Widok

jak wyglada dzien w zlobku?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Prosze o odpowiedz mamy, ktore poslaly do zlobka dzieci ponizej 1 roku.
Czy dziecko lezy w lezaczku/lozeczku caly dzien a wyjmowane jest tylko na karmienie i przewijanie?

W zlobku do ktorego zamierzam poslac dziecko powiedziano mi ze opieka jest dostosowana do potrzeb dziecka. Licho wie co to oznacza. Domyslam sie, ze karmienie na zadanie i pielegnacja.
Zastanawia mnie czy obejmuje to rowniez np mowienie do dziecka, albo zabawe dostosowana do wieku.

Jak to wyglada u Was?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja ma w prawdzie rok i jest już dzieckiem chodzącym. Generalnie jak po nią przychodzę zawsze siedzi w grupie z dziećmi i się bawi, albo ogląda książeczki. Panie próbują nawet jakiś zajęcia plastyczne w stylu malowanie kredkami, czy farbkami.
Przewijana jest co 2-3 godziny, bo dużo pije. lub częściej jak zrobi coś innego :) Z tego co zauważyłam podczas dni adaptacyjnych każde dziecko jest traktowane indywidualnie. U nas w grupie jest jedno 8mczne dziecko, dla którego jest miękka mata i ona siedzi i się bawi na tej macie. Musiałabyś zobaczyć jakie żłobek ma wyposażenie. Do leżaczków wkładane są tylko na karmienie, a starsze dzieci siedzą przy stoliku. Śpią w łóżeczkach, albo na leżaczkach. Jedno dziecko zasypia w wózku, także kwestia dogadania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Domyslam sie ze z chodzacymi dziecmi jest latwiej:-) zastanawa mnie jak naprawde wyglada dzien lezacego dziecka.

W "naszym'' zlobku jest sala zabaw i sala z lozeczkami. W sali zabaw jest kojec ale ciezko mi sobie wyobrazic ze klada tam wszystkie lezace dzieci gdy nie spia. Troche sie tym martwie ale moze histeryzuje?

Wszedzie slysze ze zlobek to przechowalnia. Wybralam prywatny z nadzieja ze malo dzieci to lepsza opieka ale i tak mam stres...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a nie wolisz jednak opiekunki ??rozumiem , że wracasz do pracy wez pod uwagę , że prywatny złobek tani nie jest a do tego dochodza jeszcze choróbska i moze wyjśc na to , że placisz za żłobek np. 600-800 zl a do tego jesteś stratna na zwolnieniu (80 % za L4) + regularnie zasilasz najbliższą aptekę ...
ja mialam mlodego w żłobku od polowy wrzesnia mial wtedy 10 m-cy ..juz po 2 tyg żłobka była na zwolnieniu 1 tydzień a potem dałam mlodego mamie jeszcze mna tydzień ...pochodził potem jeszcze 2 tyg do żlobka i już szukałam opiekunki bo znów cherlał ...chyba z taka częstotliwościa jego chorowania wylecialabym z pracy ..
A to był wrzesień dopiero i caly okres zimowy -chorobowy przed nami ... ojj nie dalabym rady.
Jednak jeśli w razie choroby masz dziecko z kim zostawic to moze sie udać .
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
A znasz opiekunke godna polecenia ktora przyjdzie za 500 zl? Bo type place za zlobek.
Mi sie ta sztuka nie udala star zlobek. Poza tym niania moze z dnia na dzien odejsc, w zlobku man jaka ta a pewnosc.

Co do chorowania to nieuniknione. Jak nie w zlobku to w przedszkolu kiedys swoje music odchorowac.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
no póbowac trzeba rozumiem ale dla mnie żłobek był całkowicie nieopłacalny ...tak tylko chciałam Ci napisac , wcale nie zniechecić
Opiekunki pewnie w tej cenie nie znajdziesz chociaż kto wiem moze jakaś mama na wychowawczym chciałaby dorobić te 500-600 zł ..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Moja poszła do żłobka jak miała 8,5msc. Fakt - nie chorowała więc nie chodziłam na zwolenia często. Pamiętam że jakoś tak wtedy zaczęła siadać i mam zdjęcia jak siedzi i się bawi z dziećmi, jak były jakieś zajęcia to też siedziała i słuchała - nie to że była zamykana w jakimś kojcu. Teraz mała ma 3 lata i śmiało mogę powiedzieć (co powtarzałam nie raz na tym forum) że ten żłobek to była najlepsza decyzja. Mała rozwija się super a tyle aktrakcji co tam ma żadna nawet najlepsza niania by jej nie zapewniła. Czasami zbytnio martwimy się na zapas.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
naszą oddaliśmy jak miała 11 miesięcy owszem infekcje (katary) były (są) ale tylko jak szły jej zęby nic zakaźnego przez rok załapała. Mała polubiła Panie i ładnie się bawi u nas są 3 kojce na sali i sporo leżaczków maluchy są na matach w leżaczkach kojcach i często na kolankach u Pań to chyba kwestia tego co lubi dzidziuś. Nasz żłobek miał dobre i złe opinie ale tych nie mogę potwierdzić owszem są często zasmarkane dzieciaczki ale rozumiem,że nie zawsze jest inne wyjście ( nie mówię tu o skrajnych chorobach itd) ale w domu też jakoś specjalnie jej nie izolujemy jak mamy katar gdzieś ta odporność musi nabrać a lepiej wcześniej niż z zaległościami w szkole a dziecko nie umie się przystosować do życia w grupie (wiem z doświadczenia- męża chrześniak)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tez wide wiele zalet zlobka, dlatego sie zdecydowalam na ta a opcje. Wady tez sa - wiadomo ale mysle ze mlodemu wyjdzie to NA dobre.

Dzieki za odpowiedzi, przyjze sie dokladnie sali. Moze to mine uspokoi:-) Mamy tez tydzien adaptacyjny, wtedy pewnie troche wiecej zobacze jak wszystko funkcjonuje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Yooki ja też jestem bardziej za żłobkiem niż za opiekunką :)
lada chwila mały zacznie siedzieć, pełzać, raczkować i będzie całkiem inaczej :) tydzień adaptacji na pewno rozwieje Twoje wątpliwości :)
a co do chorób to też zależy od dziecka :) moja starsza chodziła do żłobka pół roku i przez całe pół roku była bez przerwy zasmarkana...
młodsza chodzi już trzeci miesiąc i może ze dwa razy miała kilku dniowy katar :) więc zależy od dziecka no i od żłobka- w żłobku Oli katar nie jest uznawany za chorobę
trzymam kciuki :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja się chętnie dowiem, gdzie jest prywatny żłobek za 500zł/msc
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mój synek poszedł do żłobka jak miał 7 miesięcy. Miał dwa tygodnie adaptacji, a ja w tym czasie jeszcze byłam w domu w razie awarii, histerii itp. Wszystko poszło gładko, wtedy tylko siedział, turlał się i zaczynał coś pełzać. Wiem, że Panie często usypiają dzieci w leżaczkach bo się bujają, a one nie muszą wtedy dzieci nosić. Jest tez drugi pokój z łóżeczkami i pokój wypełniony cały piłkami z domkiem i zjeżdżalnią. Mały uwielbia się tam bawić. Ja jestem zadowolona, płacę 650zł za 9h plus obiady max 50 zł, a śniadanie i przekąski we własnym zakresie. Synek czasem nie che wychodzić do domu więc to dobry znak, że jest mu tam dobrze. Wiadomo na początku chorował ale po dwóch miesiącach wszystko się unormowało. Zasmarkane dzieci to norma i nie jest to traktowane u nas jak choroba. Od początku byłam za żłobkiem bo uważam, że z dziećmi lepiej przebywać niż tylko z dorosłymi. Nasza grupa jest 10osobowa na dwie Panie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
A co to za żłobek?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć, ja oddałam dziecko do żłobka jak miało 11 miesięcy ( teraz ma 2,5 roku ) i jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Gdy oddawałam Julkę była jak nazwałaś dzieckiem "leżącym" nie chodziła, zaczynała coś tam raczkować, "ciocie" w żłobku ćwiczyły z nią raczkowanie, zajęcia ruchowe - zabawy klockami itp. Widziałam postępy w jej rozwoju czy zachowaniu. Tak gdzie Julka zaczęła chodzić najmłodsze dziecko miało 4 miesiące. Tak małe dzieci również adoptowały się ze starszymi :) oczywiście pod ścisłą kontrolą.. gdy starsze dzieci miały leżakowanie - maluchy korzystały z dywanu :) Nie masz się czego obawiać, jestem bardziej za tym aby wydać 100-200 zł więcej na żłobek niż mieć opiekunkę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
nigdy nie oddam dziecka do żlobka, bo póxniej z tych dzieci rośnie patologia. Na starość wasze dzieci oddadzą was do domów starości. Powiedzcie dlaczego dzisiejsi rodzice nie kochają swoich dzieci?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 27
Ćorkę zapisałam jak skończyła rok. U nas były aż dwa podejścia do żłobka...na początku chodziła bardzo chętnie z czasem zaczęła się tragedia...płacz gdy ubieraliśmy się z rana, płacz na widok drzwi wejściowych do żłobka, zaczęła bać się dzieci na ulicy, pojawił się lęk separacyjny, mogła mi na szyji wisieć cały dzień... i zaczęła chorować, najpierw angina ropna, poźniej katar, ospa... przerwa za przerwą, zwolnienie za zwolnieniem a w pracy kręcili nosem...
Twardo oddawałam ją bo nie miałam innej alternatywy...
Opiekunki były bardzo młode,mało mówne, jeszcze studiujące, najbardziej zaangażowane osoby to właścicielka i jej mama, przeurocze, oddane swojej pracy kobiety.
Poddałam się, ponieważ mała nieustanie płakała, oddawałam ją płaczącą i odbierałam zapuchnietą, zasmarkaną od płaczu... od opiekunek nie mogłam dowiedzieć się jak minął dzień, czy jadła, piła i co jeśli z siatki w ktorej przynioslam herbatke,obiad, owoce niezostało nic tknięte...wszystko musiałam wyciągać...a tak chyba nie powinno być. Rodzic powinien codziennie dostawać info od nauczycieli jak wyglądal dzień..na dzień dzisiejszy udało mi się znaleźć nianię w rozsãdnej cenie a mała bardo ją polubiła. Yooki a gdzie ten żłobek w takdobrej cenie?????
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaska naj..bane masz troche w glowce ;) patologie to masz w glowie hehe
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
Witam,
Wiem jak to wygląda od środka - byłam opiekuną w żłobku przez pół roku. Powiem szczerze ja bym swoje dziecko posłała. Oczywiście żłobek żłobkowi nie równy i różnie bywa. ALe dzieci nawet te najmłodsze 6 miesięczne nie były w lezaczkach cały czas. Oczywście w miarę możliwości bo same panie wiedza przy jednym dziecku jest co robić, a przy 15 nawet jak byłyśmy w 3 lub 4 nie dało rady każdym z osobna maluchem jednocześnie się zajmować. I na prawdę trzeba byc nie ludzkim, żeby te maluchy trzymać na uwięzi, ręce same się rwą żeby przytulać. Oczywiście, że rozmawiałyśmy z maluchami, ponadto przy regularnym wysadzaniu wszystkich na nocniki czytałyśmy i śpiewałyśmy. Muszę powiedzieć, że roczne szkraby, które nie potrafiły mówić kiwały się do śpiewanych piosenek i pokazywały. Niesamowite jest również jak takie malce na rytmice łapały piosenki, pokazywanie, a nawet proste układy taneczne. ja ze swojej strony wymyślałam im mnóstwo opowiadań ruchowych i ćwiczeń metodą Weroniki Sherborn. Jedyne o co bym sie martwiła to jedzenie. Zwróciłabym uwage na to żeby NIE ZMUSZAĆ -nie chce niech nie je, ważne żeby piło. (moja szefowa miała na tym punkcie bzika "rodzice płacą to chcą żeby jadło" "szkoda żeby się marnowało" itd) - ja bym zdecydowanie wolała żeby maluch nie zrażał się do jedzenia przez zmuszanie no ale cóż.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja miałam obie córki w żłobku, pierwsza trafiła tam jak miała rok, druga jedt od 6-go miesiąca ( teraz ma 2 lata ). Niewątpliwym minusem są występujące choroby, których chyba nie da się uniknąć, jednakże Panie bardzo ostro podchodziły do dzieci przynoszonych z objawami choroby i nie przyjmoiwały takich dzieci. Samej zdarzało mi się odbierać dziecko w środku dnia bo nagle zagorączkowało i ... do lekarza ( Poza tym 1xtyg był w żłobku lekarz, który badał dzieci - teraz cięcia i już go nie ma, ale było to duże ugodnienie). Jednak u mnie to co przyniosła ą jedna z przedszkola później przechodziło na drugo. Patrząc jednak globalnie nie było najgorzej.
Ja polecam żłobek bo widać było po dzieciach że chętnie tam zostają, widząc Panią wyciągają rączki i chętnie dołączają się do innych dzieci.
Przechodziłam też kilka niań i ... gdybym miała takową zatrudnić nie obeszło by siębez monitoringu - stawka 10 zł/h, ale nie sprzątnie po dziecku, a z nakarmieniem też jest różnie ... Żłobek tak - zdecydowanie ten sprawdzony przez inne mamy...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj zlobek jest malutki, doslownie na 8 dzieci z czego polowa ponizej roku. Miesci sie w Redzie.

Poki co znam tylko opinie internetowe i kolezanki ktora mieszka PO sasiedzku. NA razie wyglada niezle ale wiem ze wszystko wyjdzie w trakcie.

Chyba zaczelam histeryzowac:-) wszystko przez te reportaze co chwile slyszy sie ze jakies opiekunki w zlobku/przedszkolu maltretuja dzieci...

Nie mam podstaw zeby przypuszczac ze cos bedzie nie tak u nas ale i tak stres jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

do góry