bardzo nie podobało się że inni się bawią a on nie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
gg- nie mialam na mysli imprez urodzinowych itp,bo to uwazam zupelnie normalne:)

Ciekawe cos bys powiedziala na:
-wieszanie prania nieodwirowanego po to,zeby sasiad na dole mial zalaną balustrade
- sprzątanie klatki schodowej o 7 rano oczywiscie w taki sposob by jak najczesciej obijac miotłą o poręcze na klatce:P

- chodzenie po mieszkaniu w kapciach nie typowo domowych lecz na obcasie po to,by wkurzyc sasiada na dole(oczywiscie chodzenie jest caly dzien non stop)

- walenie w drzwi (moje oczywiscie),zebym nie zmywala naczyn o 21 bo brzędk szklanek przeszkadza a ją(zlosliwą malpe moja sasiadke z gory)główka akurat boli....:P

A juz szczytem bylo kilka miesiecy temu spotkanie mnie na klatce schodowej i stwierdzenie,ze moje dziecko wyje pol nocy.Owszem wylo,bo ząbkowalo.Odpowiedzialam,ze to tylko dziecko i nie robi tego zlosliwie.
Odpowiedz malpy:"to nie dziecko,to bękart"

Zatkało Cię?
Z taką sasiadeczką to ja zrobilam szybko porządeczek.Zglosilam sprawe na policje za oszczerstwo.Nawet przyjechali,ostrzegli.oczywiscie małpa sie zarzekala.
Od tego czasu jest duzo wiekszy spokoj,bo wie,ze przy kolejnym takim wybryku czeka ją sprawa w sądzie.

Z resztą sasiadów zyjemy jak jedna rodzina.Znamy sie od ponad 20 lat:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w sumie to jedno zdanie przelało czarę goryczy,bo do tej pory siedzielismy cicho przez 15 lat jej zlosliwosci wychodząc z zalozenia,ze madrzejszy musi ustąpic,a na glupote rady nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi ja nie mówie o złośliwych zachowaniach, ale o wszystkich innych wynikających z...zycia po prostu, które Wam przeszkadzają.

Nie zatkało mnie, nawet mnie nie zaskoczyło.

Idąc tym tokiem myślenia...- zmywasz naczynia o 21 ?:) Jeśli Ty możesz zmywać, w takim razie sąsiadka może pralkę włączyć o tej porze.
Tobie pralka przeszkadza ...jej mogą przeszkadzać naczynia :)

Dobra, nieważne zresztą.
:)
Pozdrawiam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to sasiadka ma jakis wyostrzony sluch na niesamowita miare jak slyszy brzedk zmywanych szklanek :) zal mi takich ludzi ,bo to totalny absurd

zmywam nawet o 12 w nocy
piore w nocy moje dziecko tez czasem placze albo wrzeszczy bo ma takie fazy ale jakos nikomu nigdy nic nie przeszkadzalo! owszem czasem sie zdarzylo ze sasiad dosc pozno sobie wlaczyl muzyczke na maxa ale po walnieciu w sciane sie uspokajal od razu i jeszcze pozniej mnie przepraszal ale jak widac sa ludzie i ludziska
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gg- ja nie zwracam nikomu uwagi,ze pierze,odkurza itp.Dlatego siedzialam cicho przez 15 lat:P
Zresztą do tej pory ani razu nie zwrocilam uwagi nikomu,bo to są normalne czynnosci dnia codziennego.
To nic,ze małpa robi to spacjalnie w godzinach kiedy sie spi:P
to nic,ze latem mam pol balkonu zalane ,bo wiesza nieodwirowane pranie.Tak jak pisalam....na glupote rady nie ma.
Natomiast kwestia wyzwania mojego dziecka to zupelnie odrębna sprawa.Tu juz cicho byc nie moglam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez chciałabym zglosic nieprawidłowości w jednym z domów opieki ,ale....nie wiem gdzie i komu.
Nie wiadomo komu zaufać a szefostwo tego domu to ludzie którzy maja
Znajomosci i poparcie w wyższych sferach ,a ja niestety jestem przeciętnym obywatelem i moge jedynie przyglądać sie z ukrycia i łzami w oczach
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę napisz do mnie amifan@poczta.onet.pl

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry