Widok

subiektywny przegląd piw

Tak jakoś brakuje mi specjalistycznego wątku w temacie browców. Wszyscy wciąż piją i piją a niewiele konstruktywnego - dla statystki - z tego wynika. Zakładam więc wątek (wontek?) dotyczący subiektywnych odczuć związanych ze spożywaniem złocistego (zazwyczaj) trunku. Liczy się naukowe podejście do tematu.

Pozwolę sobie rozpocząć.

Piwo mocne eksportowe produkcji browaru Jabłonowo.
http://www.jablonowo.pl/site/0/0/2,produkty/3,mocne+miodowe

Jak wszystkie piwa typu mocne jest specyficznym produktem rodzimej kultury. Zakupione w sieci Netto w cenie 3 coś tam za plastikową butelkę 900 ml. Wg producenta piwo jasne wysokoodfermentowane, alko 7,2% obj.

Barwa: złocista, bursztynowa.
Piana: po wlaniu obfita, nietrwała, szybko opadająca.
Smak: wyraźnie wyczuwalny strong, wbrew opinii producenta mało rześki, ciężki, bez specjalnej barwy.
Ogólna ocena: takie sobie piwo typu strong, potwierdzające obiegowa opinię, że jak coś jest tanie to ... dobre :) Moim zdaniem 3 w skali:
1 - woda mineralna bije to piwo na głowę,
2 - dramat, tylko dla będących na solidnym kacu,
3 - takie sobie, chłopakom spod Biedronki smakuje,
4 - no no, nawet się komuś udało piwo uwarzyć,
5 - pan Zeus pijąc nektar nie wiedział, co pić powinien.
Nadto: dobry pomysł z butelką pet. Jak zawartość jest taka sobie, to przynajmniej ochrona środowiska nie może się przyczepić do opakowania.

Reminiscencje: taki sobie browar dla takiej sobie klienteli. Nic nie zwala z nóg, po pierwszej butelce ma się nijaką ochotę na drugą. Bez walorów organoleptycznych, średnie, w porównaniu z wspomnieniami o belfaście tegoż browaru nędzne popłuczyny.

Rekomendacja: nie kupuj, chyba, że potrzebujesz konkretnego klina (dotyczy objętych syndromem dnia następnego). Ale i tak nie oczekuj zbyt wiele.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Jedną wadę specjal ma, otóż
smakuje malizną (jak to mój śp. dziadek mawiał)
to znaczy, że zawsze go mało i brakuje
idę jeszcze po 4 butelki do sklepu.

ps co ja się w życiu nabiegam...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
lubicie piwa pszeniczne?
Jarek uwielbia, a ja nie mogę się przekonać, bo smakują mi jak zepsuty pomidor ;))
Ale pewnie się nie znam ;)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
owszem. lubię. nieregularnie i dla odmiany. może to dlatego, że nie pamiętam kiedy ostatnio jadłem zepsutego pomidora. okocim robi takie ostatnio. nawet niedrogie. piwo a nie pomidora oczywiście
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałem tylko dać znaka,
że od ul Świętojańskiej w górę pod Kamienną Górę
jest pijalnia piwa.
Różne browce tam mają.
Na przykład piwo łomżę mają.
Nic specjalnego, ale mają :)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Qrde, zimno się zrobiło.
Jeszcze nie powód, żeby zrzucić sandały, ale pora założyć portki z długimi nogawkami.
I wiecie co?
Żadnych nie moge zapiąć.
Włożyć spoko, nogi, dupcia ok. A w pasie ni cholery.
Pewnie za dwa dni pojadę sobie kupić nowe i będzie po problemie, ale że też od czasu osiądnięcia w Borach tak się od piwska roztyłem? Porażka.
Muszę to sobie przemyśleć, a tymczasem powqurqwiam ludzi krótkimi portkami.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
Respect dla Fircyka.
Ja za to zawsze, ale to zawsze chodzę z rozpiętą kurtką.
Idę na piwo do takiego jednego przybytku.
O piwie nie ma co za dużo pisać
trzeba je pić.
HA!!! Mądre co nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A niech tam.
Se pewnie Stwór pomyśli, że jakowyś wkład ma. A niech se myśli, akurat Stworowi nie powinno zaszkodzić.

Paulaner Hefe-Weiβbier systemu Naturtrüb.
Producent: Paulaner Brauerai GmbH & Co. KG w Monachium.
Zawartość alko 5,5%.
Kolor: pełny miód, nieklarowne, co spowodowane jest faktem niefiltrowania piwa po fermentacji. W Niemczech pijałem też piwo filtrowane tego typu, ale to dla mnie nie to.
Dla potrzeb oceny zakupiłem 3 czteropaki w cenie 19,47 zł za czteropak w firmie Selgros (byłem dzisiaj w Gdańsku bo u mnie już dwie doby nie ma prądu, znaczy nie było, teraz jest).
Piana bardzo drobna, perlista, utrzymuje się nieprawdopodobnie długo.
Smak bardzo specyficzny, jak to przy piwach pszenicznych bywa, wyrazisty, rześki, odświeżający, pobudzający, zaostrzający apetyt, bez goryczki charakterystycznej dla piw jęczmiennych.
Piwo należy wlewać do szkła bardzo wolno i po ściance gdyż pieni się obficie. Ważne też, aby temperatura była niska.

http://2.bp.blogspot.com/_N2YYxgBmsRI/SVWfNSXhpeI/AAAAAAAAADA/pqDuKgwC9eI/s320/paulaner-hefe-weizen_bg.jpg

Ocena: mocne 4+.

Reasumpcja: piwo nie nadaje się do konsumpcji w celach alkoholowych. Znam je z wcześniejszych dokonań w BRD i upić się nim nie sposób, zaś wypić można hektolitry. Osobiście preferuję odmianę dunkel, a ja zawsze wolałem egzotykę. Godne piwo, dla smakoszy. Stocznia zapewne uzna je za sikacza, bo ze specjalem konkurować mu nie sposób. Tak jak nie sposób konkurować bolidowi ferrari z a6. Dla jednych będzie to piwo szlagierem, dla innych kwachem. Zdecydowanie dla koneserów, bo trunek to iście elitarny.

Jeśli ktoś nie pija piwa to to warto karto kupić aby obejrzeć piankę :-)

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Specjal mocny.

Nabyłem we wsi 4 butelki owego specyfiku po 2,40 za butelkę.
Produkcja: Grupa Żywiec.
Alko 7%.
http://webtrunki.pl/?k=p&id=3348&kat=113

Kolor: miodowy.
Piana: obfita, przyjemna, szybko opadająca i pozostawiająca po sobie kołnierzyk.
Smak: typowe piwo mocne, bez fajerwerków.
Ocena: 3.

Reminiscencje: piwo stoczniowe. Dobre na szybko, do pogadania, utrwalenia rauszu. Bez specjalnych walorów organoleptycznych. Wrażliwych zapewne odrzuci. Smakuje wszystkim znanym mi strażakom, sam się zastanawiam czemu ta grupa zawodowa go preferuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)

Ja od rana szwendałem się po Gdyni.
Właściwie to se na parę zwykłych-czarnych specjali pojechałem na Skwer Kościuszki przed 9 rano, nie ma lepszej pory roku niż obecna, aby tak przed południem niezobowiązująco sobie sączyć w samotności po knajpkach. Turystów wywiało zimno. W ogóle ludzi wywiało, nawet na kawę nikt się nie zjawił, a byłem w czterech miejscach. Super.
Cel miałem taki, żeby poszperać w gdyńskim antykwariacie za taką jedną książką.
Ale Ty Manson wiesz, specjal bardzo nostalgicznie i melancholicznie mnie nastraja. Nie wiem co za czort siedzi w tym browcu, ale po południu znalazłem się w Gdańsku na boisku mojej dawnej szkoły (tej najulubieńszej) opierając się o bramkę spijałem n-tego specjala , patrząc na dekarzy układających dachówkę na żeńskiej stronie internatu, doszedłem do wniosku, że akademiki WSM-ki to pikuś z internatem ZSŁ. Tu to się kiedyś działo. Ech.
Potem przemknąłem 2cm nad ziemią przez Starówkę, którą znam jak własną kieszeń i te miejsca nad motławą gdzie na długiej przerwie pomiędzy polskim a historią piliśmy EB. Celowo, bo historyca była jedną z najpiękniejszych kobiet jakie w życiu widziałem. W dodatku powalająco się ubierała, była inteligentnym, świetnym pedagogiem. Poza tym lubiła mnie najbardziej z całej klasy. Do dziś nie zapomnę, kiedy przed maturą z ocen wychodziła mi mocne 3 a ona walnęła mi 5, miny moich kumpli - bezcenne. Na głośne zarzuty odparła krótko:
-na oceną na świadectwie maturalnym pracowało się całe 5lat.
I tak se sunąłem tą Starówką i trafiłem wreszcie prawdziwy antykwariat i poszukiwaną knigę. Polecam adres dla czytających: ul Piwna 54. Poza książkami są mapy, grafika, ryciny, obrazy. Ceny zdroworozsądkowe.
Trochę knajpy się pozmieniały na Starym Mieście, a poza tym nie zmienia się nic.
Teraz remusiątka mam.


ps w bomi widziałem japońskie asahi, następnym razem kupię, nie chciało mi się tego targać dziś.




I nie zmienia się nic.



http://www.youtube.com/watch?v=DasZXo-v5Mw
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dębowe mocne.
Kupiłem 3 czteropaki.
Browar firmowany spod egidy Kampanii browarniczej z Poznania.
7% alko i na tym zapewne producent nie oszukuje.
Piwo dla drwali.
Testuję je sobie w klasycznym kuflu holsten premium, który dostałem od szefa night club'u na m/v Pomerania.

Chciałbym jakoś określić dębowe, ale się skubane nie daje łatwo.
Zdradliwe i chytre jest,
bo wrażeń smakowo-aromatycznych po sobie specjalnie
nie pozostawia
poza afirmacją swego "ja" przez pijącego, dając człowiekowi poczucie,
że jest we właściwym miejscu na Ziemi i o właściwym czasie w skali od Big Bang'u do naturalnej śmierci i wykonuje najwłaściwszą pod Słońcem czynność.
Wypiłem sześć i za każdym razem gdy otwieram puszkę
obiecuję sobie, że je ujarzmię w słowach,
co dębowe sobą prezentuje i recenzję napiszę,
a tu niemoc taka.

Dobre piwo na chłodne i pochmurne dni,
kiedy siedzi się na werandzie, w radio cicho brzęczy Kult
ścieli się papierem dno skrzynek
układa z szacunkiem i namaszczeniem
zimowe odmiany jabłek,
żeby do marca dotrzymały,
a za plecami,za szybą,
piec zawalony do full'a drewnem,
tak buzuje ogniem, że aż huczy.

Sumując: Dębowe powinno się pić bez pośpiechu, ale dużymi łykami.
Nie jest to piwo na letnie dni i parne wieczory.
Na jesień sprawdza się lepiej.
Ciężkie jest do określenia i za to 3+.

Kult Marność

"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chrzanione aktywne linki....


http://panoptycum.wrzuta.pl/audio/6rHZqgbMH0X/04_kult_-_marnosc
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozgryzłem dębowe.
Muli i zniewala umysł
w ilościach powyżej 6szt.
To nie jest piwo to mamrot.

Napiłbym się budweiser'a
albo normalnego niemieckiego Flensburgera
albo duńskiego Elephant'a.

Tylko to pierwsze jest w Tesco :))
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Próbuję piwo VIP z biedronki.
Niewiele ma to wspólnego z piwem, tak jak ja pojmuję ten trunek,
w związku z tym nie zasługuje, żeby się nad nim rozczulać i propagować, gdyż bardziej przypomina vip-ów z naszego politycznego światka, aniżeli typowy trunek zwany piwem.
Skoro przy polityce jesteśmy to Janusz Korwin Mikke odciął się od UPR i zakłada swoją platformę JKM. Oby ktoś wreszcie zmodyfikował tę nieudolną i przeżytą demokrację.
A póki co to czytam sobie takie cuś:
(bardzo podoba mi się punkt 15 i 19 :)

http://www.kliowkuchni.muzhp.pl/index.php?id=3&content=&aid=38
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:))))))) punkt 24

"Ocet piwny kto chce mieć dobry, potrżebá wziąć piwa dobrego (bo ze złego nie będzie ńic dobrego)..."

Jak to czytam panie Mansonie
to mam pana przed oczami
powaga.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson,
wyłowiono z Bałtyku 300letni browar z jakiegoś żaglowca,
piszą, że niby to piwo ma niemiły zapach :))
kłamstwo zwietrzę na odległość ;)
być może, nie dało by rady je wypić
ale jeść łyżeczką?
why not?
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piwo Leżajsk mocne 7% z Żywca.
(trafiłem ostatnią puszkę w Biedronce przy Chylońskiej, wg ekspedientki jutro ma być dostawa nowej partii)
Ciężko na podstawie jednego browca wyciągać górnolotne wnioski,
ale, ale...
Otóż mocny Leżajsk nie jest piwem złym.

Zwykły błękitny Leżajsk już został opisany przez Mansona.
Piwowarem nie jestem (chociaż wczoraj ciężko było mnie się wbić na wesele w roczny gajerek - chyba rozrosłem się w barach;)
Dodam tylko, że ten opisany Leżajk ma dla mnie smak
tłusty, śmietanowy, płaski, jednorodny, oliwny. Troszkę charakterystyczny jest dla mnie, być może to kwestia małej ilości co2 w produkcie, a może użytego rodzaju i jakości chmielu. Nie wiem, chyba to drugie. Właściwie zwykły sikacz poza wspomnianą tendencją i trendem w kierunku śmietankowości.

Ta "tłusta" nuta jest obecna również w piwie z serii mocnej.
I/ale nareszcie producent postarał się o to, że Leżajsk nie pozostaje obojętnym dla umysłu konsumenta.
Znaczy ma kilka koników więcej.
Kolor ma takiego bogatego złota - bardzo mi się podoba.
Piana stosunkowo szybko ucieka.
Daję silne 3+,

Zaraz po degustacji, dla porównania, napełniłem pokal heinekenem butelkowym (ca650ml, też z biedronki i też z Żywca)
W smaku i kolorze przegrywa z kretesem. Piana tylko dłużej żyje, pewno Holendrzy wycyganili dotację z Unii na eksperymenty z pianą ;)) Poza tym Heineken w zapachu jest podperfumowany jak niemiecka tania wódka.

"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wziąwszy pod uwagę sugestie z pierwszego postu w tym temacie ( a może teamie) kupiłem 1 (słownie jednego) strong'a z browaru Jabłonowo w Carrefour w Chyloni.
http://www.jablonowo.pl/site/0/0/2,produkty/4,strong

Dla testu.
IIIiiiii.......
Ojej - krzyknął c.

Jeśli tak smakowały przedwojenne warszawskie browary, to kurde blaszka... 5 dniowa kawa lepiej smakuje.
Ale zapobiegawczy jestem, bo kupiłem też siatkę butelkowych kaprów po drodze.
Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie dokończyłem piwa i w dodatku je wylałem do zlewu :-( (chyba pierwszy raz w życiu, trochę mi teraz głupio)
W chwili bieżącej wrażenia po strong'u z Jabłonowa zmywam namiętnie kaprami, trzeci dopiero pomógł.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piwo irlandzkie mocne.
Producent: Browar Krajan Nakło.
http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=734
Zakupione celem oceny w sieci POLO w cenie 3,79 za butelkę.

Barwa: piękna, ciemnoczerwona, wielce obiecująca.
Piana: obfita,w stylu guiness, piękna, obiecująca, szybko opadająca w trunek.
Smak: ... a niech was jasna cholera świśnie. Jak się piwo dosładza, to sie pisze na etykiecie "dosładzane" i każden jeden wie, czego się spodziewać. Tymczasem mądrale z Krajana napisali: "słód jęczmienny, barwnik e150c".
My cwaniaki to wiemy, że e150c to karmel amoniakalny, mniej cwanych zapraszamy na wikipedię. No myślałem, że to do zabarwienia. A mądrale tym słodzą piwo. Chociaż źle się wyraziłem, oni tym sładzą słód jęczmienny, uprzednio rozcieńczony wodą, bo alko w tym minimum.

Reminiscencje: mądrale, uwarzyliście syf i wciskacie ludziom pod nazwą piwa. Jak będe miał ochotę namówić Szuroczkę na piwo, to jej posłodzę cukrem, zapewne brązowym. A wy powinniście się za ten trunek smażyć w piekle dłużej i w wyższej temperaturze niż browarnicy z Żywca. Na pohybel takim majstrom.
Ocena: 0!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha

ocena 0
to nie kupię.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam taką nie najnowszą książkę pt: "Czy wiesz co jesz" Z.P. Zagórskiego, która mówi, iż w załącznikach dawnego MZiOS dodawanie karmelu pozyskiwanego metodą amoniakalną (czyli E150c, ta literka c to dość ważna tu akurat jest, poważnie piszę teraz) jest nie dopuszczalne do dodawania do produktów spożywczych.
Albo coś ostatnio w załącznikach pozmieniali, albo nas z premedytacją trują. I to piwem.

Sam E150 to oki jest. Bo to karmel, palony cukier ino.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Biżuteria jako prezent? (45 odpowiedzi)

Hej, szukam prezentu dla koleżanki i widziałam ostatnio w sieci firmę, która robi dość unikatową...

Klimatyzacja w biurze (71 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Grajdołki (410 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry