Widok
przy pierwszym dziecku miałam tak samo, karmiłam prawie do roku--ale tez z butli moim mleczkiem,,,,pokarm mialam potem caly czas,,mimo ze nie karmiłam juz,,, do momentu zajscia w ciaze w grudniu nadal miałam pokarm :)
teraz po porodzie dwa dni nie miałam pokarmu,sciągałam co 2 h po 15-20 min na pobudzenie,,,,i jak trysnelo tak leci,,musze co 3 h sie odciagac bo inaczej wybuchne:(
duzo pije strasznie,nawet do 2l, wody dziennie, herbaty owocowe,
teraz po porodzie dwa dni nie miałam pokarmu,sciągałam co 2 h po 15-20 min na pobudzenie,,,,i jak trysnelo tak leci,,musze co 3 h sie odciagac bo inaczej wybuchne:(
duzo pije strasznie,nawet do 2l, wody dziennie, herbaty owocowe,
odnosnie bolu piersi.
czy bola cie piersi tylko przy laktatorze czy przy karmieniu tez?
U mnie byl ogormy bol przy przystawianiu, karmilam i plakalam z bolu, bol trwal do 30 minut po karmieniu.
Polozne od laktacji nie potrafily mi pomoc ( poradnia zaspa i kliniczna) placilam za wizyty w poradniach, za badanie mleka - posiew, za posiewy z brodawek, nawet mi nagadaly ze moge miec torbiele i to pewnie od tego.
W koncu trafilam na Pania Ize z poradni Kropla Milosci. Ona stwierdziala ze maluszek ma super odruch ssania, ze pieknie ssie, ze ladnie przybiera a problem bolu to kwestia podraznionych koncowe nerwowych w brodawkach. I tak droga eliminacji zaczelam karmic w roznych pozycjach i w pozycji na lezaco bol zanikl.
Dodam iz przy laktatorze bol ustawal, ale wracal gdy brodawka sie wessala w lakatator.
Medele ma dwa elektryczne laktatory, ja polecam tez drozszy, w tym przypadku jesli ktos planuje stale odciagac nie ma co oszczedzac, warto kupic cos drogiego i dobrego. Dodam ze pani IZA z kropli Milosci jest przedstawicielam Medela i ma laktatory tez, moze do niej zadzwonic i zapytac o cene, moze bedzie taniej niz allegro, bo w Akpolu maja cene zawyzona.
czy bola cie piersi tylko przy laktatorze czy przy karmieniu tez?
U mnie byl ogormy bol przy przystawianiu, karmilam i plakalam z bolu, bol trwal do 30 minut po karmieniu.
Polozne od laktacji nie potrafily mi pomoc ( poradnia zaspa i kliniczna) placilam za wizyty w poradniach, za badanie mleka - posiew, za posiewy z brodawek, nawet mi nagadaly ze moge miec torbiele i to pewnie od tego.
W koncu trafilam na Pania Ize z poradni Kropla Milosci. Ona stwierdziala ze maluszek ma super odruch ssania, ze pieknie ssie, ze ladnie przybiera a problem bolu to kwestia podraznionych koncowe nerwowych w brodawkach. I tak droga eliminacji zaczelam karmic w roznych pozycjach i w pozycji na lezaco bol zanikl.
Dodam iz przy laktatorze bol ustawal, ale wracal gdy brodawka sie wessala w lakatator.
Medele ma dwa elektryczne laktatory, ja polecam tez drozszy, w tym przypadku jesli ktos planuje stale odciagac nie ma co oszczedzac, warto kupic cos drogiego i dobrego. Dodam ze pani IZA z kropli Milosci jest przedstawicielam Medela i ma laktatory tez, moze do niej zadzwonic i zapytac o cene, moze bedzie taniej niz allegro, bo w Akpolu maja cene zawyzona.
ja też walczę o pokarm - na ile mam czas :/ i cierpliwość...
ale w sumie sprawdziłam, że w ciągu całego dnia w sumie ściągam 120 ml z obu piersi :((((((( za mało, żeby wykarmić, za dużo żeby udawać, że nic nie mam...
nie wiem czy walczyć dalej, czy brać tabletki na zatrzymanie?
nie mam czasu na tyle zabaw z laktatorem ile ich być powinno :((( Gabryś denerwuje się jak już nic z piersi nie leci - więc nie mogę przystawiać Go na pusto :/ bo jest wrzask, kopanie itp. :(
piję napar z anyżu, herbatkę Hippa, Fito - mix fix 4 i dzisiaj kumpela kupiła mi na Zaspie Bocianka :P
chciałabym mieć więcej pokarmu, chciałabym karmić Gabrysia jak najdłużej... w ciąży myślałam, że będę karmiła tylko piersią... a to jak widać nie jest mi dane :( mam coraz mniej siły do walki o pokarm :( a z drugiej strony potworne wyrzuty sumienia, że może nie zrobiłam wszystkiego co powinnam?
nawet nie mam czasu mierzyć cukru i ciśnienia :/ a powinnam - żeby zobaczyć czy cukrzyca i nadciśnienie przeminęły... ale ciągle coś, ciągle pod górkę... i tak dzień za dniem... jutro mam iść do lekarza - a nie mam ani jednego pomiaru... ciśnienie miałam mierzyć 2 x dziennie, a cukier 5x :/ i będę świecić oczami :/
ale w sumie sprawdziłam, że w ciągu całego dnia w sumie ściągam 120 ml z obu piersi :((((((( za mało, żeby wykarmić, za dużo żeby udawać, że nic nie mam...
nie wiem czy walczyć dalej, czy brać tabletki na zatrzymanie?
nie mam czasu na tyle zabaw z laktatorem ile ich być powinno :((( Gabryś denerwuje się jak już nic z piersi nie leci - więc nie mogę przystawiać Go na pusto :/ bo jest wrzask, kopanie itp. :(
piję napar z anyżu, herbatkę Hippa, Fito - mix fix 4 i dzisiaj kumpela kupiła mi na Zaspie Bocianka :P
chciałabym mieć więcej pokarmu, chciałabym karmić Gabrysia jak najdłużej... w ciąży myślałam, że będę karmiła tylko piersią... a to jak widać nie jest mi dane :( mam coraz mniej siły do walki o pokarm :( a z drugiej strony potworne wyrzuty sumienia, że może nie zrobiłam wszystkiego co powinnam?
nawet nie mam czasu mierzyć cukru i ciśnienia :/ a powinnam - żeby zobaczyć czy cukrzyca i nadciśnienie przeminęły... ale ciągle coś, ciągle pod górkę... i tak dzień za dniem... jutro mam iść do lekarza - a nie mam ani jednego pomiaru... ciśnienie miałam mierzyć 2 x dziennie, a cukier 5x :/ i będę świecić oczami :/
Agusia, 120 ml to wcale nie mało!!! Jak najczęściej przystawiaj Gabrysia, laktacja się ureguluje sama w zależności od potrzeby małego. Ważne tylko, żeby jak najczęściej przystawiać i wierzyć, że się uda, bo nastawianie psychiczne mamy ma baaaardzo duży wpływ na laktacje. Wiem to po sobie :) Nadal karmię, choć już powinnam przestać ;)