Widok
jak u Was ze chrzcinami?
ja mam problem bo ksiądz odmówił mi chrzcin dziecka bo jestem po ślubie cywilnym.
Zastanawiam się czemu grzechem jest bycie po ślubie cywilnym a grzechem nie jest odmowa ochrzczenia dziecka niewinnego.
Nie rozumiem tego bo chodzę do kościoła z Mateuszem i czasem też z moim bratankiem
Zastanawiam się czemu grzechem jest bycie po ślubie cywilnym a grzechem nie jest odmowa ochrzczenia dziecka niewinnego.
Nie rozumiem tego bo chodzę do kościoła z Mateuszem i czasem też z moim bratankiem
ja mam taka samą sytuację, też jesteśmy "tylko" poslubie cywilnym i też ksiądz nam odmówił chrztu drugiego synka.
pierwszy został ochrzczony jak mial 4 miesiace ale i ksiądz był inny :)
tez tego nie rozumiem jak mozna odmowic dziecku chrztu??? a panna młoda idąca z brzuchem do ołtarz to jest niby ok ????
w końcu udalo nam sie załatwić chrzest młodszego na koniec listopada, takze dziecko juz bedzie miało skonczony w dniu chrztu roczek.......
pierwszy został ochrzczony jak mial 4 miesiace ale i ksiądz był inny :)
tez tego nie rozumiem jak mozna odmowic dziecku chrztu??? a panna młoda idąca z brzuchem do ołtarz to jest niby ok ????
w końcu udalo nam sie załatwić chrzest młodszego na koniec listopada, takze dziecko juz bedzie miało skonczony w dniu chrztu roczek.......
mamy wyłącznie ślub cywilny i raczej innego mieć nie będziemy - bo Mariusz jest rozwodnikiem :)
nie mieliśmy najmniejszego problemu z ochrzczeniem Gabrysia - chociaż byłam przygotowana na wojnę ;) łącznie w włączonym dyktafonem gdy poszliśmy do naszego kościoła po zgodę na Chrzest w innej parafii ;)
ale nikt o nic nie pytał, nie robił problemów :) (chociaż u nas w kartotece mają zaznaczone, że mamy ślub cywilny i że mam Męża z odzysku)
kumpela załatwiała Chrzest w tym samym kościele(niby nie robiącym problemów) - i miała 1,5 godzinną przeprawę z proboszczem... bo oficjalnie nie mają przeszkód do zawarcia ślubu kościelnego... ale Jej się udało :) poprosiła o pismo, że proboszcz odmawia udzielenia Chrztu i powiedziała, że chętnie pojedzie do Kurii... (wcześniej proboszcz to Jej proponował - żeby dostała zgodę)
nie mieliśmy najmniejszego problemu z ochrzczeniem Gabrysia - chociaż byłam przygotowana na wojnę ;) łącznie w włączonym dyktafonem gdy poszliśmy do naszego kościoła po zgodę na Chrzest w innej parafii ;)
ale nikt o nic nie pytał, nie robił problemów :) (chociaż u nas w kartotece mają zaznaczone, że mamy ślub cywilny i że mam Męża z odzysku)
kumpela załatwiała Chrzest w tym samym kościele(niby nie robiącym problemów) - i miała 1,5 godzinną przeprawę z proboszczem... bo oficjalnie nie mają przeszkód do zawarcia ślubu kościelnego... ale Jej się udało :) poprosiła o pismo, że proboszcz odmawia udzielenia Chrztu i powiedziała, że chętnie pojedzie do Kurii... (wcześniej proboszcz to Jej proponował - żeby dostała zgodę)
Ja też dzieci nie ochrzciłam i wpięłam się na kościół - brzydko mówiąc.
Jak nie chcą kolejnej owieczki dającej na tace co niedziele to ja się prosić nie będę bo świnia się prosi.
Tłumaczenie "poszukaj innego księdza, parafii itd" co to ma być hipermarket? Dziś żeby szukać promocji gdzie dziecko ochrzczą??
Nie to nie.
I tak jak pisała jedna forumka wyżej - ile jest takich bogobojnych na pokaz że w białej sukni z brzuchem do ołtarza leci i ślubuje to jest chrześcijanizm??
Ilu katoli miłych jest co niedziele w kościele a w domu alkoholizm i dewiacja??
Ja po takim podejściu podziękowałam tej firmie.
Jak nie chcą kolejnej owieczki dającej na tace co niedziele to ja się prosić nie będę bo świnia się prosi.
Tłumaczenie "poszukaj innego księdza, parafii itd" co to ma być hipermarket? Dziś żeby szukać promocji gdzie dziecko ochrzczą??
Nie to nie.
I tak jak pisała jedna forumka wyżej - ile jest takich bogobojnych na pokaz że w białej sukni z brzuchem do ołtarza leci i ślubuje to jest chrześcijanizm??
Ilu katoli miłych jest co niedziele w kościele a w domu alkoholizm i dewiacja??
Ja po takim podejściu podziękowałam tej firmie.
Ale napisałam :P Nie zrozumcie mnie źle ja mam do tego lekki stosunek nikogo nie potępiam itd.
Ale żeby było śmieszniej moi "teściowie" wierzący i praktykujący aż za bardzo. Do kościoła codziennie, każdy z synów był/ jest ministrantem, kółko różańcowe i te sprawy.
Wyobraźcie sobie nasze wspólne obiady :D Ja anty a oni za. Ale przynajmniej jest ciekawie
Ale żeby było śmieszniej moi "teściowie" wierzący i praktykujący aż za bardzo. Do kościoła codziennie, każdy z synów był/ jest ministrantem, kółko różańcowe i te sprawy.
Wyobraźcie sobie nasze wspólne obiady :D Ja anty a oni za. Ale przynajmniej jest ciekawie
My nie jesteśmy wogóle po ślubie mój Ł jest z małej miejscowości pod Kartuzami (no teraz już nie takiej małej) poszliśmy do księdza i mówimy że chcemy ochrzcić naszą córkę a ksiądz że nie ma sprawy pogadał z nami jak ze znajomymi spytał czy planujemy ślub ale że on w żadnym wypadku nie wywiera presji. A mówi się że na wiosce to księża bardziej rygorystyczni itd Wczesniej w tej parafi był starszy ksiądz 80 lat i też nie robił nigdy nikomu problemów. Wszystko zależy od widzi mi się księdza.
Wiem jedno że ksiądz nie ma prawa odmówić ochrzeczenia dziecka śmiało można pisać skargę do kurii. Ja bym napisałą skargę.
Wiem jedno że ksiądz nie ma prawa odmówić ochrzeczenia dziecka śmiało można pisać skargę do kurii. Ja bym napisałą skargę.
inna parafia;) z dąbrowy nas wyrzucili na osowie przyjęli z otwartymi rekami...ksiądz buduje kościół i nie robi żadnych problemów żadnych kartek do spowiedzi aktów małżeństwa ani innych takich w szoku byłam że można miło i sympatycznie przejść przez chrzest;) do tego ksiądz na prawdę normalny człowiek:)
My też mamy tylko cywilny i ochrzcił nam bez problemu, tylko mój mąż miał długą pogadankę z proboszczem i że musimy pomyśleć o kościelnym, ciekawe jak teraz z młodszą bo będziemy chrzcili w styczniu i dalej brak kościelnego :), słyszałam że w Matemblewie ,bez problemu chrzczą dzieci i nawet nie pytają czy po ślubie :)
Nie popieram księży którzy nie dają chrztu dziecku, bo ono nie jest niczemu winne. Nie mogę tylko zrozumieć dorosłych. Niby dorośli, a zachowują się jak dzieci. Mój dwulatek wybiera sobie tylko rzeczy które lubi, a reszta nie i koniec. Ale on ma 2 latka! Ślub nie bo jest BE, a chrzest CACY. Albo godzisz się żyć wg. zasad, albo nie. Wybierasz sobie tylko to co tobie pasuje, a co ci nie pasuje odrzucasz i jeszcze z wielkimi pretensjami. Paranoja jakaś. Ja bym chciała dostawać wypłatę co miesiąc, ale do pracy to już nie koniecznie chce mi się chodzić. Może poradzicie do kogo mam iść z pretensjami. Przykład analogiczny.