Widok
dzięki Marynia to bardzo istotna informacja o której wielu rodziców nie wie co prawda o przedsazkolach ale to wkońcu za jakiś czas będzie nas dotyczyć więc warto się tym zająć żeby potem nie mieć stresu czy nerwów czy dziecko się dostanie....
Super inforamcja rodzice trzeba działać i domagać się tego co się nam należy wkońcu płacimy podatki i wszyscy mamy prawo do miejsca dla dziecka w żłobku czy przedszkolu...
Super inforamcja rodzice trzeba działać i domagać się tego co się nam należy wkońcu płacimy podatki i wszyscy mamy prawo do miejsca dla dziecka w żłobku czy przedszkolu...
o mam :)
Prawo do przedszkola
2010-07-08
Rodzice, których dzieci nie przyjęto do przedszkola, mogą skarżyć gminę o odszkodowanie - pisze „Dziennik Gazeta Prawna".
Gmina - w myśl wprowadzonej reformy oświatowej - nie może odmówić przyjęcia do przedszkoli 5-latków i 6-latków. W rezultacie brakuje miejsc dla 3- i 4-latków.
Prawnicy podkreślają, że miejsce w przedszkolu to konstytucyjne prawo rodziców. Zatem ci, którzy czują się poszkodowani, niech skarżą gminę - radzi dr Stefan Płażek, adwokat i adiunkt w UJ. Jak podaje "DGP", rodzic ma też prawo domagać się od państwa odszkodowania za poniesione straty - gdy zostanie zmuszony do skorzystania z usług przedszkola prywatnego albo niańki.
W dużych miastach miejsc nie ma dla 10 - 20 proc. najmłodszych. W mniejszych - skala odmów sięga 70 proc. Ale zdarzają się punkty, w których jest jeszcze gorzej. W Kętach, w gminie Lubicz czy w Spytkowicach w Małopolsce odesłano do domów nawet 80 proc. dzieciaków.
Artur Radwan
„Dziennik Gazeta Prawna": Rząd zgubił przedszkolaki
Prawo do przedszkola
2010-07-08
Rodzice, których dzieci nie przyjęto do przedszkola, mogą skarżyć gminę o odszkodowanie - pisze „Dziennik Gazeta Prawna".
Gmina - w myśl wprowadzonej reformy oświatowej - nie może odmówić przyjęcia do przedszkoli 5-latków i 6-latków. W rezultacie brakuje miejsc dla 3- i 4-latków.
Prawnicy podkreślają, że miejsce w przedszkolu to konstytucyjne prawo rodziców. Zatem ci, którzy czują się poszkodowani, niech skarżą gminę - radzi dr Stefan Płażek, adwokat i adiunkt w UJ. Jak podaje "DGP", rodzic ma też prawo domagać się od państwa odszkodowania za poniesione straty - gdy zostanie zmuszony do skorzystania z usług przedszkola prywatnego albo niańki.
W dużych miastach miejsc nie ma dla 10 - 20 proc. najmłodszych. W mniejszych - skala odmów sięga 70 proc. Ale zdarzają się punkty, w których jest jeszcze gorzej. W Kętach, w gminie Lubicz czy w Spytkowicach w Małopolsce odesłano do domów nawet 80 proc. dzieciaków.
Artur Radwan
„Dziennik Gazeta Prawna": Rząd zgubił przedszkolaki
ja tez sie zastanawialam nad tym, zeby zadac pytanie władzom - co zrobic z 3- letnim dzieckiem dwójki pracujących rodziców, jezeli nie dostanie sie do panstwowego przedszkola... Czy w Waszym przypadku do państwowego żłobka jak skonczy sie macierzyński....
Zwyczajnie jakie mają propozycje (zakladając, ze na prywatna nianie, złobek czy przedszkole rodziców nie stać)
Czytalam gdzies, ze gmina ma obowiązek zapewnic dziecku miesce w przedszkolu (nie wiem jak sie ma to do zlobkow) i w momencie kiedy dziecko sie nie dostanie to mozna owa gmine zaskarzyc....
Musze poszperac o co chodziło dokładnie :)
Zwyczajnie jakie mają propozycje (zakladając, ze na prywatna nianie, złobek czy przedszkole rodziców nie stać)
Czytalam gdzies, ze gmina ma obowiązek zapewnic dziecku miesce w przedszkolu (nie wiem jak sie ma to do zlobkow) i w momencie kiedy dziecko sie nie dostanie to mozna owa gmine zaskarzyc....
Musze poszperac o co chodziło dokładnie :)
dokładnie jeżeli my kochani rodzice się tym niezajmiemy to nikt tego nie zrobi... Ludzie mający na takie rzeczy wpływ najczęsciej mają już dzieci w takim wieku że ich ten problem nie dotyczy!
Mój synek dostał się po 13 miesiącach czekania dzwonienia pytania itd do żłobka państwowego, ale wiem co przechodzą inni rodzice i z chęcia włączę się do takiej akcji!
nie wiem czy jest ptrzebny prawnik do skonstruowania takiego listu... a co do pikiety to w urzędzie można zobyc jakieś informacje na ten temat. Kwestia nagłośnienia sprawy żeby jak najwięcej rodziców (i nie tylko) się do tego przyłączyło!!!!!
Można by napisać jakąś petycję i bierać podpisy może jakiś centrach handlowych...
Mój synek dostał się po 13 miesiącach czekania dzwonienia pytania itd do żłobka państwowego, ale wiem co przechodzą inni rodzice i z chęcia włączę się do takiej akcji!
nie wiem czy jest ptrzebny prawnik do skonstruowania takiego listu... a co do pikiety to w urzędzie można zobyc jakieś informacje na ten temat. Kwestia nagłośnienia sprawy żeby jak najwięcej rodziców (i nie tylko) się do tego przyłączyło!!!!!
Można by napisać jakąś petycję i bierać podpisy może jakiś centrach handlowych...