Widok

pomoc dla jednej z forumek...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny, jedna z naszych forumek potrzebuje pomocy, dosłownie wszelkiej..., niektóre z was będą wiedziały o kogo chodzi bo zobligowały się pomóc w kupnie żywności itp..., dzisiaj do mnie napisała, abym napisała na forum (sama nie ma okazji na nim bywać), że: "szuka pokoi u kogoś czy mieszkania do wynajęcia za opłaty i opiekę-pomoc w domu, bo nie będziemy mieli zaraz gdzie mieszkać i szukam czegokolwiek do mieszkania dla nas". Rodzinka 3-osobowa... Nie napisała gdzie, ale myślę, że jest tak zdesperowana , że weźmie cokolwiek.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja już na dziś odziękuję za uwagę bo synek się obudził a Was zostawiam z przemysleniami...wieczorem poczytam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"martszp..........faktycznie, śledzisz wątek i podejrzewasz...., zaraz napiszasz,że to naciągarstwo..., na szcęście ja nic nie potrzebuję..., szkoda mi Młej - a raczej jej kruszyny, ale każdy robi to na co go stać i co czuje... "
asior- jak łatwo oceniasz ludzi :-( Z innej beczki- napisałam w Twoim wątku o fajnej książce dotyczącej rozwoju psychicznego dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana masz rację i cieszę sie ze jestes taka zaradna gratuluję. Ja zaznaczyłam że jestem głupia i nieodpowiedzialna. Dziś może późno ale uczę się walczyć z tym.
Mała weź sie do roboty ogólnie w całym znaczeniu tej wypowiedzi:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój mąż przez to czego doswiadczyl w dziecinstwie jest przeraźliwie oszczędny więc nawet jesli (odpukac) ja czy maz stracimy prace na jakis czas nam kasy wystarczy.a ze zarabiamy po równo to po opłaceniu rachunków i sprzedazy auta wystarczy nam na spokojne zycie.bez obaw.
oprócz pracy zawodowe robię biżuterię i różne takie pierdoły dekoracyjne i zawsze z tego mam dodatkowy grosz.
w dzisiejszym świecie trzeba w pozytywnym tego znaczeniu kombinowac bo nie zna sie dnia ani godziny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana, pięknie to wszystko napisałaś...otwarcie i szczerze, aż poprostu nie ma się jak przyczepić :) a najlepsze to stwierdzenie "teraz możecie po mnie pojeździć, bo za mało śniegu na sanki" :)

zuch dziewczyna z Ciebie, tak trzymajcie :) i do zobaczenia :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vanuatu!Ale moze sie zdarzyć ze ktores z Was np to ktore zarabia wiecej straci prace i wtedy okaze sie ze po zaplaceniu raty za mieszkanie i bierzacych oplat nie bedziecie mieli na zycie.Oczywiscie absolutnie Ci tego nie zycze,ale naprawde w zyciu tak roznie bywa.Czasem nawet czlowiekowi przez chwile do glowy nie przyjda sytuacje losowe ktore moga wywrocic nasze zycie do gory nogami..
ale tak czy owak,trzeba braz zycie we wlasne rece i zrobic wszystko zeby stanac na nogi.prosic bez konca nie mozna,z tym sie absolutnie zgodze,mimo ze sama czesto udzielam pomocy proszacym o pomoc....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Vanuatu my tez długo sie straliśmy. Wszyskiego tam nie napisalm...bo wspomnienia bolą. Blizny na nowo krwawią...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Vanuatu
wierze że w koncu ci sie uda. Wiesz człowiek jest tylko czloweikiem i ma prawo do popelniania błedów przyznaj?
Nie jeden z róznych powodów upada i wstaje ale czasami potrzebuję pomocy.
Masz może i rację że kryzys to nie wymówka ale powiedz dlaczego na świecie ludzie popelniaja samobójstwa. Dlatego ze psychicznie nie wytrzymują. Ja jestem słaba ale już uczę się byc silniejszą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę będę się czepiała:
mój mąż też wychowywany był tylko przez mame bo ojciec ich lał i tesciowa uciekła od niego jak moj K mial 4 lata. nie dostawał alimentów a skonczył dwa kierunki studiów dziennych mimo, ze tesciowa jako nauczycielka nie zarabiała kokosów(wiadomo).nie przekonuje mnie, ze nie skonczylas studiów bo nie było Cie na nie stac. dzienne są darmowe. jesli nie jestes z trojmiasta to dla najbiedniejszych są dotacje. tylko trzeba pukac do wlasciwych drzwi.

ze względu na moją pracę od ponad roku slyszę jak kazdy tłumaczy sie kryzysem.moi klienci dłużni są mojej firmie miliony baksów bo kryzys kryzys. trochę łatwo się tym wytłumaczyc a jak przychodzi co do czego to na pytanie:w jaki sposób dotknął panią/pana kryzys nie uzyskuje odpowiedzi. albo odpowiedz jest jedna:byłem/byłam głupia i żyłam ponad stan biorąc kredyty na których spłate teraz nagle mnie nie stac
zarabiamy z męzem okolo 7tys zł netto miesięcznie(nie chwale sie ani nie żale) i mimo to decyzje o kupnie mieszkania na kredyt z ratą niby niewielką w stosunku do zarobku-1050zł podjelismy chyba po pół roku spisywania za i przeciw. trzeba mądrze dysponowac tym co sie ma i nie sięgac po pieniadze banku jesli przyszlosc jest niepewna.wiem wiem banały ale nie ma pozniej takich jak Twój dramatycznych sytuacji

dzieci nie mam. poroniłam dwa razy. dzidzi po prostu zazdroszcze. walcze dalej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mała- czas udowodnić że wyliczanie czego potrzebujecie nadłuższą metę tak nie pociągniecie jak i my. Kurcze wiem że jestem ostatnią osobą która powinna Cię krytykować, ale udowodnij że potraficie dać coś od siebie!!! Udowodnij że nie czkasz tylko na otrzymywanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zalamana super wypowiedzieć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A oc ale co do Małej-kobieto uwierz że nie jesteście sami ale pamiętaj że Greta sobie poradziła my też już jakoś wstajemy na nogi, ale maż szukał i szukał. Już pisałm że szukaja jescze pracownika ale dla was to za daleko. Wiesz w najgorszym przypdaku możecie w Pruszczu gdzieś zamieszkać. Pisałaś że tu bywasz.
Trzeba zebrac się do kupy i niestety doprowadzić do tego aby w końcu nasze dzieci nie wstydziły się za nasze żebranie!!!
Ja dziekuję wszyskim którzy nam pomogli i wszyskim którzy sa z nami w każdy sposób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś jest 05/11 mąż znalazł lepszą pracę. Co prawda nie wystarcza na wszysko, ale uczymy się kupować każdego dnia choć jeden drobiazg dla synka. Wczoraj miałam na zbyciu 5 zł i zamiast ziemnaków dla nas
dołożyłam do czapeczki dla synka. Przez to wszysko nauczyliśmy się że sa ludzie którzy nam ppomogli. Mąż znalazł lepszą pracę i ciężka bo od 4 rano d jestem z niego dumna. Przychodzi do domu padnięty bo muszą w miesiącu wyrobić 250 h. Teraz ma mniej czasu dla nas ale zajmuje się synkeim choć chwilę.
Nie ukrywam że najgorszy jest ten moment jak czakamy na pieniążki bo własnie wtedy nie ma się nic zwłaszcza dla synka, ale nie siedzieliśmy szukaliśmy i dalej szukamy. Wielke poważanie dla grety bo najpierw zaczęła od szukania pracy.
Mi pozwoliło to spojrzec inaczej na nasz problem. Poczułam że też mam siłe zwłascza psychiczną aby walczyc
Jednak w momencie najgorszego dna poprosiłam o pomoc!!!Jak przychodziły paczki mąż płakał bo czuł się bezradnie poprostu bezradnie. Wczoraj napisała do mnie jedna z naszych że chce nam pomóc. Biję się z myślami co mam zrobić, bo stoimy na nogach ale jescze nie na tyle aby stać!
Nie uważam się za osobę która wyudza po podzieliłam się ciuszkami z jedną dziewczyną którą tu poznałam ale nie przyznaje się że jest jej ciężko. Zbieram ciuszki i już wiem gdzie dalej przekazać. Ostatnio zamieniłam książki za obiadki bo zabrakło i też dorzuciłam więcej niż się umówiłyśmy bo poprostu chcę się odwdzięczyc tak jak potrafię.
Teraz możecie na mnie pojeździć bo za malo śniegu na sanki:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Vanuatu sluchaj ja cie nie zaszczekam bo duzo masz racji w tym co piszesz. Sama wczoraj zamieściłam wątek że poszukujemy kocy i reczników starych dla pieskow. Może znajdziesz.
Pytasz o rodzinę,przyjaciół, pytasz że jak możemy miec dzieci i byc tak nieodpowiedzialnymi. Masz dużo a zarazem mało racji w tym wszyskim. My z mężem dostaliśmy po tyłku przez kryzys który nastąpił w państwie. W chwili załamania zamieściloam wątek bo siedzial i nie wiedziałam gdzie mam się podziać. Proszę to dla Ciebie cała historia którą napisałm miesiąc temu na innym forum gdyż poprostu mnie to bolało
Proszę:
Zacznę moze od tego że pozwoliłam sobie przejrzeć jakie problemy mają inni i właściwie wszysko przeszął czyli nieszczęsliwa miłość, wypadek samochodowy no i wiele innych przykrych spraw życiowych...
Może zacznę od początku...
Wychował mnie tylko mama bo taką podjeła decyzję. Przez latapodstawówki i liceum poznałam smak chleba z cukrem i wodą. Pamietam jak w ósmej klasie cały rok nie mieliśmy światłą bo mama nie miała pieniędzy na rachunek. W liceum poznałam świat do którego nie miałam dostępu bo byłam biedna. Jako dziewczyna ze wsi dopiero w liceum widziałm jak dziewczyny się ubierają modnie itd.
Czułam się inna ale odbijałam sobie to bardzo dobrymi wynikamiw nauce. Moim marzenie było studiować i wybić się w świat, ale mama moja powiedział że niestety nie będzie miała pieniędzy na studia. Miałam do niej pretęsje że nie zadbała o alimenty. Do dziś nie znam ojca...jest to jej wielka tajemnica której nie chce zdradzić. Po maturze musiałm zapomnieć o studiach i wyjechać w miasto za pracą. Udało się znaleźć zwykłą pracę a potem awans. Dla mnie 1000 zł to była wielka wypłata i byłam bardzo szczęsliwa. W tym czasie poznałam smak szynki i czekolady ale zarazem gorycz życia. Pozałam zazdrość,nienawiść,zdradę ale co tam lepsze to niż chleb ze smalcem...
W końcu poznałam tego jedynego obecnie mojego kochanego męża.
On również pochodzi z ptologicznej rodziny ale stwierdziliśy że miłość pokona wszysko.
Jego zarobki pozwoliły nam z czasem podjąć decyzję co do kredytu mieszkaniowego a z nim wszyskie inne pożyczki które pozwoliły nam na wyposażenie w podstawy.
Cóż więcej można chcieć od życia. Uwolniliśmy się z biedy a do szczęścia braowało nam dziecka. Długie strania nie dawały żadnego rezultatu, ale jak już przestaliśmy się starać rest pokazał dwie kreski:))))
Jejku kolejne wielkie szczęście. Synek urodził się jako wcześniak ale zdrowy.

Niestety też złapał sepsę dzięki Bogu przeżył pewnie dlatego że był w szpitalu. Wszysko cudowne-miłość, dziecko mieszkanie...no i bum!!!!
Informacja w mediach że na świecie pojawi się kryzys...z nia na dzień okazuje się że mąż zaczyna mniej zarabiać, z dnia na dzień okazuje się ze nie podołamy spłacie rat, z dnia na dzień okazuje się że..........

Obecnie nie mamy możliwości spłat rat i czekamy na komorników. Nie mozemy sobie z tym poradzić. Sprzedajemy co możemy. Mąż szuka lepszej pracy ale w dzisiejszych czasach???
Proszę wszyskich znajomych o pomoc w znalezieniu pracy, ale okazuje się że ICH NIE MA!
Poprosiłam obcych o pomoc dla synka w kwesti jedzenia bo my nie musimy jeść.
Spotkalismy się z dobrymi ludźmi ale też znów ze złymi, bo mamy internet to jak mogę prosić o pomoc.
Jest to jedyny sposób na kontakt zwłascza w sprawie pracy-szukanie,wysyłanie życiorysów.
Jestem strasznie zagubiona bo na dzień dzisiejszy nie wiem co mam zrobić aby moje dziecko nie poznało braku jedzenia...
Mam sam do siebie o to wszysko pretęsje-nikt nie kazał nam brać kredytów,pożyczek.
SAMA ZAŁOZYŁAM SOBIE TĄ PĘTLĘ NA SZYJE!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja kiedyś sie wypowiadalam na taki temat zalozony przez grete czy jeszcze kogos innego nie pamietam dokladnie i zostałam(tak jak bigbeat) bardzo skrytykowana i kazdy życzyl mi tego co spotkało osobę proszącą
pisalam, ze prosic o jedzenie to chyba ostatnia rzecz jaka przyszłaby mi do głowy. bo chyba tylko ja widze jak duzo jest ofert przeróżnej pracy. poza tym pytam po raz kolejny. gdzie jest rodzina ???przyjaciele??? co odwrócili sie?? nie pomogą?
w głowie mi sie nie miesci ze dorośli ludzie, rodzice malutkiego dziecka są na tyle bierni ze proszą na forum o jedzenie dla siebie i dziecka; pracują podejrzewam na czarno bez umowy i liczą, że nie zostaną oszukani i otrzymają wynagrodzenie?
mam kolezanke w MOPSie..opowiada mi czesto jak cwane są osoby, ktore niewiadomo jak ale są w stanie utrzymac sie z malym dzieckiem nie pracując. wyciagając wszystko co sie da z opieki+ jeszcze od osób prywatnych. to swego rodzaju jest sposób na życie.
i nie zakrzyczcie mnie bo ja pomagam. tylko ze zwierzakom. one faktycznie wymagają pomocy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o wlasnie, super pomysl, podajcie jakie kwalifikacje maja oboje, wtedy jak tylko ktos cos o pracy uslyszy, to bedziemy dawac znac.

moj maz mowi, ze w stoczni caly czas potrzebuja spawaczy, nawet bez kwalifikacji, bo organizuja kursy dla chetnych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja malej 2 albo 3 miesiace juz pomoglam, ale od tamtego czasu nic sie nie zmienilo jesli chodzi o jej sytuacje. W dalszym ciagu jej maz nie moze sie uporac z pracodawcami( jak byli za granica to tez ich oszukal pracodawca i teraz tez) moze jak jej maz nie daje rady to niech zostanie z dzieckiem i mala pojdzie do pracy. jak juz pisalam dorazna pomoc na dluszcza mete nie sprawdza sie. Prosze o napisanie jakie mala i jej maz ma kwalifikacje a my wspólnie może pomożemy szukać prac dla niej, albo dla niego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czasem pomoca jest uswiadomienie drugiej strony jakie swiadczenia moze otzymac z roznych instytucji np. MOPS,Caritas (zywnosc). Udzielam sie od kilku lat na forum pomocowym Gazety Wyborczej http://forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html i naprawde mase informacji Itak, informacji) mozna rowniez tam uzyskac. Zadna z Was nei napisala,czy Mala ma jakies swiadczenia, czy tylko maz pracuje, czy z powodu niskich zarobkow kwalifikuja sie do jakiejs celowki mopsowskiej.
Zawsze wychodzilam z zalozenia,ze pomoca jest podanie wędki a nie zlowionej juz ryby - moze lepiej zaproponowac umycie szyb, sprzatniecie mieszkania? Nie znam sytuacji - ale nie nei chodzi o to,czy sie wyda na pomoc komus 20 zl czy 5 zl-liczy sie fakt, bo kilkanascie takich pięciozlotowek tworzy jakas kwote.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
martszp..........faktycznie, śledzisz wątek i podejrzewasz...., zaraz napiszasz,że to naciągarstwo..., na szcęście ja nic nie potrzebuję..., szkoda mi Młej - a raczej jej kruszyny, ale każdy robi to na co go stać i co czuje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marszt..., ja osobiście jej nie znam... (przecież nie pisałam, że ją znam osobiście), ale zna ją m.in. Karolinka29 i właśnie z inicjatywy Karoli wyszła pomoc..., ja napisałam do forumki która potrzebuje pomocy na komórkę , więc mam z nia kontakt sms....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

do góry