Widok

łatwe studia ???

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
wiem, że to trochę głupio zabrzmi, ale chcię wiedzieć, gdzie można zrobić łatwe studia mgr? Potrzebuję tylko papierka, a mam dzieci i nie mam wiele czasu na niewiadomo jak ciężką naukę....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
O matko!
Dziewczyny to co wy sobą reprezentujecie mając dyplom wyższej uczelni....?? To wy czegoś się nauczyłyście oprócz kserowania ściąg??

Oczywiście - NIE GENERALIZUJĘ- żeby nie było, że wszystkich do jednego wora wrzucam..
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Łatwe studia to marnowanie czasu i pieniędzy. Najłatwiej i najszybciej ukończysz filologię klasyczną na uniwerku. Może nawet się to przydać w życiu.
Jeśli ma być tylko papierek to polecam europeistykę np. Skoro przewodniczący rady miasta Gdańska to skończył i jest magistrem to poradzisz sobie z tym nawet mając siedmioro dzieci pod opieką.
Zawodowo oczywiście nic nie zyskasz bo już odeszły czasy gdy wpis że jest się magistrem otwierał drzwi.
Obecnie trzeba być magistrem najlepiej inżynierem i to po studiach dziennych. Oczywiście nie w szkole prywatnej która powstała po 1990roku.
Poziom na PG UG i GUMED jest niski a na prywatnych uczelniach to już nawet nie walka a wojna o studenta któremu sprzedaje się papierek zbędny nieprzydatny wręcz śmieszny i hańbiący.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
bzdury bzdury bzdury

Macie egzaminy na poziomie kolokwiów z dziennych :-)
Poziom studenta zaocznego dawniej jak i obecnie to 1/3 w porywach studenta dziennego.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 8
wybacz ale nie czuję się zhańbiona;) W pracy nie patrzyli czy studia były prywatne/dzienne czy zaoczne, a nawet kończąc studia (licencjat)załapałam się.Jak znajomi po studiach dziennych szukali pracy to ja sobie już dawno pracowałam, niektórzy nie znaleźli w zawodzie. Jeszcze mi w pracy magisterkę i podyplomówkę dofinansowali:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ateneum :P:P,
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
~asasas - a ty studiwałas klasyczną ? ze tak łatwo ci oceniac? polonistka jest 500 razy łatwiejsza...nie wiem czy tak kazdy pzrejdzie z greki na 3cim roku albo przez opisową gramatykę greckiego...no ale coż - u mnie na roku zaynało 25, skończyło 12 - nigdy tyle osób (tak duzo) nie skonczyło ani wczesniej ani pozniej...przewaznie kolo 5 kończy. większosc wypada, a nei rezygnuje
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W pełni podpisuję się pod każdym Twoim słowem.
Studiowałam zarówno na dziennych, jak i na zaocznych ten sam kierunek i często bywało tak, że w tym samym czasie odbywał się egzamin dla studentów dziennych i zaocznych i był to ten sam egzamin.
Podobnie było na egzaminach ustnych - wchodziliśmy w dowolnej kolejności na egzamin, zadawano nam pytania, wystawiano ocenę, a dopiero potem proszono o indeks i numer grupy. Tak więc, wykładowca nie wiedział, do momentu otrzymania indeksu czy student jest ze studiów dziennych czy zaocznych.
W mojej ocenie poziom studiów zależy od uczelni, kierunku i wielu innych czynników. Wcale nie jest tak, że studia zaoczne są łatwe a dzienne trudne.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nilkaa, trochę dziwne rozumowanie. To, że Tobie się trafiło takie porównanie nie znaczy, że wszyscy tak mają. Tobie się trafiło porównanie na jednej uczelni, ok, rozumiem. I na pewno takie rzeczy się zdarzają. Może nawet w większości, ale nie można generalizować. No chyba, że porównujemy np. prawo na ug i prawo w wyższej szkole Krzak.
Kończę aktualnie studia zaoczne i mogę powiedzieć, że mieliśmy tyle samo jak nie więcej nauki niż dzienni. Oni w ogóle rzadziej mieli zjazdy, egzaminy łatwiejsze. Oczywiście, nie wszystkie, zależy z jakim wykładowcą. I nie chodzi mi o to, że łatwiejsze, bo zdolniejsi, tylko mieli np. testy, które się powtarzały od paru lat i wszyscy zdali w I terminie, a my np. jakieś zagadnienia do rozwinięcia, które nawet nie były poruszane na wykładzie i były warunki! Nie oceniaj wszystkich jedną miarą :) ja rozumiem, wieczorowi, oni nawet ćwiczeń nie mają, ale zaoczni nie raz mają ciężej niż dzienni :) chociaż, dla mnie to w sumie jedno i to samo. Tylko z tą różnicą, że za zaoczne trzeba drogo zapłacić, ale są w weekendy więc można pogodzić z różnymi obowiązkami. Myślę, że to zależy wszystko od uczelni, ale jeśli ktoś idzie na zaoczne, bo łatwiej to może grubo żałować. Ja np. już na pierwszym roku żałowałam, bo dzienni mieli jakoś mniej tego wszystkiego i łatwiej byłoby mi pogodzić pracę ze studiami dziennymi niż z zaocznymi. Tak samo pod względem ilości materiału do przyswojenia ;) ale nie podważam Twojego przypadku. Być może nawet na większości kierunków zaoczni mają łatwiej, ale nie jest to regułą. Wszystko zależy chyba od wykładowcy. Z niektórych przedmiotów to zaoczni mogli by iść za dziennych na egzamin i dostać 5, a na swoich studiach oblać ;)
Ja już w gimnazjum trafiałam na stereotypy, że coś 'jest łatwiejsze, bo tak i już'. Byłam w klasie niby 'najgorszej', a mieliśmy dużo lepsze wyniki niż klasa z rozszerzonym programem, szczególnie w testach humanistycznych - wszystko w rękach prowadzącego :D

Ale wracając do tematu to ciężko na to odpowiedzieć, bo dla jednego pedagogika to będzie mleko z miodem, a dla innego horror. Utarło się, że socjologia prosta, a niektórzy narzekają. Jedyne co, to chyba na pewno prywatne szkoły, czyli nie żadne PG, UG, GUMED... Może spróbuj jednak dopasować studia do swoich zainteresowań, jeśli ktoś np. kocha prawo to studiowanie prawa może być łatwiejsze, a na pewno przyjemniejsze niż pedagogiki. Myślę, że jak się robi coś na siłę, coś co w ogóle nie interesuję to i tak kolorowo nie będzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
przecież na dziennych nie ma zjazdów, zajęcia są codziennie
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Finka, to zależy :) na magisterce, na jednym semestrze można było tak sobie ułożyć plan (czyli zapisać się na odpowiednie wdw) że zajęcia były raz w tygodniu na dziennych ;) dlatego nazwałam to w przenośni 'zjazdem' :) a zaoczni mieli zjazd weekend w weekend i rozbite na sobotę i niedzielę :P na licencjacie, na ostatnim sem. też miałam chyba 2 dni w tyg tylko zajęte ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a jakie to studia w ogóle były?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście mój wpis dotyczy tego, co napisała lipunia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mądrego wszystkie studia są łatwe :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm papierek już ci nic nie da w dzisiejszych czasach, musiałabyś iść na studia praktyczne, z takich to polecam kierunki na wyższej szkole bezpieczeństwa, ponadto możesz studiować także zimą
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziennie studiowałam kierunek ścisły na UG. Było naprawdę fajnie. I nie mam wcale na myśli, że łatwo wszystko szło, ale to,ze wykładowcy byli naprawdę pro studenccy. Bardzo miło wspominam te wszystkie zarwane noce. Na PG natomiast robiła studia zaoczne mając małe dziecko i pracując na 1,5 etatu. Było dużo projektów do wykonania, co zabierało sporo czasu, który można było przeznaczyć na sen. Ale mimo wszystko też miło wspominam ten czas. Tak naprawdę myślę, że wszystko wydawało mi się proste i fajne, bo po prostu ludzi w grupie i wykładowców miałam szczęście spotkać najlepszych na świecie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiper tylko że dostać się na psychologię dzienną na UG graniczy z cudem. Ponad 18 osób na miejsce. Także życzę Ci powodzenia..:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uwaga to reklama.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wszystko zależy od tego, jaki kto ma umysł, dla jednego studia inżynierskie będą przyjemnością, a na humanistycznych by poległ, dla drugiego odwrotnie... Faktycznie niektóre studia zaoczne w prywatnych szkołach są bardzo proste, więc jeśli chce się mieć papierek, to droga wolna. Zastanawiam się tylko po co komu papierek ze studiów, które go nie interesują i w żaden sposób nie pomoże w karierze zawodowej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczerze to nie wiem czy istnieją łatwe studia.. ale no trzeba próbować. Kolega był na studiach magisterskich na WSB http://rekrutacja.wsb.edu.pl/kierunki-ksztalcenia/studia-ii-stopnia i normalnie godził to z pracą. Na pewno wiele go to kosztowało, ale teraz ma już dyplom i chyba nie pamięta swojego poświęcenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co wy się tak wszyscy pienicie i tak wylądujecie na zmywa ku w Anglii heheheh, albo masz znajomośći albo trzeba wyjechać albo biedronka. No chyba że macie rodziców lekarzy, prawników itd to wtedy chocbyscie talentu i inteligencji za grosz nie mieli, lekarzem bądź prawnikiem zostaniecie. Wiadomo ukladziki. Ewentualnie bardzo bogaci starzy wtedy też da radę. Reszta do roboty fizycznej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry