Widok

ile potrzeba na zycie

Rodzina i dziecko Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Witam
Chcialbym sie orientacyjnie zapytac ile trzeba przeznaczyc w miesiacu na jedzenie na srodki czystosci, ubrania.
Nie to zebym byla jaks wscipska czy jak tylko planujemy powrot w tym roku do Polski.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 13
"-chleb my jemy 1 na dwa dni 30x4=120zł"

kupujesz chleb po 8zl za bochenek?

'"To wychodzi 979zł +oleje itp, twarożki powiedzmy 150zł miesięcznie...to około 1150zł na miesiąc.... to na co ja wydaję więcej...."

a makarony, ryze, kasze,maka, cukier itp.,woda, soki, alkohol, słodycze,przekaski- nie kupujesz?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ja mialam rozne okresy w zywciu mojej rodziny i wiem ze sie da dobrej jakosci jedzenie i taniej ale!!! Trzeba sie narobic zeby nie bylo monotonnie.
Wystarczy racje zywieniowe a nie ze co chwila wycieczka do lodowki i ogladanie co by sie zjadlo.
Codziennie male zakupy (zeby nie wyzerac).
Wedliny po 10 plasterkow cienkich - dobra wedlina to i smak ma
I ostatnia zasada mieso nie jest niezbedne do przezycia! A pieczenie i pasztety samemu wykonac w sloiki i pycha Makarony placki kluchy sa zdrowsze i tanie. Dobre zupy polskie pozywne i zdrowe zupy tez to nie drogi interes. Da sie zyc oszczednie i zdrowo a jezeli jest 800 na SAMO jedzenie to nie jest karkolomna kwota
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 5
My wróciliśmy rok temu z zagranicy, mamy mało, bo 3800 zł na miesiąc, nie mamy kredytu na mieszkanie, ciuchów nie kupujemy, poza drobnostkami, jest nas 2+1 i nie starcza nam za bardzo. wydaje mi się też, że żyjemy bez szaleństw, nie chodzimy do kina, teatru, czasami na lody z dzieckiem i to wszystko. Cieszymy się, że mamy pracę, kiepską, ale mamy i narazie nie żałujemy, że wróciliśmy :)

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
my wydajemy mniej, mamy kredyt z doplata i rata mies to 670zl, czynsz 350, prad za miesiac to w zime 140zl latem nawet 70zl, na jedzenie 700 zl max, a jemy dobre produkty tyle ze czekam na promocje, kupuje wiecej i mroze, parowki jemy tylko sokolowa 93%miesa i to jak sa w promocji, jemu dobry chcel i to za 2.99 bo jemy go malo, jak kupowalismy wiecej to sie marnowal.
ciuchow nie kupuje co miesiac, a raczej kilka razy w roku bo nie jestem jakas paniusia, wole cos dzieciom kupic skoro moje ciuchy sa w dobrym stanie, kupuje jak potrzebuje bo np cos sie zniszczylo. do kina nie chodzimy bo jest drogie a wole sciagnac film na kompa, zgrac na pendriva i podlaczyc do dvd. kawiarnie nie wchodza w gre bo nie mam na to czasu przy 2 malych dzieci, jedna 3 lata drugie 2mies. ograniczam zbedne wydatki, kupuje z glowa choc czasami kupuje cos na co mam po prostu ochote, dla kaprysu:) chemia dostaje z niemiec od wujka wiec na to nie wydaje ani zl:) maz dostaje ok 2000 zl, ja teraz 1200, i dajemy rade bez problemu:) paliwo kupuje taniej od kolegi:)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
~lil, my nie jemy malo, mieso owszem, kupuje jak jest w promocji, i wtedy np kupije kilka kilogramow, dziele i mroze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
U mnie wydatki miesięczne wyglądają mniej więcej tak:
- czynsz - 450zł
- internet - 50zł
- opłaty (prąd, gaz...) - 50zł
- przedszkole - 1300zł (dwoje dzieci)
- jedzenie 1000zł
- środki czystości - 100zł
- przyjemności - 100zł
- paliwo - 500zł
- bilet miesieczny - 100zł
- na "czarna godzinę" - 300zł
Łącznie: około 4500zł
Udaje się nam też coś odłożyć i co roku wyjeżdżamy na tydzień za granicę i na tydzień gdzieś w Polsce.

Na jedzeniu oszczędzamy o tyle, że dzieci jedzą posiłki w przedszkolu, ja mam w pracy, a mąż w tygodniu żywi się kanapkami.
Także większe zużycie artykułów spożywczych jest w weekend.
No i jeszcze dochodzi niebagatelne wsparcie rodziców (jajka, mięso, przetwory).
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z chlebem się oczywiście pomyliłam, kupuję po 4zł :) czyli 60zł na miesiąc.
Te 150 było na oleje, makarony,ryże, twarogi nie kupuję serków topionych itp nie doliczyłam soków. Czyli już wiem dlaczego ja wydaję więcej - muszę tu dodać soki ;)
Poza tym tak jak pisałam, to teoretyczne wyliczenie, muszę sobie zacząć spisywać co kupuję bo to tak na sucho wyliczyłam ile myślę, powinno iść na jedzenie a czy to się zgadza z faktycznymi wydatkami ...sama jestem ciekawa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja już wogole nie mam po co wracać z zagranicy,my mamy samego kredytu 1200 do tego czynsz 600 i inne opłaty to razem 2000 a gdzie życie,paliwo,przedszkole?Masakra.Tyle że ja nie chcem wracać z powodu tęsknoty bo dla mnie to kiepski argument,no ale jak ktoś może to pewnie lepiej u siebie.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wydaję mi się w dwójkę te 6000 da radę dobić, prace dla faceta za te 3000-4000 tys to już da radę złapać, a dla ciebie jak nie masz kwalifikacji to nawet w sklepie gdzie najłatwiej w sumie się dostać to ile się zarabia 1500-2000 mniej więcej?, a przedszkole nie trwa wieczność. Ale obydwoje byście musieli pracować.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 13
Noooo....chciałbym tyle zarabiać :-)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda jest taka, że przy dwóch pracujących osobach to na jakich warunkach żyją decyduje jedno - czy mają mieszkanie. Jeśli je mają to jest im 80% łatwiej niż innym ;) kredyt hipoteczny lub wynajem mieszkanie powoduje trudności.

Bez tych "przyjemności" to i zarabiając po 1500 zł jest się w stanie przeżyć. Kredyt to nasze główne źródło problemów a i tak rata nie jest aż tak wysoka (1100zł)

Powiem więcej, uważam, że osoby, które są zdrowe i nie muszą opłacać kredytów hipotecznych lub wynajmu a nie są w stanie się utrzymać i narzekają są zwyczajnie niezaradne. Jak mówi mój syn. Koniec. Kropka.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 0
powiedzcie mi kto zarabia 1500 zł? Pytam z ciekawości, bo znajoma pracuje w sklepie i zarabia 2000, tyle też płacą mniej więcej w budżetówce, osobom w okienkach w banku, na poczcie itd. no chyba że nie zatrudniają na cały etat. Wyciągniecie 4000-6000 miesięcznie to nie jest mistrzostwo świata. To normalne przeciętne zarobki na 2 osoby.
Piszecie tak jakby niemożnością było zarabiać więcej. Mężowie moich koleżanek to wszyscy zarabiają więcej, nie 1500. I to tacy niekoniecznie z wykształceniem, kierowcy, taksówkarze, mechanicy itd... generalnie faceci zarabiają więcej.
A tak jakby w Polsce tylko tyle płacili.
Jak szkoda,że nie ma oficjalnych płac, to by pewnie pomogło na plus.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 26
A mi się po lekturze tego wątku i innych nasuwa taka refleksja... Bardzo często czytając to forum napotykam wypowiedzi, że nie nie kupuje sie w marketach, że wszyscy są biedni i na wszystko brakuje, a jak się wchodzi do takiego Tesco czy jakiejś galerii handlowej to zawsze full ;) mało tego - cały czas powstają nowe, nie upadają i też są pełne! Ja za każdym razem jak jestem w markecie (przy zarobkach sporo powyżej średniej) stoję z 5 rzeczami w koszyku a za mną, przede mną i z każdego boku pełne kosze... Kolejki do kasy w sklepach odzieżowych wręcz odstraszają! Więc ja się pytam, gdzie ta bieda ????? :)
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 2
Oj bardzo dużo osób (w większości kobiet) zarabia 1500. Ja pracuje jako recepcjonistka i mam 1600 podstawę, ale z nadgodzinami wychodzi 2000-2400. Natomiast z tych, którzy pracują w sklepie nie znam nikogo kto zarabia 2000, 1200-1800 to z premiami. Przed ciążą chciałam zmienić pracę, stanowiska pracownika biurowego proponowali 1200, jak mówiłam ( zanizałam) 1500 to robili wielkie oczy. Kwalifikacje i doświadczenie miałam. Stwierdziłam, że zostaje tam gdzie jestem, bo nie stać mnie na pracę w zawodzie. Może po macierzyńskim się rozejrzę, może stawki się zmieniły
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
mama2x być się zdziwiła ile osób pracuje w centrali międzynarodowego banku, z doswiadczeniem kilkuletnim oraz wyższym wykształceniem i zarabia 2000-2200 brutto...bez widoków na premie czy nadgodziny - wiec z tymi zarobkami-to bym była ostrożna..fakt,ze meżczyżni zwłaszcza z konkretnym zawodem bez problemu zarabiają więcej
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od standardu życia... albo od oszczędnej pani domu ;) którą ja nie jestem, my przy konfiguracji 2 osoby dorosłe + 1 dziecko wydajemy ok. 10 tys.
nie wliczam do tego wycieczek zagranicznych i funduszy na działkę, którą kupiliśmy a teraz będziemy budować dom bez kredytu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
moi znajomi mają 30 tys na miesiac..ale coś za coś..Mąż pływa, żona zajmuje się domem i dziećmi..
i pytanie
co ważniejsze dla daje osoby
wysokie zarobki i nie widzenie się pół życia (bo np moj kolego pływa 2 miesiące w morzy na 2 w domu) czy być zawsze blisko siebie a mieć w portwelu o wiele wiele mniej - realia POLSKII niestety.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 8
to my wolimy biedniej ale razem:) Moi znajomi też mają 30 ale obydwoje pracują w Polsce tylko facet na kierowniczym stanowisku, z tym,że mają 15000 kredytu;) Często większa kasa, większe kredyty i można żyć czasem biedniej niż ci co mało zarabiają ale są bez obciążeń. No i taka praca to też większe ryzyko, często też kosztem rodziny i jak się ją straci, przy jakiśtam zmianach w firmie to zwykle góra leci, a wtedy to z takimi obciążeniami to sobie nie wyobrażam.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja na szczęście mam i męża blisko i wysokie dochody :) i bez kredytów :) ale zdaję sobie sprawę, że w Polsce to rzadkość...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry