Widok

pomoc dla jednej z forumek...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny, jedna z naszych forumek potrzebuje pomocy, dosłownie wszelkiej..., niektóre z was będą wiedziały o kogo chodzi bo zobligowały się pomóc w kupnie żywności itp..., dzisiaj do mnie napisała, abym napisała na forum (sama nie ma okazji na nim bywać), że: "szuka pokoi u kogoś czy mieszkania do wynajęcia za opłaty i opiekę-pomoc w domu, bo nie będziemy mieli zaraz gdzie mieszkać i szukam czegokolwiek do mieszkania dla nas". Rodzinka 3-osobowa... Nie napisała gdzie, ale myślę, że jest tak zdesperowana , że weźmie cokolwiek.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się że należy pomagać z głową bo nawet nadmierny social psuje ludzi i ich uczy że coś dostaną widać to po etatowych żebrakach.
Pomagając uczmy że można dalej pomóc , ilekroć mi pomagano zawsze czułem się nieswojo i miałem świadomość że muszę się odwdzięczyć jak nie tej osobie to innej
Najlepsza pomoc to ta przysłowiowa wędka a nie ryba
Możę dziewczyna "załamana" prosząca o pomoc i wychodząc na prostą z czasem założy coś w rodzaju grup wsparcia wirtualnego to taka moja propozycja tak dla niej jak i dla innych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pytanie też, czemu mąż Małej pracuje na czarno. Bo chce? Czy chce umowę, a pracodawca go zwodzi? W tym ostatnim przypadku należałoby sprawę uregulować, a jeśli pracodawca dalej nie chce, to od tego jest PIP, o czym pracodawcę można poinformować. Oczywiście należy się liczyć z tym, że będzie to ostatni dzień pracy, ale praca wykonywana dla samej satysfakcji i tak nie trzyma się w tym przypadku kupy, prawda?
No, chyba, ze jednak woli on pracować na czarno, a wtedy informacje na temat rzeczywistych dochodów są nie do zweryfikowania. Dodatkowo nie ma z tego ubezpieczenia i nie liczy się do emerytury.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sobie podczytuje od jakiegos czasu i widze, ze sie tu ostatnio sporo ludzi z glowa wypowiada ;)
Mi sie tak nasuwa szczegolnie jedna mysl: jesli kogos nie stac na obiadki i deserki w sloiczkach (a wiemy, ze nie jest to tanie), to powinien sie przerzucic na cos tanszego. Inna sprawa, jesli dziecko byloby na cos chore i potrzebowalo jakichs np specjalnych mieszanek mlecznych, ale tu chyba nie ma takiego problemu. Moze lepiej byloby dziewczynie pomoc, przywozac jej zamiast tych gotowych obiadkow siatke z marchewka i innymi warzywami, zeby sama ugotowala?
Moze tez forma pomocy jest wskazanie, jak mozna sobie radzic z dostepnymi srodkami.
No i nie wiem jak z pieniedzmi, ale ja np wyznaje taka zasade, ze ich nie daje. Chyba, ze chodzi o jakas organizacje, ktore jakos madrze zagospodarowuje te srodki. Zwykle po prostu jak ktos np glodny prosi, to ide do sklepu i kupuje mu jedzenie, zamiast dawac do reki pieniadze.
I macie wszyscy racje, pomagac trzeba z glowa ;)
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozwól, że odpowiem Ci hurtem:
"Zadziwia mnie zawiść ludzi piszących że skoro ktoś posiada łącze internetowe to nie jest jeszcze w tak skrajnej sytuacji materialnej i nie ma co o nią prosić."

Pewnie. Czasami gmina albo szkoła płaci. A nauczyciele zadają do domu "wyszukaj w internecie". Nie sposób się z Tobą nie zgodzić i sama się o to często tłukę z rozmaitymi.

"Jóź rząd pracuje nad warunkami powszechnego posiadania internetu przez wszystkich co prawda o mniejszej przepustowości ok 1mb/s ale to się stanie standardem"

Rząd pracuje też nad zakazem edukacji w przedszkolach od 2012, wycofaniem historii ze szkół, ograniczeniem świadczeń opiekunom, którzy są spokrewnieni z dzieckiem i występują jako rodzina zastępcza i kilkoma innymi hitami. Rząd właśnie podniósł świadczenie pielęgnacyjne o całe 100,-, a od nowego roku ma być ono niezależne od progu dochodowego. I cudnie. Świadczenie tkwiło w miejscu 10 lat, a i tak nie przysługuje podwójne, jeśli masz dwoje wymagających opieki dzieci, albo dziecko tak niepełnosprawne, ze wymaga opieki dwóch osób. Poza tym przy niektórych dysfunkcjach nawet z tych 520,- plus zasiłek 153,- można sobie zrobić czopek, bo starczy na waciki.

"W Szwecji już to wchodzi"

Obawiam się, ze nasz poziom gospodarczy i socjalny cokolwiek różni się od szwedzkiego...

"Wszelkie formy usprawiedliwienia swojej niechęci udzielenia pomocy są dobre jak i ta powyższa."

Niechęci udzielenia pomocy, powiadasz. A sugestii, ze najpierw należałoby się zorientować i najlepiej osobiście, jak sytuacja faktycznie wygląda? Bo nie zauważyłam, żeby ktoś odmawiał pomocy jako takiej. Za to uważam, ze po prostu dawanie, bo ktoś ładnie prosi - niekoniecznie musi być słuszne.

"Za wszelką cene próbójemy sie oddzielić od ludzi potrzebujących pomocy mamy zakorzeniony kompleks czy to biedy czy bycia nie trendy.
Boimy się biednych , żebraków , niepełnosprawnych tych którym się nie powiodło.
Boimy sie by czasem nie wpisano nas w ten sama grupę ludzi , wiec otaczamy sie luksusowymi , modnymi rzeczami by tylko zakryć biedę by być innymi
Zapominamy wtedy szybko o tych biedniejszych potrzebujach pomocy . Zamykamy sie w swoich pilnie strzeżonych osiedlach by być we swoim sosie."

Masz chyba poważny problem. I średnią wiedzę.
Przeciętny żebrak wyciąga z żebractwa ok. 200,- dziennie. Przy pięciodniowym tygodniu pracy to daje 1000,- tygodniowo, czyli najmarniej 4000,- miesięcznie. Nieźle, nie? Za siedzenie z kartonikiem i zawołanie czasem "Pomóżcie, dobrzy ludzie!".
Dlatego prędzej dołożę nurkowi śmietnikowemu 2,- do winka, bo on przynajmniej coś robi, a nie szuka wyłącznie frajerów. Albo wrzucę 2,- gitarzyście, choćby nie wiem jak fałszował. Bo się stara jakoś tam zapracować, a nie dostać za free.
Dodatkowo jestem szczęśliwą posiadaczką niepełnosprawnej córki uczęszczającej do szkoły dla dzieci niepełnosprawnych. Wszystkie dzieciaki potrzebujące z tej szkoły obejmuję w miarę możliwości opieką . Znam kilkadziesiąt innych osób, które robią to samo. Znam kilkaset osób, które też chętnie porobią, tylko nie wiedzą, jak. Za to nie dostają drgawek i nie boją się zarazić niepełnosprawnością.
I znam niewielką grupkę snobów, którzy nie chcą wiedzieć, że coś takiego, jak nędza i niepełnosprawność istnieją. A na zamkniętych osiedlach nie bywam, bo zazwyczaj nie ma tam z kim i o czym gadać.
Nie wiem, z kim się zadajesz, ze masz taką czarną wizję ludzi... Z politykami?

"Wtedy dochodzi krytyka tych potrzebująch , która ma im wyznaczyć im należne miejsce.
ciężko pochylić się nad potrzebującym bo można sie pobrudzić jego problemem"

Chyba nie rozumiesz. A zrozumiesz dopiero, jak pomożesz komuś, kto po zasiłki jeździ nową BMWicą. Widziałam takie przypadki... Jak się przewieziesz kilka razy i zobaczysz, ze pomoc w postaci forsy idzie na przelew, a ciuchy na sprzedaż, to masz szansę zrozumieć różnicę między wstrętem a ostrożnością wynikającą z doświadczenia.

"Pomagajmy powtarzam pomagajmy"

Byle z głową. Dawanie bez pytania nie jest pomocą.

"nawet nadmierny social"

Możesz mi zdefiniować nadmierny socjal? Bo raczej widywałam socjal niesłusznie przyznawany, ale i to nie jest wina OPSów.

"ilekroć mi pomagano zawsze czułem się nieswojo i miałem świadomość że muszę się odwdzięczyć jak nie tej osobie to innej"

Ciekawe. Ja pomagam, bo chcę. I zakładam, ze jeśli ktoś mi pomaga, to nie dlatego, ze czuje się zobowiązany, bo jemu ktoś pomógł, tylko z potrzeby serca. Presja i miecz Damoklesa w postaci długu wdzięczności to dramat. I jeśli widzę, ze ktoś mi pomaga, bo chce coś w zamian, albo choćby czołobitnych podziękowań powoduje, że nie chcę takiej pomocy. Może gdyby chodziło o życie dziecka... Ale nie mówimy tu o ekstremalnych sytuacjach, prawda?

"czasem założy coś w rodzaju grup wsparcia"

A zajrzyj sobie w ten link, co tu któraś z dziewczyn podawała. Są też różne Owsiaki, Ochojskie... Chociaż to nie detaliści. Ale tamten link... Na moje oko po co zakładać coś, co już jest?

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy uważasz że jeśli jestem rodziną zastępczą mojego brata przyrodniego to nie należą się pieniądze z MOPS-u? Jakoś nie mogę się z Tobą zgodzić bo trochę znam ten światek i wiem jakie zapomogi dostają alkoholicy np z padaczką alkoholową kiedy to zaraz po wydani świadczenia idzie zachlać pałę sory za słownik:( Ja dostaję 280 zł miesięcznie od MOPSu na miesiąc brat ma 13 lat, ojciec dziecka nie płaci alimentów bo Bóg jeden wie gdzie jest:( Więc o jakich ograniczeniach mówisz?, uważam że z****nym obowiązkiem jest wspomagać takie rodziny, które oddały swoją miłość i są z tymi dziećmi a życie kosztuje. Ciekawe jaki jest koszt utrzymani dziecka w Domu Dziecka i czy dziecko wolałoby być z bliską sobie rodziną czy w takiej instytucji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam takie wrażenie że dla Ciebie wszyscy, którzy korzystają z pomocy Mopsu są wyłudzaczami. Nie powinnaś mierzyć wszystkich jedną miarą, tym bardziej jeśli pracujesz bądź pracowałaś przy świadczeniach socjalnych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uuu ale się rozpisaliście...grupe wsoarcia faktycznie już mamy a ja dzielę się tym co dostałam też z potrzebującymi mamami...nawt nie wiecie ile ich jest wśród nas.
Jeżeli jescze ktoś może chciałby się do nas uśmiechnąć to też poprosimy ale jedynie o środki higieniczne dla maluszka. bo z tym mamy problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana gdzie meiszkasz,,mam cos takiego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my Pruszcz:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze tam to nie jezdze,a moze bywasz w sopocie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety nie:(((
słuchajcie czy ktoś wie co u grety?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
H69 wielki szacunek !!! po wypowiedziach widać, że jsteś bardzo mądrą kobietą. Kurcze, szkoda że ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem i tak jak HaydArt sądzi, że nasze słowa świadczą o krytykowaniu/odwracaniu sie od ludzi ubogich.
Tu chodzi o pomoc ale z głową. Tak jak ktoś wyżej napisał, nie chodzi o dawanie ryby tylko wędki.
dziwne, że jak tylko rozwinęla sie rozmowa na ten temat, to powstay dwie grupy: jedna, która popiera dawanie wędki oraz druga, która czuje się dotknięta takimi wypowiedziami i wolałaby aby nadal przesyłać słoiczki i pieniążki na konto.
hmm... ciekawe kiedy odezwie sie główna zainteresowana...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeśli chcecie pomagać z głową to może to Was zainteresuje
www.szlachetnapaczka.pl niedługo bedzie potrzebne wiele dobrych serc:)
a jeśli znacie rodziny potrzbujące można je też zgłosić do pomocy
ja w tym roku zamierzam wybrać z bazy rodzinę, której zrobię we współpracy ze znajomymi świateczną paczkę

formuowym dziewczynom też nie raz dorzucałam coś do paczki jaką znajoma organizowała ,ale uważam że jak ktoś poczuł smak prawdziwej biedy to nie przyjdzie mu do głowy prosić o deserki/obiadki w słoiczkach dla dziecka
to mnie stać żeby dziekcu je kupować a kupuję od czasu do czasu, bo wolę wydać na coś ważniejszego kasę a tu się potrzebującym zawozi takie rarytasy zamist kupić kilogramy warzyw, owoców do tego mięsko itp, i można sobie nagotować obiadków ,pozamrażać w porcjach i tylko wyjmować później
cos mi się wydaje że niektóre osoby proszące o pomoc są poprostu leniwe
i zanaczam napisałam "niektóre" nie wrzucam wszystkich do jednego wora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sama zainteresowana raczej nie prędko sie odezwie, bo ma odcięty internet i problemy z mieszkaniem. z tego co sie orientuję, to pomieszkuje teraz gdzie indziej.

wczoraj miałam kontakt sms-owy z Małą, miala prośbę, abym w jej imieniu poprosiła o informację tu na forum, ale po tych wszysstkich postach to aż strach, bo się posypia wypowiedzi, że znów o coś prosi..

ja w każdym razie spelniam obietnicę : czy ktoś wie o osobie, która miałaby chęć pożyczenia łóżeczka turystycznego na ok 3 tyg?

"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie, masz racje, szlachetna paczka to bardzo dobra inicjatywa.
Ja jednak zapraszam na forum Gazety Wyborczej, gdzie tez jest organizowana akcja Gwiazdka

http://forum.gazeta.pl/forum/w,615,102459071,102459071,Akcja_Gwiazdka_2009.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie o to chodzi. Czyli kreatywne myślenie - jak nie stać mnie na słoiczki to sama zrobie jedzonko, jak nie mam z kim zostawic dziecko, albo nie stać mnie na niańkę to może zaopiekuję się dzieckiem sąsiadki, które jest w podobnym wieku jak moja pociecha a dodatkowo zarobie pieniądze, a może komuś posprzątam dom - przecież można isc z dzieckiem, itd. jest dużo sposobów na znalezienie pracy czy zarobienie dodatkowych pieniedzy. Oczywiscie to nie będą jakies mega duże pieniądze, ale jak to mówia grosik do grosika i nazbieramy niemała sumkę.
Tylko trzeba pomyśleć i chcieć coś zrobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
H69 podpisuję się pod twoją wypowiedzią.

Chciałabym napisac kilka słów z własnego doswiadczenia. Zanim poznałam mojego męża rówież byłam skora do pomocy "potrzebującym" zwłaszcza finansowej, materialnej" lecz teraz tego nie robię, dlaczego??

Mój mąz w wieku 5 lat wraz z rodzeństwem znalazł się w rodzinie zastępczej której rolę pełniła "kochająca" babcia.
Biedna babcia z małymi dziecmi, bo wychowuje sama, bo ma mnóstwo problemów z urwisami, bo wszystko na jej głowie, bo taka wspaniała bo zdecydowała się na opiekę nad nimi, bo poświęciła swoje życie dla nich...
Często w lodówce było tylko światło lecz ludzie którzy pomagali zawsze się znaleźli, to jakieś dary z jedzeniem, to buty od sąsiadki, czapka i skarpetki od mamy zaprzyjaźnionego kolegi z klasy. Zawsze znalazł się ktoś kto "pomógł".

Tylko nikt z tych "ofiarujących pomoc" osób nie postarał dowiedzieć się jaki dramat rozgrywa się za drzwiami. "Kochana Babcia" to alkocholiczka która terroryzuje, bije, poniża...
Lekcje nieodrobione? Problemy w szkole? Babcia sie zjawia i po rozmowie dzieciak dostaje w twarz od nauczycielki! Za co? Bo babcia zawsze ma swoją historię, taką w która uwierzy każdy bez wyjątku, bo dziecko nie potrafi się odwdzięczyć za trud wychowawczy w ówczesnej sytuacji! Nie ważne ze dziecko lekcji zrobić nie może bo babcia jest pijana i bije je, a ono musi przesiedziec pół nocy pod łóżkiem "w swojej kryjówce" którą tak dobrze już zna" aby babcia nie miała możliwości aby bic mocniej i więcej.
Babcia-profesjonalistaka w odgrywaniu swej życiowej roli, roli troskliwej babci.

To co, że najbiżsi sąsiedzi wiedzieli? Chcieli dla nich najgorszej z możliwych rzeczy czyli "dom dziecka"? Oczywiście ze nie dlatego koszmar trwał latami.

Czy mąż mój ma żal do społeczeństwa ze nikt nic nie zrobił wtedy??
Żałuje tylko ze ktoś nie zabrał go z tego miejsca i nie umieścił w domu dziecka, może miałby namiastke normalności zamiast piekła..

Wiem, że to nijak ma się do rozpoczętego wątku i zdecydowanie odcinam się z moją wypowiedzią od sytuacji głównej bochaterki tego wątku czyli Małej ale chce powiedziec ze czasem warto zastanowić się dwa razy zanim pożałuje się "kogoś" kto niekoniecznie na to zasługuje i zanim pomoże sie "komuś" kto takiej pomocy nie potrzebuje.



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasia słuchaj wiedziałam że gdzieś cie widziałm hehe na wątku o pieskacha więc czekam na odez ady a ona się do nas wybiera więc chyba mamy rozwiązanie:)))Dobranoc wszyskim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie z tymi słoiczkami jest chyba tak, że łatwiej jest z nich zrobić paczkę niż z kilograma różnych warzyw i świeżego mięsa. Poza tym można dłużej je przechwywać, bo nie mamy pewności czy Mała posiada zamrażarkę. Chciałabym jednak podpisać się pod słowami dziewczyn, że pomagać należy z głową czyli dać wędkę a nie rybę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nareszcie mam chwilkę czasu .... :) Nie pojawiałam się na forum, bo dosłownie nie miałam czasu. Znalazłam pracę :)!! Piorę ręczniki, prześcieradła i stroje dla salonów masażu, oprócz tego raz w tygodniu w soboty sprzątam biuro, a jak mąż przychodzi z pracy bo też znalazł :)!! to zostaje z naszym Aleksem i wtedy ja zasuwam z ulotkami. Także jest ciężko ale żeby ruszyć z miejsca trzeba od czegoś zacząć :) Powiem szczerze, że dzięki wam forumowiczki dostałam takiego powera :) Złożyłam w Urzędzie Miasta wniosek o zasiłek rodzinny na Aleksa 70zł miesięcznie zawsze coś :) Byliśmy w Mopsie i czekamy na Panią, która oceni naszą sytuację, może dostaniemy dodatek mieszkaniowy.... Także jakoś nam leci. Podnieśliśmy się z dna dzięki Wam :).... Mam nadzieję, że Małej też się to uda....A jakby ktoś przed świętami chciałby mieć umyte okna bądź porządki zrobione to proszę o kontakt ze mną... :) Pozdrawiam ciepło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry