Widok

położna środowiskowa- paranoja...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
juz 8-my raz siedzę od rana i czekam na położną środowiskową by przyszła, wyrwała sobie 3 karteczki z książeczki i poszła, ile można kogoś nachodzić, dziecko jest zdrowe zadbane...
ok, raz, dwa rozumiem, cieszyłam sie że przyszła, obejrzała dziecko, ale kolejne wizyty to tylko ewidentne naciagnie NFZ na kasę, a potem brakuje pieniędzy na leczenie....wrrrrrrrrr
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
ooo to dziwne...po co tak często??

u mnie była 2 razy i finito
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie wcale nikogo nie było!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapytaj ja po co tyle razy przychodzi,tak bedzie najprosciej,a moze wtedy da Ci juz spokoj.. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ale tak nieproszona przychodzi?

myslalam ze przychodza jak matka chce a nie tak same z siebie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie byla raz standartowo jakies 4 dni po powrocie z dzieckiem ze szpitala.
po co wiecej???
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
no widzisz ja do tej pory niedoczekalam sie poloznej a dziecko ma juz 4 miesiace
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie położnej nie bylo ale to pewnie dlatego, ze nie byłam zapisana do przychodni i poradni K - korzystam z LuxMedu,

jakoś nie ubolewam nad brakiem wizyty kobiety, która przyjdzie po domu z ciekawości sie porozglądać kto co ma ... ;-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
położną myśmy nie zapraszali, bo to trzeba zapraszać żeby przyszła. Nie potrzeba mi takiej wizyty.Jja bym poprostu podziękowała, przychodzi sie raz i tyle i nie wpóściłam, niech idzie zarabiać gdzieś indziej. Ale jestem gościnna:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
U mnie też nikogo nie było.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no też sie zastanawiam po co tyle razy....Pani za każdym razem jak wychodzi oznajmia tylko że przyjdzie np; 8-mego i tyle i wychodzi, dziś jak wkońcu raczy przyjść to podziękuje jej bo to juz lekka przesada..o dzwonek dotarła :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to faktycznie jakas dziwaczną praktykę prowadzi ta polozna:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie żadnej położnej nie było, sama załatwiłam badanie dziecka u lekarza. Powiedz babce, że nie widzisz potrzeby kolejnych wizyt ii finito.
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie była tylko raz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie była położna tydzień po porodzie i pielęgniarka miesiąc po. O ile położna jeszcze zainteresowała się dzieckiem o tyle pielęgniarkę interesowały bardziej moje psy a na małego nawet nie spojrzała. Wyrwała karteczkę z książeczki i poszła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie była też tylko raz. Bardzo fajnie sobie porozmawiałyśmy, zadałam kilka pytań, otrzymałam fajne porady i to na tyle
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie też była raz - i bardzo miło wspominam jej wizytę, potem po miesiącu przyszla jeszcze pielęgniarka środowiskowa - żeby sprawdzić warunki w mieszkaniu - zobaczyła że ok, i nikogo juz wiecej nie widzialam:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie też była tylko raz, zaraz po porodzie i bardzo dobrze, że przyszła, bo obejrzała szwy, udzieliła kilku dobry porad, dała mi próbki i nawet jeden smoczek TT :)

nie zrozum mnie źle, ale może ktoś " uprzejmie donosi ", że coś nie tak i dlatego przychodzi...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u mnie byla 7 razy- z tym ze ja mieszkam w uk i ze szpitala wyszlismy z Mikołajem niecale 12 godzin po porodzie i polozna codziennie przychodzila sprawdzic jak sie czujemy. fajna sprawa bo ja moglam dochodzic do siebie w domu a caly czas mialam opieke.

natomiast pamietam jak przyszla polozna do mojej mamy w pl jak urodzil sie moj brat. 3 dziecko mojej mamy a kobieta uczyla ja przwijac, karmic i mowila co i jak ma robic. pamietam jak mama sie wkurzyla i kobiete z domu wyprosila bo nie moga jej sluchac :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas z przychodni położnej nie było po porodzie. Jak Julka miała 3 tyg poszliśmy na wagę z ciekawości akurat była położna wypełniła co trzeba i powiedziała że już nie będzie przychodzić. Po jakimś 6 m-cach w karcie u Julki zauważyłam kartkę z wizyty patronażowej właśnie z tego okresu i dziwne bo nie było położnej w domu. Było napisane że stolec 2 razy dziennie jak Julka robiła wtedy raz dziennie, coś tam jeszcze co się nie zgadzało. Ale pal licho. Po 2 tyg od porodu jedynie przyszła położna ze szkoły rodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry