Widok
Hmm, z tymi zlobkami to naprawde paranoja jakas. My zapisalismy sie w grudniu, jak bylam w 2 miesiacu ciazy, na poczatku bylismy na 191 miejsu, jak ostatnio sie dowiadywalismy w czerwcu zajmowalismy 187 miejsce... Przez pol roku przesunelismy sie o 4 miejsca wiec juz powoli przestaje wierzyc, ze w ogole sie dostaniemy... :(
Masakra jakas, ja w ciazy wogole nie myslalam, zeby zapisywac dziecko do zlobka, tylko zeby ja szczesliwie donosic i zeby sie to dziecko wogole urodzilo! A co jak komus sie nie uda? Dzwoni sie i odwoluje, bo "przepraszam, ale poronilam i juz nie jestm w ciazy", czy "trzyma miejsce" juz dla ewentualnego nastepnego dziecka?
Moj maly juz sie urodzil i widze, ze teraz to pewnie juz pozamiatane i ze zlobkiem nie ma co nawet probowac :P
Moj maly juz sie urodzil i widze, ze teraz to pewnie juz pozamiatane i ze zlobkiem nie ma co nawet probowac :P
Wow przesunelismy sie ze 187 na 144 miejsce, wreszcie jakis postep, az o 43 miejsca, no ale jesli kolejny taki postep bedzie za rok, jak kolejne dzieci odejda, a pozniej za dwa lata, to juz nasz Maluszek nie bedzie mial szans na panstwowy zlobek...
A orientujecie sie ile srednio sie czeka na miejsce w prywatnych zlobkach?
A orientujecie sie ile srednio sie czeka na miejsce w prywatnych zlobkach?
w takich i nie tylko takich momentach babice są bezcenne..
na żłobek niepaństwowy często nie czekasz wogóle zapisujesz m-c lub dwa wcześniej i już:)
nie jestem za opiekunką bo nigdy nie wiesz na jaką osobę trafisz, to prawda że w żlobku dziecko ma większą styczność z bakteriami ale jak inaczej ma się na nie uodpornić? nie będzie chorowac teraz to zachoruje w przedszolu... a poza tymwychowanie wśrod innych dzieci jest bezcenne widzę to moim synku jak się cieszy jak widzi inne dzieci nawet ma już swoją ulubioną koleżankę:)))
na żłobek niepaństwowy często nie czekasz wogóle zapisujesz m-c lub dwa wcześniej i już:)
nie jestem za opiekunką bo nigdy nie wiesz na jaką osobę trafisz, to prawda że w żlobku dziecko ma większą styczność z bakteriami ale jak inaczej ma się na nie uodpornić? nie będzie chorowac teraz to zachoruje w przedszolu... a poza tymwychowanie wśrod innych dzieci jest bezcenne widzę to moim synku jak się cieszy jak widzi inne dzieci nawet ma już swoją ulubioną koleżankę:)))
Myślę, że jeśli już dziecko ma być bez rodziców, to niech znajduje się wśród rówieśników i ma zorganizowane zajęcia z profesjonalną kadrą, w jednostce ze statutem, objętej przepisami prawa. Opiekunka ani babcia tego nie zapewni. Ale jak zwykle, każda sytuacja ma swoje plusy i minusy, ja dorzucę tylko tyle, że polityka kolejnych rządów doprowadziła do tego, że teraz mamy dylemat – co, gdzie i za ile i kiedy się zabrać za załatwianie, zamiast posłać malucha w dowolnej chwili do taniego żłobka państwowego.
dokładnie jeżeli my kochani rodzice się tym niezajmiemy to nikt tego nie zrobi... Ludzie mający na takie rzeczy wpływ najczęsciej mają już dzieci w takim wieku że ich ten problem nie dotyczy!
Mój synek dostał się po 13 miesiącach czekania dzwonienia pytania itd do żłobka państwowego, ale wiem co przechodzą inni rodzice i z chęcia włączę się do takiej akcji!
nie wiem czy jest ptrzebny prawnik do skonstruowania takiego listu... a co do pikiety to w urzędzie można zobyc jakieś informacje na ten temat. Kwestia nagłośnienia sprawy żeby jak najwięcej rodziców (i nie tylko) się do tego przyłączyło!!!!!
Można by napisać jakąś petycję i bierać podpisy może jakiś centrach handlowych...
Mój synek dostał się po 13 miesiącach czekania dzwonienia pytania itd do żłobka państwowego, ale wiem co przechodzą inni rodzice i z chęcia włączę się do takiej akcji!
nie wiem czy jest ptrzebny prawnik do skonstruowania takiego listu... a co do pikiety to w urzędzie można zobyc jakieś informacje na ten temat. Kwestia nagłośnienia sprawy żeby jak najwięcej rodziców (i nie tylko) się do tego przyłączyło!!!!!
Można by napisać jakąś petycję i bierać podpisy może jakiś centrach handlowych...